toyota Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 (edited) Dziękuję Akcji Sterylizacja za wysterylizowanie Duni :loveu:. Moja znajoma ma ode mnie Sarę (http://www.dogomania.pl/threads/185275-Bita-i-wystraszona-sunieczka-(-MA-DOM) i Sarcia zagryzła parę dni temu koguta. Znajoma szukała więc następcy tego nieszczęśnika we wsi i tak natknęła się na tą tragedię: Wsioki trzymają w kojcu pełnym gówien maleńką młodą suczkę, której koniecznie chcą się pozbyć. Już raz ją wywieźli, ale do nich wróciła:(. Sunia stoi na skrawku czystej powierzchni w kojcu i błaga wzrokiem o litość. Jak usłyszeli od znajomej o tym incydencie z kogutem to powiedzieli, że też takiego psa mieli co im zagryzł kurę i go za to powiesili. Zdjęcia wieczorem. Błagam o DT dla niej ! Rozliczenie: [SIZE=5]Wpłaty: [SIZE=5][SIZE=2]200 zł - Jasza i feliksik [SIZE=3]Wydatki: [SIZE=2]15 zł - odrobaczenie Zipyran Plus i odpchlenie (od toyoty) obroża, smycz, szeleczki, adresatka (od toyoty) 50 zł -szczepienie wścieklizna + wirusówki Tekst do ogłoszeń: "DUNIA w domu jest niezwykle grzeczna, cały czas leży na swoim kocyku, jest nienachalna. Zawołana wdrapuje się na kolana, mogłaby tak siedzieć na kolanach i przytulać się godzinami. Jak widać na zdjęciach kocha też dzieci. Nie okazuje nigdy niezadowolenia, jest bezgranicznie oddana człowiekowi. Na spacerach jest ruchliwa i energiczna, podskakuje wesoło, ale spuszczona ze smyczy bardzo się pilnuje. Nic nie niszczy. Na smyczy chodzi idealnie. JEST KOCHANĄ PRZYTULANKĄ. Jest zdrowa, posiada aktualną książeczkę zdrowia, wysterylizowana." Kontakt :605060617, [email protected] Więcej zdjęć - str. 12 Edited April 30, 2012 by toyota Quote
toyota Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 (edited) Edited January 28, 2012 by toyota Quote
toyota Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Niestety mam problem ze zdjęciami. Jutro przycisnę TZ, żeby wstawił, bo ImagShack mówi, że są "too big to upload". Weszło tylko to jedno. Quote
kaja69 Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Asia jestem...tak sobie pomyślałam ,że moje niektóre psy za zakryzienia kur to już kilka razy powinny w takim razie nie żyć...ale dla wsioków to kura daje korzyści a pies jak nie potrafi dobytku pilnować to za stodołą kończy.... Quote
toyota Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Ta mała to akurat kury nie zjadła. To jest delikatny i przestraszony psiak. Nie wiem dlaczego im nie pasuje. Tamtego co zagryzł kurę już powiesili. Quote
kkasiiiar Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Asiu jesli jest taka potrzeba moge wziasc mala do czasu az nie przyjedzie Aza i Grafit..wiem ze buda mega za duza na nia..ale sie sloma wylozy i moze tydzien u mnie byc..niestety do domu jej nie wezme bo Sonia bedzie ja atakowac:( Quote
toyota Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Tak Kasiu, myślałam o tym, ale to jest niestety za krótki czas. Może tak szybko domu nie znaleźć i nie będzie co z nią zrobić. Quote
kkasiiiar Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Tak strasznie mi zal tej psiny!:( Mysle mysle..moze cos wymysle..ale wiadomo jak ciezko znalesc kogos kto by pieska wziol na DT bo kazdy nie chce sobie na glowe "problemow brac" :( Quote
Lemoniada Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Co za potwory, jak to dobrze, że dowiedziałaś się o tej suczce :( A co z kotami, mają jakieś? Żeby im znowu zaraz nie zaczęły przeszkadzać.... :( Quote
toyota Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Lemoniada napisał(a):Co za potwory, jak to dobrze, że dowiedziałaś się o tej suczce :( A co z kotami, mają jakieś? Żeby im znowu zaraz nie zaczęły przeszkadzać.... :( Mają jeszcze 2 psy oprócz tej suni. Nie są do oddania. Kotów jest tam kilka, mordują tak ślepe mioty. Koty wyglądają naprawdę dobrze, psiaki oprócz tego, że smutne nie wyglądają na zaniedbane. Jeden jest trochę chudy, ale nie kwalifikuje się to do interwencji. Ogólnie przeciętna polska wieś. Jak dla mnie patologia, dla posła Kłopotka "zwyczaj uświęcony tradycją". Jeden pies jest na łańcuchu, jedna sunia w typie ratlerka biega luzem po podwórku. Mam zdjęcia, ale nie mogę ich wkleić. Będę z nimi rozmawiać o sterylizacji kotek. Mam kontakt z lecznicą, która nawiązała współpracę z jakąś kocią fundacją, która zwraca 50 % kosztów sterylki, czyli trzeba zapłacić 70 zł za kotkę. Mogę im te kotki zawieźć i przywieźć z lecznicy. To drugi koniec miasta. Ale nie mam możliwości, żeby zapłacić za te sterylki. Nie wiem czy zechcą partycypować w kosztach. W gospodarstwie matki tej baby wiszą na łańcuchach 2 małe, bardzo miłe pieski, adoptowane z naszego schroniska. Szlag mnie trafia, że schronisko wydaje psy takim ludziom. Babiszon zdegustowany, że psiaki cieszą się do wszystkich, aż piszczą, żeby zwrócić na siebie uwagę :(. Na bramie napis " uwaga złe psy". Nienawidzę wsioków ! Najpierw trzeba jednak znaleźć coś dla tej suni, bo ją zabiją. Quote
Lemoniada Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 toyota napisał(a): Będę z nimi rozmawiać o sterylizacji kotek. Mam kontakt z lecznicą, która nawiązała współpracę z jakąś kocią fundacją, która zwraca 50 % kosztów sterylki, czyli trzeba zapłacić 70 zł za kotkę. Mogę im te kotki zawieźć i przywieźć z lecznicy. To drugi koniec miasta. Ale nie mam możliwości, żeby zapłacić za te sterylki. Nie wiem czy zechcą partycypować w kosztach. Toyota, ja się dorzucę, ale od listopada dopiero. Pogadaj z nimi, tak, może się zgodzą zapłacić choć część? A jeśli nie, to trudno, jakoś wspólnymi siłami uzbieramy. Tylko proszę, wysterylizuj je, niech choć one nie produkują kolejnych kociąt na zabicie :( Quote
Drzagodha Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 toyota napisał(a): W gospodarstwie matki tej baby wiszą na łańcuchach 2 małe, bardzo miłe pieski, adoptowane z naszego schroniska. Szlag mnie trafia, że schronisko wydaje psy takim ludziom. Babiszon zdegustowany, że psiaki cieszą się do wszystkich, aż piszczą, żeby zwrócić na siebie uwagę :(. Na bramie napis " uwaga złe psy". Nienawidzę wsioków ! Kto u Was prowadzi schronisko? Komunalka? Co do kotów to szczerze wątpię, żeby chcieli się dorzucić do sterylek... Quote
toyota Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Drzagodha napisał(a):Kto u Was prowadzi schronisko? Komunalka? Jest prywatne. Kiedyś (ponad 10 lat temu) było komunalne w innym miejscu. Była to mordownia. Zlikwidowano je. Uśpili wszystkie psy, podobno były w takim stanie zagłodzenia. Teraz schron pozostawia wiele do życzenia, jeśli chodzi o weryfikacje adoptujących i inne rzeczy (brak sterylek, brak wolontariatu i spacerów), ale głodu tam na pewno nie ma i pracują ludzie z sercem do zwierząt. Quote
Drzagodha Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 toyota napisał(a):pracują ludzie z sercem do zwierząt. To może warto z nimi porozmawiać? Myślę, że samo pokazanie jak kończą wychuchane przez nich psy może już wiele zdziałać. Quote
toyota Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Na pewno wypomnę to kierowniczce. Jednak myślę, że tu problem leży w tym, że schronisko nie może w nieskończoność się rozrastać, a więcej psów przybywa niż ubywa. Społeczeństwo grudziądzkie jest raczej chłopo-robotnicze i mentalność ludzi jest jaka jest. Pomimo tego, że nie wybrzydza się w domach jest ok. 340 psów w schronie. Taka ilość psów to jest liczba porównywalna np. do znacznie większego Torunia. Skąd więc brać te fajne domy ? Pocieszające, że psy nie są poddawane eutanazji bez powodu, bo np. są stare i nieadopcyjne. Poza tym pisząc, że pracują tam "ludzie z sercem" miałam na myśli szeregowych pracowników. Nie znam właściciela, jego podejścia i możliwości ... Quote
Drzagodha Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Szkoda, że nie ma sterylek. Suka pójdzie na wioskę i kolejne szczeniaki... Jeśli nie ma na to funduszy, to może warto założyć sterylkowy fundusz? Na ile się na zbiera tyle się ciachnie, zawsze to trochę mniej późniejszych szczeniaków. Bazarki itp. i zawsze kilka suk się ciachnie ;) Pytanie, czy schron się zgodzi i czy będzie miał kto te sterylki robić. Quote
toyota Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Właśnie nie o fundusze tu chodzi. Miasto przeznacza środki. Jest dobry wet. Problem z zapleczem na zabiegi. Niektóre psy są kastrowane w lecznicy na drugim końcu miasta i po zabiegu trafiają od razu do boksów. Suka nie może trafić do boksu po sterylce. Ja tego nie pojmuję, że tego nie da się zorganizować ! Quote
kkasiiiar Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Masz juz jakis plan Asiu? bo ja caly czas mam w glowie sunie :( Quote
toyota Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Nie mam planu . Nie jestem w stanie się zaopiekować 7 psem w tych warunkach, w których mieszkam. Moje psy atakują wszystko co się rusza - ludzi, wózki widłowe i samochody. Ludzie pracują do 24, a suszarnik całą dobę jeździ wózkiem. Nie mam gdzie z nimi wychodzić na spacery, by mogły się wybiegać. Wyprowadzam ich po 2, 3 na smyczy. Nie dam rady z 7 psami. Nie zapewnię im bezpieczeństwa. Pączek zaatakował 2 tygodnie temu wózek widłowy i zdarł sobie skórę z pyszczka. Dobrze, że tylko tak się to skończyło. Quote
kkasiiiar Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 no pewnie w Twoim przypadku to jest nieosiągalne..ja bym naprawde ja wziela do siebie ale boje sie ze bede oddzielac ja od Soni cale dnie..i wkoncu sie pogryza na ostro..pewna nie jestem ale zakladam tak bo widze jak Sonia reaguje na suczki..pisalam do paru znajomych ale niestety nikt nie jest w stanie wziasc jej nawet na DT :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.