Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zgodnie z planem, byłyśmy z Maszką u Doktorów. Doktor najpierw powiedział, że to szczeniak jeszcze, ale po bliższych oględzinach określił ją na skończony rok. "Mała suczka" (myślałam nad DT dla suni w typie jamniczka ;)) waży 21,45 kg! Zrobiliśmy kontrolnie USG czy "grubość" nie wynika z ciąży. Na szczęście ciąży nie ma, ale za tydzień powtórzymy USG, bo pojawił się jakiś cień i musimy to sprawdzić. Dostałyśmy 6 tabletek na odrobaczenie na 3 dni. Jeśli się ujawnią robale, za 2 tygodnie powtórzymy odrobaczenie. Dostała też kropelki na pchły i kleszcze. Za całość zapłaciłam 60 zł plus 10 zł za dojazd do lecznicy.
Gallegro, możesz mi podać swój adres mailowy? Przesłałabym Ci zdjęcia z prośbą o zmianę na linki, to jutro założyłabym Maszeńce wątek...

Posted

Napisałam dla Maszy tekst do ogłoszeń i wysłałam do gallegro zdjęcia. W weekend postaram się namówić sąsiadkę, która ma aparat "z wyższej półki", żeby zrobiła Maszce sesję zdjęciową ;)

MASZA

Maszeńka ma ok. roku. Pomimo smutnego dzieciństwa, porzucenia i życia na łańcuchu, w wykopanym w ziemi dołku, jest psiakiem niezwykle pogodnym, radosnym i pozytywnie nastawionym do ludzi i zwierząt. Została odebrana interwencyjnie od ludzi, którzy o nią nie dbali, zapominali karmić, bili i poniewierali.

Masza nie znała domu, bała się przejść przez próg. Przed wyciągniętą do głaskania dłonią kuli się i przywiera do ziemi, ale po chwili, gdy zamiast ciosu otrzymuje pieszczotę, cieszy się całą sobą i liże po rękach.

Maszka jest bardzo dobrym i czujnym stróżem. Ma w sobie sporo zachowań typowego owczarka. Robi obchód terenu i groźnie szczeka, jeśli ją coś zaniepokoi. Ma piękne, grube futro (jakby wśród przodków miała husky’ego), więc nie straszne jej są chłody. Musi jednak mieć kontakt z człowiekiem. Chętnie wyleguje się pod stołem, spokojna i ufna, że już nigdy więcej nie przydarzy jej się nic złego.

Na swojego Człowieka czeka w domu tymczasowym, gdzie świetnie dogaduje się z psimi rezydentami. Jest odrobaczona i zaszczepiona. Przed adopcją zostanie wysterylizowana.

Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przed adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt do adopcji: Magda Lipińska, 502 002 322, email: [email protected]

Posted

Nutusia napisał(a):
Napisałam dla Maszy tekst do ogłoszeń i wysłałam do gallegro zdjęcia. W weekend postaram się namówić sąsiadkę, która ma aparat "z wyższej półki", żeby zrobiła Maszce sesję zdjęciową ;)

MASZA

Maszeńka ma ok. roku. Pomimo smutnego dzieciństwa, porzucenia i życia na łańcuchu, w wykopanym w ziemi dołku, jest psiakiem niezwykle pogodnym, radosnym i pozytywnie nastawionym do ludzi i zwierząt. Została odebrana interwencyjnie od ludzi, którzy o nią nie dbali, zapominali karmić, bili i poniewierali.

Masza nie znała domu, bała się przejść przez próg. Przed wyciągniętą do głaskania dłonią kuli się i przywiera do ziemi, ale po chwili, gdy zamiast ciosu otrzymuje pieszczotę, cieszy się całą sobą i liże po rękach.

Maszka jest bardzo dobrym i czujnym stróżem. Ma w sobie sporo zachowań typowego owczarka. Robi obchód terenu i groźnie szczeka, jeśli ją coś zaniepokoi. Ma piękne, grube futro (jakby wśród przodków miała husky’ego), więc nie straszne jej są chłody. Musi jednak mieć kontakt z człowiekiem. Chętnie wyleguje się pod stołem, spokojna i ufna, że już nigdy więcej nie przydarzy jej się nic złego.

Na swojego Człowieka czeka w domu tymczasowym, gdzie świetnie dogaduje się z psimi rezydentami. Jest odrobaczona i zaszczepiona. Przed adopcją zostanie wysterylizowana.

Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przed adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt do adopcji: Magda Lipińska, 502 002 322, email: [email protected]

Czekam na zdjecia i oglaszamy:)
18,4 kg karmy miesnej w puszkach kupione:)

Posted

Pani Doktor też zwróciła uwagę na "haszczakowatość" Maszki - tylko łepetynę trzeba by jej było wymienić i ogon zakręcić ;)
Założyłam jej osobny wątek, wstawiłam zdjęcia (dzięki Gallegro:)) i serdecznie zapraszam! W post rozliczeniowy wpisuję "spadek" po mojej poprzedniej lokatorce, Bajeczce...
http://www.dogomania.pl/threads/217525-Masza-za-serce-i-dom-odda-ca%C5%82%C4%85-siebie?p=17976569#post17976569

Posted

Teraz zatem czekamy na info od Chauwy. Ciekawe jak się miewa Kiko? Myślę, że i ona powinna mieć swój wątek - no chyba, że od tej chwili w całości zawładnie powyższym ;-)

Posted

Dokładnie tak. Jego zdjęcie zamieściliśmy tylko dlatego, że nie mieliśmy fotek Maszy i Kiko. Niejako na kanwie jego historii, poprowadziliśmy wątek pozostałych psiaków "z podwórka".

Posted

Nutusia napisał(a):
Pani Doktor też zwróciła uwagę na "haszczakowatość" Maszki - tylko łepetynę trzeba by jej było wymienić i ogon zakręcić ;)

O nie nie... hasiory mają ogonek prosty ;) Malamutki mają zakręcony ;)

Posted

@Chauwa, czekamy na zdjęcia i jakieś info odnośnie Kiko, abyśmy mogli ruszyć z ogłoszeniami.
Nie ma na co czekać. Martwi nas brak bieżących informacji, a wyobraźnia nie pozwala nam spokojnie "usiedzieć na tyłku"...

Posted

Jutro Selenga i Malawia zawożą do Chauwy Pixie i Dixie - może napisz do którejś z nich PW z prośbą o zdjęcia. Z doświadczenia wiem, że czasem trudno wszystko ogarnąć ;)

Posted

Do jutra jestem zajęta, czasem złapie mnie życie prywatne w sidła i wypuścić nie chce.

Kiko ma problemy żołądkowe, zaczęła wymiotować tak jak pierwszego dnia u mnie, jest na głodówce, jak jej nie przejdzie do jutra zadzwonię po weterynarza.
Pije tylko wodę.
Oprócz złych wieści mam i dobre, nie robi już w domu siusiu, nie chlapie ząbkami. Korzysta z życia wszystkimi łapami :)
To przeuroczy, kochany pies.

Jutro o ile jej samopoczucie oraz czas pozwoli zajmę się jej wątkiem oraz szersza relacja z pobytu u mnie.

Posted

Rozumiem, że ma apetyt, a jeść nie dajesz jej z premedytacją?
Z tego co piszesz wnioskuje też, że nie jest osowiała?
Gdyby było inaczej, sprawdź śluzówkę i oczy, czy nie są zmienione. Babeszja jeszcze teraz daje znać o sobie.
Postaraj się choć o kilka fotek i prześlij na gatomek(małpka)gmail.com. Głownie to nas blokuje z ogłoszeniami. Więcej pstrykniesz jak znajdziesz trochę czasu.

Posted

Apetytu nie ma.
Gorączki też nie ma, zimny mokry nos, źrenice zwężają się i rozszerzają normalnie.
Normalnie chodzi. Reaguje jak ją wołam. Jak nie wołam to też chodzi i niucha.

Posted

[quote name='chauwa']Apetytu nie ma.
Gorączki też nie ma, zimny mokry nos, źrenice zwężają się i rozszerzają normalnie.
Normalnie chodzi. Reaguje jak ją wołam. Jak nie wołam to też chodzi i niucha.

Nie chodzi o reakcję źrenic, tylko o potencjalne zażółcenie. Sprawdź koniecznie śluzówkę (górne dziąsła). Jeśli jest blada, trzeba niezwłocznie poradzić się weta.
Nasz Gucio miał identyczne objawy, a na drugi dzień rano podskoczyła temp. i wyraźnie zbladła śluzówka. Bywa, że zmiana następuje gwałtownie (w ciągu kilku godzin), a zbagatelizowanie tego może być tragiczne w skutkach.
Nie patrz na ew. koszty, bo to leży (zgodnie z umową) po naszej stronie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...