Anula Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Dorotko!To tak jak z dzieciaczkami.Na wizyty jeździ się z zabaweczkami aby nie nudziły się a rodzice mogli spokojnie posiedzieć przy stole i pogawędzić. Dosia i Orlen jednym słowem CUDEŃKA! Jak ryzik,wchodzi,czy beee! Quote
docha Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Anula napisał(a):Dorotko!To tak jak z dzieciaczkami.Na wizyty jeździ się z zabaweczkami aby nie nudziły się a rodzice mogli spokojnie posiedzieć przy stole i pogawędzić. Dosia i Orlen jednym słowem CUDEŃKA! Jak ryzik,wchodzi,czy beee! Tak zawszy bywało, że woziliśmy torbę z akcesoriami ze sobą, ale już o tym zapomniałam, bo Dosia nie potrzebuje teraz zabawek do podróży, jej wystarczy byle patolek i jest szczęśliwa. Psia potrawa ryżykowa jeszcze nie wypróbowana :oops:. Dokładnie od Wigilii jestem chora, święta przeleżałam i dalej z tego nie mogę wyjść. jestem na antybiotykach i cherlam jak słoń. Quote
Anula Posted December 28, 2011 Posted December 28, 2011 O kurcze! I Ciebie dopadła choroba.Ja już jakoś wykurowałam się Teravlu sama ale też jeszcze cherlam.Ta pogoda to chyba nas wykończy.Wygrzewaj się w łóżeczku i nie daj się.Życzę powrotu do zdrówka i miziaki dla słodziaków. Quote
docha Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 Dzisiaj Orlen wytarzał się w ......czymś, w każdym razie wolałabym aby to było coś z padliny, a nie było lub łajna krowiego, też nie było to, qpa psia też nie. nawet nie chcę wnikać w analizę ...... obroża nówka poszła do śmieci. Ja zapewne się doprawiłam na wietrze, bo cherlam nieprzeciętnie. Potrawka kuraka z ryżem "Ja!" jest już podawana i nawet Dosia chętnie zagląda do michy. Quote
Anula Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Docha wracaj do zdrówka!Wiesz kaszel trochę trwa oby było samopoczucie lepsze to będzie okey.A jeżeli chodzi o wytarzanie się w czymś to normalka dużo psów to praktykuje a szczególnie kudłaczy i uwielbiają to.Moja Majka też dzisiaj próbowała się w czymś wypaplać ale na szczęście była na smyczy i z radochy nici. Cieszę się,że potrawka smakuje,też jest wyśmienita z chrząstek z indyka tylko bez skóry bo śmierdzi.Można dostać to cudo na kilogramy i wygląda jak mięsko gulaszowe.Ja kupuję dwa kilogramy,porcjuję i zamrażam.Te chrząstki zawierają kosteczki ale nie szkodliwe,że śmiało można podawać takie jakie są. Potrawka jest super na przybranie wagi ciała piesia.Można jeszcze dosypać minimalną ilość siemienia.Można też zastąpić ryż makaronem aby nie znudziło się jedzonko. Quote
docha Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 dzięki Aniu :loveu: ....a makaron jako psi przysmak to zagotować w ten sposób jak ryż? Quote
Anula Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 docha napisał(a):dzięki Aniu :loveu: ....a makaron jako psi przysmak to zagotować w ten sposób jak ryż? Tak samo tylko krócej,do gotującej wody wsypać i wyłączyć kuchenkę i pod przykryciem 15min i dojdzie.Odcedzić przelać zimną wodą i odsączyć. Quote
anetek100 Posted December 29, 2011 Posted December 29, 2011 Kochani przepraszam za offa, ale zapraszma na abzarek dla piesków ze Szczytna gdzie jest m.in. Bojka: http://www.dogomania.pl/threads/220141-Ciuszki-ikony-zgniatacz-kosmetyki-i-inne-na-psy-ze-Szczytna-12.01.-g.-20?p=18285159#post18285159 Quote
docha Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 wstawię parę zdjęć (słaba pogoda-słabe zdjęcia). Z Pana Psa robi się łobuz i co najgorsze kochany łobuz. Przestał się dogadywać z jednym z moich kocurów. Quote
Poker Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Dla Orlena, Dosi i Dochy oraz wszystkich cioteczek obecnych na wątku Quote
docha Posted January 2, 2012 Author Posted January 2, 2012 Wszystkim Wam życzę Szczęśliwego Nowego Roku !!!! Nowy Rok witaliśmy w Dreźnie, bez psów oczywiście. Tam jak co roku o tej porze rozpoczyna się wojna, katiusze walą ze wszystkich stron i jak co roku wszyscy zwyciężają :) Nasze psiaki zostały pod kontrolą ojca, przeżyły najazd fajerwerków bez stresów. Dosia nie boi się strzałów i huków, jedynie płoszy się od wizualnych efektów, Orlen widać również jest uodporniony na huki sylwestrowe. Zastanawiałam się, gdzie on dotychczas spędzał czas sylwestrowy. Quote
docha Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 Ostatnio na Orlenie w ciągu dwóch dni wyciągnęłam ok. 20 kleszczy :0 Pierwszy raz na oczy widziałam taką inwazję robactwa. Nie wiem jak to się stało, że rozłożyło się to na dwa dni. Za pierwszym razem wyciągnęłam mu ok. 10 malutkich- to było po powrocie z lasu, wydawało mi się, że był czyściutki, a na drugi dzień to samo, ale różnej wielkości były. Sama nie wierzę, że mogłam tak przeoczyć? Najgorsze jest to, że przy jednym pojawiła się czerwona otoczka, a po paru dniach otworzyła się rana. Wczoraj syn zaprowadził psa do weta. Niby nic złego, czymś zapryskał, pokrył sreberkiem i kazał przyjść w sobotę. Quote
Anula Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 A Orlen był zaszczepiony na wirusówki razem ze wścieklizną? Teraz ta pogoda chyba uaktywniła kleszcze.Dobrze,że napisałaś ja też chodzę z moimi chuliganami na łąkę.Muszę zakroplić łobotrasy przeciw kleszczom bo nie ma żartów. Quote
beta ata Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Drezno... Mmm, lubię :-) To specyficzne miasto i takie... nie calkiem niemieckie :-) Ja chyba najbardziej lubie takiemiejsce nad rzeką, gdzie spotykaja sie bębniarze i graja cały wieczór :-D I oni i ich publicznośc wygladają jak rzezimieszki, ale wszyscy są całkiem sympatyczni. No, o ile jeszcze tam przychodzą... A kleszcze, cóż, niestety są groxne, to nie mit wcale. Wiem cos o tym. Quote
docha Posted January 7, 2012 Author Posted January 7, 2012 (edited) beta ata napisał(a):Drezno... Mmm, lubię :-) To specyficzne miasto i takie... nie calkiem niemieckie :-) Ja chyba najbardziej lubie takiemiejsce nad rzeką, gdzie spotykaja sie bębniarze i graja cały wieczór :-D I oni i ich publicznośc wygladają jak rzezimieszki, ale wszyscy są całkiem sympatyczni. No, o ile jeszcze tam przychodzą... A kleszcze, cóż, niestety są groxne, to nie mit wcale. Wiem cos o tym. Też lubimy to miasto, jak nie mamy pomysłu na wolny czas to wpadamy tam na spacer z kawką i winkiem, bo to przecież region winiarski. W Dreźnie ciągle coś się dzieje, ostatnio stwierdziliśmy, że moglibyśmy tam mieszkać, tylko nasz młody ze swoją szkołą nas wstrzymuje od podjęcia radykalnych decyzji. Cała Saksonia jest urocza i zadbana. Nasz Dolny Śląsk też jest piękną krainą tylko potwornie zapuszczoną, tutaj w Polsce to nigdzie indziej nie chciałabym mieszkać tylko na naszym Śląsku. Orlen dzisiaj dopiero został zaszczepiony p/ wściekliźnie i wirusówkom. Wcześniej miał problemy żołądkowe, później ja podupadłam na zdrowiu( do dzisiaj ledwo łażę, mam poważne problemy z kręgosłupem w okolicach krzyżowych). Dzisiaj również został zaczipowany, ma swój numer ewidencyjny jak i paszport. Cały dzień jest śpiący i osowiały, chyba te szczepienia tak działają. Edit. ważyłam go dzisiaj i waży niecałe 13 kg. - wariował na wadze więc odczyt mało dokładny, ale na pewno przytył na naszym wikcie :) W poczekalni stała kobitka przyglądając się naszym wyczynom na wadze, gdy usłyszała, że pies nazywa się Orlen podeszła i oświadczyła, że zupełnie nie poznała Orlena, a znała go z jego pobytu w przychodni nawet go raz wyprowadzała na spacer- tak się zmienia nie do poznania Pan Pies orleński:) Edited January 7, 2012 by docha Quote
Maryna Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Zaglądam do Was i cieszę się,że wszystko w porządku Quote
docha Posted January 8, 2012 Author Posted January 8, 2012 dzisiaj pracowaliśmy z talerzykiem, pańcio doszedł do wprawy w rzutach, pięknie mu to wychodziło, pańcia nie za bardzo nadążała z foto :) Quote
Poker Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Śliczny Orlen,szczególnie na zdjęciu ze śmiejącym się pycholem Quote
Anula Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Ale przepiękna parka.Jak ja kocham oglądać takie fotki.Docha dziękuję to taka przyjemność oglądać Orlena pod cudowną opieką,odrzucając jego przeszłość na bok.Przepiękny jest nie ujmując nic Dosieńce. Quote
docha Posted January 8, 2012 Author Posted January 8, 2012 Troszkę Dosi, która szaleje tylko za patolkami Quote
Maryna Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 Dosia przecudna!!i fantastycznie ,,komponuje,,się z Orlenem:-)) Quote
docha Posted January 8, 2012 Author Posted January 8, 2012 Maryna napisał(a):Dosia przecudna!!i fantastycznie ,,komponuje,,się z Orlenem:-)) Maryna Ty to w dyplomacji powinnaś pracować :) Dzięki dziewczyny, my też widzimy jak psisko się zmienia z każdym dniem. Najbardziej się cieszę, że wczoraj wyrobilismy mu paszport i już może z nami podróżować cwaniaczek, bo On jest wielkim cwaniaczkiem. Może podróże go czegoś nauczą ;) W domu mam neta na tzw. dynksa i zdjęcia b. wolno ładują się albo po prostu nie wchodzą. Dzisiaj Dosia dokopała się najprawdopodobniej do zimującej ryjówki, oczywiście została zastopowana w odpowiedniej chwili, ale chciałabym wam pokazać w klatkach jak kopała kopczyk. Z uporem walczę z wklejeniem zdjęć. Quote
docha Posted January 8, 2012 Author Posted January 8, 2012 (edited) [quote name='Poker']Śliczny Orlen,szczególnie na zdjęciu ze śmiejącym się pycholem mnie też on cieszy na tym zdjęciu, oznajmia światu, że jest szczęśliwy tu i teraz :) Zdjęcia teraz łatwo weszły, to sobie co lepsze powstawiam. Orlen ma płową sierść i wtapia się jak kameleon w szare tło trawy. to jest mało ostre, nie potrafię robić zdjęć w ruchu, ale podoba mi się ta gonitwa, psy gonią po parówkową nagrodę ;) Edited January 9, 2012 by docha Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.