Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na spacerach trochę lepiej, już się nie wyrywa na smyczy, ale skrada się jak lis i ma podkulony ogonek. Nawet zaczęła załatwiać potrzeby fizjologiczne na dworze, ale w domu także jeszcze robi. Nie jestem w stanie z nią tak często wychodzić, aby wyeliminować ten problem. Mam za dużo psów.

Niestety z powodu cieczki jest izolowana, więc nie ma za bardzo okazji by zaobserwować jaki ma stosunek do innych psów. Dzisiaj na spacer wzięłam jej do towarzystwa Franię i patrzyła na nią z zaciekawieniem, ale spacer jednak jest dla niej tak stresujący, że za bardzo nie nawiązywała kontaktu.

W kuchni siedzi prawie cały czas jakby "przylepiona" do kocyka. Ja nie wiem jak ona jest w stanie funkcjonować z tak małą ilością ruchu. Moje psy jak się nie wybiegają porządnie to energia je tak roznosi, że nie można wytrzymać z nimi w domu, muszę obowiązkowo zapewnić im możliwość porządnego wybiegania się przynajmniej raz dziennie. A Dunia tylko siedzi w miejscu...Albo skrada się na spacerach.

  • Replies 394
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ona jest jeszcze w szoku :( Boi się zejść z kocyka i zapoznać z otoczeniem. Mam nadzieję że niedługo się przełamie, myślę że towarzystwo drugiego psa, który się nie boi bardzo by jej pomogło pokonać lęki.

Posted

Wpadam tylko w biegu do małej Duni...
Toyota, przy tylu psach to ja się i tak dziwię jak dajesz radę....
Tak łatwo jest skrzywdzić psa...a ile energii, czasu i wysilku potrzeba żeby to "wyprostowac"....

Posted

Asia,jesli ona całe zycie spędziła na 4 metrach kw,to każda większa przestrzeń ja przeraża...ona nie miała mozliwości poznawania nowych miejsć ,zapachów...biedna jest przerażona...potrzebuje czasu,zeby sie przełamać...

Posted

Przepraszam, wczoraj mi net nie działał, nie wiem dlaczego. Wieczorem wstawię resztę zdjęć i sprawdzę stan konta .

Dunia jest jeszcze u mnie.
Wczoraj TZ mnie uświadomił, że mam do Malagos 6 godzin drogi w jedną stronę. Nie wiem czy nie ściemnia :roll:. Na mapie google to jest 260 km, ale podobno droga bardzo kiepska.

Posted

Jasza napisał(a):
Ale ma oczy....:-(

A co do podróży... może poszukam na transportowym?
Jakie to miejscowości?


Oczy przerażone :(.

Trasa Grudziądz - Ostrów Mazowiecka.

Posted

co do lęku - sama mam psiaka który bał się kompletnie wszystkiego. nie było rzeczy która by go nie przerażała(nawet zapalona świeczka była bardzo straszna)Ze strachu nie byl w stanie zrobić kroku, zamieniał się w figurkę. To co najbardziej mu pomogło to mój drugi pies który był dla niego przewodnikiem, pokazywał że coś czego się bał nie jest takie straszne, szedł przodem, wracał do niego i pokazywał że nie ma się czego bać i tak w kółko.Dziś jest już o niebo lepiej. Amigo nadal jest lękliwy, ale jest to zachowanie nieporównywalne do tego co było gdy do nas trafił.O ile Dunia nie boi sie innych, przyjaznych psów myślę że jej także mogłoby bardzo pomóc gdyby miała kontakt z psem który pokaże jej że nie ma się czego bać, w razie potrzeby obroni. Gdyby miała swojego przewodnika stada na pewno poczułaby się pewniej.
Przechodziliśmy przez to samo i wiemy że może się udać, dlatego zawsze trzymamy kciuki za psiaki przerażone życiem,żyjące w cieniu tego co było i przez co przeszły. Trzymamy kciuki za Dunię i za to by jej także się udało, by zaczęła cieszyć się życiem , by uwierzyła że człowiek to nie tylko samo zło

Posted

Jaszo, wpłata 200 zł jest już na moim koncie. Zrobię rozliczenie na pierwszej stronie.

Na razie wszystkie wydatki na Dunię pokrywam od siebie, tj. odpchlnie , odrobaczenie, smycz, szeleczki, obroża, adresatka.

Czy znamy kogoś z Płocka, kto by pojechał odpłatnie do Ostrowi Mazowieckiej ?

W czwartek jedzie żołnierz z jednostki od TZ do Białegostoku, ale strasznie się boję powierzyć mu Dunię w taką podróż, żeby jej nie zgubił. Nie znam tego człowieka, a Dunia jest wyjątkowym strachulcem. Chyba się na to nie zdecyduję.

Druga opcja jest taka, że TZ jedzie do Płocka we wtorek rano do pracy i ktoś musiałaby odebrać Dunię i dowieźć do Malagos.

Najchętniej to zawiozłabym Dunię osobiście, ale trasa jest za długa na moje możliwości, potrzebuję chociaż osoby towarzyszącej, ale TZ nie chce ze mną jechać :mad:. Nie znam nikogo z dogo w okolicy. Na razie prośby ani groźby na TZ nie działają :placz:.

Posted

malagos napisał(a):
Toyota, nie OSTRÓW MAZOWIECKA, ale Krasnosielc koło Makowa Mazowieckiego! Od Was to 18 km za Przasnyszem.


To ja już chyba naprawdę przemęczona jestem, nie wiem skąd mi się ta Ostrów wzięła :crazyeye:.


Jutro przeanalizuję nową trasę ;), bo padam z nóg, a jeszcze dzieciak produkuje książkę rysunkową o stworzeniu świata na religię zamiast spać :roll:.

Ważna wiadomość - Dunia już pięknie utrzymuje czystość w domu :cool3:.

Posted

toyota napisał(a):
To ja już chyba naprawdę przemęczona jestem, nie wiem skąd mi się ta Ostrów wzięła :crazyeye:.


Jutro przeanalizuję nową trasę ;), bo padam z nóg, a jeszcze dzieciak produkuje książkę rysunkową o stworzeniu świata na religię zamiast spać :roll:.

Ważna wiadomość - Dunia już pięknie utrzymuje czystość w domu :cool3:.






To szybko jej poszla nauka :) Mądra z niej dziewczynka :)

Posted

Niestety spacery musiałam mocno ograniczyć, bo Kajtek powsinoga na nas czatuje pod płotem. Chyba zaczął się ten najgorszy okres.
Szkoda, bo Dunia już tak fajnie podskakuje na smyczy. Widać, że cieszą ją spacery, zrozumiała, że nic jej nie grozi, że to jest coś fajnego. Załapała nawet, że smycz ma jakąś tam długość, biega sobie radośnie na 5 m flexi, ale już pamięta, że linka ją ogranicza.

Docent na wszelki wypadek śpi ze mną w sypialni, żeby nie wygryzł drzwi od kuchni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...