gallegro Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 Za chwilę udajemy się plakatować pierwszą turę. Quote
inga.mm Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Postrzelony Kubuś. Konieczna operacja - koszt ok. 1000 zł :-( To cena życia tego staruszka... http://www.dogomania.pl/threads/2173...2#post17948702 zobaczcie sami Quote
gallegro Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Ponad 100 plakatów zostało rozwieszonych w okolicy. Na jutro zostało do powieszenia tylko 10 szt (zabrakło plakatów na 2 najbliższe wioski). Miejscami widać było spore zainteresowanie, zwłaszcza tam, gdzie akurat je rozwieszaliśmy. Zapewne jutro rano większość je zobaczy, w tym TEN, o którego nam chodzi :angryy:. Jedno jest pewne - akcja ta ma również charakter prewencyjny. Potencjalni "podrzucacze" otrzymali czytelny sygnał naszej determinacji, w poszukiwaniu sprawcy. Ciągle czekam na identyfikację dwóch wpłat (50 i 300 pln) - proszę zajrzeć do postu nr 2. Wciąż też nie mam jak zeskanować faktury i karty choroby Pepsi i Coli :oops:. Wczoraj od rana do nocy byliśmy w drodze, a z pośpiechu nie wzięliśmy ze sobą wspomnianych dokumentów, dlatego nie było co skanować u zaprzyjaźnionych ciotek. Jutro stanę na głowie, żeby tego dopilnować. Quote
Ewa Marta Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Gallegro, oby cała akcja przyniosła oczekiwany skutek. A skan może zaczekać kilka dni. Mieliście bardzo pracowity weekend, teraz pora zwolnić na moment. Quote
inga.mm Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 boję się, że efektem tej akcji będzie porzucanie szczeniaków byle gdzie w lesie, rowie Quote
arabiansaneta Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 To jest i tak robione i bez akcji Quote
Plicha Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Mam nadzieję że akcja przyniesie skutek. Nie można tego tak zostawić :( Quote
Jasza Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Trzymam kciuki żeby ktoś się zdecydował powiedzieć prawdę i żeby wszystko wyszło na jaw. Quote
Kirke69 Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Również życzę powodzenia, i mocno trzymam kciuki! Quote
gallegro Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 Sporo ludzi nam współczuje. Kilka osób zaczepiło mnie dziś rano, podczas rozwieszania ostatnich plakatów. Pewna staruszka opowiadała mi o popularnym procederze porzucania psów, pod koniec letnich pobytów na wsi, przez "warszawiaków". Ot, nie będą wracać z wakacji z psem, ponieważ zimą są z nim same problemy. Latem wezmą innego (rasa zgodna z aktualną modą), a jesienią znów go "wymienią". Wspomniana starsza pani sama przygarnęła kilkoro z nich, ale więcej już nie da rady. Pomyślę o tym, żeby jej nieco pomóc - może worek karmy itp. Quote
Plicha Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Dobrze że chociaż jest pozytywny odzew... Quote
gallegro Posted November 7, 2011 Author Posted November 7, 2011 Symptomatyczne jest to, że w naszej miejscowości zerwanych zostało kilka ogłoszeń. Kto wie, czy to aby nie sam sprawca tego się dopuścił. Jutro sprawdzę w kilku pobliskich wsiach, a jeśli tam będzie O.K., utwierdzimy się w powyższym przekonaniu. W celu namierzenia gada, kilka z nich powieszę w takich miejscach, aby dało się je stale monitorować (m.in. na wprost kasy biletowej). Jeśli zajdzie taka potrzeba, będę obserwować perony (tam m.in. zostały zerwane ogłoszenia), tuż przed przyjazdem pociągu (średnio co godzinę). Poproszę też okolicznych pijaczków, którzy non-stop popijają piwo przed sklepem, aby na to zwrócili uwagę. Przekonam ich jakąś stosowną kwotą. Mamy też kolejny plan, na wypadek, gdyby aktualna akcja nie przyniosła rezultatu. Modyfikacja polegałaby na zmianie wielkości plakatu do formatu A3. Na nim znalazłaby się informacja podobna do wcześniejszej, ale uzupełniona o wątek cierpienia dziecka w związku z kolejnymi, bardzo bolesnymi zastrzykami. Podawane są one w odstępach kilku dniowych, przez prawie miesiąc, więc zależy nam na skróceniu cierpienia dziecka. Paradoksalnie, słabym punktem aktualnych ogłoszeń jest zdjęcie suni. Większość kojarzy je z psiakiem, który zaginął i nie wczytuje się w treść. W nowej wersji zamieścimy również zdjęcie dziecka, które rzekomo zostało pogryzione i teraz cierpi, przyjmując bolesną szczepionkę. Zdjęcie suni będzie obok, w celu łatwiejszej identyfikacji sprawcy. Jeśli natomiast okaże się, że tylko w naszej wsi ogłoszenia zostały zerwane, pofatygujemy się osobiście do każdego domu i odbędziemy stosowną rozmowę. Oprócz tego rzucimy okiem na psiaki znajdujące się na posesjach. EDIT: Niedawno okazało się, że zostało zerwane kolejne ogłoszenie z peronowej wiaty. Czas i miejsce sugeruje pewną prawidłowość. Prawdopodobnie wcześnie rano zniknęło ogłoszenie z okolicy jednego peronu (kierunek do W-wy), a wieczorem nie było już ogłoszenia na przeciwległym peronie. Prawdopodobnie zrobiła to ta sama osoba, wracając z pracy. Za chwilę sprawdzę, w jakich miejscach zniknęły jeszcze ogłoszenia (podejrzewamy, że mógł to być mieszkaniec sąsiedniej miejscowości, który właśnie tą drogą udaje się co dzień do pracy). Na koniec powieszę kilka dodatkowych w takich miejscach, że pozwolą na ew. ustalenie trasy tego popaprańca. Quote
Jasza Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Gallegro - podziwiam za upór i dociekliwość...i konsekwencję. Mam nadzieję, że to samo/tyle samo każdy z nas zrobiłby dla swojego psa. Quote
gallegro Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 Obiecaliśmy to sobie, a przede wszystkim naszym, nieodżałowanym suniom... Wczoraj w nocy powiesiłem ogłoszenia w miejscach, które były wytypowane z pełną premedytacją. Jedno z nich zostało zerwane, a ponieważ celowo umieściłem je na drzewie, które rosło za rowem, nie zrobił tego raczej ktoś, kto nie jest tym bezpośrednio zainteresowany. W okolicy dość powszechną jest znieczulica, ale komu by się chciało specjalnie przechodzić przez rów, żeby je zerwać. Innych nie ruszył, gdyż w pobliżu przystanku jest mocne oświetlenie, więc bał się, że ktoś to zarejestruje. Padalec ten jeździ co dzień (system 8 lub 12 godz.) pociągiem przed godz. 6-tą, w stronę Warszawy. Wraca po południu, więc w ciągu dnia ponownie zastawię przynętę i ustalę, o której godzinie wraca. Z każdym dniem pętla będzie się zaciskać. Nawet jeśli to nie on osobiście wywiózł sunie, może coś wiedzieć na ten temat (dobry sąsiad, rodzina itp). A jeśli nawet zrywa plakaty, bo akurat pasjami nienawidzi psów, to też będę miał okazję mu za to "podziękować". Nieocenionym wszakże jest, aby znać swojego największego wroga. Quote
Jasza Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Bardzo, bardzo liczę na to, że będziesz miał możliwość spojrzeć mu/jej w oczy Tomku. Bardzo. Quote
zula131 Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Oby obietnica nagrody przełamała tę wiejską solidarność... Quote
gallegro Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 Zapomniałbym... wczoraj zeskanowałem fakturę i kartę choroby Pepsi i Coli. Nieco później wkleję na wątku. EDIT: Post nr 2 został uaktualniony (m. in. o awizowane skany). W dalszym ciągu brak możliwości zidentyfikowania dwóch wpłat - bardzo proszę darczyńców o info na PW. Quote
dagsam Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 gallegro a sprawdziles ten trop o ktorym wspominalam ci na pw? Quote
gallegro Posted November 8, 2011 Author Posted November 8, 2011 Jeszcze nie, ponieważ mieliśmy pełne ręce roboty z plakatowaniem, oraz akcją odebrania psów spod wschodniej granicy. W tym czasie mocno zaniedbaliśmy swoje ogony, dlatego teraz musimy nadrobić zaległości. Pod naszą nieobecność dwa młode samce zaczęły ponownie walczyć o hierarchię w stadzie, dlatego teraz co i rusz dochodzi do poważnych pogryzień... Wątek szkolenia psów do walk sprawdzimy w najbliższym czasie. Po głębszym zastanowieniu uznaliśmy jednak, że jest mało prawdopodobne prawdopodobne, aby w takim przypadku ktoś zadawał sobie trud podrzucania szczeniaków komukolwiek. Quote
Ty$ka Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Strasznie przygnębiające jest to, co piszesz - że są jeszcze tacy ludzie na tym świecie... Trzymam kciuki za akcję znalezienia tego okrutnika, co porzucił szczeniaki. Życzę Wam szczęścia i cierpliwości. Quote
gallegro Posted November 9, 2011 Author Posted November 9, 2011 Póki co nie ma. Ogłoszenia są w dalszym ciągu zrywane tylko w naszej miejscowości. Widać, że KTOŚ robi to systematycznie i zapamiętale. Wczoraj, kiedy od południa co godzinę jeździłem po okolicy, nie zerwał żadnego. Być może jest to ktoś, kto mieszka w pobliżu i widząc moje zainteresowanie, odpuścił na jakiś czas. Jeśli nie trafię go przypadkiem, planuję montaż kamery z rejestratorem, co pozwoli na ustalenie sprawcy. Potem, zanim z nim "porozmawiamy", poobserwujemy jego posesję, czy aby nie ma tam jakichś podobnych psiaków. Quote
Lobaria Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Trzymam kciuki za powodzenie, gdybym była blisko, pomogłabym jako obca, nieznana we wsi osoba. Podziwiam Ciebie za konsekwencję - tylko ona może przynieść efekty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.