Cockermaniaczka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 nie wiem czy te same czy nie ...ale wiem ze to dosc powrzechne zjawisko na dogo... niestety Quote
Arwilla Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='engelina_88']Zgadzam się, że rasowość tych psów zwykle pozostawia wiele do życzenia. Ale obawiam się, że dla większości laików nie ma różnicy między amstaffem a psem w typie amstaffa. Dlatego właśnie trzeba to zmienić... ;) Może wtedy dotrze do ludzi, że różnica między psem rasowym, a psem w typie rasy nie polega tylko na papierku... :) nie wiem czy te same czy nie... Raczej nie te same... ...ale wiem ze to dosc powrzechne zjawisko na dogo... niestety Właśnie o tym m.in. mówimy... ;) Quote
dog193 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 A Balbinka dalej nie zrozumiała, o co chodzi ;) Chodzi tutaj tylko o to, że jeśli ast i york są w takim samym stopniu agresywne i ast kwalifikuje się do uśpienia, ponieważ zagraża ludziom, to york też w tym momencie kwalifikuje się do uśpienia - nawet jeśli życiu ludzkiemu nie zagraża, to jest dokładnie tak samo agresywny, jak ten ast i ma w równym stopniu zepsutą psychikę. Natomiast nie uważam, że za jedno ugryzienie (niegroźne) należy psy usypiać. Quote
kavala Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='dog193']A Balbinka dalej nie zrozumiała, o co chodzi ;) Chodzi tutaj tylko o to, że jeśli ast i york są w takim samym stopniu agresywne i ast kwalifikuje się do uśpienia, ponieważ zagraża ludziom, to york też w tym momencie kwalifikuje się do uśpienia - nawet jeśli życiu ludzkiemu nie zagraża, to jest dokładnie tak samo agresywny, jak ten ast i ma w równym stopniu zepsutą psychikę. [/QUOTE] Tyle, że psy nie kwalifikuje się do uśpienia na podstawie stopnia agresywności ale tego w jakim stopniu stanowią zagrożenie dla człowieka. Bo poco usypiać agresywne zwierze jeśli ono nie zagraża życiu człowieka? czy nie byłoby to nadużyciem? czy takie zwierze nie lepiej próbować resocjalizować? Quote
Naklejka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 I znowu duże psy są poszkodowane.... Zacznijmy może wreszcie traktować wszystkie psy równo? Pies, który atakuje z myślą "zabić", powinien być uśpiony lub poddany resocjalizacji, niezależnie od wielkości i rasy.... Abo ratujemy yorka i asta, albo oboje zostają uśpieni... Bo oba psy mają prawie takie same problemy z psychiką... Quote
kavala Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='Naklejka']I znowu duże psy są poszkodowane.... Zacznijmy może wreszcie traktować wszystkie psy równo? [/QUOTE] Nie zawsze da się wszystkie psy traktować równo, bo są jednak inne, gabaryty akurat tu wiele znaczą. Poza tym każdy przypadek powinno się rozpatrywać indywidualnie. Quote
dog193 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='kavala']Tyle, że psy nie kwalifikuje się do uśpienia na podstawie stopnia agresywności ale tego w jakim stopniu stanowią zagrożenie dla człowieka. Bo poco usypiać agresywne zwierze jeśli ono nie zagraża życiu człowieka? czy nie byłoby to nadużyciem? czy takie zwierze nie lepiej próbować resocjalizować?[/QUOTE] Psa, który atakuje po to, żeby zabić powinno się usypiać, bez względu na rozmiary. Quote
stroosia83 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='kavala']Nie zawsze da się wszystkie psy traktować równo, bo są jednak inne, gabaryty akurat tu wiele znaczą. Poza tym każdy przypadek powinno się rozpatrywać indywidualnie. Tylko dlaczego właściciele małych psów ciągle krzyczą, że ich pieski są znienawidzone i dyskryminowane przez innych psiarzy??? a jak przychodzi co do czego, to sami rozróżniają, że małemu wolno to czy tamto, a duży w tej samej sytuacji to do piachu?? Włos mi się na głowie jeży po przeczytaniu ostatnich kilkunastu stron:angryy: Balbina12 twoje poglądy zwalają mnie z nóg:mdleje: Quote
kavala Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='dog193']Psa, który atakuje po to, żeby zabić powinno się usypiać, bez względu na rozmiary.[/QUOTE] Tylko po czym poznać, że chihuahua chce cię zabić, jeśli zawzięcie atakuje twoje buty? Ale pewnie gdyby taki pies był tak agresywny, że nie dałoby się z nim żyć, bo co minute to atak i nie dałoby się nijak wpłynąć na jego zachowanie to też by poszedł pod igłę. [quote name='stroosia83']Tylko dlaczego właściciele małych psów ciągle krzyczą, że ich pieski są znienawidzone i [/B][/QUOTE] Nie wiem dlaczego krzyczą, ale przypuszczam, że wiele osób narzeka na małe psy dlatego, że często są nie wychowane. Bo faktycznie wiele osób ich nie wychowuje, bo nie odczuwa takiej potrzeby. Nie ciągną na smyczy, bo są za małe, jak coś jest nie tak to można je wziąć na ręce itp. Problemem na forum jest generalizowanie. Nie mówi się o konkretnym psie, nawet nie używa się słowa "często" czy "zazwyczaj" tylko "zawsze" lub "ta rasa zawsze" itp. To drażni wiele osób, bo są wkładane do jednego worka, nawet gdy na to nie zasłużyły. Quote
stroosia83 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='kavala']Tylko po czym poznać, że chihuahua chce cię zabić, jeśli zawzięcie atakuje twoje buty? Ale pewnie gdyby taki pies był tak agresywny, że nie dałoby się z nim żyć, bo co minute to atak i nie dałoby się nijak wpłynąć na jego zachowanie to też by poszedł pod igłę.[/QUOTE] jak dla mnie to nie jest takie trudne - wyobraź sobie, że jest wielkości np. asta i z tą samą zaciętością co te buty atakuje twoją głowę/szyję/ręce/nogi.. Quote
kavala Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='stroosia83']jak dla mnie to nie jest takie trudne - wyobraź sobie, że jest wielkości np. asta i z tą samą zaciętością co te buty atakuje twoją głowę/szyję/ręce/nogi..[/QUOTE] No ale tak z czystym sumieniem, powiedz mi, skazałabyś na śmierć psa, który nie jest ci w stanie zrobić poważnej krzywdy? Przecież uśpienie psa to ostateczność. Usypia się wtedy gdy stanowi on poważne zagrożenie, a nie żeby było sprawiedliwie dla wszystkich ras. Quote
Fauka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Gdzieś kiedyś słyszałam o przypadku zagryzienia niemowlęcia przez szpica miniaturowego. Sama mam małego, agresywnego psa który wyrządza wielką krzywdę atakując. Nie raz zaatakował mnie, moją mamę, moją babcie czy też kota. O ile kot na szczęscie wyszedł z tego bez szwanku, to u nas bywało z tym różnie bo mimo swoich rozmiarów potrafi porządnie pogryźć, np. moja babcia kilka dni nie mogła chodzić bo poszarpał mocno jej stopę a ja mam ręce w bliznach i ogromną, bolesną bliznę na nodze która mimo upływu czasu jest nadal brzydka i swędzi. Najgorzej było gdy rzucił mi się do twarzy jak miałam 12 lat, miałam rozszarpane usta i bałam się, że zostanie blizna, na szczęście nie została. Mam tego psa 9 lat, pracuję nad nim, udało mi się wyeliminować ataki, nie było ich od miesięcy ale to i tak nie ejst kolorowe. Moje życie od lat to ciągłe napięcie, pilnowanie psa, muszę mieć cały czas oczy dookoła głowy, mieć go na oku, wiedzieć gdzie jest, co robi, czy śpi czy nie śpi bo jak nie śpi to moja uwaga jest zdwojona. Bo wiem, że nadal potrafi ugryźć i że z tego go się nie wyleczy, bo wiem że moze przypadkiem podejść kot w nieodpowiednim momencie i Ajs wtedy go zaatakuje, mimo że koty lubi. Nie potrafię go uśpić, nie ma mowy o oddaniu go ale ten pies sprawia, że moje życie to piekło w całej tej miłości do niego. Wiem że gdyby go nie było to bym wreszcie naprawdę odpoczęła i się zrelaksowała ale nie potrafię mu tego zrobić. Z pewnością kiedyż go zabraknie, będę wtedy płakała ale tż oddychała z ulgą ze to już koniec. Nie ma co dzielić psow na duże agresywne i małe agresywne, no może bezpieczniej pracować nad małymi, bo gdyby Ajs był rottweilerem to nie ryzykowałabym życia mojeg i bliskich. Jednak każdy pies potrafi wyrządzić krzywdę, i psychiczną i fizyczną. Quote
kavala Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='Fauka'] Nie ma co dzielić psow na duże agresywne i małe agresywne, no może bezpieczniej pracować nad małymi, bo gdyby Ajs był rottweilerem to nie ryzykowałabym życia mojeg i bliskich. Właśnie o to cały czas chodzi. Quote
stroosia83 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='kavala']No ale tak z czystym sumieniem, powiedz mi, skazałabyś na śmierć psa, który nie jest ci w stanie zrobić poważnej krzywdy? Przecież uśpienie psa to ostateczność. Usypia się wtedy gdy stanowi on poważne zagrożenie, a nie żeby było sprawiedliwie dla wszystkich ras.[/QUOTE] No nie jest dla mnie sprawiedliwe, że york może gryźć i to jest ok, ale jakby mój pit ugryzł to już do uśpienia. Agresja jest agresją i jeśli jest skierowana do człowieka, to jest zagrożeniem. Osobiście nie wyobrażam sobie życia z psem, który używa w stosunku do mnie zębów, nawet jeśli byłby to york. No bo co, ma mieć taryfę ulgową, bo najwyżej mi rękę poszarpie? Quote
dog193 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 A zaadoptowałabyś takiego psa? Nie bałabyś się o dobro powiedzmy 2-letniego dziecka, które zaczyna poznawać świat, chodzić? Trzymałabyś takiego psa w piwnicy, łazience czy osobnym pokoju, żeby owemu dziecku nie zrobił krzywdy? I powiedz mi, chciałabyś żyć z psem, który cię atakuje? Który gdyby mógł to by cię zabił? Oczywiście to jest bardzo skrajna sytuacja, ale załóżmy, że poziom agresji tego hipotetycznego psa jest taki sam, jak tych astów, ONów, czy dobków, które zabijają ludzi. Quote
kavala Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='stroosia83']No nie jest dla mnie sprawiedliwe, że york może gryźć i to jest ok, ale jakby mój pit ugryzł to już do uśpienia. Agresja jest agresją i jeśli jest skierowana do człowieka, to jest zagrożeniem. Osobiście nie wyobrażam sobie życia z psem, który używa w stosunku do mnie zębów, nawet jeśli byłby to york. No bo co, ma mieć taryfę ulgową, bo najwyżej mi rękę poszarpie?[/QUOTE] Bo to nie ma być sprawiedliwe, tylko sensowne i rozsądne. Poza tym za zwykłe ugryzienie chyba żadnego psa się nie usypia. A co byś zrobiła z yorkiem, który by ci rozciął palec? Uśpiłabyś go? [quote name='dog193']A zaadoptowałabyś takiego psa? Nie bałabyś się o dobro powiedzmy 2-letniego dziecka, które zaczyna poznawać świat, chodzić? Trzymałabyś takiego psa w piwnicy, łazience czy osobnym pokoju, żeby owemu dziecku nie zrobił krzywdy? I powiedz mi, chciałabyś żyć z psem, który cię atakuje? Który gdyby mógł to by cię zabił? Oczywiście to jest bardzo skrajna sytuacja, ale załóżmy, że poziom agresji tego hipotetycznego psa jest taki sam, jak tych astów, ONów, czy dobków, które zabijają ludzi.[/QUOTE] Ja nie, ale przeczytaj sobie co wyżej napisała Fauka Quote
stroosia83 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='dog193']A zaadoptowałabyś takiego psa? Nie bałabyś się o dobro powiedzmy 2-letniego dziecka, które zaczyna poznawać świat, chodzić? Trzymałabyś takiego psa w piwnicy, łazience czy osobnym pokoju, żeby owemu dziecku nie zrobił krzywdy? I powiedz mi, chciałabyś żyć z psem, który cię atakuje? Który gdyby mógł to by cię zabił? Oczywiście to jest bardzo skrajna sytuacja, ale załóżmy, że poziom agresji tego hipotetycznego psa jest taki sam, jak tych astów, ONów, czy dobków, które zabijają ludzi.[/QUOTE] No właśnie o to mi chodzi Quote
dog193 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Dobrze, Fauka ma już tego psa i logiczne jest to, że nie chce go uśpić ani oddać, bo domyślam się, że ma go od małego. Skoro takie psy mają już swoich właścicieli, to w porządku. Ale jeśli są bezdomne, lub właśnie oddane z powodu tej agresji, to kto je przygarnie? Kto świadomie skaże swoje życie (jak napisała Fauka) na piekło? Kto świadomie chciałby żyć z psem, który atakuje, żeby zabić (cały czas zakładając, że tak właśnie jest, hipotetycznie)? Quote
zaba14 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='Balbina12']Wy piszecie o jakiś ekstremalnych przypadkach,ludzie...York ma ostre zęby ale nie aż tak żeby jakoś specjalnie zmasakrować twarz...Mój pies raz jedyny ugryzł panią która sobie ot tak weszła na działkę bez pytania i po dalszych konsultacjach mówiła ,że został siniak i małe zaczerwienienie które po tygodniu zeszło.Nogi nie trzeba było amputować,spokojnie :) A gdyby to zrobił ttb?Mogłaby do końca życia jeździć na wózku. Czujesz różnicę?[/QUOTE] Ponoć Twój pies nie gryzie? i nie musi nosić kagańca.. i Ty piszesz, że nie ugryzie dzieciaka, jak ugryzł kobiete.. :D ale fakt to york haha :)) już normalnie nie mogę ;) Według mnie pies nawet nie powinien ugryźć na swoim terenie, wystarczy że zaszczeka czy ostrzeże intruza warknięciem... jaka jest różnica miedzy zachowaniem takiego yorka? a TTB? bullowaty to morderca, dlatego trzeba go uśpić, york to maskotka jemu woilno gryźć bo to takie zabawne... [quote name='Balbina12']Ty jesteś jakaś niereformowalna...na wszystko odpowiadasz trochę nieudanym sarkazmem. wiem,głupia nie jestem ,ze ttb nie ma takiego uścisku ale sytuacja opisywana na poprzednich stronach mówi sama za siebie-duży pies potrafi zrobić naprawdę wielką krzywdę,nawet zabić.[/QUOTE] a więc nie rozmnażajmy dużych psów, niech na ziemi zostaną same małe psy.... kupie sobie kota ;] Quote
Fauka Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Dużo zależy jak mocno pies CHCE ugryźć, bo jeżeli tyllko ostrzegawczo to nawet TTB nie zrobi krzywdy, jeżeli yorek naprawdę chce ugryźć to może poszarpać, zęby ostre ma. Jeżeli chodzi o usypianie agresywnych psów które są oddane do acopcji to myślę że różnicy nie ma. Bo nikt nie chce agreywnego psa któego musi się obawiać, przyjazne kochane psy nie mogą znaleźć domu, wiec jakie szanse ma pies ktoego przyszły właściciel będzie się obawiał? ugryzienie małego psa jest też przykrym doświadczeniem, każdy cce móc przytulić, pogłaskać psa i mu ufać. Jeżeli chodzi o pracę z agresywnym psem któego już się ma i z takich czy innych powodów atakuje, jeżeli szkolenie, praca nad dużym psem nie przynosi fektów i zagraża rodzinie i obcy ludziom a już trzeci behawiorysta rozkłada ręce - eutanazja jest najodpowiedzialniejszym wyjściem. Z małym psem łatwiej sobie poradzić i można się męczyć. Po co pracować z agresywnymi psami do adopcji? po co za wszelką cenę próbować jako tako zażegnać problem? przecież nikt ich ni zechce. Nie lepiej skupić swoje siły na psach które naprawdę mają szansę na dom? kto normalny zechce psa któego będzie się bał? pies ma być przyjacielem, nie przykrym obowiązkiem. Ja zrobiłam coś głupiego, mając takiego a nie innego psa kupiłam drugiego, daję sobie z nimi radę, jest ok. Ale dlaczego ryzykowałam? bo chciałam psa któego nie będę się bała, którego będę mogła pogłaskać, przytulić i zaufać. Psa który nie bedzie chciał mi zrobić krzywdy, będzie mnie po prostu kochał. I całe szczeście mam takiego psa, bo gdybym miałą tylko Ajsa to pewnie zaczełabym się bać psów i nie zaufałabym psu nigdy więcej. Ale wiem że nie wszystkie psy takie są, że są psy które kochają i nie jest to mit. Ajs też mnie kocha ale miłością psychopaty. Bo przytula się ale dotknąć się nie da, ugryzie. Quote
engelina_88 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 [quote name='Arwilla']Dlatego właśnie trzeba to zmienić... ;) Może wtedy dotrze do ludzi, że różnica między psem rasowym, a psem w typie rasy nie polega tylko na papierku... :) [/QUOTE] Obawiam się, że to walka z wiatrakami ;) Ale próbować zawsze warto! [quote name='dog193']Natomiast nie uważam, że za jedno ugryzienie (niegroźne) należy psy usypiać.[/quote] A kto tak uważa? Quote
Balbina. Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Mój pies nie rzucił się na tamta panią z jakąś zaciętością,bardziej była podrapana niż pogryziona-ale pracuję z nim i teraz jak ktoś wchodzi to tylko szczeka i biega w kółko.Gryźć nie gryzie.To był tak jak pisałam jedyny incydent ataku na człowieka.Reszta to były jak był mały może dwa ostrzegawcze warknięcia jak jakaś babcia się zbyt pochyliła i zaczęła swój świergot:eviltong: Usypiać powinno się psa który zabił. Bo usypianie chi która zostawiła dwa ślady na łydce(jak dosięgnie:lol:)to ewidentne nadużycie i jakias trochę fanatyczna potrzeba sprawiedliwości.Usypiać-tylko w przypadku realnego zagrożenia życia. Quote
dog193 Posted July 4, 2011 Posted July 4, 2011 Jeśli ty chciałabyś mieszkać z psem, który gdyby mógł to by cię zabił, to ja nie mam pytań. Dla mnie pies to ma być towarzysz, przyjaciel, a nie obiekt, którego się muszę obawiać, który nie da do siebie podejść i który mnie atakuje, bo ma zepsutą psychikę. Żaden człowiek nie chce takiego psa. Tak samo jak żaden człowiek nie chce agresywnego (zdolnego do zabicia) TTB. W pierwszym wypadku żyłby w wiecznym stresie i "piekle" (jak napisała wcześniej Fauka), możliwe poranione nogi/ręce/inne części ciała, do tego brak możliwości posiadania potomstwa z takim psem, a w drugim zostałby zabity. Usypiać powinno się psa, który chce zabić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.