Pianka Posted November 10, 2008 Author Posted November 10, 2008 Buuuuu :placz::placz::placz: tu macie zdjęcia i tekst [url=http://zwierzaki.cafeanimal.pl/Malzenstwo,11142]Małżeństwo - Zwierzaki - cafeanimal.pl[/url] Quote
giselle4 Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 ...To straszne ale ja mam to samo. Było pięknie ,cud miód malina i znajomosc rasy i dom z dzieckiem i wszystko lukrowane teraz beee i beee zabierac juz bo to czy tamto. Uciekła raz Pani,nasikała na klatce nie przybiega na wolanie [pies 10 miesięcy] ludzie to bestie:-( Quote
irysek Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 moge pomoc w przewiezieniu psiakow. rpzumiem, ze moga jechac razem i nie pogryza sie. nie mam czasu czytac calego watku. sprawdze tylko gdzie te wasy sa na mapie, bo jestem z wrocka, a pierwsze slysze, ze cos takiego gdzies kolo wrocka jest :-o jesli nadal potrzebna jest pomoc psiakom, to ja jestem chetna :) (za zwrot kosztow) Quote
irysek Posted November 11, 2008 Posted November 11, 2008 no i jednak troche okolice wroclawia. ostrowasy sa 80km od wroclawia. wiec to raczej nie kolo worclawia, a blisko ostrowa wielkopolskiego... no ale co zrobic. Quote
irysek Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 jak mam pomoc w ich przewozie to wszystko musi byc dograne. najlepiej jakby ktos je przywiozl do wrocka lub w jego okolice. wybacz pianko, ale nie bede jechala 160km, zeby sie dowiedziec, ze danego dnia one panstwu zwialy i nie moge ich zawiezc w miejsce docelowe. jak tylko jakos ta kwestie rozwiazecie czekam na pw i wioze je do rudy. Quote
Pianka Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Jedziemy w piątek po psiaki, znaczy być może tylko po jednego bo drugiego sobie zostawią. Rozmawiałam dzisiaj z tą panią, a wcześniej dzwoniła do mnie jej córka. Teraz sie okazuje się, że sprawa jest całkiem inna niż ta która przedstawiła mi Wiola:shake: To dzieci tej pani nie chcą tych psów, mają żal, że ich mama je trzyma. Bo po tych królikach są wyśmiewane i wyzywane w szkole. Pani też boi sie, że psiakom sie coś stanie, bo były groźby w ich strone. Powiatowy kazał je natychmiast uśpić, a ona nie chciała, bo je za bardzo kocha. Czyli krótko mówiac pani uległa namowa dzieci co do oddania psów, bo sie boi o to, że psiakom stanie się krzywda. Pani chętnie zostawiła by sobie Nore, kazałam jej to przemyśleć czy da rade ja upilnować i jesli zapewni jej odpowiednią opieke to zostanie, a Płotka zabierzemy. tak czy siak psiaki trzeba rozdzielić. Quote
jusstyna85 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 [quote name='Pianka']Jedziemy w piątek po psiaki, znaczy być może tylko po jednego bo drugiego sobie zostawią. Rozmawiałam dzisiaj z tą panią, a wcześniej dzwoniła do mnie jej córka. Teraz sie okazuje się, że sprawa jest całkiem inna niż ta która przedstawiła mi Wiola:shake: To dzieci tej pani nie chcą tych psów, mają żal, że ich mama je trzyma. Bo po tych królikach są wyśmiewane i wyzywane w szkole. Pani też boi sie, że psiakom sie coś stanie, bo były groźby w ich strone. Powiatowy kazał je natychmiast uśpić, a ona nie chciała, bo je za bardzo kocha. Czyli krótko mówiac pani uległa namowa dzieci co do oddania psów, bo sie boi o to, że psiakom stanie się krzywda. Pani chętnie zostawiła by sobie Nore, kazałam jej to przemyśleć czy da rade ja upilnować i jesli zapewni jej odpowiednią opieke to zostanie, a Płotka zabierzemy. tak czy siak psiaki trzeba rozdzielić.[/quote] Chyba bardziej problematyczna jest Norka,prawda? nie wyobrażam sobie jaka to będzie trauma dla nich :( Quote
Pianka Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 jusstyna85 napisał(a):Chyba bardziej problematyczna jest Norka,prawda? nie wyobrażam sobie jaka to będzie trauma dla nich :( zalezy pod jakim względem. Płotek wiecej broi, niszczy, obgryzuje (jak kiedys zostal sam w biurze to poniszczyl wiele rzeczy) a Norke zaś bardzo ciągną ucieczki. Zresztą wiek, Norka ma jakies 8 lat, więc jest spokojniejsza Quote
epe Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 A ja się obawiam,że ona ucieknie,aby poszukiwać swego przyjaciela!:-( I nie wiadomo wtedy jaki los ją spotka! Już lepiej,aby oboje wrócili do schroniska- tam będą bezpieczne! Skoro dopuszczono do tego,że psy biegały luzem i dożywiały się królikami,to wcale nie wierzę,że sunia będzie bezpieczna! Quote
Pianka Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 epe ale one i tak zostaną rozdzielone, tak doradził Jacek Gałuszka i skoro to jedyne wyjście to je rozdzielimy. Nora uciekała zawsze, jeszcze w początkach pobytu w schronisku też uciekała bez Płotka. Nora jest jak kot, chodzi własnymi drogami. I to Nora była zawsze przypinana na łańcuch do budy, a Płotek nie. Płotek sie bez niej nie ruszył. Ale jeśli zrobilibyśmy na odwrót, Płotek na łańcuch a Nora luzem, to Nora powędrowałaby sama na swoją przechadzke. Ta potrzeba ucieczek jest silniejsza od niej:shake: Norke trzeba oduczyć ucieczek, a Płotka zaś nie niszczenia przedmiotów. A biegały luzem bo tam jest duże gospodarstwo, co mieli je trzymać na łańcuchu przy budzie? Wszyscy w schronisku też są za tym, żeby Nora została, ale pod warunkiem, że pani da sobie rade. Quote
jusstyna85 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Epe ma racje, psy będą sie szukały i oby tylko któryś nie odszedł zbyt daleko... Mnie sie wydaje, że większe prawdopodobieństwo spokoju zapewniłby Płotek u tych ludzi... Quote
Pianka Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Jesli któryś z nich miałby szukać drugiego to bardziej Płotek. Płotek został kiedyś bardziej skrzywdzony przez ludzi, to Nora dała mu ukojenie i bezpieczeństwo. Jak Nora kiedyś miała zabieg, bo rozwaliła cała łape, to Płotek mimo swojego strachu przed ludzmi kręcił sie pod nogami i jej szukał. Jak Płotka zabieraliśmy od Nory, to Norka go nie szukała. Norka jest spokojniejsza i szybciej klimatuzuje się i akceptuje nowe warunki. Ma tylko tą jedną, jedyną wade:shake: Zresztą co do zagryzień tych królików większe są podejrzenia na Płotka, u nas np. ganiał koty. Norka tak nie ganiała za nimi, biegła tylko za Płotkiem. Quote
jusstyna85 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Pianka napisał(a):Jesli któryś z nich miałby szukać drugiego to bardziej Płotek. Płotek został kiedyś bardziej skrzywdzony przez ludzi, to Nora dała mu ukojenie i bezpieczeństwo. Jak Nora kiedyś miała zabieg, bo rozwaliła cała łape, to Płotek mimo swojego strachu przed ludzmi kręcił sie pod nogami i jej szukał. Jak Płotka zabieraliśmy od Nory, to Norka go nie szukała. Norka jest spokojniejsza i szybciej klimatuzuje się i akceptuje nowe warunki. Ma tylko tą jedną, jedyną wade:shake: Zresztą co do zagryzień tych królików większe są podejrzenia na Płotka, u nas np. ganiał koty. Norka tak nie ganiała za nimi, biegła tylko za Płotkiem. One sie tak kochają :( Wybudowanie kojca specjalnie dla nich w schronisku odpada? :( Quote
Pianka Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Justyna musimy je rozdzielić im wcześniej tym lepiej. Ja nie widze innego wyboru, nikt inny nie przygarnie dwóch psów z takimi problemami:shake: Quote
jusstyna85 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 One mają tylko siebie...:( ludzie ich nie interesują... dlaczego tutaj nawet nikt nie zagląda? 2 psy z bagażem doświadczeń ... Quote
irysek Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 ja tez nie widze tego zeby je rodzielac. albo sie rozchoruja z teskonty, albo umra. plotek bedzie bardzo cierpial. nie dosc ze zabiora go od suni to jeszcze dadza do schronu. w sopocie sa razem dwa pieski po zmarlym wlascicielu. zyc bez siebie nie moga. tak samo uwazam, ze te dwa powinny byc zabrane razem!!! bo inaczej bedzie to gehenna. Quote
Pianka Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Mi tez jest cięzko jak o tym myśle, ale nie ma innej opcji:-( Bo co z nimi zrobić?:shake: Quote
epe Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Pianka! To faktycznie dylemat-co zrobić dla dobra tych pokrzywdzonych przez los i ludzi psów! Niby dobrze byłoby je rozdzielić,ale... Jakie są gwarancje,że Płotek znajdzie dom? Być może będzie w schronie do końca życia,a może tak tęsknić za Norką,że sam będzie chciał umrzeć?:-( A Norka nie powinna zostać bez niego,właśnie w tym miejscu-bo wszystko jej będzie przypominało Płotka. Sama pisałaś,że one nie są związane z ludźmi,tylko ze sobą! Może jej przyjść do głowy szukanie Płotka! Ja nie wierzę tym ludziom całkowicie- powiedzą,że pobiegła i więcej jej nie widzieli!:-( To miejsce jest zbyt ryzykowne dla jej bezpieczeństwa! Po raz pierwszy uważam,że lepiej psom będzie w schronie-skoro nie mają szczęścia do ludzi! Im łatwiej znosić pobyt w schronie,bo mają siebie. Quote
jusstyna85 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Skoro chodiz tak bardzo o te króliki,to czy odkupienie ich nie zalatwiłoby problemu? Quote
epe Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Psy muszą jeść mięso - może pani im nie dawała-jak to często na wsi? To sobie musiały radzić!:evil_lol: Quote
Pianka Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 Justyna ona juz i tak musiała zapłacić za te króliki ponad 1500 zł. To jest hodowla:roll: Epe one ich nie jedza tylko zabijają. Jedyne czego sie boje to tego, ze jeśli zostawimy Norke to pani nie da sobie rady z jej ucieczkami, nawet jesli nie będzie zagryzać królików to Norce podczas ucieczki może sie stać, bo wszyscy we wsi mają dość tych psów:shake: Quote
epe Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Pianka! Właśnie o tym samym myślę! Ona tam nie będzie bezpieczna! Uwierz mi,w tej sprawie uważam,że schron lepszy-dla bezpieczeństwa suni! Do tego doszło,że na stare lata uważam,że schron dla psa lepszy-Panie przebacz!:oops: A z tą hodowlą to jakiś bajer jest- przecież króliki siedzą w zamkniętych klatkach- to co,psy sobie potrafiły wejść do cudzego obejścia i swobodnie klatki otwierać i dusić króliki?:crazyeye: Quote
Pianka Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 One ponoc rozwalają dachy od klatek i zagryzają króliki:shake: Chyba jutro nie będe wiedziec co robić:shake: Quote
arfafred Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Też uważam, że psy trzeba zabrać razem. Coś w tym domu jest nie tak z dopilnowaniem psiaków i opieką nad nimi. Mam dokładnie taką samą parkę ze schronu i opowieści tych ludzi są niewiarygodne. Niestety do 25 listopada nie ma mnie we Wrocławiu, więc pomóc mogę tylko dokładając się do transportu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.