erka Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Rudzia, po pierwsze , to nie siatka na motyle, tylko kasarek, inaczej podbierak na ryby:razz:, a po drugie, to nie ja mam z nią latać :eviltong:. Ale poważnie, to raczej łapanie małpiszona na Dinkę, w siatkę, czy inaczej, raczej nie jest możliwe na tym pasie zieleni. Nawet w nocy cos tam pewnie jeździ i to by było niebezpieczne. W tamtym miejscu, to tylko klatka -pułapka wchodzi w grę. Quote
Rudzia-Bianca Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 No co , powyobrażać sobie można ;) A tak na poważnie , niech ta mała da się już złapać ... Quote
Roszpunka Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 erka napisał(a): Ale poważnie, to raczej łapanie małpiszona na Dinkę, w siatkę, czy inaczej, raczej nie jest możliwe na tym pasie zieleni. Nawet w nocy cos tam pewnie jeździ i to by było niebezpieczne. W tamtym miejscu, to tylko klatka -pułapka wchodzi w grę. Daję słowo - o drugiej w nocy jeżdżę tam ja albo Wąglikowa, nie żadne coś :) Quote
andzia69 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 a sedalin? gdyby ją przegłodzić cały dzien może by ją zwaliło z nóg? Quote
Roszpunka Posted December 1, 2011 Author Posted December 1, 2011 andzia69 napisał(a):a sedalin? gdyby ją przegłodzić cały dzien może by ją zwaliło z nóg? Rozważamy - problem w tym, że wybrała sobie bardzo niefortunne miejsce i na Sedalinie mogłaby wpaść pod samochód, poza tym jest zimno i gdyby zwiała, groziłoby jej zamarznięcie... Quote
Rudzia-Bianca Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Nie ma najmniejszych szans żeby sama do Was podeszła i dała się złapać :( Bidulka straszna , chciałabym już zobaczyć zmieniony tytuł ... Quote
savahna Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 I co? :roll: Pewnie nico, skoro nie piszecie.....:razz: Quote
wegielkowa Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Nie wychodziła z krzaków wczoraj. Jola zawiozła kurczaka o21.00 . Jedzenie jest kładzione w prowizorycznym tekturowym namiocie. Ja byłam o 23.00 i było zjedzone. Dołożyłam "podłogę" z kartonu i kocyk. Zostawiłam trochę jedzenia w środku. Wczoraj w nocy zawiozłam do Joli kartony, trzeba kupić stretch i zrobimy porządniejszą budę. Jak ktoś tamtędy jedzie sprawdźcie, czy jest zjedzone. Planujemy klatkę pułapkę od nocy z niedzieli na poniedziałek. ja pojadę o 4tej będę do 9tej. Zmieni mnie Roszpunka do 12tej. I teraz kto może dalej być? od 12tej do 16tej od 16tej do 18tej od 18tej do 20tej Myślę, że w sobote w nocy niech zje ostatni posiłek i całą niedzielę przegłodzić. Co o tym sądzicie, jakieś uwagi? Quote
savahna Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 [quote name='wegielkowa'] Planujemy klatkę pułapkę od nocy z niedzieli na poniedziałek. ja pojadę o 4tej będę do 9tej. Zmieni mnie Roszpunka do 12tej. I teraz kto może dalej być? od 12tej do 16tej od 16tej do 18tej od 18tej do 20tej [/QUOTE] Ja moge 2 godziny obojetnie o której...Mogłabym i dłuzej, ale bez auta to nie sadzę,zebym jednym ciagiem tak sobie mogła stac, no chyba ,ze z kilkugodzinna przerwą. Się zachacze w Kielcach u rodzinki najwyzej. Wpiszcie mnie gdziekolwiek. Przegłodzic ją na pewno trzeba....;) Quote
Roszpunka Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 Ja wyjeżdżam jutro rano, wracam w niedzielę wieczorem. Potem jestem dyspozycyjna (w miarę, Wiedźma W wie, jak ustalić moje dyżury). Mogę jeszcze być na miejscu od 18 do.... Quote
majowa Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 poczytuje i trzymam kciuki mocno mam wprawę ale w łapaniu szynszyli ;) wydaje mi się jednak że głodny stwór prędzej wlizie do klatki Quote
savahna Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 [quote name='majowa'] mam wprawę ale w łapaniu szynszyli ;) [/QUOTE] Przyjeżdzaj majowa, to prawie szynszyl jest, niewiele większa....:evil_lol: Byłam tam po 14, miałam nadzieje na sesje fotograficzną, ale dziewczyna ułozyła sie akurat w krzokach 2metry od budki i drzmeczke sobie ucięła.;) Quote
Roszpunka Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 Byłam dziś dwa razy - pierwszy o 15 i Sabuni nie widziałam, potem ok. 17 - była, ale nie mogłam sprawdzić, czy z budki zniknęło jedzonko, bo pędziło mnóstwo samochodów i nie sposób było przejść... Jak się uda, wieczorkiem podskoczę raz jeszcze. Quote
Incia Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Jak przychodzi co do czego, to ja oczywiście w pracy. Poszłabym już chętnie na emeryturę, miałabym czas, mogłabym się przydać... Quote
Rudzia-Bianca Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Łudziłam się że może zmądrzała ta durnota mała . Quote
savahna Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 [quote name='Rudzia-Bianca']Łudziłam się że może zmądrzała ta durnota mała .[/QUOTE] No problem właśnie w tym,że ona bardzo jest zmądrzała:evil_lol: Quote
Roszpunka Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 [quote name='savahna']No problem właśnie w tym,że ona bardzo jest zmądrzała:evil_lol:[/QUOTE] Cwana to ona jest... Quote
wegielkowa Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Właśnie wróciłam do domu. Zrobiłyśmy z Jolą trójkątną budkę ze styropianu, owinęłyśmy stretchem i czarną folią, z jednej strony wejście w kształcie małego koła. Naklejona kartka w koszulce z informacją dla ewentualnych ciekawskich. Jest bardzo lekka i bardzo ciepła. W środku kocyk i gorący kurczak z wątróbką. Budka stoi na grzbiecie góry. Suka wchodziła po jedzenie do budki, jak tylko odjechałyśmy. Roszpunka, proszę Cię, jak możesz rano, zawieź jej jakieś jedzonko, bo to chyba będzie ostatni posiłek przed rankiem poniedziałkowym. Woda stoi w miseczce obok budki. Na dole góry, tam, gdzie postawiłam pierwszą tekturową wiatę, zostawiłyśmy kawałek kartonu z kocykiem. poniedziałek 4-9 ja 9-12 roszpunka 12-14 savahna 14-16 kto? 16-18 kto? 18-20 ewelinka? Quote
Roszpunka Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 Zawiozę jej jedzonko jutro rano - potem do niedzieli wieczorem mnie nie ma. Quote
Incia Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 No szlag, nie ma mnie w poniedziałek, pracuję... Quote
Rudzia-Bianca Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 No zmądrzała durnota to dopiero przeciwnik ... ale niech już się da złapać , podziwiam Was Ciotki ... Quote
wegielkowa Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Roszpunka nie spodziewała się, że suka jest w budzie i podeszła bez przyczajania się. Suka w ostatniej sekundzie wybiegła z budy. Roszp. zostawiła żarcie w budzie. Mam prośbę do dziewczyn, może Incia, może ewelinka, może ktoś, idźcie proszę i pozdejmujcie ogłoszenia. ja muszę do pracy. naprawdę jestem zmęczona. Ludzie widzą sukę i dzwonią do mnie. Quote
mag.da Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 To może udałoby się zarzucić jakąś siatkę i zabrać małpiszona razem z budą? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.