sleepingbyday Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 ....że się tak zapamiętała w lizaniu,że zamoczyła przescieradło, ale że sama zdążyła wyschnąć na pieprz!? poza tym, nie ma co robić nad ranem? ;-)? Quote
Asia_M Posted March 8, 2007 Author Posted March 8, 2007 Tak sobie teraz myślę...moze niech te zadrapanka zobaczy weterynarz? Skoro wyglądają tak nieciekawie jak mówisz... Moze Zosia ma jakieś uczulenie? Quote
israel Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 sleepingbyday napisał(a):....że się tak zapamiętała w lizaniu,że zamoczyła przescieradło, ale że sama zdążyła wyschnąć na pieprz!? poza tym, nie ma co robić nad ranem? ;-)? nad ranem zawsze jest najlepiej. Ja czasami sie bydze ok 4 rano i slysze "mlask, mlask" i tak przez 2 godziny "mlask, mlask" ;) Co do wylizywania/wygryzania moze to uczulenie? U nas przedtem Ralfis, a teraz Bej lize np na lapkach - zawsze diagnoza byla taka sama - alergia. Raz Ralfis w ciagu nocy wygryzl sobie calkiem siersc nad ogonem (czyli w miejscu gdzie troche trudno dostac) na obszarze wielkosci otwartej dloni. Quote
sleepingbyday Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 całkiem denerwująca perspektywa - alergia. do rozważenia, zwłaszcza, że zosia się często drapie. a dziś znowu się zlała. i to nie jest wylizywanie: chyba, że ślina jej pachnie moczem. sama już nie wiem, ale skoro drapanie i plammy zaczęły się niedawno, to jeszcze poogladam sobie, czy się utrzyma i jakby co - do lekarza. jak rozumiem, w scronie zoska alergii nie miała. absurd na kółkach! Quote
Macho Posted March 9, 2007 Posted March 9, 2007 Kurcze moze to posikiwanie jest objawem jakiejs choroby? moim zdaniem poobserwuj ale nie zbyt dlugo..i jesli dalej tak bedzie to nie ma z czym czekac i do weta...w schronie nikt nie ma czasu zeby siedziec i ogladac kazdego psa pol dnia...a tym bardziej w nocy...ale nikt niczego nie zauwazyl...a mysle ze daloby to sie zauwazyc bo w koncu Zoska potrafi zwrocic na siebie uwage..i to dosyc dosadnie ;) Quote
sleepingbyday Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 apetyt ma, humor też, o czym świadczy m,ój dywan ;-). jakby co, to polecimy do eta, na razie uznajmy, że panikjuę ;-) Quote
sleepingbyday Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 dziś byłyśmy z zofią w lasku kabackim, z moją przyjaciółką (którą wczoraj zośka rozpoznała i przywitała radośnie - pierwsze takie wydarzenie :-)) i jej psem frodem. nie polubili się zbytnio,zocha chciała mu zabierać patyczki i go napadała, a on napadał ją, a że jest większy sporo, to po kilku kłótniach ona już się go bała. ale może nabiorą do siebie zaufania z czasem. lasem była zachwycona, biegała i niuchała, zero stresu, chyba, że pojawiali się ludzie. potem wracała metrem i tramajem i to juz nie było przyjemne. dzień pełen wrażeń. szkoda, że wiało jak diabli... a poniżej zośka wysyła wam pocztówki z lasku :-) Zdjęcia zmniejszone przez mod.zaba14. Quote
sleepingbyday Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 alez giganty wstawiłam... skleroza... sorry.... Quote
Asia_M Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Cudowne fotki!!!!! :) Uściski dla Was!!!! Quote
San_(jagodowa:) Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 [LEFT]Zdjęcia cudne:loveu: Zośka widać,że wreszcie szczęśliwa:multi: [/LEFT] Quote
zaba14 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Ciesze się, że Zosia ma już nowy dobry domek! :) życze wiele radości z psiaka! :loveu: Quote
sleepingbyday Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 znowu się posikała... i to porządnie i anwet sie nie obudziła. dzis idziemy do weta, nie ma to tamto.... Quote
israel Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Biedna Zosia, biedna Wlascicielka... to napewno wynik jakiejs choroby, czekamy na diagnoze pozdrawiam Quote
sleepingbyday Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 obawiam się, że cos jest na rzeczy. dziś idziemy do weta, dam znać, co i jak. Quote
sleepingbyday Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 albo to nerwy, albo zapalanie pęcherza. mam jej pobrac mocz do analizy i rany, juz to widzę, jak latam za zofią rano, a ona nie wie, o co cho, że jej się spokojnie wylać nie pozwalam. no, ale zobaczymy. dostała też furagin. jkaby ktos miał doświadczenie w zbieraniu psich siusków, to będę wdzięczna za pomysły :-). Quote
Asia_M Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 sleepingbyday napisał(a):albo to nerwy, albo zapalanie pęcherza. mam jej pobrac mocz do analizy i rany, juz to widzę, jak latam za zofią rano, a ona nie wie, o co cho, że jej się spokojnie wylać nie pozwalam. no, ale zobaczymy. dostała też furagin. jkaby ktos miał doświadczenie w zbieraniu psich siusków, to będę wdzięczna za pomysły :-). Podobno dobrze nabiera się do łyżki wazowej, heheheheh Quote
San_(jagodowa:) Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 [LEFT]Powodzenia:D Asiu,wyczyść skrzynkę,bo nie mogę Ci PW wysłać;) [/LEFT] Quote
Asia_M Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 San_(jagodowa:) napisał(a):Powodzenia:D Asiu,wyczyść skrzynkę,bo nie mogę Ci PW wysłać;) Juzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz :) Quote
Asia_M Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 sleepingbyday napisał(a):może byc durszlak? Chyba nie, bo....bo jest trochę.....dziurawy:lol: Quote
sleepingbyday Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 ale czad. od pierwszego razu udało nam się, nalała centralnie od razu do właściwego pojemniczka, nic po bokach, uważam to za nasz wspólny sukces ;-) :razz: Quote
Asia_M Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 sleepingbyday napisał(a):ale czad. od pierwszego razu udało nam się, nalała centralnie od razu do właściwego pojemniczka, nic po bokach, uważam to za nasz wspólny sukces ;-) :razz: Gratulacje!!!! :multi: :multi: :multi: :) Mały, zgrabny i celny tyłeczek:lol: :lol: :lol: Quote
sleepingbyday Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 :oops: tak, dokładnie. tyłeczek ma pierwsza klasa :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.