Mysia_ Posted December 6, 2008 Posted December 6, 2008 napiszcie prosze co u niego :-( Jak sobie radzi? :-( Jak jego psychika...? :roll: Quote
kaa Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 Płotek jest niestety przy budzie, ale wiele osób go odwiedza, jest trochę mniej lękliwy jak przed adopcją, ale nie lubi jak jest przy nim kilka osób na raz, cieszy się na widok człowieka, ogólnie nie jest z nim źle . Quote
Mysia_ Posted December 7, 2008 Posted December 7, 2008 przynajmniej tyle dobrego, że się chłopak nie załamał :roll: Quote
kaa Posted December 9, 2008 Posted December 9, 2008 Płotuś dokładka ogłoszeń ;), namiary podane są na Piankę, na mnie jest już za dużo psów Dzia� og�osze� serwisu BONO POLSKA. Og�oszenia, kupi�, sprzedam, oddam, zaopiekuj� si� PI�KNY P�OTEK WALCZY O DOM. POMӯ!!!!! PIĘKNY PŁOTEK WALCZY O DOM. POMÓŻ!!!!! Psy Szczeniaki Kundelki Katowice Śląskie - Petsy PI�KNY P�OTEK WALCZY O DOM. POMӯ!!!!! PIĘKNY PŁOTEK WALCZY O DOM. POMÓŻ!!!!! - Ogłoszenia - Darmowe ogłoszenia, zwierzęta, zdjęcia naszych pupili PIĘKNY PŁOTEK WALCZY O DOM. POMÓŻ!!!!! PI�KNY P�OTEK WALCZY O DOM. POMӯ!. Og�oszenia - Zwierz�ta, Psy. Ruda �l�ska Quote
Mysia_ Posted December 15, 2008 Posted December 15, 2008 ale tu cichutko :-( Był jakiś odezw z ogłoszeń? Quote
Pianka Posted December 16, 2008 Author Posted December 16, 2008 Nie było:-( Płotuś był dzisija ze mną na spacerku, od razu ogonek dał do góry i wesoło powędrował. Taki kochany i nikt go nie chce:-( Quote
Mysia_ Posted January 4, 2009 Posted January 4, 2009 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/Obraz108-2.jpg bidulek :-( Quote
zaba14 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 biedak ma pecha, wspanialy pies a w dodatku jest ładny i ta jego miekka sierść... :loveu: Quote
Asta17 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Mysiu właśnie chciałam przed chwilą zapytać o to samo.:eviltong: Co u Nory? Quote
Pianka Posted February 7, 2009 Author Posted February 7, 2009 Zadzwonie w przyszłym tygodniu do pani nory. Płotuś ze mną był wczoraj na spacerku. Zresztą zawsze z nim chodze jak jestem. Cały czas chętnie chodził na spacery, ale na samym początku załatwiał potrzeby zaraz za schroniskiem, a jak skończył to się odwracał w strone schroniska i spoglądał na mnie takimi oczkami jakby chciał powiedzieć "zrobiłem to co miałem zrobić, możemy wracać". Był jeszcze wtedy tak niesmiały, to wracaliśmy, jak tak chciał:loveu: A teraz chyba coraz bardziej brakuje mu swobody, bo po załatwieniu potrzeb chciałby biegać, czasami się zapomina że jest na smyczy i mocniej mnie pociagnie. Nie chce go spuszczać, bo wiem że ucieknie, znaczy pójdzie sobie sam na spacer, owszem wróci, ale zawsze ryzyko, że coś mu się stanie, wpadnie pod auto, zagryzie komuś kota, wpadnie do szamba jak kiedyś z Norą. Myślałam nad tym, żeby zabrać z domu linke i uczyć go przychodzenia na zawołanie. Ale nie wiem jakby by był efekt, musiałabym z nim ćwiczyć codziennie, a to chyba nierealne:-( black madonna zrobiła nam ładne fotki:loveu: to wstawiam:loveu: Quote
jusstyna85 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 Widać, że ma dobry aparat :) świetnie zdjęcia wychodzą... Biedny Płotek...:( Pianka-wystawi mu wyróżnione allegro,zapłace za to... Quote
Marlena:) Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Jej...Płotek dalej czeka:-(.. Podrzucę... Quote
majqa Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Jak zawierzyć człowiekowi? Nie uciekaj Płotku! Był w ciągłym pędzie ku normalności, wiedziony głodem, tęsknotą, strachem przed kolejnym biciem, które kaleczyło ciało i nie pozwalało zabliźnić się ranom duszy. Ta, przysiadała na jego psim ramieniu, gdy wracał do miejsca kaźni, swego domu. Drżący przerażeniem Płotek próbował schodzić z drogi oprawcom, kryć przed ich wrogim spojrzeniem, wychodzić z opresji możliwie obronną łapką. Pies - fanaberia, pies - niewolnik, rzecz...cień. Wolno mu było bezgłośnie oddychać, jeść, o ile miska była pełna i wcielać się w rolę nadwornego błazna, kiedy nadchodził czas zabawiania rozkapryszonego pańskiego oka. Uczuciowo odrzucony czterołapek zaczął wypuszczać się wycieczkowo, z każdym dniem coraz dalej, aż weszło mu to w krew, stając podświadomym imperatywem. Dać nogę, by zdobyć pożywienie, nasycić się oglądem zewnętrznego świata, który kusił. W jakimś momencie Płotek postanowił zamknąć za sobą drzwi przeszłości. Zbieg okoliczości(?)/ przypadek(?) zaprowadził Wędrowca Z Wyboru pod mur schroniska. Ciekawość dokonała reszty. Jeden sus i piesio, początkowo schroniskowy gość, stał się ostatecznym rezydentem tego miejsca. Każde było lepsze niż poprzednie. Los zdawał się mieć plany wobec nieszczęśnika, obdarzył go nawet promiennym, obiecującym uśmiechem. On i sunia Norka, która stała się celem jego istnienia, bratnim stworzeniem we wspólnej niedoli, trafiły pod wspólny dach. Życie miało im upływać sielankowo. Niestety, tylko miało. Płotek - Uciekinier wrócił do punktu wyjścia. Jego opiekunowie nie poradzili sobie z tym, co w psiaku było najsilniejsze, z umiłowaniem wolności. Czas spędzony w nowym domu okazał się zbyt krótki. Nie zdążono przekonać biedaka, że warto zostać, zagrzać miejsce, że...jest w tym sens i szansa na rozwianie chmur wszelkich trosk. Zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc, o rozważenie adopcji tego skrzywdzonego zwierzęcia, istoty przełagodnej wobec ludzi, innych psiaków, z przekonaniem polecanej na towarzysza dziecięcych zabaw! W Płotku tkwi ogromny potencjał, inteligencja i wola zawierzenia człowiekowi. Niechże ten da mu okazję wykazania się wachlarzem zalet, a co ważniejsze ofiaruje czas, tak sobie jak i jemu, na zbudowanie stosownej więzi. Nie ma bardziej skutecznej kotwicy niż uczucie miłości... Osoby zainteresowane losem 5 letniego, zdrowego, pięknego Płotka, proszone są o kontakt pod numerem 0 - 501208670 lub drogą mailową, pisząc na adres [email protected] Quote
Pianka Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 U Norki wszystko dobrze. Nie ucieka, jedynie rano odchodzi gdzies dalej, ale wrca za 10 minut, idzie się porpostu załatwić w odosobnieniu. Pani ktos podrzucił pod dom jakiegoś szczeniaka i go sobie zabrała do domu, bo jej go żal. Na dorze Norka ładnie się z nim bawi, ale w domu muszą mieć osobne miejsca i osobne miski:razz: Jak dla mnie nie ma się czym matwić. Płotek ma wyróżnione allegro. Oby coś pomogło. Quote
Pianka Posted February 27, 2009 Author Posted February 27, 2009 Czemu tu tak pusto?:-( Chodzimy z Płotkiem na spacerek na linke. Ciężko idzie nauke, on się bardzo szybko rozprasza. Jest bardzo strachliwy i każdy jakies dzwięk go peszy. Chociaż ostatnio jak zaczynała mu się kończyć linka to wracał do mnie, a nawet biegł. Po co? po nagorode:evil_lol: Niezły z niego łakomczuch:loveu: Płotek też strasznie boi się aparatu, zresztą on się boi parwie wszystkich dziwnych, nieznajomych mu przedmiotów, które ktoś trzyma w ręce. Dzisiaj zamiast isc z nim na spacer, to go przyzwyczajałam do aparatu. Tak bardzo chciał smaczki, że łatwo poszło:lol: To zdjęcie robione pare dni temu, zrezygnowany Płotuś, obrócił sie żeby nikogo nie oglądac:-( Quote
Mysia_ Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz080-1.jpg bidulek kochany... :-(:-(:-( aż żal serce ściska.... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.