Pipi Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Nie spi, ciezko oddycha. Zrobila siusiu na stojaco, nie przykucnela, na pewno boli. Zaczyna stekac, chyba podam p. bulowy. Jeszcze poczekam, bo jak zrobila sioo, to moze zasnie na troche. Quote
azalia Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Pipi,a może działają jeszcze te środki podane do operacji,a nie pytałaś weta kiedy podać przeciw bólowe?Wet Ci je dał te tabletki?Jak będzie popiskiwać i nie będzie mogła spać,to jej podaj.Dobrej nocy życzę,obyście pospały trochę. Quote
Pipi Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Czekam, nie podaje caly czas, bo nie jest tak zle. Bardzo duzo pije tylko. Dwa razy na siku chodzilismy. Pospala tylko pol godzinki. Teraz wstala, znowu sie napila i stoi, dyszy i znowu chce isc. Nie wiem, juz glupia jestem, czy puscic, czy nie, czy klasc ja czy czekac az sama sie polozy. Do tej pory po sikaniu, przynosilam do domu i kladlam ja sama. Moze niech troche postoi, moze jej lzej jak stoi? zobaczymy, poczekam jeszcze troche i jak sie nie polozy, to jej pomogę. Dyszy tak jakby byl upal. Jezuniu jaka biedna jest. P. bolowe to tramal w zastrzyku, ale jeszcze czekam. Mysle, ze jeszcze za wczesnie. Quote
azalia Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Ale ona chyba musi odpoczywać,a nie chodzić,a ta rana taka wielka,mój Boże tak się o nią martwię.Pisałam o 1.30,a teraz szósta minęła,spać nie mogę.Jeśli nie śpisz to napisz jak ona się czuje. Quote
buniaaga Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 i ja zaglądam z rana ,żeby zobaczyć co u Kai...mam nadzieję że chociaż trochę pospały w nocy. cioteczki bardzo proszę o pomoc finansową ,po operacji konto Kai zostaje prawie puste!!! a potrzebne pewnie będą leki,jedzenie,wizyty u weta!!! Quote
enia Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 strasznie brzuszek wygląda, suniu trzymaj się, teraz to już mam nadzieję z górki:kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::iloveyou: Quote
Vicky62 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Pipi co u Kai wszyscy tu sie denerwujemy ...pewnie Ty tez miałaś ciężką noc ? Tylko podziwiać Ciebie kobieto najpierw noc zerwana z Mietkiem, teraz Kaja Trzymaj sie i badż silna jestesmy z Tobą...chodź myślami Quote
Pipi Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Nie jest zle. Spalismy nawet troche. Pije, jesc nie chce.Jak zasnie, juz nie steka. Nie podawalam trenala, bo nie trzeba. Nie wyje, nie jeczy, bardzo, bardzo dzielna jest. Musze wnosic do domu, bo ciezko pokonac jej 2 schodki jeszcze. Wychodzi sama, ale potem stoi i widac ze nie da rady. Siusiu robi juz na kuckach, nie tak jak w nocy na stojaco. Jest duzo lepiej, nie martwcie sie, ma dobra opiekę. Pan doktor dzwonil z samego rana i pytal jak minela noc. Oczywiscie gdyby cos sie dzialo, przyjedzie do nas. Ale mysle, ze nic sie nie stanie, bo jest dobrze i oby bylo lepiej. Tak bedzie. Przechadza sie pomalutku po pokoju, podchodzi do mnie po glaski i jak wycaluje, idzie na poslanko. Jak lepiej sie poczuje, podsune sie i oddam polowe lóżka. Na razie moge nie dopilnowac jakby schodzila. Musze przeciez isc do roboty. Teraz spi, to moge isc spokojnie. Quote
Patmol Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 uff od rana zaglądam i czekałam aż Pipi coś napiszesz Quote
enia Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 dzielna Kaja!!!!!!:multi::multi::multi: dzielna Pipi!!!!!!!:multi::multi::multi: a nie trzeba jej zrobić "koszulki"? jakoś na troczki wiązać na pleckach? Quote
Pipi Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Bardzo nam milo, dziekujemy, ze jestescie u nas. enia, kubraczek mam, jak najbardziej, ale na razie nie zakladalam, bo latwiej mi obserwowac co sie dzieje ze szwem. Moze np. cos pocieknie? Ona nie interesuje sie jeszcze, to pomyslalam, ze zaloze np. wieczorkiem, albo jutro. Na szczescie wszystko jest ok. no bo wiadomo kto robil? mam szczescie ze mam takiego weta i to calkiem blisko. Kiedys do Bialego ganialam. Szew jest baaardzo dlugi, siega az pod przednia pachę. Jak Kajcia lepiej sie poczuje, to pokaze. Na razie nie chce podnosic jej lapki. Beda tez zdjecia na stole operacyjnym, ale ja zapomnialam apaaratu i foty zrobil wet. Jak znajdzie chwile, to przesle mi na maila. W prawdzie nie ma co ogladac, ale poprosilam, wiec cyknal na pamiatkę. Kai pokaze, co miala w srodku. Quote
doris66 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Bardzo dzielna sunia. Będzie dobrze. Moja Maja nie wstawała przez całe 2 dni po operacji. Siusiu było jak wynosiliśmy ją na ręcznikach i przytrzymywaliśmy żeby mogła stać, bo leżąc ( pod siebie ) tez nie chciała robić. Taka była czysta, że jak nie dała rady wstać to trzymała aż wstanie. Czy Kai nie puchnie tylnia łapka po stronie cięcia.? Bo to się może zdarzyć jeśli węzły chłonne też są usunięte. Ale ta opuchlizna mija później po kilku dniach. Czy Kaja została tez wysterylizowana? Quote
Pipi Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Tak, wszystko usuniete. Łapka jak na razie nie puchnie, ale dzieki, ze powiedzialas, bede obserwowac. Wedlug mnie jest dobrze, co nie znaczy, ze moze jescze byc roznie, tak? Mam nadzieje, ze bedzie co raz lepiej, ale kto wie? Jedyne co mnie niepokoi, to jej oddech, ale ona tak miala i przed operacją. To przez te pluca. Dziad jeden, mogl chociaz kubrak cieply jej zakladac w zimie, bude tam wstawic, okno, zeby slonce ogrzewalo, slomy jej dac do budy. Nie bylaby ciagle chora. W dodatku nie leczyl jak byla chora. Oj, czarne chmury moga nad nim sie pojawic. Niech nie zastanawia sie wtedy dlaczego on. Juz ja znam takich "swietych" co to zabijali bez sensu z zimna krwia, a potem umierali w mekach i zastanawiali sie dlaczego? Znam takich kilku. Opowiem Wam,jak w mojej wsi, jeden facet zadzgal kijem mojego psa Bobika. Przebil mu pluca, a potem rzucil na drogę. Dowiedzialam sie o tym ze to on po jego smierci. Umarl na raka pluc. Bardzo sie meczyl. Pomyslalam wtedy, ze cos w tym musi byc, bo Bobik nim skonal, na pewno bardzo cierpial. Nie mialam wtedy ogrodzenia i pies chodzil do nich na podworko co jakis czas. W koncu zginal. Po tygodniu syn znalazl go na drodze, daleko od naszego domu, ale blisko domu tego goscia. Drugi zabil suke i szczeniaki walac workiem o beton az skonaly. Po jakims czasie bedac na wycieczce jakiejs w lesie, pewnie na grzybach, nie zauwazyl swojego synka, ktory pod samochodem byl, bo potem okazalo sie, ze mu zabawka tam wpadla. Gosc myslal, ze dzieci z tylu jest dwoje i ruszyl po swoim dziecku. W dodatku ciagnal jeszcze kilka metrow. Skonczyl w Tworkach. Tam umarl nie odzyskal swiadomosci, co sie stalo. A samochod, to byl tranzyt. Moja kolezanka ma niewidomego syna i obwinia sie o to, ze jak byla dziewczynka, to z chlopakami wydlubala oczy golebiowi i zabce. Nie ma wiecej dzieci, bo mowi, ze sie boi,bo i drugie urodziniewidome. Cos w tym musi byc, choc mozliwe, ze to zbieg okolicznosci tylko. Ja staram sie byc pokorna wobec zycia. Quote
soniamalutka Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Życzę zdrówka dla Kai ! Niech szybko dochodzi do siebie!! Quote
roma_121 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 sunia wygląda na zadowoloną ;) ciesze się że jest u Ciebie ;) ma świetną opiekę ;) może nie kładz jej na łóżku jeżeli śpi sobie na podłodze.... moja sunia przez spanie na łózku pozbyła sie szwów... oprócz tego po sterylce o zagojenie jej ran walczyłam prawie 2 miesiące... mam nadzieje że Kai wszystko ładnie się zagoi i za niedługo będziemy widzieć ją pełną radości.. najważniejsze że już sika i wstała ;) Quote
Pipi Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 [quote name='roma_121']sunia wygląda na zadowoloną ;) ciesze się że jest u Ciebie ;) ma świetną opiekę ;) może nie kładz jej na łóżku jeżeli śpi sobie na podłodze.... moja sunia przez spanie na łózku pozbyła sie szwów... oprócz tego po sterylce o zagojenie jej ran walczyłam prawie 2 miesiące... mam nadzieje że Kai wszystko ładnie się zagoi i za niedługo będziemy widzieć ją pełną radości.. najważniejsze że już sika i wstała ;)[/QUOTE] Przed chwila poszla na podworko, zrobila siusiu i sama wrocila do domu. Merda ogonkiem [quote name='soniamalutka']Życzę zdrówka dla Kai ! Niech szybko dochodzi do siebie!![/QUOTE] sonia, wpadaj do mnie, co robisz? Pomyslalam, ze jednak zaloze jej kubraczek, bo bakterie moga szybcie sie dostac do szwow, a tak zawsze jakas ochrona. Tym bardziej, ze na podworko co jakis czas chodzi i juz przysiada. Zrobilam kilka fotek, ale teraz skoncze ze spacerami i jak wroce, to wkleje. Quote
roma_121 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 dobry jest ten spray srebny on jest odrazu z antybiotykiem.... kurcze ja miałam całe opakowanie tego ale się pospieszyłam i oddałam go Pani wet dla innego potrzebującego psiaka... może warto zakupić to u weta kosztuje to około 30 zł i raz dziennie psikać na ranę tym Quote
azalia Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Ale się cieszę,że z Kajunią wszystko dobrze i nawet siusiu sama wyszła zrobić i wróciła,no i fajnie że pospałyście trochę.Jak sunia już nawet ogonkiem merda,to ierzę że będzie już coraz lepiej. Quote
soniamalutka Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Dziś nie dam rady,ale po niedzieli wpadnę na pewno Quote
Pipi Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Kupie jej to srebro, jesli pomaga w gojeniu. Sonia, zapomnialam, ze Twoj TZ w weekendy w domu, ha, ha.. . . Kaja zjadla kawaleczek kurczaka. Quote
buniaaga Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Bardzo się cieszę że Kaja ma się co raz lepiej!!! Pipi napisz proszę ile wydałaś poza operacją ,tzn ja myślę tak że przeleję Ci całą kasę jaką mam na Kaję w tej chwili na koncie 348,75 zł.Może skoro Kaja nie jedzie teraz do hotelu niech wszyscy chętni wpłacają na Twoje Pipi konto?Nie wycofuję się z bycia skarbnikiem,to dla mnie żaden problem ale myślę że wpłaty które idą na moje konto po prostu blokują Ci dostęp do pieniędzy.Bo ja muszę przelewać je do Ciebie a to strata czasu,póki ja zrobię po pracy przelew,póki mój bank to puści do Twojego banku itd.Napisz jak będzie Ci wygodniej? Quote
dreag Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Cieszę się z dobrych wieści, bardzo się martwiłam, niech już teraz będzie dobrze:). Ta sunieczka zapadła mi bardzo w serce:lol:. Komu wpłacić zadeklarowane pieniądze? Quote
buniaaga Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 [quote name='dreag']Ciesze się z dobrych wieści, bardzo się martwiłam, niech już teraz będzie dobrze:). Komu wpłacić?[/QUOTE] poczekajmy na decyzję Pipi:) Quote
Pipi Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Sluchajcie, mnie wszystko jedno. Za operacje zaplacilam 300 zl + 20 paliwo. A to wyniki badania krwi Kai WŁAŚCICIEL P. Jankowska PIES LECZNICA dr Burzyński 05 10 2011 ERYTROCYTY 7,23 mln/μl ( 5,5 - 8,0 ) AlAT 66 IU/l ( 3 - 50 ) HEMOGLOBINA 15,8 g/dl ( 12 -18 ) ASPAT IU/l ( 1 -37 ) HCT 38,6 % ( 37 -55 ) AP 194 mg/dl ( 20 -155 ) MCV 53,4 fl ( 60 - 77 ) MOCZNIK 25,0 mg/dl ( 20 - 45 ) MCH 21,9 pg ( 19 - 24 ) KREATYNINA 1,40 mg/dl ( 1,0 - 1,7 ) MCHC 41,1 g/dl ( 32 - 36 ) GLUKOZA 106 mg/dl ( 70 – 120 ) OBRAZ KRWINEK BIAŁKO C. 7,1 g/dl ( 5,5 - 7,0 ) LEUKOCYTY 10,8 tyś/μl ( 9 - 15 ) BILIRUBINA C. mg/dl ( 0 - 0,2 ) PAŁECZKI % ( 0 - 3 ) GGTP IU/l ( 5 - 25 ) SEGMENTY 70 % ( 60 - 67 ) KWASOCHŁONNE % ( 2 -10 ) LIMFOCYTY 17 % ( 12 -30 ) MONOCYTY 11 2 ( 3 - 10 ) PŁYTKI KRWI 485 tyś/μl (200 - 580) MPV Quote
buniaaga Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 ok w takim razie dreag wpłać do Pipi na konto,bo ja i tak przelałabym do niej a tak będzie szybciej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.