Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 273
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dziś to nawet w łóżku spał:eviltong: byłam w szoku bo nigdy nawet nie próbował a dziś rano taka niespodzianka.:crazyeye::loveu:
potem wstawie fotke.


no ucieszył się, pies kocha mimo wszystko, a on z Pania byl 3 lata.

Posted

Tak. Forest juz w swoim domu. Pani bardzo sie cieszyla, az sie poplakala. Dziewczyny mowia, ze kobieta bardzo w porzadku i warunki sa ok. Forest dostaje jesc 4 razy dziennie, 3 razy dziennie chodzi na spacery. Chyba tez sie stesknil za pania :) Wiecej napisza dziewczyny.

Posted

Ja też bym bardzo chciała żeby Forest był w domu, delikatnie to sugerowałyśmy. Zobaczymy. Pani napawdę zależy na nim. Szukała go tak jak umiała.
Dba o niego. Forest chodzi na regularne spacery 3 razy dziennie, 4 razy dziennie jest karmiony.
Doradziłyśmy też czipa. Zostałysmy miło przyjęte. Forest a raczej Borys jest szczęśliwym psem. Ni
Pani nawet rozważała sama kastrację ale miała obawy. Poprosiłyśmy o spłatę rachunku u naszego weterynarza, bo kielecki jest spłacony, zresztą tak ustaliłyśmy.
Pani ma zrobić przelew.
Zadzwonie do Pani jutro i spytam jak się ma Bosysek.

Tak myslałam. Pies miał naprawdę duzo szcześcia, że nie pojechał do Tych i że tata Wiki nie wydał go komuś z kiec. Bo wtedy i on by tęsknił za domem i Pani która z pewnością go kocha też byłaby niepogodzona. To wszystko dobrze się ułożyło.

Posted

no to całe szczęście, że się tak pięknie wszystko wyjaśniło i skończyło :)
ale zaczipować go powinna koniecznie, skoro sobie Borys lubi samotne wycieczki urządzać!

Posted

ech, naprawdę historia Foresta zakończyła się super dla Pani i niego samego. Pomimo, że smutno bez niego, to cieszę się i ja i mój mąż, że tak sie ułozyło.
Pies jest tam szczęśliwy, ma naprawde dobre warunki.
Pani pewnie przemysli kwestie wpuszczania go do domu, zobaczymy.
No cóż, Ania napisała w sumie wszystko.
Bądź szczęśliwy "mały" i bądź grzeczny :)

Posted

Ja na sam koniec chcialam jeszcze podziekowac Justysiek i Ani102 za ogromne zaangazowanie w opiekę nad Forestem. Dzieki Wam ten pies wrocil do kochajacej wlascicielki, a nie skonczyl na lancuchu. Dziekuje tez wszystkim wspierajacym duchowo, bazarkowo i w kazdy inny sposob!

Posted

Linssi napisał(a):
Ja na sam koniec chcialam jeszcze podziekowac Justysiek i Ani102 za ogromne zaangazowanie w opiekę nad Forestem. Dzieki Wam ten pies wrocil do kochajacej wlascicielki, a nie skonczyl na lancuchu. Dziekuje tez wszystkim wspierajacym duchowo, bazarkowo i w kazdy inny sposob!



A ja dziękuje w imieniu swoim i zapewne Ani, Tobie Aniu, za pomoc, rady i za wszystko:loveu::loveu::loveu:

cieszę się ogromnie, że Borys już w swoim domku:loveu:
choć smutno tu bez niego:-(


dziekuje, też Ani102 i wszystkim ciotkom pamiętającym, wypowiadajacym się i kupujacym na bazarkach :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi:

Posted

Cioteczki, cieszę się że Forest jest już w swoim domu. Jednak napiszcie proszę, czy będziecie mieć kontakt z Panią? Czy teraz będzie chodził w obroży? Szkoda, że się go nie wyciachało... Dajcie znać, jeśli będziecie coś wiedzieć.

Posted

Cantadorra napisał(a):
Cioteczki, cieszę się że Forest jest już w swoim domu. Jednak napiszcie proszę, czy będziecie mieć kontakt z Panią? Czy teraz będzie chodził w obroży? Szkoda, że się go nie wyciachało... Dajcie znać, jeśli będziecie coś wiedzieć.


tak kontakt z Panią mamy, bardzo miła osoba, umówiłyśmy się za jakiś czas go odwiedzić, tak bedzie chodził w obroży, Pani ma zakupić adresówke i sprawić mu czipa.
Psiak został wykastrowany i wybadany na wszystkie prawie strony, ponieważ traktowałyśmy go jako psa bezdomnego/wyrzuconego. Takze mamy nadzieje ze juz bedzie ok :)

Posted

justysiek napisał(a):
tak kontakt z Panią mamy, bardzo miła osoba, umówiłyśmy się za jakiś czas go odwiedzić, tak bedzie chodził w obroży, Pani ma zakupić adresówke i sprawić mu czipa.
Psiak został wykastrowany i wybadany na wszystkie prawie strony, ponieważ traktowałyśmy go jako psa bezdomnego/wyrzuconego. Takze mamy nadzieje ze juz bedzie ok :)

Kawal dobrej roboty, justysiek zrobilyscie! Szacun.

Posted

Cantadorra napisał(a):
Kawal dobrej roboty, justysiek zrobilyscie! Szacun.



no starałyśmy się :)
wielki szacun też dla Ani102 i podziekowania dla Linssi, sama nie dałabym rady:eviltong:

Posted

fioneczka napisał(a):
qrde ... żeby tak każdy bezdomniak okazał się poszukiwanym i kochanym psiakiem ... marzenia takie tam :oops:

to co Justynka ... DT wolne :cool3:



tak:)
ale narazie jestem na rehabilitacji i prawdopodobnie druga operacja...

ale zobaczymy.

Posted

Ja dzwoniłam w tamtym tygodniu, wszystko w porządku.
justysiek była teraz u Pani bo ja zostawiłąm czapke więc przy okazji po nią pojechała. Forest ma się świetnie, je, przytył. Chyba tak tęsknił za swoim domem.
Pani nas zaprosiła oczywiście, naprawdę bardzo miła kobieta.

Pani zrobiła przelew dziś prawdopodobnie pójdziemy uregulować rachunek u weterynarza.

Zostały po Foreście tabletki z glukozaminą, uzył jedną może komuś wysłać? Kojarzycie komu byłyby potrzebne? Kilka tabletek Encortonu mam, tylko jestem taka niegramotna, że stukłam opakowanie, tak to byśmy oddały.

Posted

[quote name='Linssi']Dziewczyny, dzwonilyscie moze do Boryska? Ciekawe jak ta lapencja jego sie goi...[/QUOTE]


bylam osobiscie w pt,
Borys przytył, wyglada kwitnaco,
Pani nie mogla sie go nachwalic, ponoc zachowuje sie jakby ze szkolenia wrocil.
uwaza na spacerach, nie odbiega,
spi teraz w kotlowni na swoim kocyku,
ma menu jak psi arystokarta:)
łapka goi sie powoli, ale sie goi:)
pani zastosowała sie do naszych rad, wykupila masc i dawala leki.

Posted

Borysek wrócił do domu ... mam nadzieję ze mi wybaczy ... i Wy także

[SIZE="3"]

Do dziś nie miała nawet własnego imienia ... dziś nadałam jej imię Wiki

Wiki to młodziutka suczka, weksploatowana i porzucona jak niepotrzebny śmieć.
Wiem, że jej historia jest niemal identyczna jak wszystkich innych psiaków jednak ... spójrzcie w te oczy, które błagają o pomoc


[SIZE="3"]

http://www.dogomania.pl/threads/221204-STRACH-i-PRZERAŻENIE-...-WIKI-sunia-w-typie-AST?p=18411835#post18411835

Strach i przerażenie to jedyne co teraz czuje. Sprawmy razem, po raz kolejny aby psie oczy znowu zaczęły błyszczeć ... aby wróciła wiara w człowieka

Jest szansa na umieszczenie jej w hotelu ... dlatego znowu proszę Was o pomoc.
O deklaracje stałe i jednorazowe choćby najmniejsze.
Koszt hotelu to 450 zł / miesiąc ... podróż w dwie strony ok 1100 km czyli ok 500 zł

Bez Was ta mała nie ma szans ... schronisko jej nie wysterylizuje, przynajmniej teraz ... nie ma gdzie umieścić jej po operacji ... jeśli "trafi się" zainteresowany zabierze ją i być może dokończy dzieła które już zostało rozpoczęte ... sunia już nie raz rodziła

PROSZĘ pomóżcie ...


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...