Linssi Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Foruś zasluguje na cos wiecej niz buda i kojec... Jak mozna NIE chciec psa w domu???? nigdy tego nie zrozumiem... Quote
justysiek Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 dziś to nawet w łóżku spał:eviltong: byłam w szoku bo nigdy nawet nie próbował a dziś rano taka niespodzianka.:crazyeye::loveu: potem wstawie fotke. no ucieszył się, pies kocha mimo wszystko, a on z Pania byl 3 lata. Quote
Linssi Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 Tak. Forest juz w swoim domu. Pani bardzo sie cieszyla, az sie poplakala. Dziewczyny mowia, ze kobieta bardzo w porzadku i warunki sa ok. Forest dostaje jesc 4 razy dziennie, 3 razy dziennie chodzi na spacery. Chyba tez sie stesknil za pania :) Wiecej napisza dziewczyny. Quote
erka Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 A może mogłaby go chociaż trzymać w domu, dopóki ta rana się nie zagoi , na dworze, jeszcze w taką pogodę, to znowu będzie się paprać. Quote
Ania102 Posted January 6, 2012 Author Posted January 6, 2012 Ja też bym bardzo chciała żeby Forest był w domu, delikatnie to sugerowałyśmy. Zobaczymy. Pani napawdę zależy na nim. Szukała go tak jak umiała. Dba o niego. Forest chodzi na regularne spacery 3 razy dziennie, 4 razy dziennie jest karmiony. Doradziłyśmy też czipa. Zostałysmy miło przyjęte. Forest a raczej Borys jest szczęśliwym psem. Ni Pani nawet rozważała sama kastrację ale miała obawy. Poprosiłyśmy o spłatę rachunku u naszego weterynarza, bo kielecki jest spłacony, zresztą tak ustaliłyśmy. Pani ma zrobić przelew. Zadzwonie do Pani jutro i spytam jak się ma Bosysek. Tak myslałam. Pies miał naprawdę duzo szcześcia, że nie pojechał do Tych i że tata Wiki nie wydał go komuś z kiec. Bo wtedy i on by tęsknił za domem i Pani która z pewnością go kocha też byłaby niepogodzona. To wszystko dobrze się ułożyło. Quote
brzośka Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 no to całe szczęście, że się tak pięknie wszystko wyjaśniło i skończyło :) ale zaczipować go powinna koniecznie, skoro sobie Borys lubi samotne wycieczki urządzać! Quote
justysiek Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 ech, naprawdę historia Foresta zakończyła się super dla Pani i niego samego. Pomimo, że smutno bez niego, to cieszę się i ja i mój mąż, że tak sie ułozyło. Pies jest tam szczęśliwy, ma naprawde dobre warunki. Pani pewnie przemysli kwestie wpuszczania go do domu, zobaczymy. No cóż, Ania napisała w sumie wszystko. Bądź szczęśliwy "mały" i bądź grzeczny :) Quote
Linssi Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Ja na sam koniec chcialam jeszcze podziekowac Justysiek i Ani102 za ogromne zaangazowanie w opiekę nad Forestem. Dzieki Wam ten pies wrocil do kochajacej wlascicielki, a nie skonczyl na lancuchu. Dziekuje tez wszystkim wspierajacym duchowo, bazarkowo i w kazdy inny sposob! Quote
justysiek Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Linssi napisał(a):Ja na sam koniec chcialam jeszcze podziekowac Justysiek i Ani102 za ogromne zaangazowanie w opiekę nad Forestem. Dzieki Wam ten pies wrocil do kochajacej wlascicielki, a nie skonczyl na lancuchu. Dziekuje tez wszystkim wspierajacym duchowo, bazarkowo i w kazdy inny sposob! A ja dziękuje w imieniu swoim i zapewne Ani, Tobie Aniu, za pomoc, rady i za wszystko:loveu::loveu::loveu: cieszę się ogromnie, że Borys już w swoim domku:loveu: choć smutno tu bez niego:-( dziekuje, też Ani102 i wszystkim ciotkom pamiętającym, wypowiadajacym się i kupujacym na bazarkach :loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: Quote
Martika&Aischa Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Cioteczki proszę zajrzyjcie :( 2 maleńkie suczki wyrzucone na ulice :( mamy czas do 17.00 http://www.dogomania.pl/threads/220628-Dwie-maleńkie-sunie-wyrzucone-na-ulicę-!!!-Mama-i-córcia-!!!-Pomóżcie-Proszę-!!! Quote
Cantadorra Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Cioteczki, cieszę się że Forest jest już w swoim domu. Jednak napiszcie proszę, czy będziecie mieć kontakt z Panią? Czy teraz będzie chodził w obroży? Szkoda, że się go nie wyciachało... Dajcie znać, jeśli będziecie coś wiedzieć. Quote
justysiek Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Cantadorra napisał(a):Cioteczki, cieszę się że Forest jest już w swoim domu. Jednak napiszcie proszę, czy będziecie mieć kontakt z Panią? Czy teraz będzie chodził w obroży? Szkoda, że się go nie wyciachało... Dajcie znać, jeśli będziecie coś wiedzieć. tak kontakt z Panią mamy, bardzo miła osoba, umówiłyśmy się za jakiś czas go odwiedzić, tak bedzie chodził w obroży, Pani ma zakupić adresówke i sprawić mu czipa. Psiak został wykastrowany i wybadany na wszystkie prawie strony, ponieważ traktowałyśmy go jako psa bezdomnego/wyrzuconego. Takze mamy nadzieje ze juz bedzie ok :) Quote
Cantadorra Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 justysiek napisał(a):tak kontakt z Panią mamy, bardzo miła osoba, umówiłyśmy się za jakiś czas go odwiedzić, tak bedzie chodził w obroży, Pani ma zakupić adresówke i sprawić mu czipa. Psiak został wykastrowany i wybadany na wszystkie prawie strony, ponieważ traktowałyśmy go jako psa bezdomnego/wyrzuconego. Takze mamy nadzieje ze juz bedzie ok :) Kawal dobrej roboty, justysiek zrobilyscie! Szacun. Quote
justysiek Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 Cantadorra napisał(a):Kawal dobrej roboty, justysiek zrobilyscie! Szacun. no starałyśmy się :) wielki szacun też dla Ani102 i podziekowania dla Linssi, sama nie dałabym rady:eviltong: Quote
fioneczka Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 qrde ... żeby tak każdy bezdomniak okazał się poszukiwanym i kochanym psiakiem ... marzenia takie tam :oops: to co Justynka ... DT wolne :cool3: Quote
justysiek Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 fioneczka napisał(a):qrde ... żeby tak każdy bezdomniak okazał się poszukiwanym i kochanym psiakiem ... marzenia takie tam :oops: to co Justynka ... DT wolne :cool3: tak:) ale narazie jestem na rehabilitacji i prawdopodobnie druga operacja... ale zobaczymy. Quote
Cantadorra Posted January 11, 2012 Posted January 11, 2012 Dziewczynki, zajrzyjcie tutaj http://www.dogomania.pl/threads/220100-Suczka-zakopana-%C5%BCywcem-za-t%C4%99czowym-mostem/page21 Onek i pekińczyk pod płotem. Może ktoś ma jakiś pomysł? Pomóżcie. Quote
Linssi Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Dziewczyny, dzwonilyscie moze do Boryska? Ciekawe jak ta lapencja jego sie goi... Quote
Ania102 Posted January 16, 2012 Author Posted January 16, 2012 Ja dzwoniłam w tamtym tygodniu, wszystko w porządku. justysiek była teraz u Pani bo ja zostawiłąm czapke więc przy okazji po nią pojechała. Forest ma się świetnie, je, przytył. Chyba tak tęsknił za swoim domem. Pani nas zaprosiła oczywiście, naprawdę bardzo miła kobieta. Pani zrobiła przelew dziś prawdopodobnie pójdziemy uregulować rachunek u weterynarza. Zostały po Foreście tabletki z glukozaminą, uzył jedną może komuś wysłać? Kojarzycie komu byłyby potrzebne? Kilka tabletek Encortonu mam, tylko jestem taka niegramotna, że stukłam opakowanie, tak to byśmy oddały. Quote
justysiek Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 [quote name='Linssi']Dziewczyny, dzwonilyscie moze do Boryska? Ciekawe jak ta lapencja jego sie goi...[/QUOTE] bylam osobiscie w pt, Borys przytył, wyglada kwitnaco, Pani nie mogla sie go nachwalic, ponoc zachowuje sie jakby ze szkolenia wrocil. uwaza na spacerach, nie odbiega, spi teraz w kotlowni na swoim kocyku, ma menu jak psi arystokarta:) łapka goi sie powoli, ale sie goi:) pani zastosowała sie do naszych rad, wykupila masc i dawala leki. Quote
brzośka Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 pięknie :) całe szczęście, że chłopak wrócił do swojego domku, na pewno tęsknił za panią ciotki, zajrzyjcie proszę na bazarek dla staruszki DONki :) http://www.dogomania.pl/threads/221097-kolorowe-kubeczki-(i-nie-tylko)-dla-naszej-Saszeczki-)-do-23.01.-(edycja-II)#post18396207 Quote
fioneczka Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 Borysek wrócił do domu ... mam nadzieję ze mi wybaczy ... i Wy także [SIZE="3"]Do dziś nie miała nawet własnego imienia ... dziś nadałam jej imię Wiki Wiki to młodziutka suczka, weksploatowana i porzucona jak niepotrzebny śmieć. Wiem, że jej historia jest niemal identyczna jak wszystkich innych psiaków jednak ... spójrzcie w te oczy, które błagają o pomoc [SIZE="3"] http://www.dogomania.pl/threads/221204-STRACH-i-PRZERAŻENIE-...-WIKI-sunia-w-typie-AST?p=18411835#post18411835 Strach i przerażenie to jedyne co teraz czuje. Sprawmy razem, po raz kolejny aby psie oczy znowu zaczęły błyszczeć ... aby wróciła wiara w człowieka Jest szansa na umieszczenie jej w hotelu ... dlatego znowu proszę Was o pomoc. O deklaracje stałe i jednorazowe choćby najmniejsze. Koszt hotelu to 450 zł / miesiąc ... podróż w dwie strony ok 1100 km czyli ok 500 zł Bez Was ta mała nie ma szans ... schronisko jej nie wysterylizuje, przynajmniej teraz ... nie ma gdzie umieścić jej po operacji ... jeśli "trafi się" zainteresowany zabierze ją i być może dokończy dzieła które już zostało rozpoczęte ... sunia już nie raz rodziła PROSZĘ pomóżcie ... Quote
egradska Posted January 16, 2012 Posted January 16, 2012 ONKOWE dobre duchy, ratunku!!!!!!!!!!!!!1 Megapilnie potrzebna pomoc dla Kanisa z mojego podpisu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.