Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

myślę, że to była najlepsza decyzja jaką można było podjąć. Te psy nie nawiązałyby 100 % kontaktu z człowiekiem gdyby były razem.

I już się tak o tego Płotka, że będzie tęsknić nie martwcie, bo nie raz Norka była przez miesiąc na cieczkowni i Płotek sobie dawał radę i nie był jakoś wybitnie smutny :)

Bardzo mi przykro że on wrócił do schroniska, ale myślę, że bez Norki nie będzie tak uciekał, bo jak jej nie było to Płotek się schroniska trzymał.

Egoistycznie tylko dodam, że mimo wszystko cieszę się, że zobaczę znowu jednego z moich najukochańszych psiaków ;) choć wolałabym by miał ciepły, kochający domek

  • Replies 990
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cisza:-(


Doszło 100 zł od arfafred
i
30 zł od Olga K.


Transport wyniósł dokładnie 196 zł, a wiec zostaje 34 zł.
Można zrobić za to allegro wyróżnione, jak myślicie?

Posted

Dzwoniłam do pani.
Norka ponoć odżyła i zrobiła się bardzo ważna.
Pilnuje swojego terenu i dużo szczeka na obcych.
Na noc jest w sieni w domu, ale pani i tak w nocy wstaje i z Norką wychodzi, żeby nie zaczeła hałasować, bo w domu małe dzieco.
Narazie Norunia chodzi na smyczy, a jeśli jest puszczana to razem ze smyczą, żeby można było ją złapać.
Narazie jest spokojnie;)



A Płotuś szuka domu:-(

Posted

Pianka napisał(a):
zostaje 34 zł.
Można zrobić za to allegro wyróżnione, jak myślicie?

jasne!

Dobrze, że chociaż o Norce dobre wieści. Mam nadzieję, że na stałe :cool3:
Płotek faktycznie wygląda jak siedem nieszczęść, od razu chciałoby się go przytulić. Ogólnie chyba jest zadbany??

Posted

arfafred napisał(a):
jasne!

Dobrze, że chociaż o Norce dobre wieści. Mam nadzieję, że na stałe :cool3:
Płotek faktycznie wygląda jak siedem nieszczęść, od razu chciałoby się go przytulić. Ogólnie chyba jest zadbany??



Ja Płotka pamiętam nawet ze schroniska kiedy to mieszkał na dworze, jadł co popadło,a siersc? jak aksamit.. to taki miekki piesek, zadziwiało mnie to ;)

Posted

racja Mysiu - pustki, aż strach:shake:
dobrze, że kaa porobiła ogłoszenia
a kto bywa teraz u Płotka w schronie??
Pianka - dzwoniłaś kontrolnie co z Norą - wróciłam wczoraj do Wrocka i w razie potrzeby pojadę do Ostrowąsów:mad:

Posted

arfafred napisał(a):

Pianka - dzwoniłaś kontrolnie co z Norą - wróciłam wczoraj do Wrocka i w razie potrzeby pojadę do Ostrowąsów:mad:

Czyli moge dzwonić i powiedzieć, że ktoś zadzwoni do niej i podjedzie porozmawiać? zeby sie nie wystraszyła to powiem jej, że razem pomyślicie nad jakimiś rozwiązaniami:razz:



Pustki, nikogo nie obchodzi Płotuś:-(


edit.
ok. dzwoniłam, tak myślałam, że ją wystrasze tymi odwiedzinami. Od razu spytała, czy jej nie ufamy tak bardzo, że chcemy do niej przyjechać.
Końcem, końców powiedziała, że nie ma nic przeciwko tylko, że teraz ma mało czasu na towarzyskie spotkania. A i jeszcze powiedziała, że lepiejby było jakbyśmy ten czas nie marnowali na spotkania z nią tylko na szukanie domu dla Płotka.
Jak uważacie, ale może faktycznie nie trzeba tam jechać jak wszystko jest w porządku.


Co do Norki, zrobiła się bardzo domowa i zamiast uciekać z domu to zaczeła uciekać do domu:evil_lol: Pani ją zabiera do chlewni a ona z powrotem pod dom:razz: Śpi sobie w sieni, ale mają większość czasu otwartą sień bo Norce jest troche za gorąco.
A wczoraj u Norki był wet, bo zaczeła się mocno drapać aż do krwi, dał jej jakiś zastrzyk.
Norce rozstanie z Płotkiem jak widac bardzo dobrze zrobiło, trzyma sie teraz domu, juz człowiek jest ważniejszy niz kumpel:razz:

Posted

Pianka napisał(a):
ok. dzwoniłam, tak myślałam, że ją wystrasze tymi odwiedzinami. Od razu spytała, czy jej nie ufamy tak bardzo, że chcemy do niej przyjechać.
Końcem, końców powiedziała, że nie ma nic przeciwko tylko, że teraz ma mało czasu na towarzyskie spotkania. A i jeszcze powiedziała, że lepiejby było jakbyśmy ten czas nie marnowali na spotkania z nią tylko na szukanie domu dla Płotka.
Jak uważacie, ale może faktycznie nie trzeba tam jechać jak wszystko jest w porządku.

Zastanawiałam się i zastanawiałam, i doszłam do wniosku, ze dajmy jej trochę czasu. Pojechać trzeba niewątpliwie, ale za jakiś czas. Dzwoń do niej, powiedzmy raz w tygodniu, z niewinnymi pytaniami o Norę i gdybyś wyczuła, że cokolwiek jest nie tak, to wtedy od razu robimy nalocik. :cool1:
Też mi się wydaje, że ten telefon mógł ją wystraszyć=zmobilizować do stałej czujności, bo w każdej chwili ktoś może przyjechać. Co sądzicie??

No i co z tym Płotkiem, kto u niego bywa?

Posted

arfafred napisał(a):


No i co z tym Płotkiem, kto u niego bywa?

Koło 12 będe u niego:razz:


arfafred ja się boje, ze ona się obrazi jakiś nalotem, bo fajna z niej babka i nie chciałabym stracić z nia kontaktu. Mówi mi wszystko o Norce, powiedziała nawet ile zapłąciła za weta, ile ją wyniósł mandat i ze dalej nie zaplacony jest itp.

Posted

Ja mysle ze warto troche poczekac, moze po nowym roku zrobic wizyte, fakt teraz ida swieta i nie ukrywajmy wielu z nas ma bardzo mało czasu, a tam w dodatku gospodarstwo wiec jest co robić... a nie dawno wzieliście Płotka wiec ten pierwszy bum jeszcze trwa, jeszcze sie stara i nie wiadomo jak bedzie za jakis czas...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...