sleepingbyday Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 słuchajcie, słuchajcie - zosia się zakochała!!!! własnym oczom nie wierzyłam. po pierwsze - pies duży, ciężki a ona nie przepada za kontaktami z takimi. najpierw troche ząbki pokazywała i się jeżyła, ale zaczęli razem biegać i się bawić, a potem to już było słodko, jak nie wiem. przytulania, całowanie, lizanie, turlanie się pod sobą wzajemne i łażenie po sobie, ocieranie pupą. nawet podnosiła tylną nogę, żeby ją polizał po brzuchu!!! dawała się łapać za szyję, a on normalnie całą jej szyjkę mieścił w paszczy. lizała go po języku, przytulali sie nosami i całymi paszczami, niewiarygodne, to musi być miłość:loveu: . musimy sie jeszcze spotkać, szkoda, że facet wychodzi zazwyczaj zdecydowanie wcześniej, niz ja - dziś miałam studia, więc wstałam wczesniej, niż zwykle. nawet sie spóźniłam, bo nie chciałam im przeszkadzać. zosi lover nazywa się dziki :razz: . ps- to mi zmniejszyło ból po tym, jak odkryła, że zlała się w nocy na maksa. Quote
akucha Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 :megagrin: :megagrin: :megagrin: I co teraz?! Miłość to choroba, pomiesza w Zośce w głowie na amen. Ale pięknie to uczucie opisałaś! Quote
sleepingbyday Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 to nie tylko kumplowanie, to naprwadę amory były. mam nadzieję, że sie jeszcze spotkają. niech sobie choruje zosia ;) . a swoją drogą czy magda ze skarbkiem wiedzą, że nie mają już zosi do opieki :placz: ;) ? Quote
Macho Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Magda i Skarbek wiedza;) kazdy wirtualny opiekun jest automatycznie powiadamiany ze nie maja juz podopiecznego ;) karta wisi teraz u mnie na tablicy korkowej :) zebym tak przypadkiem nie zapomniala o Zosience ;) Quote
sleepingbyday Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 przecież o zośce nie da się zapomnieć :cool3: Quote
Macho Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 jak sie ma takiego Zochacza w domu to pewnie sie nie da ;) my jednak mamy jeszcze kilkadziesiat innych psiakow w CK i o kazdym mysle ;) a ze Zoska juz nie jest w CK to musialam sobie przypiac kartke ;) nie zapomne ;) Quote
sleepingbyday Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 my z zosią nie chcemy zajmować całych głów ludzi z ck. na pewno macie o kim myśleć. ostatnio zastanawiałam się, czy zosia by was rozpoznała. myslę, że wciąż tak. może uda nam sie kiedys was odwiedzić? choc bałabym się, żeby zocha sie nie przestraszyła, że wraca do ck (mimo miłych wspomnień). a jak ktoś będzie w wawie, to zapraszamy! Quote
Macho Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 ok ;) dziekujemy ;) my takie zaproszenia traktujemy doslownie :) a nasz Karlos( [*]) jak mieszkal u swoich Ludzi i jak przyszlismy w odwiedziny to Karlos nas nie widzial...nie chcial nas znac ;) Quote
sleepingbyday Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 bo zaproszenie też nie było metaforą ;-). wiecie, cały czas jestem pod wrażeniem dzisiejszego widoku zośki w amorach. całusy i przytulania:loveu: . Quote
sleepingbyday Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Macho napisał(a):moze to ten jedyny ? :D może? ciekawe ilu tych jedynych będzie :razz: ? niestety, nie spotkałysmy się z dzikim póxniej, ale skoro mieskza niedaleko, to pewnie jeszcze się zobaczą. zofia wczoraj miała 2,5.godzinny spacer i padła po powrocie do domu. ale burza nas obudziła. a mnie konkretnie pioruny i trzęsący się futrzak :look3: :eek2: Quote
San_(jagodowa:) Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 [LEFT]Biedna wystraszona Zośka:( dobrze,że ma się do kogo przytulić;) [/LEFT] Quote
sleepingbyday Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 wracam do domu,a tu tynk na podłodze, gruz... na początku nie załapałam, o co chodzi, myślałam, że dom się sypie ;-). obgryzła kawałek ściany przy drzwiach wejściowych, na rogu framugi. bardzi jestem zdenerwowana, ale łudzę się, że to brak wapnia,a nie nerwy. zobaczymy. bo jeżeli ona ze stresu żre, to może kiedys drzwi zeżre, a zaręczam wam, że drzwi łatwiej jej pójdą, niz ściana. jeśli to stres, to biedna jest i cos trzeba będzie wykombinować. a dzis spóźniłam się pół godziny do pracy, bo spotkałyśmy jej chłopaka :-). najpierw się fajnie bawili, a potem się pokłócili o źdźbło trawy i on na zosię warczał, a ona piskliwie szczekała ze strachu. kłótnia kochanków :oops: . Quote
Macho Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 biedna Zosienka...jak ukochany krzyczy to mozna sie zalamac...;) moze dlatego pogryzla sciane ? ;) Quote
sleepingbyday Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ścianę zeżarła wczoraj:mad: , a pokłóciła się dzisiaj :-( Quote
Tina:) Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Hmm...ciekawe, ciekawe... nie chce straszyc ale moze Zosia wkoncu pokazuje jakim jest naprawde diabelkiem:evil_lol: ;) Quote
sleepingbyday Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 że jeżeli to nie brak wapnia, to bycie diabełkiem nie ma nic do rzeczy . to by znaczyło, że ona się stresuje jak jest sama. Quote
sleepingbyday Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 ostatnio jest tydzień nowości. a nawet się zastanawiałam, ile jest jeszcze takich rzeczy, którcyh o zośce nie wiem. no i wydało sie. wygryzienie ściany to pikuś, smacznego. otóż byłyśmy w parku i okazało się (przy pomocy wiewiórki i nieco pochyłego drzewa), że zośka wspina się na drzewa. i to wysoko (jak na psa) tak, że ludzie przystawali, żeby się popatrzeć. totalny widok. :megagrin: Quote
Asia_M Posted May 22, 2007 Author Posted May 22, 2007 :lol: :lol: :lol: :lol: O rajku!!!:lol: :lol: :lol: Brak mi słów, hehehehehehe Toż to jakiś wiewiór może:lol: :lol: :lol: Proszę się nie rozstawać z aparatem foto!!! :) Bardzo bym chciała to zobaczyć!!!!!:evil_lol: Quote
Macho Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 no... ;) Bo o Zosce to pewnie jeszcze wielu rzeczy nie wiesz ;) nie radze stawiac choinki na swieta ;) Quote
sleepingbyday Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 żałujecie zośce choinki?? niech ma co dziamgać :diabloti: . zdjęcia mam nadzieję, że będą, ale złapać ten moment wspinaczkowy jest niezwykle trudno. zaczęłam jej dawać propalin na posikiwanie i do razu zamiast 0,15 dałam jej 1,5 mililitra. i to dwa razy. głupich nie sieją, sami się rodzą, a ja to wyjątkowo ciemna masa :shake: . matko, myslałam, że z nerw zejdę, czy mi się zosia nie przekręci. Quote
San_(jagodowa:) Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Zośka jest niesamowita!:evil_lol: Macho,słońce Ty moje,masz coś na sumieniu?:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.