asiunia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Nie mam niestety czasu odpowiadać na kazdy post z osobna,więc postaram się w miarę ogólnikowo. Widzę że większość z Was,tutaj wypowiadających się w temacie "cyców"(chociaż samo słowo w sobie wydaje mi sie jakieś takie negatywne)nie ma dzieci więc jest tylko szczęśliwym teoretykiem,ale wydaje mu się że pozjadało wszystko rozumy-zmienią się okoliczności,zmieni się sposób myślenia;) Nigdy bym nie powiedział, że widok niemowlęcia przy piersi jest obrzydliwy. Musiałbym wtedy nazwać obrzydliwym widok wielu innych ludzi, konsumujących na różne sposoby rożne produkty w miejscach publicznych, a to jakoś nie budzi szczególnych kontrowersji [IMG]http://forum.gazeta.pl/i/emoticons/smile.gif[/IMG] Dużo bardziej gorszący i nieestetyczny jest widok osób nadużywających alkoholu w miejscach publicznych. Do widoku pijaka jednak przywykliśmy, a widok karmiącej matki jest postrzegany jako niesmaczny.Swoją drogą zastanawiam się ile z Was,tak na prawdę widziało matkę karmiącą- bo pierś widać tylko w momencie kiedy wyciąga się ją ze stanika i wkłada z powrotem-kiedy dziecko je całkowicie zasłania biust. Sama zakrywam się jeszcze pieluszką tetrową ale to dla komfortu mojego Olafa,a nie innych. Aha i nie w każdym mieście są wydzielone pokoje do karmień;) Quote
LadyS Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [B]asiunia[/B], nie pouczaj - wiele z nas wychowywało rodzeństwo, matka karmiła przecież przy nas piersią. I przeczytaj jednak uważniej, co się pisze - większość nie ma NIC przeciwko dyskretnemu karmieniu piersią, nawet czasem nie widać, że matka karmi - da się to widać zrobić tak, żeby nie raziło w oczy. Wszyscy mają coś przeciwko wywalaniu CYCÓW - tak, cyców właśnie - w imię zasady "jestem wyzwoloną kobietą i karmię piersią tak, żeby [U]wszyscy[/U] widzieli". Nikt nie mówi, że matka ma nie karmić publicznie - tylko niech robi to tak, żeby nie rzucało się w oczy. Na pijaka wzywa się policję, na pijących w miejscu publicznym też - na matkę rozumiem, że też trzeba, bo się obnaża? Pomyśl trochę, zanim wysnujesz jakieś porównanie. 1 Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 ja to jeszcze bym dodala jedna opowiastke. kilka lat temu pracowalam w korporacji na openspejsie. w porze obiadowej moja kolezanka wyjela sobie wielka bule cuchnaca kielbasa i czosnkiem. wolalabym, zeby nakarmila kogos przy mnie piersia. Quote
Seidhe Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Ale wywołałam burzę:D Napisałam to tak a nie inaczej-czyli o wywalonym cycku, ponieważ dla mnie takie sytuacje są krępujące. Są przecież chusty, można sie przykryć, można zrobić to dyskretnie i tak, żeby nikt nie czuł się skrępowany. I pisząc posta nie miałam takich matek na myśli. Pokoje dla matek z dziecmi były naprawdę niedaleko i wtedy, gdy tam pracowałam były naprawde zadbane, nie wiem jak jest teraz. Asiunia- przykro mi, że Cię krew zalewa jak czytasz takie rzeczy, ale musisz pamiętać, że zyjesz w społeczeństwie i żeby wszystkim żyło się w miarę ok, trzeba iśc na kompromis. Nikt nie każe matkom siedziec w domach aż zaczną karmić butelką, ale tez nie muszą narzucać innym ludziom swoich poglądów. Dobra koniec tego offa:D Cycki są jak racja, każdy ma własne i nie ma sie o co kłócić. Wracając do tematu chamstwa psiarzy- powiedzcie mi czemu właściciele małych psów wychodzą z założenia, że ich dorosłe małe psiaki mogą gryźć mojego dużego szczeniaka? Jak reagujecie w takich sytuacjach? Edit: LadyS z ust mi to wyjęłaś:D Właśnie o to mi chodziło pisząc tamtego i tego posta;) Quote
omry Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='a_niusia']czemu nie mozna porownywac odlewania sie pod drzewem do publicznego karmienia piersia? to moze tak: jesz publicznie? np. lody? a lejesz publicznie pod drzewem w centrum miasta? tu chyba masz gotwa odpowiedz. jesli jednak dla ciebie to mimo wszystko to samo, to czym predzej przestan zalatwiac sie publicznie, bo zapewniam cie, ze jedzenie publiczne jest jednak mimo wszystko znacznie mniej razace dla otoczenia.[/QUOTE] No chyba jednak nie. Mnie nie obrzydza jedzące dziecko, tylko wyzwolony cyc :roll: Dziecko można nakarmić bez wyrzucania cycka. Można zrobić to dyskretnie, tylko trzeba chcieć i nie oburzać się, że to naturalne i że ma się takie prawo. [quote name='asiunia']Swoją drogą zastanawiam się ile z Was,tak na prawdę widziało matkę karmiącą- bo pierś widać tylko w momencie kiedy wyciąga się ją ze stanika i wkłada z powrotem-kiedy dziecko je całkowicie zasłania biust. [/QUOTE] A w życiu się z tym nie zgodzę. Jakby cyca widać nie było, to nie byłoby problemu. Quote
LadyS Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Hihi, jestem właścicielką małego, prawie dorosłego psa (mentalnie jeszcze ma fiu bździu w głowie) i spotykam się raczej z tym, że właściciele dużych psów uważają mojego psa za super zabawkę dla ich czworonoga :roll: A pozwolenie na gryzienie, podbieganie wynika po prostu z braku wyobraźni i chamstwa. Ja na takie sytuacje reaguję najpierw miło i kulturalnie - proszę zabrać psa - a jak nie pomaga, to zaczynam się bardzo niemiło wydzierać i zwykle to dopiero skutkuje ;) Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='LadyS'][B]asiunia[/B], nie pouczaj - wiele z nas wychowywało rodzeństwo, matka karmiła przecież przy nas piersią. I przeczytaj jednak uważniej, co się pisze - większość nie ma NIC przeciwko dyskretnemu karmieniu piersią, nawet czasem nie widać, że matka karmi - da się to widać zrobić tak, żeby nie raziło w oczy. Wszyscy mają coś przeciwko wywalaniu CYCÓW - tak, cyców właśnie - w imię zasady "jestem wyzwoloną kobietą i karmię piersią tak, żeby [U]wszyscy[/U] widzieli". Nikt nie mówi, że matka ma nie karmić publicznie - tylko niech robi to tak, żeby nie rzucało się w oczy. Na pijaka wzywa się policję, na pijących w miejscu publicznym też - na matkę rozumiem, że też trzeba, bo się obnaża? Pomyśl trochę, zanim wysnujesz jakieś porównanie.[/QUOTE] moj brat urodzil sie 29 maja. w porze, gdy zaczal wychodzic na spacery bylo juz upalne lato. na spacerach byl karmiony piersia jak byl malutki. byl glodny, to jadl...po prostu. nikt go nie nakrywal pielucha, bo dla takiego malego dzieciaka ssanie piersi to naprawde ciezka praca i sama tez nie chcialabym, zeby mi ktos nakrywal glowe pielucha, kiedy sobie kroje dobrze wysmazonego steka. i kiedys siedzialam z moja mama na lawce w parku, ona karmila dzieciaka, a dwie gowniary przechodzac pozwolily sobie na komentarz o wywalonym cycku. czy cycek byl wywalony? byl wywalony na tyle, zeby jego zawartoscia bez problemu moglo sie najesc 2 miesieczne niemowle. czy karmienie dzieciaka w parku bylo chamstwem? bynajmniej. kometarz gowniary o wywalonym cycu? owszem, 100% chamstwa. Quote
mańka_ Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='Seidhe'] Wracając do tematu chamstwa psiarzy- powiedzcie mi czemu właściciele małych psów wychodzą z założenia, że ich dorosłe małe psiaki mogą gryźć mojego dużego szczeniaka? Jak reagujecie w takich sytuacjach?[/QUOTE] Miałam taką sytuację raz i zareagowałam ostro - powiedziałam, że albo zabiera psa, albo ja dzwonię na straż miejską (mimo, że mój 4-miesięczny wtedy szczeniak kompletnie nie czaił o co chodzi, nie przestraszył się ani nic - był raczej zdziwiony). Ale to była sytuacja, w której tamten pies po prostu rzucił się na mojego - nie było to w żadnej zabawie, ani w obronie zabawki (bo na "odgryzienie sie" w takich sytuacjach nie reagowałam - jeszcze tego by brakowało, żeby mój maly bezczel w duzej skórze wymuszał tego typu rzeczy na innych psach ;-) ) Quote
LadyS Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='a_niusia']moj brat urodzil sie 29 maja. w porze, gdy zaczal wychodzic na spacery bylo juz upalne lato. na spacerach byl karmiony piersia jak byl malutki. byl glodny, to jadl...po prostu. nikt go nie nakrywal pielucha, bo dla takiego malego dzieciaka ssanie piersi to naprawde ciezka praca i sama tez nie chcialabym, zeby mi ktos nakrywal glowe pielucha, kiedy sobie kroje dobrze wysmazonego steka. i kiedys siedzialam z moja mama na lawce w parku, ona karmila dzieciaka, a dwie gowniary przechodzac pozwolily sobie na komentarz o wywalonym cycku. czy cycek byl wywalony? byl wywalony na tyle, zeby jego zawartoscia bez problemu moglo sie najesc 2 miesieczne niemowle. czy karmienie dzieciaka w parku bylo chamstwem? bynajmniej. kometarz gowniary o wywalonym cycu? owszem, 100% chamstwa.[/QUOTE] Nie zgadzam się do końca, ale cóż - nie ma co dyskutować, bo żadna strona nie przekona drugiej. Życzę tylko matkom, żeby nigdy nie spotkał ich przypadkiem facet, który zechce na swój chory sposób wykorzystać ich naturalność przy karmieniu cycem - a taką sytuację miała moja znajoma, właśnie w trakcie karmienia. Tego na miejscu matki obawiałabym się najbardziej. Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='omry']No chyba jednak nie. Mnie nie obrzydza jedzące dziecko, tylko wyzwolony cyc :roll: Dziecko można nakarmić bez wyrzucania cycka. Można zrobić to dyskretnie, tylko trzeba chcieć i nie oburzać się, że to naturalne i że ma się takie prawo. .[/QUOTE] a jak nakarmic dziecko bez wyciagania/wywalania ze stanika piersi? wiadomo, ze mleczna piers jest wieksza i bardziej widoczna niz piers kobiety, ktora nie karmi. to po prostu fizjologia. Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='LadyS']Nie zgadzam się do końca, ale cóż - nie ma co dyskutować, bo żadna strona nie przekona drugiej. Życzę tylko matkom, żeby nigdy nie spotkał ich przypadkiem facet, który zechce na swój chory sposób wykorzystać ich naturalność przy karmieniu cycem - a taką sytuację miała moja znajoma, właśnie w trakcie karmienia. Tego na miejscu matki obawiałabym się najbardziej.[/QUOTE] wydaje mi sie, ze zmienisz zdanie, kiedy pojdziesz ze swoim dzieciakiem do parku, zacznie ci sie on drzec, ze chce zrec tu i teraz, a tobie jeszcze na skutek tego zacznie leciec niekontrolowanie mleko z cyca. jesli oczywiscie kiedys bedziesz miec dzieci. a jesli chodzi o wykorzystywanie naturalnosci...tak szczerze to nie wiem, czy jak ktos nosi duzy dekolt to nie widac mu podobnie duzo piersi jak karmiacej kobiecie. i co...tez moze ktos to wykorzystac. z tym ze to, ze komus widac cycka nie jest zadnym usprawiedliwieniem dla tego, ze ktos inny ma chce tego cycka dotknac. ja raczej nie, ale i tak nie przeszkadzaja mi karmiace publicznie piersia kobiety. za to przeszkadza mi jak od kogos smierdzi, gdy ktos robi kupe w miejscach publicznych i nie umie sie zachowac. Quote
Seidhe Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Generalnie sytuacja wyglada tak- chodze z Duffem na psią polanke. Duff to polroczny bordog. Wszyscy nas tam znaja, młody ładnie bawi się ze wszystkimi psami- i duzymi i małymi, nikt nie robi pretensji, że duży itp. Wiadomo jak to bywa w psim stadku- czasem ktoś ma gorszy dzien wiec zdarza sie, że młody dostanie opiernicz albo ktos go dziabnie, ale zazwyczaj sa to krótkie konflikty rozwiązywane przez same psy. Raz zdarzyło nam się, że na Duffa rzucił się duzy ageresywny pies i pewnie zrobiłby mu krzywde gdyby nie TŻ który go odciągnął. ALe ostatnio przychodzi pani z małym jamnikocosiem- nie jamnik ale dłuższy niz wyzszy. I ten pies ma generalnie problem do mojego- rzucił się na niego sam z siebie, z agresją. Najpierw go odgonił, ale udało mi się na niego "natuptać" i wystraszyć, właścicielka nic. Po chwil jednak zwnou sie wrócił i pogonił Duffa, ugryzł go tak,ze Duff az zapiszczał (co mu sie nie zdarzyło nigdy wcześniej). Włascicielka oczywiście znowu nic, ja z brzuchem schylac sie nie mogą, więc odsunełam małego nogą drąc sie na właścicielke i psa jednocześnie. Mam wyrzuty sumienia, bo czuje sie jakbym psa kopneła ale z drugiej strony nie rozumiem braku reakcji właścicielki. Duff to szczeniakowata pierdoła, ale w koncu przestanie uciekać i odda, a że jest kilka razy większy to nawet jak przycisnie, może zrobić krzywdę. Boje sie takich sytuacji, bo nie chcę mieć psa który atakuje ze strachu. Babeczka chyba oczekiwała, że go wezmę i sobie pojdziemy. Ja rozumiem, że łączka jest dla wszystkich- ale dlaczego ja mam zabierać psa który ładnie sie bawi ze wszystkimi i nikomu nie przeszkadza, skoro to jej pies ma problem? Zwłaszcza, że bylismy tam pierwsi. Uff ale sie wyżaliłam:D Jest jeszcze babcia, która przychodzi z małym papillonem i co chwile każdemu pokazuje na nas palcem i mowi "to taki zagryzł". Ostatnio ponoć nawet mowi,ze to Duff zagryzł. Chodzi jej o sytuację, gdzie agresywny, niezsocjalizowany airdale terier zagryzł jakiegoś małego psa, tam na polance, dośc niedawno- zamiast właściciela wyprowadziła go jakas kobieta, nie utrzymała i niestety zdarzyło się nieszczęście. Od tamtej pory właścicielka papillona chodzi za nami i pokazuje za nami palcami. No cóż, rude to rude a przeciez bordogowi do terriera niedaleko;) Quote
PaulinaBemol Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 nie no zraz karmienie dziecka jest jak najbardziej naturalne i matka ma do tego prawo. Mam dużą rodzinę i niemowlaki w sumie są non stop nawet wczoraj powiększyła sie rodzina o jednego. Normalne karmienie mnie nie razi ani trochę ale raz miałam sytuacje która mnie speszyła a jestem przyzwyczajona. Mamusia podwinęła sobie bluzkę pod brodę i dosłownie wywaliła wszystko. Więc jestem za odejściem gdzie jest trochę mniej ludzi i dla dobra dziecka bo owszem nakarmienie go wcale nie jest takie łatwe a jak jeszcze coś go ciągle rozprasza to jest to dodatkowo utrudnione. Z drugiej jednak strony powinno być więcej udogodnień i np w pełni popieram matkę przewijającą w restauracji jeśli ta restauracja nie zadbała o przewijak, nie jest to ogromny wydatek i powinien być dostępny.. Co do małych psów gryzących duże...nie miałam mojego olbrzymka od szczeniaka więc nie mam porównania ale jak był dorosły było to nagminne a przez właścicieli knypków uważane za urocze :roll: dlatego najpierw było pytanie czy zabiorą Państwo psa jeśli nie skutkowało dośc ostre spier....skierowane do psa i właściciele nagle się znajdowali. Ewentualnie jak widziałam z daleka że będzie biegł i atakował to mówiłam właścicielowi że radze zapiąć pieska bo może stać się przekąską mimo że szybko oduczyłam Bemola takich pomysłów. Quote
omry Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='a_niusia']a jak nakarmic dziecko bez wyciagania/wywalania ze stanika piersi? wiadomo, ze mleczna piers jest wieksza i bardziej widoczna niz piers kobiety, ktora nie karmi. to po prostu fizjologia.[/QUOTE] No raczej się da, co jedna kobieta już mi udowodniła. Zresztą pisałam o tym wyżej ;) Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='omry']No raczej się da, co jedna kobieta już mi udowodniła. Zresztą pisałam o tym wyżej ;)[/QUOTE] taaa... ja jednak bede upierac sie przy tym, ze w celu nakarmienia dziecka nalezy zapewnic mu dostep do sutka, a w biustooszu jest to nieosiagalne. Quote
PaulinaBemol Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 a ja chcialabym tylko zaznaczyć że od dobrych kilku lat mamy fajną bieliznę i ciuchy ułatwiające karmienie bez pokazywania.... Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='PaulinaBemol']a ja chcialabym tylko zaznaczyć że od dobrych kilku lat mamy fajną bieliznę i ciuchy ułatwiające karmienie bez pokazywania....[/QUOTE] staniki do karmienia dzialaja tak, jak jest tu [URL]http://www.lovemum.pl/products/biustonosz-hotmilk-iredescent[/URL] opisane. miseczke trzeba odpiac, aby wyjac z niej sutek i nakarmic dziecko. pewnych rzeczy sie nie przeskoczy. macierzynstwo to nie jest choroba, dzieciak musi jesc, a przez stanik jest to fizycznie niemozliwe. nie ma obowiazku karmienia dzieci piersia i jesli ktos nie chce tak karmic, to nie musi. jednak z powodow czysto naukowych to tak jakby juz na starcie zaczac od wyrzadzenia komus chamstwa. Quote
omry Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='a_niusia']taaa... ja jednak bede upierac sie przy tym, ze w celu nakarmienia dziecka nalezy zapewnic mu dostep do sutka, a w biustooszu jest to nieosiagalne.[/QUOTE] Ja już się przyzwyczaiłam, że do Ciebie nigdy nie dotrą argumenty drugiej strony, no ale bez przesady :) Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='omry']Ja już się przyzwyczaiłam, że do Ciebie nigdy nie dotrą argumenty drugiej strony, no ale bez przesady :)[/QUOTE] jesli druga strona ma argumenty i sa to argumenty merytoryczne, to jak najbardziej przyjmuje je do wiadomosci mimo ze nie musze sie z nimi zgdadzac. jednak...jak wyobrazasz sobie karmienie piersia bez wyciagniecia tej piersi z biustonosza i bluzki? to jest niemozliwe i to jest fakt...nie potrzeba argumentow, zeby udowodnic fakty. nie tdzeba udowadniac, ze woda jest mokra. Quote
LadyS Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='a_niusia']wydaje mi sie, ze zmienisz zdanie, kiedy pojdziesz ze swoim dzieciakiem do parku, zacznie ci sie on drzec, ze chce zrec tu i teraz, a tobie jeszcze na skutek tego zacznie leciec niekontrolowanie mleko z cyca. jesli oczywiscie kiedys bedziesz miec dzieci. a jesli chodzi o wykorzystywanie naturalnosci...tak szczerze to nie wiem, czy jak ktos nosi duzy dekolt to nie widac mu podobnie duzo piersi jak karmiacej kobiecie. i co...tez moze ktos to wykorzystac. z tym ze to, ze komus widac cycka nie jest zadnym usprawiedliwieniem dla tego, ze ktos inny ma chce tego cycka dotknac. ja raczej nie, ale i tak nie przeszkadzaja mi karmiace publicznie piersia kobiety. za to przeszkadza mi jak od kogos smierdzi, gdy ktos robi kupe w miejscach publicznych i nie umie sie zachowac.[/QUOTE] Jeśli będę miała kiedykolwiek dziecko, to nie przewiduję długiego karmienia piersią, to po pierwsze ;) Po drugie - ja wbrew pozorom jestem dość kompromisowa i dla własnej wygody odeszłabym w jakieś zaciszne miejsce. Mojej koleżance zdarzyło się, gdy karmiła dziecko, że najpierw podszedł facet, który zapytał, czy może spróbować (w parku, przy ludziach), a potem uciekł w krzaki i zaczął się przed nią onanizować. Nie jest to dla mnie sytuacja komfortowa i z tego powodu nie wyobrażam sobie wywalania cyca przy ludziach - natomiast znam kobiety, które karmią publicznie i nawet tego nie widać. Cyca wyjąć można, owszem - ale da się tak, żeby reszta ludzi nie musiała go oglądać. Pierś pozostaje piersią, niezależnie czy karmi dziecko, czy nie. Quote
asiunia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 LadyS-będziesz mieć swoje dzieci(nie rodzeństwo,kuzynów,czy dziecko koleżanki)to wtedy pogadamy,bo na razie nie jesteś dla mnie partnerem do rozmowy w tym temacie;). A co do fragmentu o wezwaniu policji a'propos obnażania-jestem za,budżet policji się wzbogaci za bezzasadne wezwanie interwencji,a my w końcu dostaniemy siakieś podwyżki;) Omry-to widocznie ja mam albo za małe piersi albo za dużego dziecia,bo u mnie poza wspomnianym momentem wyciągnięcia i włożenia piersi do stanika nie widać nic:eviltong:. Quote
PaulinaBemol Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 wiem jak działają takie staniki...i jest to udogodnienie i już nie jest to tak widoczne...jak już było kilkakrotnie nie jest to już wywalenie na wierzch całego cycka w gromadzie ludzi... Do nakarmienia pociechy powinno się znaleźć miejsce spokojne i w miarę ciche juz nie dla spokoju otoczenia a dla własnego po co się samej dodatkowo denerwować? po co rozpraszać dzieciaka? no i większość kobiet karmi normalnie tak jak pisałam ja widziałam tylko raz takie wywalenie cycków co dla mnie równoznaczne z potrzebą nakarmienia malca nie było... i w porównaniu do 10lat temu jest o niebo lepiej w tych kwestiach...(chyba że tylko w okolicach Warszawy) Quote
LadyS Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 asiunia, po to w takim razie się w ogóle wypowiadasz, skoro nikt tutaj nie jest dla Ciebie partnerem do rozmowy? Ty też dla nikogo nie jesteś. Mamuśki broniące wolności cyca (nie karmienia w miejscu publicznym, tylko wolności cyca) mam już od dawna sklasyfikowane pod jednym terminem. Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='LadyS']Jeśli będę miała kiedykolwiek dziecko, to nie przewiduję długiego karmienia piersią, to po pierwsze ;) Po drugie - ja wbrew pozorom jestem dość kompromisowa i dla własnej wygody odeszłabym w jakieś zaciszne miejsce. Mojej koleżance zdarzyło się, gdy karmiła dziecko, że najpierw podszedł facet, który zapytał, czy może spróbować (w parku, przy ludziach), a potem uciekł w krzaki i zaczął się przed nią onanizować. Nie jest to dla mnie sytuacja komfortowa i z tego powodu nie wyobrażam sobie wywalania cyca przy ludziach - natomiast znam kobiety, które karmią publicznie i nawet tego nie widać. Cyca wyjąć można, owszem - ale da się tak, żeby reszta ludzi nie musiała go oglądać. Pierś pozostaje piersią, niezależnie czy karmi dziecko, czy nie.[/QUOTE] mi zdarzyla sie podobna sytuacja, kiedy mialam 16 lat i bylam na spacerze z moim malym braciszkiem i przyjaciolka w tym samym, co ja wieku-czy to oznacza, ze mam nie chodzic na spacery do parku, bo moge spotkac zboczenca? a jak mialam lat 18 to w tesco dwoch typow wjechalo wozkami na czolowke, bo szlam sobie w topie na ramiaczkach i nie mialam na sobie stanika. jedynie moj ojciec byl nieco zalamany ta sytuacja. ja nie. nadal chadzam latem bez biustonosza mimo ze od tego zdarzenia minelo ponad 10 lat. wlasnie-piers pozostaje piersia. sama osobiscie nie widze w piersiach nic zlego. sa calkiem spoko. Quote
a_niusia Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='LadyS']asiunia, po to w takim razie się w ogóle wypowiadasz, skoro nikt tutaj nie jest dla Ciebie partnerem do rozmowy? Ty też dla nikogo nie jesteś. Mamuśki broniące wolności cyca (nie karmienia w miejscu publicznym, tylko wolności cyca) mam już od dawna sklasyfikowane pod jednym terminem.[/QUOTE] a np. kto broni wolnosci cyca? jakie mamuski? masz na mysli kobiety urzadzajace happeningi np. na lotniskach czy tez babki oburzajace sie, kiedy ktos debilnie komentuje publiczne karmienie cycem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.