m_g Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 jejku!!! jak sie ciesze:)!!! bardzo, bardzo, ale to bardzo!!!! caluje, Zosiu, usciski dla nowego opiekuna:) Quote
Ludek Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 [quote name='D0minika']Ja polecam oczywiście odpowiedni dział na dogomanii: http://dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=90 Ja również polecam odpowiedni dział dogomanii. [quote name='D0minika'] I stronę klubu Hop, o ile pamiętam, to jakieś filmiki tam są, można pooglądać i zobaczyć na czym to polega :cool3: http://www.pssoftware.com.pl/hopsa/agility.htm Małe sprostowanie. Ten klub nazywa sie Hopsa :) Ja z moim killerem biegam w Cavano. www.cavano.pl Quote
D0minika Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 [quote name='Ludek']Małe sprostowanie. Ten klub nazywa sie Hopsa :) Ja z moim killerem biegam w Cavano. www.cavano.pl Hehe kurde, to wina Dogomani :eviltong: Napisałam Hop, potem uświadomiłam sobie że Hopsa i zedytowałam, ale widać jak :evil_lol: W Warszawie myślę, że nie będzie problemu z agility. Nie to co u nas :placz: Quote
Azyl_Cichy_Kąt Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Zosia wyjechała dziś z Tarnowskich Gór około godziny 14. Pewnie za niedługo będzie dojeżdżać do Wawy. Dzięki pomocy Pana Arka, który zgodził się nadrobić ponad 100 km na trasie Zosia mogła jechać już dzisiaj. :) Trzymamy mocno kciuki by nasza wspaniała śmiejąca się Zosieńka dobrze się sprawowała. :lol: Quote
Asia_M Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Trzymamy kciuki i czekamy na wieści!!! :multi: Quote
Asia_M Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Zosieńko, dojechałaś już? Nie mogę się doczekać :) Quote
sleepingbyday Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Zagazowała bąkami pana Arka, który pod wawą jeszcze wpadł w objazd. ale był w dobrym humorze, zrobił jej foty na do widzenia. zocha na początku przestraszona z ogonem po pupą, ale na widok piłki ogon poszedł w górę. no, ale spięta to jest... w końcu mnie nie zna (jeszcze...). teraz leży mi w nogach, ale bardzo czujnie :-). obie jesteśmy padnięte. strasznie się cieszę, że tak szybko okazja transportowa się trafiła. Quote
sleepingbyday Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 zagazowała w drodze pana Arka bąkami :-))). a jeszcze pechowo wpadł w objazdy pod wawą. ale był w dobrym humorze, na do wiedzenia zrobił jej fotki i pojechał. zośka przestarszona - ogon pod tyłkiem, ale w domu, na widok piłki poszedł do góry. jasne, jest spięta, w końcu mnie nie zna jeszcze. ja też jej jeszcze nie znam i też jestem spięta ;-). teraz leży mi w nogach i niby, że śpi, ale czujnie :-). Quote
sleepingbyday Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 dlaczego to się wstawiło 2 razy?? Quote
San_(jagodowa:) Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 Zosieńka zawsze była spięta na początku znajomości,ale jak Ci już zaufa to naprawdę trudno o radośniejsze,bardziej pełne życia serduszko:lol: Quote
Asia_M Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Przenoszę wątek :) Jak ja to uwielbiam !!!!:multi: Zosieńko żyj długo i szczęśliwie u swojej nowej, kochanej Pani :) :lol: :lol: :lol: Quote
m_g Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 dobranoc, Zosiu! uśmiechy dla caaałej Warszawy!:) Quote
sleepingbyday Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 nawet zaczęła powarkiwać na odgłosy zza drzwi. nie wychowywałam psa od wieków, więc mam trem e, no i będę dogo zamęczać :-). np - strasznie jej śmierdzi z pyska zgniłymi jajami. mam nadzieję, że to dieta a nie objaw czegoś konkretnego. Quote
Asia_M Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Pewnie trzeba jej zaaplikować tabletkę odrobaczającą. Przy dobrej diecie wszystko wróci do normy :cool3: Quote
sleepingbyday Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 no i jasne, dieta na pewno ustabilizuje jej oddeszek... bueh Quote
Asia_M Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 To nigdy nie będzie różany oddech, ale na pewno będzie lepiej :lol: :lol: :lol: Quote
sleepingbyday Posted February 16, 2007 Posted February 16, 2007 mam nadzieję, że nie, nie przepadam za różanym zapachem ;-). natomiast planuję konwaliowy :-). a "zgniłe jajo" to nie metafora, akurat dokładnie ma taki zapach. ale trzeba się centralnie ustawić, żeby to poczuć, poza tym, ja nie ejstem wrazliwa zapachowo. nieładnie, bo nieładnie, ale phi tam... Quote
Asia_M Posted February 16, 2007 Author Posted February 16, 2007 Ciekawe jak tam pierwsza nocka w nowym domku :) Mamy nadzieję, że Zosieńka grzeczna :cool3: Quote
sleepingbyday Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 morda była dziś u weta i wszystko w porządku. w ogóle wygląda ładnie, rozszarpuje sznurek po całym domu. dostała nowe szelki, witaminy, piłkę i konga, już wie, gdzie jest jej kocyk, choć miała nadzieje na łóżko :-). TO JEST SOCHA PO PRZYEJŹDZIE: A TO JEST ZOCHA DZIS RANO: Pozdrawiamy!! Quote
D0minika Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 Śliczna :loveu: Czyli z ogłoszeń ją ściągać? :cool3: Quote
Asia_M Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 Dziękujemy za piękne fotki !!! :multi: :multi: :multi: /i prosimy o jeszcze :lol: :lol: :lol: / Quote
Macho Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 No Zoska! :) wiedzialam ze znajdzie sie ktos kto Cie zaadoptuje :) Gartuluje wyboru Sleepingbyday :) jak tam nasza Zosienka? nie nabroila jeszcze nic ? ;) ona taka wystarszona siedziala w tym transporterku...nie wiedziala co sie z nia dzieje...:) teraz juz pewnie jest troszke lepiej hm? jest spokojniejsza?:) Quote
Asia_M Posted February 17, 2007 Author Posted February 17, 2007 Superowo :) Dziewczyny mają calutki weekend, żeby się ze sobą zapoznać i oswoić;) Quote
sleepingbyday Posted February 17, 2007 Posted February 17, 2007 no pewnie, że jest przestraszona i spięta, ale z kontenerkiem nie ma porównania. na spacerze raz z podkulonym ogonem, raz nie, innych psów raczej unika, po prostu jeszcze nie jest zadomowiona, pewna siebie. bawi sie chętnie, cały czas chodzi za mną, ale czasem sama na kocyk idzie do sypialni. jest b. czujna, niby spi, ale jak tylko ruszę głową, to pies od razu sprawdza, co jest grane. jak byłam w sklepie, to nie zdążyła nic zeżreć, a witała mnie, jakbym 100 lat temu wyszła. nie wiem, czy szczekała, ale jak zeszłam na parter to nie słychac było protestów. jutro wyjdę na dłużej, a poniedziałek będzie sporym testem, pies sam w domu cały dzień! aha, w parku słyszałam, jak ktos się nią zachwycał (mowa!), a jeden facio stwierdził, ze ma odbite oko. będzie zniej charakterek osiedlowy! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.