Jump to content
Dogomania

ZOSIA - prześliczna, maleńka sunia - juz w nowym domku, u Sleepingbyday :))))


Recommended Posts

  • Replies 461
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak sobie teraz myślę...moze niech te zadrapanka zobaczy weterynarz? Skoro wyglądają tak nieciekawie jak mówisz...
Moze Zosia ma jakieś uczulenie?

Posted

sleepingbyday napisał(a):
....że się tak zapamiętała w lizaniu,że zamoczyła przescieradło, ale że sama zdążyła wyschnąć na pieprz!? poza tym, nie ma co robić nad ranem? ;-)?

nad ranem zawsze jest najlepiej. Ja czasami sie bydze ok 4 rano i slysze "mlask, mlask" i tak przez 2 godziny "mlask, mlask" ;)
Co do wylizywania/wygryzania moze to uczulenie? U nas przedtem Ralfis, a teraz Bej lize np na lapkach - zawsze diagnoza byla taka sama - alergia. Raz Ralfis w ciagu nocy wygryzl sobie calkiem siersc nad ogonem (czyli w miejscu gdzie troche trudno dostac) na obszarze wielkosci otwartej dloni.

Posted

całkiem denerwująca perspektywa - alergia. do rozważenia, zwłaszcza, że zosia się często drapie. a dziś znowu się zlała. i to nie jest wylizywanie: chyba, że ślina jej pachnie moczem. sama już nie wiem, ale skoro drapanie i plammy zaczęły się niedawno, to jeszcze poogladam sobie, czy się utrzyma i jakby co - do lekarza. jak rozumiem, w scronie zoska alergii nie miała. absurd na kółkach!

Posted

Kurcze moze to posikiwanie jest objawem jakiejs choroby? moim zdaniem poobserwuj ale nie zbyt dlugo..i jesli dalej tak bedzie to nie ma z czym czekac i do weta...w schronie nikt nie ma czasu zeby siedziec i ogladac kazdego psa pol dnia...a tym bardziej w nocy...ale nikt niczego nie zauwazyl...a mysle ze daloby to sie zauwazyc bo w koncu Zoska potrafi zwrocic na siebie uwage..i to dosyc dosadnie ;)

Posted

dziś byłyśmy z zofią w lasku kabackim, z moją przyjaciółką (którą wczoraj zośka rozpoznała i przywitała radośnie - pierwsze takie wydarzenie :-)) i jej psem frodem. nie polubili się zbytnio,zocha chciała mu zabierać patyczki i go napadała, a on napadał ją, a że jest większy sporo, to po kilku kłótniach ona już się go bała. ale może nabiorą do siebie zaufania z czasem. lasem była zachwycona, biegała i niuchała, zero stresu, chyba, że pojawiali się ludzie. potem wracała metrem i tramajem i to juz nie było przyjemne. dzień pełen wrażeń. szkoda, że wiało jak diabli...

a poniżej zośka wysyła wam pocztówki z lasku :-)








Zdjęcia zmniejszone przez mod.zaba14.

Posted

albo to nerwy, albo zapalanie pęcherza. mam jej pobrac mocz do analizy i rany, juz to widzę, jak latam za zofią rano, a ona nie wie, o co cho, że jej się spokojnie wylać nie pozwalam. no, ale zobaczymy. dostała też furagin.
jkaby ktos miał doświadczenie w zbieraniu psich siusków, to będę wdzięczna za pomysły :-).

Posted

sleepingbyday napisał(a):
albo to nerwy, albo zapalanie pęcherza. mam jej pobrac mocz do analizy i rany, juz to widzę, jak latam za zofią rano, a ona nie wie, o co cho, że jej się spokojnie wylać nie pozwalam. no, ale zobaczymy. dostała też furagin.
jkaby ktos miał doświadczenie w zbieraniu psich siusków, to będę wdzięczna za pomysły :-).

Podobno dobrze nabiera się do łyżki wazowej, heheheheh

Posted

sleepingbyday napisał(a):
ale czad. od pierwszego razu udało nam się, nalała centralnie od razu do właściwego pojemniczka, nic po bokach, uważam to za nasz wspólny sukces ;-) :razz:

Gratulacje!!!! :multi: :multi: :multi: :)
Mały, zgrabny i celny tyłeczek:lol: :lol: :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...