Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jutro zabieramy psa na przeswietlenie. Wet go dokladnie zbada i wreszcie dokladnie bedziemy wiedziec, na czym stoimy. Najgorszy jest chyba brak informacji, bo nie wiadomo w ktora strone sie ruszyc.

  • Replies 273
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

justysiek napisał(a):
(...)
mój mąż jest w nim zakochany i z wzajemnością :)

to po co mu szukać innego domku :p

trzymam kciuki za psiaczka! oby to nie było nic groźnego...

Posted

Linssi jedzie z Forestem do Kielc jutro na RTG. Miałysmy dzis z justysiek zabrać go na przeswietlenie do przychodni chociaz zeby sie wstepnie dowiedziec co mu dolega.
Wziełysmy Foresta do samochodu, jechał pieknie, był grzeczny i zadowolony. Wyszłyśmy na kilka minut z samochodu zapytac czy jest mozliwe zrobienie zdjecia, po powrocie pies przywitał nas warczeniem i pustym, psychodelicznym, spojrzeniem. Wziełysmy go z samochodu, po kilku minutach załapał i poznał nas.
Pojechałysmy do weta. Sytuacja sie powtórzyła tylko była krótsza.
Wet sugeruje, że moze to być problem behawioralny jednak nie wyklucza zmian neurologicznych.

Posted

A poza tą "akcją" o której pisze Ania, pies to niemal ideał, przynajmniej u nas, swietnie chodzi na smyczy, umie siad, daj łapę i leżeć :) jest bardzo karny, gdy warczy do psa wystarczy powiedzieć: spokój i jest ok.
On jak zobaczy mojego męża to jest szaleństwo, chce się bawić, liże, radości co niemiara :)

Dziś jak zobaczył ze wychodzę i podchodzę do bramy, to tak zacieszał, że aż smiać mi się chciało :)
do ludzi ok jak najbardziej lagodny, do suk, też bez ekscytacji, ale psów nie lubi.
nie wiem jak do dzieci, bo takowych nie posiadam, kotów nie lubi.
z moich obserwacji - on raczej nie nadaje sie do mieszkania w bloku, on w domu długo nie zagości, może dlatego, że u mnie ogrzewanie jest podłogowe i mu za gorąco, za jakis czas zaczyna się kręcić i chce wyjść.
Nie mówię absolutnie, ze ma isc do kojca, ale moze mieszkac w budzie ocieplanej, ale dobrze by bylo jak by mógł wejść sobie do domu, bo to lubi :)

Posted

Evelynkaa napisał(a):
Nie oszukujmy się ale pies po przejściach może różnie reagować i również mieć ukryte choroby, z tym trzeba się liczyć. Ja jestem dobrej myśli i trzymam kciuki za Foresta :)


też jestem takiego zdania, mam nadzieję, że uda się go zdiagnozować.

Posted

Forest nie ma dysplazji ani innych zwyrodnien, przynajmniej w odcinku ledzwowym kregoslupa. Co prawda jeden staw biodrowy jest w troche gorszym stanie niz drugi, ale nie ma tragedii. Wet usunal mu tez dzis wilczy pazur. Poki spal, udalo mi sie wyciac troche koltunow z siersci, a ma jej troche. Wazy 35 kg, a wiec nie jest z niego znowu taki byk, jak by sie moglo wydawac.
Duzo wiekszym problemem jest jego zachowanie. Mam wrazenie, ze ma jakas fiksacje na punkcie wysiadania z auta, kiedy siedzi w nim sam. Dopoki na tylnym siedzeniu siedzial z Ania102, to i z wyjsciem nie bylo problemu. Za to, gdy odwiozlysmy go juz do Justysiek, za chiny ludowe nie chcial wyjsc, warczal, obnazal zeby. Reagowal tak nawet na samo mowienie do niego. Ja podejrzewam, ze problem stanowi wlasnie to tylne siedzenie w aucie i wysiadanie. Poza tym cala droge byl bardzo grzeczny. Rachunek za pierwsza wizyte i zdjecia - 240 zl. Wedlug mnie, na chwile obecna, nie moze pojsc do nowego domu niestety. Ania102 i Justysiek beda go obserwowaly i cwiczyly jazde w samochodzie, ale i tak bede chciala skontaktowac sie z behawiorysta.

Posted

Wczoraj widziałam się z justysiek a dzis rozmawiałyśmy Forest niestety nie chodzi zbyt dobrze. Nie wiem co jest temu psu i powaznie zaczynam się martwic.
Na zdjęciach Rtg jak pisała Linssi żadnych zmian w stawach. Boję się, że przyczyna może być neurologiczna. Jak dalej diagnozować nie wiem?
2 letni pies którego zatacza przy chodzeniu to nie jest chyba normalne.
Jutro mamy wziąć Foresta do mnie, żeby zapoznał sie z dziewczynami z którymi spedzi święta:) Porobimy mu tez nowe zdjecia.

Myslę, że jutro go tez odrobaczymy. Ze wzgledu na to, że wydłuza nam się tymczasowanie musimy zakupić karmę i witaminy. Wezmę coś jutro na krechę.
Wystawiam bazarek.
Linssi porozmawiaj z tym wetem u którego byłysmy co radzi.

Posted

Test na moje psy wyszedł ujemnie. Forestowi żadna z moich urodziwych suczek sie nie spodobała, na każdą warczał. Był zazdrosny o nas, pomimo tego, że bedąc sam wcale nie zwraca na siebie nadmiernie uwagi.
Gabi go tak obszczekała, ze w końcu wszystkie wyladowały zamknięte w pokoju. Wydaje mi sie, że to mimo wszystko nie znaczy, że on nie jest w stanie dogadać się z żadnym psem, po prostu w tej chwili cieszy się, ze komuś na nim zależy i nie ma ochoty się tym dzielić, dlatego stara się eliminować.

Dziś wet dał mi 2 dawki NLPZ, w środę jedziemy na badania krwi.
Robali pozbędziemy się w środe bo żle wyliczyłam oczywiście.

Posted

musi być psim jedynakiem i trafić do osoby, która będzie umiała z nim pracować, trzeba być wobec niego konsekwentnym, bo jest uparty :) jak coś sobie postanowi to musi tak być i koniec.

Posted

[quote name='justysiek']musi być psim jedynakiem i trafić do osoby, która będzie umiała z nim pracować, trzeba być wobec niego konsekwentnym, bo jest uparty :) jak coś sobie postanowi to musi tak być i koniec.
to może on jest akita a nie ON, bo jak bym o naszym Merlinie czytała :cool3:

Posted

brzośka napisał(a):
to może on jest akita a nie ON, bo jak bym o naszym Merlinie czytała :cool3:


może :)


Forest dziś dostał mega biegunki, bardzo go meczyło :-( teraz jest strasznie ospaly, prawie nic nie zjadł, ma jakby załzawione oczy, boję się o niego bo jest chyba nie szczepiony, bynajmniej odkad jest u mnie, zeby tylko jakieś świnstwo go nie dopadło, kurde jakiego ten pies ma pecha :-(

Posted

Ciekawe jak justysiek przetrwala noc z naszym srolem. mysle, ze to moze byc reakcja na lek na stawy...
wczoraj justysiek podala mu pyralgin jeszcze, bo Forest mial chyba goraczke. jesli by mu sie nie poprawilo, to dzis ma z nim pojechac do weta. biedny ten psina, bo co i rusz ma jakies klopoty :(

Posted

Zaniosłam wilczego pazura do badania hist-patol. Koszt 30 zł. A w Kielcach byłoby za 180...jest różnica.
I tak jedziemy do weta bo pobierzemy krew do badań. Mam nadzieję, że z tym psem źle nie jest i chciałabym tylko panikować.
Ta biegunka jak najbardziej może być reakcją na leki p/zapalne i antybiotyki, tylko kolor z tego co mówiła justysiek trochę przerażający...
Linssi Ci ludzie dali sobie spokój całkowicie czy pytali jeszcze o niego?

Posted

Ania, podalam im nr do Ciebie. Po mailu informacyjnym w sprawie wstrzymania adopcji, juz sie nie odezwali.

Justysiek, jak sie Forest dzis czuje? U mnie zostala jego ksiazeczka. Moze gdyby ktoras z Was byla w Kielcach to bym przekazala?

Posted

Linssi napisał(a):
Ania, podalam im nr do Ciebie. Po mailu informacyjnym w sprawie wstrzymania adopcji, juz sie nie odezwali.

Justysiek, jak sie Forest dzis czuje? U mnie zostala jego ksiazeczka. Moze gdyby ktoras z Was byla w Kielcach to bym przekazala?



dziś już troche lepiej,
noc minęła w miarę nieźle, po podaniu tabletki, zrobiło mu się lepiej, całą noc spał z nami w domu, i jak mu zimno było to wchodził na podłogowe, a jak za gorąco to na panele, ta biegunka dała mu spokój w nocy było ok. strasznie mu bulgota w brzuchu (aż słychać w pokoju) i widać, że ten brzuch go boli.

Nie pozwala sobie dotykać przednich łap i tylnych, chyba go bolą.

jestem umówiona z Anią do weta ok 13, bedziemy wiedzieć coś więcej.

a co do Kielc to jutro będziemy obie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...