Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 990
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Płotek jest niestety przy budzie, ale wiele osób go odwiedza, jest trochę mniej lękliwy jak przed adopcją, ale nie lubi jak jest przy nim kilka osób na raz, cieszy się na widok człowieka, ogólnie nie jest z nim źle .

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Zadzwonie w przyszłym tygodniu do pani nory.


Płotuś ze mną był wczoraj na spacerku. Zresztą zawsze z nim chodze jak jestem. Cały czas chętnie chodził na spacery, ale na samym początku załatwiał potrzeby zaraz za schroniskiem, a jak skończył to się odwracał w strone schroniska i spoglądał na mnie takimi oczkami jakby chciał powiedzieć "zrobiłem to co miałem zrobić, możemy wracać". Był jeszcze wtedy tak niesmiały, to wracaliśmy, jak tak chciał:loveu:
A teraz chyba coraz bardziej brakuje mu swobody, bo po załatwieniu potrzeb chciałby biegać, czasami się zapomina że jest na smyczy i mocniej mnie pociagnie. Nie chce go spuszczać, bo wiem że ucieknie, znaczy pójdzie sobie sam na spacer, owszem wróci, ale zawsze ryzyko, że coś mu się stanie, wpadnie pod auto, zagryzie komuś kota, wpadnie do szamba jak kiedyś z Norą. Myślałam nad tym, żeby zabrać z domu linke i uczyć go przychodzenia na zawołanie. Ale nie wiem jakby by był efekt, musiałabym z nim ćwiczyć codziennie, a to chyba nierealne:-(



black madonna zrobiła nam ładne fotki:loveu:
to wstawiam:loveu:









Posted

Jak zawierzyć człowiekowi? Nie uciekaj Płotku!


Był w ciągłym pędzie ku normalności, wiedziony głodem, tęsknotą, strachem przed kolejnym biciem, które kaleczyło ciało i nie pozwalało zabliźnić się ranom duszy. Ta, przysiadała na jego psim ramieniu, gdy wracał do miejsca kaźni, swego domu. Drżący przerażeniem Płotek próbował schodzić z drogi oprawcom, kryć przed ich wrogim spojrzeniem, wychodzić z opresji możliwie obronną łapką. Pies - fanaberia, pies - niewolnik, rzecz...cień. Wolno mu było bezgłośnie oddychać, jeść, o ile miska była pełna i wcielać się w rolę nadwornego błazna, kiedy nadchodził czas zabawiania rozkapryszonego pańskiego oka. Uczuciowo odrzucony czterołapek zaczął wypuszczać się wycieczkowo, z każdym dniem coraz dalej, aż weszło mu to w krew, stając podświadomym imperatywem. Dać nogę, by zdobyć pożywienie, nasycić się oglądem zewnętrznego świata, który kusił. W jakimś momencie Płotek postanowił zamknąć za sobą drzwi przeszłości. Zbieg okoliczości(?)/ przypadek(?) zaprowadził Wędrowca Z Wyboru pod mur schroniska. Ciekawość dokonała reszty. Jeden sus i piesio, początkowo schroniskowy gość, stał się ostatecznym rezydentem tego miejsca. Każde było lepsze niż poprzednie. Los zdawał się mieć plany wobec nieszczęśnika, obdarzył go nawet promiennym, obiecującym uśmiechem. On i sunia Norka, która stała się celem jego istnienia, bratnim stworzeniem we wspólnej niedoli, trafiły pod wspólny dach. Życie miało im upływać sielankowo. Niestety, tylko miało. Płotek - Uciekinier wrócił do punktu wyjścia. Jego opiekunowie nie poradzili sobie z tym, co w psiaku było najsilniejsze, z umiłowaniem wolności. Czas spędzony w nowym domu okazał się zbyt krótki. Nie zdążono przekonać biedaka, że warto zostać, zagrzać miejsce, że...jest w tym sens i szansa na rozwianie chmur wszelkich trosk.


Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc, o rozważenie adopcji tego skrzywdzonego zwierzęcia, istoty przełagodnej wobec ludzi, innych psiaków, z przekonaniem polecanej na towarzysza dziecięcych zabaw! W Płotku tkwi ogromny potencjał, inteligencja i wola zawierzenia człowiekowi. Niechże ten da mu okazję wykazania się wachlarzem zalet, a co ważniejsze ofiaruje czas, tak sobie jak i jemu, na zbudowanie stosownej więzi. Nie ma bardziej skutecznej kotwicy niż uczucie miłości...


Osoby zainteresowane losem 5 letniego, zdrowego, pięknego Płotka, proszone są o kontakt pod numerem 0 - 501208670 lub drogą mailową, pisząc na adres [email protected]

Posted

U Norki wszystko dobrze. Nie ucieka, jedynie rano odchodzi gdzies dalej, ale wrca za 10 minut, idzie się porpostu załatwić w odosobnieniu.
Pani ktos podrzucił pod dom jakiegoś szczeniaka i go sobie zabrała do domu, bo jej go żal. Na dorze Norka ładnie się z nim bawi, ale w domu muszą mieć osobne miejsca i osobne miski:razz:
Jak dla mnie nie ma się czym matwić.



Płotek ma wyróżnione allegro. Oby coś pomogło.

  • 2 weeks later...
Posted

Czemu tu tak pusto?:-(


Chodzimy z Płotkiem na spacerek na linke. Ciężko idzie nauke, on się bardzo szybko rozprasza. Jest bardzo strachliwy i każdy jakies dzwięk go peszy. Chociaż ostatnio jak zaczynała mu się kończyć linka to wracał do mnie, a nawet biegł. Po co? po nagorode:evil_lol: Niezły z niego łakomczuch:loveu:
Płotek też strasznie boi się aparatu, zresztą on się boi parwie wszystkich dziwnych, nieznajomych mu przedmiotów, które ktoś trzyma w ręce. Dzisiaj zamiast isc z nim na spacer, to go przyzwyczajałam do aparatu. Tak bardzo chciał smaczki, że łatwo poszło:lol:



To zdjęcie robione pare dni temu, zrezygnowany Płotuś, obrócił sie żeby nikogo nie oglądac:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...