Macho Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 uuuu no to gratuluje...:) chyba 1 raz slysze zeby komus to sie udalo za pierwszym razem! :) ja sie tylko boje ze jakby(odpukac!) moja Niuncia zachorowala i bym musiala ja gonic z pojemnikiem to chyba bym jej nie zlapala nigdy...ona sika baaardzo niespodziewanie ;) Quote
sleepingbyday Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 bo zofia jest wyjątkowa, to dlatego :-). Quote
Macho Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 w to ze Zoska jest wyjatkowa jakos nigdy nie watpilam ;) Quote
sleepingbyday Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 są dobre, ale sytuacja nic się nie zmieniła, co gorsza, wydaje się umacniać w regularnym posikiwaniu, nawet 2x na noc. oddzielnie doszła sprawa z drapaniem się, kichaniem i bardzo nadwrażliwymi palcami. wet kazał spróbować na razie zmienić dietę z kurczaka na cokolwiek innego i zobaczyć, czy to coś da, ponoć wiele psów na kuraki jest uczulona. w kwestii posikiwania w zasadzie zero pomysłu, mam przez tydzień podawać furagin, mimo dobrych wyników. a ona leje. masakra! Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Tak, to prawda. Sporo psów jest uczulonych na drób. Tym bardziej, że Zośka praktycznie przez cały czas w "Cichym Kącie" miała głównie kontakt z drobiem. Musiałabyś przejść faktycznie na inną dietę, ale całkowicie, to znaczy... zero smakołyków, zero pokarmu suchego w którym jest chociażby odrobinka drobiu, zero jakiś drobiowych wędlin. Najlepiej w tym wypadku dla testów przez powiedzmy 2 najbliższe tygodnie karmić ją tylko wołowiną. Wtedy będzie odpowiedź na to, czy o karmę chodzi. Spróbuj też (choć wiem, że to może dziwnie brzmi) dawać Zośce przez ten czas wodę nie z kranu, a mineralną niegazowaną. Możliwe, że w wodzie są pewne żyjątka, które powodują takie a nie inne zachowanie organizmu Zośki. Mam jeszcze przynajmniej 2 przyczyny na myśli, ale nie wszystko na raz, warto póki co spróbować z tymi dwoma sprawami. Ale na prawdę, musisz być konsekwentna. Nawet jeden plasterek jakiejś polędwicy drobiowej, albo czegokolwiek (ciasteczka z psiego sklepu) może zniweczyć cały test. Trzymamy mocno kciuki. Quote
sleepingbyday Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 cholera, ciekawe, jakie to ja mam caisteczka "nagrodowe"....? tylko, że to (jak się uda) zamknie sprawę alergii, ale nie posikiwania. tutaj nie wiadomo, co robić. patent na osttanie wspomnienie z dnia - nie spacer i siusianie, tylko zabawa - nie zdał egzaminu. może to taki etap aklimatyzacji - miejmy nadzieję, że jej przejdzie - wet za bardzo nie pomógł. Quote
sleepingbyday Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 zofia dostala dziś skorpiona i się w nim zakochała. jest czarny, ma wyłupiaste oczy, fioletową czuprynę i zielone kleszcze :-). doskonale nadaje sie do maltretowania:diabloti: . Quote
sleepingbyday Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 na razie posikiwanie się zatrzymało. o oby na zawsze. ale musimy i ta pójść do weta, bo kleszcze atakują. dzis mi się śniło,że byłyśmy z zośką w kairze :-). Quote
Macho Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 no....to trzymam kciuki zeby na zawsze przestala posikiwac :) Kleszcze? to moze warto kupic Fiprex w sprayu ? ja zawsze uzywam na moja sunie i kociaci ktore mam na tymczasie i super dziala :) no...chyba ze nauczysz sie szybko wyciagac te male "gnidy" ;) wyciaganie to nie jest problem...ja stosuje Fiprex tylko na te male kleszcze ktorych sie jeszcze nie da wyciagnac ;) nie jest drogi a serio dobrze dziala :) Quote
Ludek Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Ja wolę Fiprex w kroplach. Wydaje mi sie, że daje większą gwarancję ochrony całego psa. A nagródki można samemu zrobić. Wiemy wtedy na pewno co podajemy psu. Trzeba kupić serduszka lub żoładki. Rozdrobnić. Ja używam do tego malaksera na wolnych obrotach, można też drobno pokroić. Rozkładam to na blasze cieniutką wartwą i wstawiam do piekarnika nagrzanego do ok. 90 oC i suszę kilka godzin aż mięsko nie będzie miękkie. Musi być taką twardą skwarką. Trzymam kciuki za poprawę w posikiwaniu. Na zapach moczu polecam preparat BIO-STALFRIS , który niedawno odkryłam. Rozkłada on mocznik. Nie jest to rozwiązanie problemu, ale ułatwia życie :). Mozna go kupić http://onlineshop.germapol.pl/sklep,2282,,,01,,pl-pln,18564,0.html Quote
sleepingbyday Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 a właśnie sie posikała. już naprawdę przesadza. teraz mała plamka, sama nie wiem, co robić. dzieki za rady - najchętniej wymaziam ją tymi kropelkami na kark i nad ogon, bardzo ładnie działały przy moich psach. z nagrodami nie ma problemu - zośka uwielbia biszkopty, poza tym są jeszcze ciacha zbożowe, bezmięsne, więc nie będzie w nich żadnej kury. ale skwarek z podrobów to dobry pomysł. zresztą, juz mam lodówkę pełną serc, wątrób i i innych żywotnych organów świń i krów ;-). a ten preparat na zapch tio zaraz ide obejrzeć. tylko wolałabym, żeby się nie posikiwała. i naprawde nie wiem, co z tym fantem zrobić! bo to ne jest zdrowy objaw. Quote
sleepingbyday Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 no ale co? co z tym się robi? psa mam polać, kocyk mam polać, siebie? czy sąsiadkę ;-)? Quote
Ludek Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Przykro mi, że posikuje. Może to reakcja nerwowa? Może ona sobie nie może z czymą poradzić, co nawet do głowy Ci nie przyjdzie. Robisz z tego roztwór 1:9, wlewasz w butelkę ze sprzyskiwaczem i psikasz w miejsce, w które sie załatwiła. Preparat ma za zadanie zneutralizować zapach moczu i odkazić, to miejsce. Quote
sleepingbyday Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 no właśnie na stronie napisali, że zrobić roztwór, ale dalej nic, więc się upewniam. dzięki. ja wiem, że to najpewniej nerwowe, ale przecież to nie oznacza, że nic się nie da zrobić. coś trzeba. skutek jest mało przyjemny, ale ja bym chętnie z przyczyna powalczyła. niestety, nie dostałam od weta żadnej konkretnej pomocy. Quote
AniaAniołek Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 moja tesciowa przygarneła ostatnio psa z ulicy i był ten sam obiaw jakieś 2 tygodnie super a potem śikał nawet w czasie snu oczywiście na łóżku a i nawet udało sie mu nie ośikać w czasie zabawy:oops: bo mu sie chyba zapomniało że trzeba iść na podwórko a co najważniejsze tak jak niespodziewanie sie pojawiła ta przypadłość to i sama znikła . do dziś nie wiemy czy to stres czy przeziębiony uład moczowy :evil_lol:. trzymam kciuki za was żeby to przeszło szybciutko Quote
sleepingbyday Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 mam nadzieję, że jej przejdzie. bo na razie nie przechodzi. a ile to trwało u twojej teściowej (tzn u jej psa ;-))? Quote
AniaAniołek Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 u psa to trwało jakies 2-3 tygodnie ,i do dzis nie wiadomo czy to choroba czy stres, ale teraz jest durzospokojniejszy moze obawiał sie ze znowu straci dom i miał stres ale ważne że mu przeszło, trzymam kciuki żeby to mineło może zosia sie czegos boi :eek2:albo czymś martwi :bigcry: Quote
San_(jagodowa:) Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 [LEFT]I jak się czuje pannica?:lol: [/LEFT] Quote
sleepingbyday Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 na razie jest ok, nie posikuje się (odpukać odpukać). trochę źle, że ona albo panicznie się boi wszystkiego, albo na wszystko chce napadać, zjerza sie na maksa w sekundę i wsciekłą się robi żehej. nie wiem, co zrobić. wiem, że cos robię nie tak i nie wiem, co. szkoda nerwów na spacerze (jej, moich, obcych ludzi)... no, ale dokładnie opisałam to w liście do CK. pomijając to, jest cudowna i kochana. ostatnio byliśmy z kolegami w parku - kilka razy nie wyniuchała piłki, a że było ciemno, łaziliśmy jak głupki wpatrzeni w trawnik :razz: . no i okazało sie, że jestem świetny myśliwski - wszystkie zagubione piłeczki znalazłam JA :diabloti: . jak poszliśmy w bardziej oświetlone miejsce to latała za piłką jak torpeda i cieszyła twarz do moich przyjaciół. a jak wrócilismy do domu, to znów się ich bała. taka panna :shake: . Quote
sleepingbyday Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 zlała się w nocy na maksa... rany....:shake: Quote
Macho Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 kurcze....ja juz nie wiem...cos musi byc nie tak...przeciez to nie jest normalne...jakby sie bala czegos to przeciez tydzien, dwa i by sie uspokoila...kurcze no...nie wiem serio :( Quote
Macho Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 nie dziwie sie... :( kurcze MUSI cos byc tego przyczyna...moze zmien weta? moze konsultacja z innym cos nasunie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.