sleepingbyday Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 bo wg. książeczki miała odrobaczanie w lutym. wet powiedział, żeby miesiąc odczekać. Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Popieram, warto poczekać, bo niedawno miała robione odrobaczenie. :) Cieszymy się wszyscy (wolontariusze), że na razie Zośka daje przykład jak wzorowy pies. Oby tak zostało. Może po prostu musiała trafić na odpowiedniego opiekuna i tyle? :loveu: Quote
sleepingbyday Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 ... że udaje niewiniątko :-) jak się oswoi z miejscem, z osiedlem, ze wszystkim, to będzie bardziej sobą. ale wtedy będzie już jechać na opinii, wiem, co mówię, mam to wypraktykowane :-) .myślę, że do szczęścia nam wystarczy zapas tanich poduszek ze sklepu z uzywaną odzieżą. Quote
Asia_M Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 Ja też myślę, że Zosia na razie zgrywa niewiniątko. Ale to łobuzerstwo w jej wykonaniu musi być słodkie :loveu: Sleepingbyday, mam prośbę - póki na dobre nie zżyjecie sie z Zosią, pilnuj jej dobrze na spacerach. Mam uraz bo przedwczoraj z domu tymczasowego zwiała Czekoladka :(. Ludzie wszędzie jej szukają i nic :( Zocha to super imię :) Zocha dla znajomych, Zofija dla dla sąsiadek :lol: Quote
sleepingbyday Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 pilnuję jej i wszystko będzie w porządku. chciałabym, żeby jak najszybciej zamiała ochotę na zabawy z psami, dobrze jej to zrobi :-). Quote
Macho Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Ten pomysl z rowerem jest super! :) Zoska musi sie wybiegac...ona ma niespozyta energie :) ja tez tak robie z moja sunia(ale to raczej na odchudzanie;)) a ja jakos wierze ze jak Zoska juz sie poczuje jak u siebie to nie bedzie az tak zle... :) Quote
Asia_M Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 A jak się nam dzisiaj Zocha sprawowała? :cool3: Quote
sleepingbyday Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 walczyłam ostatnio z bólem głowy, więc była cisza, ale uprzejmie donoszę, że zośka ma się bardzo dobrze. dziś chciała wyjść ze mną do pracy, a po powrocie zastałam kupę. ale nie traktuję tego jako zemsty ;-), panna jeszcze reguluje żołądek, więc nie będziemy się o drobiazgi spierać. dalej jest strachliwa na spacerach, ale za kotami, które mieszkają u nas w piwnicach, chetnie by polatała. wszystkie zabawki są ulubione, czasem ma melodię na piłkę, a czasem na sznurek - poduszka jeszcze żyje i jeszcze ma w środku jakieś gąbki, ale wiekszość "farszu" leży w całym domu, więc niewiele życia jej zostało :-). w ogóle zosia jest najmniejszym psem, jakiego miałam, co mnie rozczula cały czas, takie tycie suństwo :-). wszyscy myślą, że jest młodziutka. no pewnie,że jest ! a tutaj jeszcze jedno zdjęcie z zapoznania pobliskiego parczku: Quote
Asia_M Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 Ależ pocieszny łebek!!! :) Taki do całowania!!! :) I te uszy - po prostu wyborne!!! Hehe :) Zośka, będzie zawsze jak szczeniaczek wyglądać - taka już jej uroda :) Sleepingbyday, życzymy dużo zdrowia!!!:multi: Niech Cię już więcej główka nie boli! Quote
sleepingbyday Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 odkurzacza się boi, ale nie panicznie. łeb nic, tylko całować, uszka targać, pupke klepać - słodka psina i znana modelka! na kalendarzu wylądowała :-) Quote
Asia_M Posted February 21, 2007 Author Posted February 21, 2007 sleepingbyday napisał(a):odkurzacza się boi, ale nie panicznie. łeb nic, tylko całować, uszka targać, pupke klepać - słodka psina i znana modelka! na kalendarzu wylądowała :-) Widziałam kalendarz :) Pięknie tam wyszła. Jest naprawdę fotogeniczna :) Widzę, że dzielnie znosisz życie w cieniu Gwiazdy :) Na szczęście Zofija nie jest zbyt kapryśna :evil_lol: Na razie! :diabloti: Quote
sleepingbyday Posted February 21, 2007 Posted February 21, 2007 własnie wpadła mama na chwile. obejrzała zośkę, stwierdziła, że ona jest równie "brzydka", jak nasza pierwsza, najukochańsza suka: dłuuuga, nóżki ma jeszcze krótsze, ogon równie długi. dinie ogon zawijał sie dwa razy! cudo :-). Quote
sleepingbyday Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 w parczku jest zagrodzony teren dla dzieci i po zmroku, kiedy już jest pusty, odważyłam sie spuścić ją ze smyczy. wiecie, bieganie za kijkiem na smyczy jest nuuudne. ale wczoraj było szaleństwo - zosiek przebiera swoimi małymi nóżkami 100x na metr, dopada kija w tempie ekspresowym - dla mnie to jest szok po poppy, która zawsze była stateczną damą i nie "zniżała się" do żadnych zabaw... anyway zocha szalała, kijek latał we wszystkie strony, była bardzo zadowolona, zmęczona i głodan po powrocie :-). Quote
Asia_M Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 :lol: :lol: :lol: Ona ma niespożytą energię!!! HEHEHEH Trochę to dziwne, bo jest po sterylizacji i powinna być bardziej stateczna:lol: Az strach pomyśleć jak szalałaby niewysterylizowana :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
San_(jagodowa:) Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 [LEFT]Zosieńka zawsze uwielbiała się bawić, zawsze biegała po kojcu z zabawką w pyszczku próbując zwrócić na siebie uwagę i stękając przy tym zabawnie:lol: Cudownie,że Zośka ma taki fajny dom!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [/LEFT] Quote
sleepingbyday Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 z tą kością to jest dziwnie - patrzy na nią bez zrozumienia, apotem rzuca się na nią, odskakuje, pokłada się przy niej na bokach, pokazuje żabki i ucieka... Quote
Asia_M Posted February 23, 2007 Author Posted February 23, 2007 Bawi się z tą kością fajnie:) Pewnie Zośka by chciała, żeby kostka ożyła i troszkę popodskakiwała:lol: :lol: :lol: Quote
Parysówna Posted February 23, 2007 Posted February 23, 2007 Zośka wreszcie poznaje co to prawdziwy dom :loveu: Napewno jej to będzie służyło, te wszystkie zabawy i szaleństwa. Dopiero teraz psina wie co to znaczy mieć kochajacego właściciela. Quote
Macho Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 ja sie ciesze jak male dziecko czytajac kolejne wiesci od Zosiulki :) Quote
sleepingbyday Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 zośka padła trupem po harcach, patrzy na mnie i mnie wzrokiem podrywa, a ja męczę się nad artykułem i przerywam na chwilę, żeby donieść, że: mamy taki fajny aporcik, piłka na sznurku, straasznie daleko lata i zocha śmiga na swoich nóżeczkach mikruśnych tak, że chart miałby problemy z dogonieniem jej ;-). ale jakby ją dogonił, to by go chyba zeżarła. nie przepada za znajomościami z innymi psami, ale powolutku może się uspokoi. jak wychodzę, to śpi na łóżku, myśli, że jest cwana jak stado prawników, i że ja nie widzę wygnieceń i kłaków - bo jak ja jestem, to w ogóle udaje, że łóżko jej nie interesuje, jeśli się kładzie, to tylko na kocyku. cwaniara mądrzejsza od kury ;-). poza tym uczymy się "siad" i "daj" i "gdzie jest piła ty potworze", a najlepiej nam idzie, jak mamy ciasteczka. piłka jest rzucana w połowie drogi i uskutecznia się bieg do mojej ręki, jak świnka do trufli :-). pozdrawiamy i wracam do kieratu. Quote
Macho Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 ojej.....Zoska :loveu: no i Sleepingbyday :loveu: :loveu: Quote
Asia_M Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 Sleepingbyday, ale Ty miałaś intuicję co do Zośki!:multi: Tak mi się widzi, że jesteście dla siebie stworzone :) To na Ciebie tyle czasu czekała, a tamci ludzie nie byli jej pisani. Super czytać tak wspaniałe wieści:multi: :multi: :multi: . Wymiziać tam Zośkę od nas, wymiziać!!!:lol: Quote
Macho Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Ojej tak z radosci...:) u mnie to taki okrzyk szczescia;) Quote
sleepingbyday Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 i nie chcę zapeszać, bo zośka w końcu cały czas przechodzi adaptację i jeszcze może pokazać, na co ją stać, ale... ale jednak mam wrażenie, że ona chyba demonizowana była, że szaleje, że baardzo energiczna. a bo ja wiem? pies jak pies, bawić się lubi, ale kudy jej do suki mojej siostry, demona wcielonego, który ma za sobą zeżarcie fotela wiklinowego w 1 dzień, połknięcie całej paczki hallsów extra strong bez mrugnięcia okiem, odkręcenie sobie słoika z zupą... a zośka? jak wstajemy, to nie zrywa się od razu, w zasadzie chętnie by jeszcze sobie poleżała. śpi sobie w ciągu dnia i po południu też. moim zdaniem ona jest spokojna, tyle, że do zabawy nie trzeba jej namawiać. żebym nie wypowiedziała w złą godzinę.... ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.