malagos Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 Wygłaskana, wedle rozkazu! Weszłam do kuchni, leży sobie na posłanku, oczy we mnie wlepione, i ognek jak sznureczek, majt-majt :) siusiu na podłodze, ale wymiotowała już na kocyk........Na razie wytarłam ręcznikami papierowymi, jutro zmienię koc. Czasem właśnie po narkozie się rzyga, sama tak miałam....... Quote
Andzike Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Super, że maleńka już po zabiegu :) Czekamy na domowe zdjęcia :) Quote
malagos Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 to dzisiejszy spacer po ogrodzie, Dalia jak zawsze (!) - gęba w kadrze na 2 i 3 zdjeciu :) Aha, na widok kota lekkie cofnięcie się i raczej chęć ucieczki. Zero gonienia. Quote
malagos Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 A te teraz zrobiłam, biedulka kochana Quote
Mazowszanka13 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Rzeczywiście w jej spojrzeniu można się zakochać. Quote
Kava Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 malagos napisał(a):Wygłaskana, wedle rozkazu! Weszłam do kuchni, leży sobie na posłanku, oczy we mnie wlepione, i ognek jak sznureczek, majt-majt :) siusiu na podłodze, ale wymiotowała już na kocyk........Na razie wytarłam ręcznikami papierowymi, jutro zmienię koc. Czasem właśnie po narkozie się rzyga, sama tak miałam....... bedzie dobrze.... jest dobrze... spijcie spokojnie Quote
mmd Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Ma śliczne futerko, błyszczące. Czarne psiaki mają swoje zalety :) Quote
tripti Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 na całe szczęście bez komplikacji, spokojnej nocki. Quote
Ewanka Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Jak minela noc? .. mizianko dla malutkiej dzielnej dziewczynki :) Quote
malagos Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 Dzień dobry! Noc minęła cichutko, spokojnie i sucho. Na leżąco wzięła ode mnie kilka kawałków gotowanego serca, co zostało z wczorajszego obiadu. Potem sobie wstała, napiła się wody i wyniosłam ją na trawkę. chodziłyśmy sobie kilka minut, aż zrobiła siusiu. Obwąchiwała krzaczki, interesowała sie otoczeniem. Cudna jest z tym ignorowaniem kotów, bo rano do kuchni (w nocy były zamknięte drzwi) oba kociska wparowały i na stole kuchennym faszerowały się karmą - tylko patrzyła, i merdała ogonkiem........:lol: Kaftanika na razie nie założyłam, bo nie interesuje się raną - w przeciwieństwie do ostatniej tymczasowiczki Tiki, która 10 min po zdjęciu ze stołu operacyjnego zabrała się do lizania brzucha i tak 10 dni to trwało :diabloti: Quote
ranna Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Zaglądam do Was, śliczna kropeczka, a te oczy... Oby jak najszybciej wypatrzyła sobie domek. Quote
rita60 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 http://img714.imageshack.us/img714/9215/sdc12384n.jpg Ale spojrzenie...tylko sie zakochac... Quote
malvaaa Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 jest naprawde kochaniutka... cos czuje ze beda sie o nią domki bić :) na ile ona została oceniona przez weta? 4-5? Quote
malagos Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 wiesz, zapomniałam zapytać, ale dziś zajrzymy w zęby . I o czipie w lecznicy zapomniałam, ale mąż ma czytnik, po południu sprawdzimy. Za to wczoraj została odpchlona (aż wstyd przyznać, na stole i na suni podczas operacji siedziały sobie pchły jak czołgi) oraz jak jeszcze się nie wybudziła z narkozy, wet jej paznokietki ładnie przyciał. Zapomniałam podziękować IZADORZE za bannerek, niniejszym to czynię:buzi::sweetCyb::sweetCyb: Quote
Ewanka Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Cześć Kropeczko, jak samopoczucie po zabiegu, druga doba czasem bywa bolesna. Quote
panbazyl Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 to juz druga doba po operacji? Trzymaj sie Malutka :) Quote
Dada M Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 A jak się ma córka (chyba) Kropki ? Szczupła, ciut wyższa od Kropki, sarnie nóżki, dość płochliwa ? Chyba, że mylę boksy (Kropka była w tym za dawną "lecznicą" ?). Myślałam jakiś miesiąc temu o tym, aby zabrać je razem - teraz postaram się poszukać czegoś dla tej drugiej. Quote
Astaroth Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 to nie ta, Kropka jest z boksu koło labka Quote
tusinka22 Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Dada M napisał(a):A jak się ma córka (chyba) Kropki ? Szczupła, ciut wyższa od Kropki, sarnie nóżki, dość płochliwa ? Chyba, że mylę boksy (Kropka była w tym za dawną "lecznicą" ?). Myślałam jakiś miesiąc temu o tym, aby zabrać je razem - teraz postaram się poszukać czegoś dla tej drugiej. Kropka była po drugiej stronie, za stajnią. Quote
malagos Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 Kropkę oceniamy na 3 lata. Zjadła ładnie obiad, ładnie wychodzi na spacer, ale na razie chodzimy króciutko, koło domu, bo zimno. Zrobiła się z niej ulubienica mego męża, wchodzi do kuchni co chwila i tam do niej szczebiocze i zagaduje......... :) a ta Ruda, która była z Kropką, może zróbcie jej zdjęcia przy okazji?........ Quote
tripti Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 malagos - wie komu się podlizywać :) w końcu słyszała, że nie będzie mieszkać w domku, bo tam już za dużo, więc wiesz... trzeba sobie zaskarbić sympatię :) popatrzę może tej rudzinki mam jakieś zdjęcia, wogóle to ona tak mało dziewczęco wygląda, zawsze jak ją widzę to pierwsza myśl mały piesek, a później sobie przypominam, że to suczka, ale Twój mąż też podusmował naszą Witusię, że wygląda na chłopaka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.