Jump to content
Dogomania

Arwilla

Members
  • Content Count

    481
  • Joined

  • Last visited

3 Followers

About Arwilla

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Biography
    zawsze sobą ;)
  • Interests
    Nieuleczalna koniara
  1. Arwilla

    Pies w bagażniku

    Wydaje mi się, że mylisz pojęcia "rodowód" i "metryka" Kupując psa z metryką - czyli z legalnej hodowli, sam decydujesz, czy wyrabiać mu rodowód, czy nie. Ale każde szczenię z hodowli powinno mieć metrykę. Czasy, gdy tylko kilka pierwszych szczeniąt otrzymywało dokumenty minęły dawno i bezpowrotnie. Ciekawa jestem, czy faktycznie ED sprzedaje lewe mioty, czy to tylko Twoja nadinterpretacja, lub niewiedza.
  2. Arwilla

    psy w sklepach zoologicznych

    [quote name='dosia.wil']Jeśli będziesz się dowiadywała od urzędników IW albo policji co możesz zrobić w sprawach zwierząt, to daleko nie zajedziesz. To TY musisz wiedzieć CO zrobić i w razie oporu pokazywać tępemu urzędnikowi czarno na białym. Dlatego musisz znać przepisy ustawy, żeby Ci żaden głąb nie wmawiał np. że "nie ma jednoznacznego zakazu handlu zwierzętami w sklepach. Na takie dictum Ty wyjmujesz mu ustawę i cytujesz: art 10a ust. 1 pkt 3 "Zabrania się wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscami och chowu lub hodowli" a następnie pytasz, co dla urzędnika jest tutaj niejednoznaczne. Policja NIE MA PRAWA odmówić przyjęcia od Ciebie powiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Przyjąć musi, inna sprawa co potem z tym zrobi... Najczęściej nic. Ale Ty wtedy masz możliwość popędzenia ich do roboty - jeżeli w ciągu 30 dni nie powiadomią Cię, jako zgłaszającego, jakie podjęli czynności i czy zostało wszczęte postępowanie, możesz napisać skargę do wyższej instancji (np. komendanta wojewódzkiego) na bezczynność policji. I tak to się toczy...[/QUOTE] Ty chyba nie rozumiesz... nie dowiadywałam się "co zrobić", tylko próbowałam się dowiedzieć, czy ustawa obowiązuje również w sklepach zoologicznych i dowiedziałam się: - na policji - że nie obowiązuje, bo sklep jako podmiot prowadzący działalność gospodarczą w zakresie handlu zwierzętami nie podlega pod ustawę (dla mnie bzdura, dla policjanta rzecz oczywista) - w IW - ze w zasadzie nie wiadomo (po konsultacji z radcą prawnym) - w TOZie Będzińskim j/w... Co do zgłoszenia, to już pisałam... nie przyjmą, bo bezzasadne. Może Ty spróbuj... Najwyraźniej mam za małą siłę przebicia... :roll:
  3. [quote name='ulvhedinn'] Arwilla, na siłę usiłujesz udowodnić, że dzięki rozumowi jesteśmy w stanie skopiować osiagnięcia natury. Niestety, nic bardziej mylnego. Najprostszy przykład- piszesz: "Nie wytwarza sam, ale potrafi stworzyć jad silniejszy niż jad węży..." - muszę Cię zmarwić, najsilniejsze neurotoksyny są nadal pochodzenia naturalnego; nie jad węży co prawda, ale też wytworzone przez zwierzęta.[/QUOTE] Przecież piszę wyraźnie, że jad silniejszy niż jad węży... ;) Najsilniejszą trucizną jest chyba tetodotoskyna... ;) Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że wytwarza ją ta śmieszna ryba, która tak kręci Japończyków... fugu... a może jednak najsilniejsza jest trucizna tych małych żabek, w której strzały maczają Indianie? Aż sprawdzę z ciekawości... ;) To nie jest w zasadzie istotne... to tylko kontrargument... w zabijaniu i tak żadne zwierzę nie przewyższy człowieka... smutna prawda... [quote]I mimo naszej "przewagi rozumowej" wciąż nie jesteśmy w stanie sobie poradzić z bardzo, bardzo wieloma problemami, z którymi przyroda sobie radzi.[/quote]Nie przeczę. [quote]Nie neguję, że mózg mamy wyjątkowo dobrze rozwiniety, z tym, ze warto pamietać, że nie myślimy inaczej, a jedynie na bardziej skomplikowanym poziomie niż inne zwierzęta. [/quote]Z tym się mogę zgodzić... [quote]I instynkt też mamy ;) [/quote]Przecież nie twierdzę, że nie mamy... ;) [quote]Ciutkę się myslisz i chyba nigdy nie widziałas np kotki broniącej małych.... ;) [/quote]W czym się mylę? W tym, że zwierzęciem kieruje przede wszystkim instynkt? Wiele osób na tym wątku twierdzi, że zwierzęta są takie cudowne, nie zabijają bez powodu, nie krzywdzą słabszych... Normalnie cud, miód i orzeszki... taka krzyżówka Kubusia Puchatka z Kłapouchym... ;) Natomiast człowiek zabija bez powodu, jest fałszywy, zły, generalnie wstyd być człowiekiem... A to nieprawda... I człowiek i zwierzę nie zabija bez powodu... czasem te powody z naszego punktu widzenia są złe, a pobudki, jakimi kieruje się człowiek niezrozumiałe... Jednak to zwierzę prędzej znajdzie rozgrzeszenie i drugą (a nawet trzecią, czy czwartą szansę). Tutaj nawet trzylatek otrzyma miano bydlaka, ścierwa i życzenia śmierci, choć nikt go nie nauczył, że kotem rzucać po ścianach nie wolno, niż pies, który dotkliwie pokaleczył pięciolatkę w restauracji... ba! nawet pięciolatce się dostanie, bo po jaką cholerę lazła sama do toalety... [quote name='pa-ttti']a czy Ty widziałaś kotkę zjadającą swoje młode? albo rodzącą i porzucającą kociaki od razu po narodzinach? albo sukę która pójdzie do innej suki i zagryzie jej szczenięta?[/quote] Oj tam, oj tam... wymyślasz takie strasznie historie... przecież wiadomo, że zwierzęta nie są zdolne do takich czynów... ;) [quote]a co do psów które umierały po stracie właściciela- chodzi mi o te psy które widziałaś. pod jaką opieką były po stracie właściciela? czy trafiły do schronu, czy do domu jakiegoś innego opiekuna? schronisko jest takim stresem dla zwierzęcia, że może przestać jeść i "uschnąć", rzeczywiście. Jeśli jeszcze połączyć to ze zmianą warunków zamieszkania, karmy, znajomych zapachów, właściciela... Tak działa sam stres, nie sądzę żeby pies umierał z samej tęsknoty. Bo miałam okazję wielokrotnie zajmować się psami które pierwsze 2 dni nie chciały jeśc i tęskniły, ale potem, po wypieszczeniu ich, wybawieniu, wybieganiu, karmieniu z ręki- zaczynały jeść i czuły się całkiem dobrze. Sądzę że pozostawione same sobie w jakimś schronie, mogłyby po prostu przestać jeść i po jakimś czasie odejść. To jest kwestia poradzenia sobie ze stresem zwierzęcia, a nie jego jakaś bezgraniczna "miłość" do właściciela.[/QUOTE] Zgadzam się... Zwierzę nie ma takiej świadomości jak człowiek... nie rozumie tak jak my, czym jest śmierć... Czegoś/kogoś mu zabrakło, czuje się z tym nieswojo, źle, zaburza mu to jego świat... Śmierć jest dla zwierząt naturalną koleją rzeczy... [B]Dog193[/B] - ciśnie mi się na "palce" komentarz, ale się powstrzymam przez szacunek do Ciebie i Twoich kłapouchych... ;)
  4. [quote name='daderma']Człowiek brzmi dumnie ;)), ale bez megalomanii.Aż tak bardzo to człowiekiem nie ma co się zachwycać. pozdrawiam[/QUOTE] Nie widzę tu megalomanii i absolutnie się człowiekiem nie zachwycam... ;) Nie o zachwyty tu chodzi...
  5. [quote name='omry']Który człowiek wytrzyma pod wodą pół godziny, jak foka?[/QUOTE] Z butlą tlenową, która wymyślił człowiek nawet dłużej posiedzisz... [quote]Który człowiek porozumiewa się ultradźwiękami, jak szczur?[/quote]Pewnie potrafi, skoro wie co to są ultradźwięki... szczur mu tego chyba nie powiedział? ;) [quote]Który człowiek wytwarza jad, jak węże?[/quote]Nie wytwarza sam, ale potrafi stworzyć jad silniejszy niż jad węży... [quote]Który człowiek wytworzy swoim ciałem truciznę, jak niektóre żaby?[/quote]Nie, nie potrafi - żaba za to nie umie jeździć na rowerze - ale może taki jad wyprodukować... [quote]Który człowiek wyczuje kroplę krwi czy jakiejkolwiek innej substancji w ponad 100 l. wody, jak rekin?[/quote]Nie wyczuje, ale umie wykryć... itd...itd... [quote]Wszystko, co takiego wynaleźli ludzie, istnieje tylko i wyłącznie dzięki zdolności logicznego myślenia, dzięki niczemu innemu.[/quote]Otóż to... [quote] Komputery i religia nie są im widocznie potrzebne :D[/quote]Rozumiem, że gdyby potrzeba była, to nietoperz komputer by wymyślił? ;) [quote] Nam nie jest potrzebna zdolność echolokacji i jej nie posiadamy, ale to my wciąż jesteśmy lepsi, bo zwierzęta nie mają tego, czego my mamy. [/quote]Jesteśmy "lepsi" (nie bardzo mi to słowo pasuje, ale skoro je użyłaś...) bo stoimy najwyżej w ewolucji... tak w skrócie...
  6. [quote name='Kaja i Aza']omry, po prostu antropocentryzm zyje i ma sie dobrze.[/QUOTE] Na szczęście... Zapewne żyją sobie razem... antropocentryzm i zdrowy rozsądek... :lol:
  7. [quote name='lika1771']Arwilla mam nadzieje ze nigdy nie bedziesz w takiej sytuacji mysle tu o Twoim psie i ciesze sie ze nie umie czytac,bo pewnie byłoby mu przykro[/QUOTE] W jakiej sytuacji? Bo nie bardzo rozumiem... Jeśli chodzi o wybór między życiem psa a życiem człowieka, to już wałkowane było dłuuuuugo... Jeśli chodzi o nagły wypadek, to na pewno karetki nie wezwę... możliwości jest wiele...
  8. [quote name='omry']Widocznie kogoś strasznie to razi. Tak samo, jak np. Arwillę razi strasznie to, że ja ratowałabym najpierw psa. Równowaga musi być :)[/QUOTE] To porównanie jest trochę nie na miejscu... Ja mówiąc "pies zdechł" nikogo nie krzywdzę, nawet tego zdychającego psa... Ty wybierając między życiem cudzego dziecka a własnego psa krzywdzisz wiele osób... Dla mnie zawsze życie człowieka będzie ważniejsze od życia psa... nawet mojego, ukochanego, wymarzonego i wypieszczonego... Owszem, zaraz powiesz, że krzywdzi się psa... właścicieli - czyli ratując cudze dziecko krzywdzisz w zasadzie sama siebie... Tyle, że życie dziecka - nawet cudzego jest dla mnie ważniejsze niż życie psa... jest czymś, czego nie da się porównywać w żaden sposób... Być może to ja jestem ograniczona i nie rozumiem, jak można ratować obcego człowieka, skazując własnego psa na śmierć... :roll:
  9. Znowu wyjdę na wyrodną pańcię, bo psa na wakacje też nie zabieram...:evil_lol: Nie wyobrażam sobie smażyć mojego kundla na plaży, pilnować jeszcze oprócz dziecka jego, zamykać go w domku kiedy idziemy na obiad itd... Widzę takie psy co roku na ośrodku i nie powiedziałabym, żeby były szczęśliwe... Zresztą matką wyrodną też jestem, bo świat mi się wokół dziecka nie kręci i czasem tez ją podrzucę Babci, a sama jadę na cały dzień na konie... albo idę na kawę... albo poszwendam się tu i ówdzie... sama... Pies kocha moją mamę, uwielbia jej 3 koty, krzywda mu się nie dzieje, ma lepiej niż w domu, bo rozpieszczają go jak dziadowski bicz... zresztą z dzieckiem jest tak samo... :diabloti: Lubię się powygrzewać na słoneczku nad morzem, więc nie będę z tego rezygnować dla psa... Lubię konie, więc nie będę z nich rezygnować dla dziecka... Trzeba być trochę egoistą... dla higieny psychicznej... Oczywiście, jeśli ktoś dopasowuje swoje wakacje do psa, psu się krzywda nie dzieje (nie smaży się na plaży... lub smaży się, ale to lubi... ;) ),a człowiekowi to nie przeszkadza, a nawet odpowiada jak najbardziej, to świetnie... Ja niestety lubię spędzać urlop inaczej niż mój pies... ;) [quote][b]W Niemczech nie ma psow na ulicach[/b] i schroniska wygladaja jak hoteliki.[/quote] No właśnie... zastanawiające, dlaczego... Przychodzi mi do głowy pewne rozwiązanie, a Ty Julio nie domyślasz się?
  10. [quote name='fragile0987'] Pies był traktowany jak pies, do jedzenia kasza z marchewką i jakimiś mięsnymi odpadkami, krótki spacer żeby się załatwił. [/QUOTE] Mój pies też jest traktowany jak pies, a mimo to nie je kaszy z marchewką a w dystansach spacerowych mogłabym konkurować śmiało z Korzeniowskim... Ktoś tu myli pojęcia... Psa nie trzeba traktować jak człowieka... wystarczy szanować go kochać i zapewniać mu najlepsze życie, jakie możemy... i traktować go jak psa... :D [quote name='fragile0987'] Był "agresywny" w stosunku do obcych, do mnie jakoś nie (mam dar, dzięki któremu najgroźniejszego psa mogę do siebie przekonać), [b]agresywny tzn szczekał na ludzi na podwórku, w domu też nie każdego witał merdając ogonem[/b]. [/QUOTE] Ty widziałaś kiedyś AGRESYWNEGO psa?
  11. [quote name='lika1771']Tak jak napisałas dziecko to nie pies..........[/QUOTE] A pies to nie dziecko... :roll:
  12. [quote name='xxxx52']metamorfozy w slownictwie tez powinny zaistniec,a nie stac w miejscu. Jeszcze teraz pokotuje powiedzenie ,ze pies jest zwierzeciem gospodarskim i suka musi zeby byc zdrowa urodzic szczeniaki ,a samiec musi sobie na suce ulzyc .Psy sa zakute lancuchami do bud ,bo to taka polska tradycja ,a do zarcia dostaja zboze zalane woda ,bo wpierw musza kury dostac ,a co zostanie dajemy psom.No tak kura nosi jajka,a pies jak mu brzuch napuchnie i zdechnie ,idziemy na bazar i kupujemy za 10zlotych nastepna suke ktorej z pyska dobrze patrzy.jak zchoruje to scierwo nie chodzimy do weterynarza bo po co ,szkoda pieniedzy .Ach nam sie dziecko urodzilo to kupimy sobie sliczna puchata kuleczke ,ktora po roku wyrzucimy jak smiec do lasu ,bo nastepna sobie zobaczylismy u sasiada itd i tak bez konca Kiedy sie doczekam zeby pies wreszcie uznany byl jako czlonek rodziny ,a nie zwierze gospodarskie ,bo wtedy nastapi metamorfoza slownictwa .[/QUOTE] Powtórzę po raz kolejny... to, że ktoś mówi, że pies mu ZDECHŁ, nie znaczy, że tego psa nie kocha... nie tęskni za nim... nie znaczy też, że traktuje go przedmiotowo, znęca się, czy co tam jeszcze wymyślisz...
  13. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2/page236[/URL] gorąca dyskusja odtąd: [url]http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2/page242[/url] Zanim zaczniesz wyrywkowo cytować czyjeś komentarze, warto dać innym szansę zaznajomienia się z tematem... Ja już powiedziałam chyba wszystko, niektóre moje wypowiedzi cytujesz po raz trzeci, a ja trzeci raz powtarzać się nie będę...
  14. [quote name='Wredotka4']Mam pytanie,jak wstawić w podpis ticker-suwak?Dodam,że w moim profilu nie ma opcji "edytuj podpis" jest "edytuj sygnaturę".Nie wiem co źle robię,bo albo nie wyświetla się nic albo ticker wyświetla się na stronie od wpisywania sygnatur a w podpisie pod postami go nie ma.[/QUOTE] Mam to samo, pomoże ktoś? :)
  15. Arwilla

    Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy? [2]

    [quote name='awaria'];) Rozmawiamy o odbieraniu komuś życia czy o jego ratowaniu? Pytanie zupełnie nie adekwatne do tematu dyskusji.[/QUOTE] Nieadekwatne pytanie, czy niewygodna odpowiedź? :lol:
×