Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dZIEŃ DOBRY. Dziś Bambolek schował się pod narzutę na wersalce a Lubisia była niezwykle zainteresowana co się tam rusza:lol:. Jest taka śmieszna.

  • Replies 565
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj pani mejlowo pytała o Tikę, a że ta juz w dimu, mogę podesłać jej watek Lubisi -pani ma 3 koty, 8-letnią córkę i mieszka pod Warszawą.

Posted

Dziewczyny, szukam kogoś do wizyty pa na Białołęce, znacie kogoś z okolic Fletniowej?
Odświeżałam dzisiaj Lubisię, taka fajna dziewuszka a ludzie nie doceniają :shake:

Posted

MTD napisał(a):
Dziewczyny, szukam kogoś do wizyty pa na Białołęce, znacie kogoś z okolic Fletniowej?
Odświeżałam dzisiaj Lubisię, taka fajna dziewuszka a ludzie nie doceniają :shake:


MTD, masz zapchaną skrzynkę z PW :) Nie mogę wysłać odpowiedzi.

Posted

Ja chciałam zapytać co dalej z Allegro?
Suczka była stale ogłaszana do Świąt przez fundację "Koci Świat".
Jednak Allegro zaczęło blokować wszelkie aukcje adopcyjne ale mogę spróbować dalej ją wystawiać - jeśli będą zdejmować to trudno...
[FONT=Impact][SIZE=4]ALLEGRO BLOKUJE AUKCJE ADOPCYJNE[/FONT]
Ale żeby wznowić jej Allegro musiałabym mieć nowy opis psa/zachowanie i nowe zdjęcia- bo niestety nie ma czasu latać po wątku i zbierać wszystko do kupy.

Posted

Biedne dziecko;)
Prezentacja wspaniała! Jesteś wielka!
Martwi mnie Fredzio. Widac, że coś go boli,chyba ząb. Jutro musimy iść do lekarza.
Jutro napiszę nowy tekst do ogłoszenia. Dziś miałam cięzki dzień. Dopiero otworzyłam komputer.

Posted

Lubisia zaczepia Fredzia do zabawy a on cierpi:-(. Ma zapalenie okostnej i stawów biodrowych. Dzis dostał leki przeciwbólowe, zapalne, antybiotyk i laser na stawy. Jednak w dalszym ciągu go boli.

Posted

auraa napisał(a):
Lubisia zaczepia Fredzia do zabawy a on cierpi:-(. Ma zapalenie okostnej i stawów biodrowych. Dzis dostał leki przeciwbólowe, zapalne, antybiotyk i laser na stawy. Jednak w dalszym ciągu go boli.


Biedactwo. Jak mu się to przyplątało?

Posted

on od początku jest słaby. Wzięłam go jako niespełna 3mc. szczeniaka z Celestynowa. Był w strasznym stanie, miał zaawansowaną nuzycę, bolały go łapki. Nużycę wyleczyłam ale tył ma cały czas bardzo słaby.Może miał lekkie porażenie. Teraz ma problemy ze schodami, trzeba go znosić. Przypuszczam, że suka w ciąży była niedożywiona lub bita, stąd te jego wady. Teraz ma już siedem lat, do tego ma tendencję do osadzania się kamienia na zębach. Musimy usunąć już kolejny raz.

Posted

auraa napisał(a):
on od początku jest słaby. Wzięłam go jako niespełna 3mc. szczeniaka z Celestynowa. Był w strasznym stanie, miał zaawansowaną nuzycę, bolały go łapki. Nużycę wyleczyłam ale tył ma cały czas bardzo słaby.Może miał lekkie porażenie. Teraz ma problemy ze schodami, trzeba go znosić. Przypuszczam, że suka w ciąży była niedożywiona lub bita, stąd te jego wady. Teraz ma już siedem lat, do tego ma tendencję do osadzania się kamienia na zębach. Musimy usunąć już kolejny raz.


Cieżka sprawa z tymi łapkami. Często ma takie ataki?
Ja sama usuwam kamień z zębów moim psiakom. Tak po 2-3 dziennie i daje się to zrobić bez anastezy u weta (to zawsze obciążenie dla organizmu). Nie lubią tego moje pannice, ale się poddają. Potem dostają nagrodę do pysia i już znowu się kochamy :) Może i Ty spróbuj sama? On i tak dostaje sporo zapewne różnych leków, antybiotyków, sterydów, anasteza to dodatkowe obciążenie.

Posted

Łapy bolą go na zmianę pogody. Cały dzień dziś był obolały ale to raczej okostna. Jutro muszę porozmawiać z lekarzem, że nie widzę poprawy.
Lubisia rozrabia, najweselsza jest rano. Cieszy mnie jej młodość, zdrowie i taka radość życia.

Posted

Wymyśliłam taki tekst.
"Tylko mnie kochaj", tak zdają sie mówić oczy tej niespełna dwuletniej suczki, uratowanej przed okrutną śmiercią przez powieszenie. W domu tymczasowym, kiedy minęły "wszystkie strachy" Lubisia okazała się wesołą, pełną energii i radości życia suczką. Sunia uwielbia zabawy ze swoimi psimi towarzyszami, jednak najważniejszy dla niej jest człowiek. Lubisia upomina się o przytulanie i głaskanie po brzuszku. Powoli uczy bawić się zabawkami.
Pozostawiona w domu, cierpliwie czeka na swego człowieka, którego wita euforią radości. Nie jest szczekliwa ale informuje o zbliżającym się "niebezpieczeństwie".
Może mieszkać w bloku i domu z ogródkiem, jako pies domowy.
Lubisia jest zaszczepiona i wysterylizowana. W domu tymczasowym przebywa z psami i kotami. Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej.

Posted

sama sobie popiszę. Lubisia chyba troszkę się przeziębiła. Bo charczy jakby z zatok. Tylko rano ale dziś tylko siusiu i do domu. Nikt nie dzwoni!

Posted

a ja mam takiego maluszka i też nikt nie dzwoni:


A lubisia może faktycznie przeziębiona, moja psina też tylko siusiu i do domu, i na łapke kuleje chyba od soli :(
lubisia ogloszenia ma ciągle

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...