Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 704
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Agula99 napisał(a):
Jak to który?? Pakuś oczywiście, dlatego jutro masz zostawić Nutkę i Oziego jak będziesz wychodzić, a dziadzio ma być na ogródku!!! :)


Becia66 - będziesz wyprowadzać psy czy nie? Ja się dzisiaj do nich wybieram koło 16.30 żeby pospacerować. Jakbyś któregoś brała na spacer to napisz (w zeszycie) to już nie będę szedł, tylko z Budrysem i Sonią spędzę więcej czasu. Kaję wezmę jak będę ze swoim psem na spacerze.

Edited by rozio
Posted

rozio napisał(a):
Becia66 - będziesz wyprowadzać psy czy nie?


na pewno nie będę. Wydam Pakusia, nakarmię ich i wracam do Rzeszowa. Ja na spacery już się nie nadaję, niestety chory kręgosłup ograniczył mi jakośc życia, a więc i możliwości. Nie wiem ile jeszcze potrwa moja ,,przygoda'' z przytuliskiem ale czuje w kościach że pewnie niedługo.

Posted (edited)

Na kręgosłup spacery to najlepsze lekarstwo ! NIe ma nic lepszego jak codzienny długi spacer i raz czy dwa razy w tygodniu basen i sauna. Z małymi psiurkami to można spokojnie robić kilometry :-) A do tego nie ma nic fajniejszego jak przyjść do przytułku i widzieć jak te mordy się cieszą na widok człowieka - od razu mi wtedy lepiej :-)

Edited by rozio
Posted

No i Pakulec już grandzi w swoim domku :multi::multi::multi:
Państwo przemili, przywieżli ze sobą zdjęcia swojego poprzedniego pieska i widziałam z jaką czułością go wspominali. Mówią że Pakuś do niego podobny i mam nadzieję że otoczą go taką samą troską i miłością.




Pakuś bardzo im się spodobał, były ochy i achy, było mizianko....a trzeba przyznać że wdzięczył się do nich bardzo, wiedział chłopak jak się zachować. No i pojechali....
Jak dla mnie dom trafiony na 100%, dużo miłości i co ważne - państwo starsi na emeryturze i stale są w domu, młodsi natomiast pracują ale popołudnia już wspólne.
Mam nadzieję że nic się nie wydarzy, co mogłoby zakłocić tę sielankę...:loveu:





Posted (edited)

Pakuniu dostał jedzonko w kuchni i jego postać odbijała się w szybie od kuchni gazowej. Bardzo go to denerwowało że jakiś drugi pies zagląda mu do miski i poluje na jego żarełko więc nawarczał na niego że hej :evil_lol:. Na razie znaczy teren obsikując wszystkie kąty...:diabloti:

Edited by Becia66
Posted

Agula99 napisał(a):
Będą, będą, na pewno, ale nich się wszyscy oswoją z Pakusiem, a Pakuś ze wszystkimi :)


Dziewczyny a była jakaś wizyta p.a. ?

Posted

majuska napisał(a):
Nie zawsze robimy wizytę, jeżeli ludziska sami przyjeżdżają , z rozmów są super i jeszcze foty przywożą to raczej jest wszystko git :)


Ja wiem, że z Was bardzo doświadczone Ciotki i krzywdy Pakusiowi nie dałybyście zrobić. :lol:

Posted

Zapomniałam dodać, że przyjechała jeszcze mama tych państwa co na zdjęciu, niezwykle ciepła osoba i to właśnie z nią rozmawiałam zaraz po przyjeździe Pakusia do Tarnowa. Cała trójka przyjechala po niego do przytuliska i cala trójka się zachwycała jaki on piękny.
Mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i Pakuś nie da plamy bo szkoda takiego domku.

Posted

[quote name='barb']
Czy znacie jakiegoś ozdrowieńca nosówki? Potrzebna jest pilnie jego krew. Ozdrowienie mogło mieć miejsce maksymalnie 1,5 roku temu - NA CITO!!!

http://www.dogomania.pl/threads/220834-Kiler-od-mari23-NOSÓWKA-(-Potrzebna-KREW-OZDROWIEŃCA-I-KASA-NA-LECZENIE...?p=18366086#post18366086

ja niestety nie znam ale może u Soemy w Sandomierzu bądź Basia1968 w Tarnobrzegu któryś chorował na nosówkę bo one tam ciągle walczą z jakimiś zarazami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...