Pianka Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Płotek aktualnie przebywa w DT, Tekst do ogłoszeń, wszystkie zdjecia są zebrane w poście 2, a cała historia skrócona watku w poscie 3 i 4 (NIE TRZEBA WERTOWAC WSZYSTKICH STRON, WYSTARCZY POCZYTAĆ PIERWSZE CZTERY POSTY) dane do mnie [email protected] kom. 501208670 dane kontaktowe do DT [email protected] [email protected] tel. 506092595 gg 3629676 Płotek został pogryziony Pilnie zbieramy na hotel. Pomóżcie! Musze mieć deklaracji na jakieś 400 zł osoby deklarujace miesieczne kwoty od czerwca lub lipca (czerwiec wpłaty na transport, a od lipca juz na hotel) Magdalena-15 zł-obecnie 150 zł kaa- 20 zł- obecnie 160 zł agat21-10 zł- obecnie 90 zł anett- 25 zł- obecnie 200 zł Lu_Gosiak- 10 zł- obecnie 90 zł ketunia- 50 zł- obecnie- 500 zł Leyla- 100 zł- obecnie 1000 zł majka50- 10 zł- obecnie 20 zł- majka wypisała sie z deklaracji mtf zalesie (przez pół roku)-50 zł- obecnie 350 zł Gonia13- 10 zl- obecnie 80 zł od października Monika z Katowic- 30 zł- obecnie 185 zł kwota deklarowana to 280 zł przez pół roku- 330 zł Witam Dzisiaj opowiem wam historie dwóch psów. Możecie ją poczytać dzieciom do snu. Jednak ta historia nie będzie miała szczęśliwego zakończenia, ale to ty je możesz zmienić. Liczymy na to. „Wspaniałe małżeństwo” Wspaniałe małżeństwo, tak właśnie mówiono o Płotku i Norze. Zaimponowali wszystkim swoją wielką miłością-bezinteresowną, taką jaką wielu z nas nie potrafi dać. Ale od początku.... Historia tych dwóch psów jest podobna, choć rozgrywała się w innych miejscach. Nora przyszła na świat w 2001 roku, a Płotek w 2004 roku. Te dwie istoty miały dom, ale miały być nikim, bez uczuć, bez emocji. Były tylko dla zachcianek swych właścicieli, miały robić to co od nich oczekiwano. Dostawały jedzonko, tylko wtedy jak zasłużyły, jak na nie zapracowały. Miały tolerować wszystko i wszystkich. Ale jak? Przecież mają mniejszy rozumek od nas. Nora i Płotek nie rozumiały tego co się wokół nich działo, dlatego zaczęły uciekać z domu. Ale dokąd mieli pójść? Gdy tylko zgłodniały wracały, ale za ucieczkę nie dostawały nic, dodatkowo były bite. Bicie powtarzało się coraz częściej, były bite za wszystko. Mimo tego, że bardzo się starały zrozumieć, właściciele nigdy im nie wytłumaczyli czego oczekują, nigdy nie pochwalili, byli chłodni i zimni. W końcu stwierdzono, że z psów nie ma żadnego pożytku i ich pozbyto, wyrzucono na ulice. Obaj trafili do tego samego schroniska i tu zaczęła się im wspólna historia. Nora była bardziej ufna, szybko zaakceptowała życie schroniskowe. Jednak tyle razy uciekała z domu, że stało się to jej nawykiem. Ciągle czuła potrzeba uciekania, także znikała czasem na cały dzień ze schroniska, zawsze wracała. Jakie było jej zdziwienie kiedy po powrocie nie była bita lecz witana z radością, a jedzonko dostawała pod nos. Norka polubiła wolontariuszy i pracowników, a oni ją. Było jej dobrze, takie życie jej odpowiadało. Tu nigdy nie została zganiona. Imię nadali jej pracownicy, a pochodzi od tego, ze lubiła się kryć w przeróżnych dziurach , które wyglądały jak nory. Niedługo po przybyciu do schroniska Nory trafił tam Płotek. Został wyrzucony pod bramą schroniska. Jednak on był bardziej nieufny niż Nora. Bardzo zawiódł się na ludziach, wpadał w panikę jak ich widział. Dlatego też przez pierwsze dni siedział w krzakach naprzeciwko schroniska, silny zapach jedzenia nie pozwalał mu się ruszyć stamtąd, jednocześnie bał się wejść w progi schroniska. Po paru dniach zrobił pierwszy krok i w porze karmienia wskoczył na płot schroniska i obserwował co się dzieje. Od tego momentu codziennie tam przesiadywał. Stad właśnie jego Imie Płotek. Któregoś dnia psiak nie wytrzymał i wskoczył na teren schroniska i zaczął podkradać jedzenie innym psiakom i uciekał. Płotek w końcu któregoś dnia zrozumiał, że tu właśnie są wspaniali ludzie, którzy nie biją, nie krzyczą, dają jedzenie. I już został. Wtedy właśnie poznał się z Norą. Każdego dnia Płotek i Nora coraz więcej czasu ze sobą przebywali, spali razem w budzie, jedli razem jedzenie. Wzajemnie wspierali się w swojej doli i niedoli. Połączyła ich podobna przeszłość, te same przeżycia, ale również uczucie, ogromne uczucie, którym zaczęli się darzyć . Nora dalej czuła potrzebę ucieczki toteż zaczęła za sobą prowadzić Płotka. W ich życiu powstała jedna ważna zasada- gdzie Płotek tam i Nora, a gdzie Nora tam i Płotek. Obaj oddali by za siebie życie. Stali się dla siebie przewodnikami, a ich wieź z każdym dniem narastała, już nie liczył się dla nich człowiek jako przewodnik, ale partner. Zaczęto je podziwiać za ich wielką miłość i oddanie. Ale w schronisku przecież takie wielkie przepełnienie, trzeba było im zacząć szukać domu. Wiele osób włożyło ogrom wysiłku w znalezienie domu. W końcu się udało. Co prawdapani wypatrzyła w ogłoszeniu Norke, ale gdy dowiedziała się o Płotku powiedziała, zę bierze w takim razie oba. Wszyscy się cieszyli jak otrzymywano nowe informacje z domku. Właściciele chwalili się jak to psiaki się z nimi żyły, jak są z nich zadowoli. Co prawda dalej chodziły na swoje przechadzki, ale zawsze wracały. Ludzie zapewniali, ze nie wyobrażają sobie życia bez nich. Po 7 miesiącach ich szczęście prysło jak bańka mydlana. Schronisko dostało informacje, że psy uciekając zagryzają króliki sąsiadów. Nie było innego wyjścia jak rozdzielić psy. Psiaki były dla siebie wzajemnie rodziną i wsparciem. Zachowują się jak psy - biegają, migrują, bawią się, polują. Ucieczka dała im wiele razy bardzo duże wzmocnienie, jakim jest możliwość swobodnego realizowania swojej psiej natury. Człowiek nie jest dla nich przewodnikiem, bo to one są dla siebie przewodnikami. Rozwiązaniem jest zbudowanie więzi z psem w taki sposób, żeby pies uznał, że to człowiek decyduje o tym kiedy wychodzimy, kiedy odpoczywamy, kiedy jemy, bawimy się, śpimy. W schronisku można nauczyć psa różnych zachowań z dziedziny posłuszeństwa, ale zmiana tak utrwalonego i wzmocnionego zachowania jak ucieczki na wolność wymagałaby po pierwsze CZŁOWIEKA, który zbuduje swój autorytet, a po drugie rozdzielenia tych psów. Owszem, taka zmiana będzie stresem, ale jaka jest alternatywa? W każdym innym domu będą uciekać. Nora jest starszym psem i miałaby mniejsze szanse na adopcje, dlatego to Płotek trafił z powrotem do schroniska i czeka na swoją szanse. Płotek jest kochanym psem, bardzo pragnie kontaktu, kogoś przy kim poczuje się bezpiecznie. Ta historia jak widzicie nie ma swojego szczęśliwego zakończenia, a miało takie być. Ale to nie bajka, to życie, podłe życie, z którym musimy sobie poradzić, ale jak? BŁAGAM O POMOC DLA NIEGO. PŁOTEK BARDZO PRZEŻYWA POWRÓT DO SCHRONISKA. KONTAKT [email protected] gg 2762302 kom. 501208670 psiaki jeszcze razem Płotek ROZLICZENIE czerwiec + poprzednie miesiace 2009 wpłaty 32,50 zł-anett 100 zł- Leyla 50 zł- ketunia 10 zł-majka50 50 zł-mtf zalesie 10 zł-Lu_Gosiak 7 zł-Teresa S. (forum miau) 15 zł- Magdalena 10 zł- agat21 25 zł-anett 10 zł- GONIA13 100 zł- ANDZI69 20 zł- kaa 20 zł- Basia i Barni 20,50 zł- Amarylis 13,50 zł- agaga21 37,50 zł- A.R.S. 27,50 zł- bebcik wydatki 12,50 zł- allegro wyróżnione za miesiac kwiecień 25 zł- allegro wyróżnione za miesiąc maj lipiec 2009 wpłaty 15 zł- Magdalena 100 zł- Leyla 25 zł- anett 20 zl- gonia13 10 zł- agat21 20 zł- kaa 10 zł- Gonia13 50 zł- mtf zalesie 10 zł- majka50 50 zł- ketunia 100 zł- Leyla wydatki 150 zł- transport na trasie Ruda Śląska-Raszyn 150 zł- transport na trasie Raszyn- Brodnica 100 zł- hotelowanie (12 dni) sierpień 2009 wpłaty 200 zł- anonim 10 zł- Lu_Gosiak 15 zł- Magdalena 20 zł- kaa 10 zł- agat21 25 zł- anett 50 zł- ketunia 10 zł- Gonia13 wydatki 10 zł- odrobaczenie 250 zł- hotel za sierpień wrzesień 2009 wpłaty 10 zł-Lu_Gosiak 10 zl- agat 21 20 zł- kaa 100 zł- Leyla 25 zł- anett 15 zł- magdalena 50 zł- mtf_zalesie 50 zł- ketunia 20 zł- kaa 20 zł- Gonia13 100 zł- Leyla wydatki 350 zł- hotel za wrzesień pażdziernik 2009 wpłaty 10 zł- Lu_Gosiak 15 zł- Magdalena 50 zł- ketunia 35 zł- Monika z Katowic 25 zł- anett 20 zł- kaa 50 zł- mtf zalesie wydatki 221 zł- hotel za miesiac październik listopad 2009 wpłaty 30 zł- Monika z Katowic 10 zł-agat21 100 zł- leyla 15 zł- Magdalena 10 zl- Lu_Gosiak 50 zł- ketunia wydatki 250 zl- Hotel za listopad grudzień 2009 wpłaty 25 zł- anett 15 zl- Magdalena 30 zł- Monika z Katowic 100 zł- Leyla 10 zł- Lu_Gosiak 10 zł- agat21 50 zł- mtf zalesie 50 zł- ketunia 20 zł- Gonia13 40 zł- kaa wydatki 250 zl- hotel grudzień 20 zł- szczepienie na wściekliznę 4 zł- sedalin styczeń 2010 wpłaty 10 zl- Lu Gosiak 15 zł- Magdalena 30 zł- Monika z Katowic 10 zł- agat21 50 zł- ketunia 100 zł- Leyla 50 zł- mtf zalesie 25 zł- anett wydatki 350 zł- hotel za miesiac styczeń luty 2010 wpłaty 10 zł- agat21 15 zł- Magdalena 50 zł- ketunia 10 zł- Lu_gosiak 100 zł- Leyla 50 zł- mtf_zalesie 25 zł- anett wydatki 350 zł- hotel luty [COLOR=Green]marzec 2010 wpłaty 15 zł- Magdalena 60 zł- Monika z Katowic 10 zł- Lu_Gosiak 100 zł- leyla 10 zł-agat21 50 zł- ketunia wydatki 130 zł- transport do nowego domu 140 zł- hotel marzec [COLOR=Red]saldo końcowe 566 zł Quote
Pianka Posted December 3, 2006 Author Posted December 3, 2006 tekst do ogłoszeń Płotek jest młodym, ok. 4letnim ślicznym psiakiem o cudownym charakterze – grzeczny, posłuszny, spokojny, bardzo łagodny w stosunku do innych zwierząt, idealny jako towarzysz dziecięcych zabaw. Płotek mimo, iż zaznał w swoim życiu mnóstwo krzywd i ludzkiej bezduszności nie stracił wiary w człowieka – mimo początkowej nieśmiałości gdy tylko przekona się, że nic mu nie grozi – cieszy się z każdego kontaktu z człowiekiem, uwielbia się przytulać i być głaskanym. Płotek ładnie chodzi na smyczy oraz zachowuje czystość. Płotek to pies, w którym drzemią ogromne pokłady miłości i oddania – jego największym nieszczęściem jest samotność i brak własnego człowieka, któremu mógłby je ofiarować. Szukamy prawdziwego domu dla tego wspaniałego, delikatnego psiaka - doceń bezgraniczną i bezwarunkową miłość i zyskaj oddanego przyjaciela na zawsze. ogłoszenia robione przez Pianka cafeanimal.pl allegro.pl naszaklasa.pl robione przez kaa kupiepsa.pl kokosy.pl nasipupile.pl torun.pajeczyna.pl brodnica.olx.pl pineska.pl psy.elk.pl zwierzeta.hiperogloszenia.pl petsy.pl ogloszenia.24polska.pl gieldaogloszen.pl kupsprzedaj.pl adopcjapsa.pl e-zwierzak.pl aukcjezwierzat.pl rozglos.net petworld.pl ogloszenia.interpress.net.pl adin.pl portal.animalia.pl top-ogloszenia.net bydgoszcz.cwirek.pl/ ogloszenia.e-gratka.info gielda.ecoo.pl ogloszenia.aleokazja.pl offer.pl neeon.pl sogl.pl oglosili.pl darmobranie.pl psiamania.pl przygarnijzwierzaka.pl/ bydgoszcz.szerlok.pl sprzedasz.pl ulubiency.wp.pl - wirtualna polska -drobne centrumofert -twojeanonse. WSZYSTKIE ZDJĘCIA PŁOTKA zdjęcia z 3.12.2006 http://img117.imageshack.us/img117/9348/obraz269dk3.jpg http://img110.imageshack.us/img110/4739/obraz270fj3.jpg zdjęcia z 4.12.2006 http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3969.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3966.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3963.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3961.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3960.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3958.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3820.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3818.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP3674.jpg zdjęcia z 23.12.2006 http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4003.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4028.jpg zdjęcia z 27.12.2006 http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4185.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4186.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4193.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4195.jpg zdjęcia z 29.12.2006 http://images4.fotosik.pl/268/07891db688c3729f.jpg http://images2.fotosik.pl/312/25bbff2083b36bea.jpg http://images2.fotosik.pl/312/efb53e436aaa39ab.jpg zdjęcia z 13.02.2007 http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4573.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4568.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/IMGP4572.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/SSA50186.jpg zdjęcia z 24.03.2007 http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/SSA50291.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/SSA50292.jpg http://i72.photobucket.com/albums/i174/belbina2121/Plotek/SSA50290.jpg zdjęcia z 5.04.2007 http://images21.fotosik.pl/146/86ff286ac6bd8c06.jpg http://images20.fotosik.pl/200/9f61ea158315c09e.jpg http://images20.fotosik.pl/200/94f95a466bc6de6a.jpg http://images20.fotosik.pl/200/166fa48669e2c1d3.jpg http://images21.fotosik.pl/146/8f331cd2f689bff8.jpg http://images20.fotosik.pl/200/12b22a0d5c7ddebd.jpg http://images20.fotosik.pl/200/d0e5ad9050be2313.jpg http://images21.fotosik.pl/146/27b0576582f13fae.jpg http://images20.fotosik.pl/201/1d52fb8ac4b1c050.jpg http://images20.fotosik.pl/213/ddae3c509d1c2e85.jpg http://images21.fotosik.pl/182/2bcc5b352a01263b.jpg zdjęcia z 13.05.2007 http://images21.fotosik.pl/283/d426469b69ca49da.jpg http://images20.fotosik.pl/338/4f828fff8e06fe9d.jpg http://images12.fotosik.pl/49/6874a59f7e9984f9.jpg dodane 5.07.2007 http://images27.fotosik.pl/17/8277edeea654fb13.jpg http://images25.fotosik.pl/17/d92e9caef09f5ba8.jpg http://images23.fotosik.pl/17/e2ba5b3c0addd255.jpg http://images26.fotosik.pl/17/4f84603b106de3c9.jpg http://images30.fotosik.pl/17/5d82e4fed5ba62b0.jpg http://images26.fotosik.pl/17/fe0ab7c4410b2fa1.jpg http://images27.fotosik.pl/17/af35123019f06cb1.jpg http://images27.fotosik.pl/17/f5040c31e3b30acb.jpg http://images30.fotosik.pl/17/eece9b39f8f6ccc1.jpg zdjęcia z 18.08.2007 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/schronisko%20Ruda/SSA52543.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/schronisko%20Ruda/SSA52545.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/schronisko%20Ruda/SSA52551.jpg zdjęcia z 27.09.2007 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/SSA53163.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/SSA53170.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/SSA53172.jpg zdjęcia z 24.02.2008 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/SSA51295.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/SSA51319.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/SSA51317.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/SSA51313.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/SSA51300.jpg zdjęcia z 18.11.2008 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz080.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz078.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz076.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz075.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz071.jpg zdjęcia z 1.01.2009 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Ruda%202/Obraz108-2.jpg zdjęcia z 7.02.2009 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Monika7-01.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Monika5-01.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Monika2-01.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Monika4-01.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Monika6-01.jpg zdjęcia z 27.02.2009 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz080-1.jpg zdjęcia z 2.03.2009 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/180209-53.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/180209-45.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz140.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz115.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz172.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz099.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz101.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz128.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz130.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz134.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz135.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz136.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz137.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz142.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz147.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz143.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz138.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz156.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz177.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz165.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz157.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz166.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz167.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz169.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz170.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz190.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz189.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz094.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz097.jpg zdjęcia z 6.04.2009 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz362.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz363.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz367.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz370.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz369.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz371.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz372.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz374.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz375.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz378.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz379.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz391.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz390.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz388.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz385.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz376.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz377.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz384.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz386.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz387.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz396.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz395.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Obraz394.jpg zdjęcia z 17.05.2009 http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/potek5.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/potek3.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/potek2.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/potek4.jpg http://i101.photobucket.com/albums/m60/Piankaa/Nora/Potek.jpg zdjęcia z 20.05.2009 http://img43.imageshack.us/img43/5556/potek.jpg http://img41.imageshack.us/img41/8818/potek1.jpg http://img188.imageshack.us/img188/6898/potek3.jpg http://img39.imageshack.us/img39/9315/potek4.jpg http://img43.imageshack.us/img43/9920/potek5.jpg zdjęcia z 28.05.2009 http://i34.tinypic.com/5m0m0w.jpg http://i33.tinypic.com/jg13wi.jpg http://i33.tinypic.com/2814p4n.jpg http://i38.tinypic.com/20af3fd.jpg http://i38.tinypic.com/2emoswl.jpg http://i34.tinypic.com/2s8lh86.jpg http://i37.tinypic.com/2nqsill.jpg http://i37.tinypic.com/2h2ibzr.jpg http://i36.tinypic.com/2nk5csx.jpg http://i35.tinypic.com/2449uom.jpg http://i33.tinypic.com/6quq8z.jpg http://i35.tinypic.com/24oaw5d.jpg http://i35.tinypic.com/x42fyt.jpg http://i33.tinypic.com/2h4dfmq.jpg zdjęcia z 15.06.2009 http://i35.tinypic.com/29xgnx1.jpg zdjęcia z 14.07.2009 http://i37.tinypic.com/2ugnihj.jpg http://i35.tinypic.com/f07yw.jpg http://i33.tinypic.com/fk4b6b.jpg http://i37.tinypic.com/15db71s.jpg http://i37.tinypic.com/5zof2w.jpg http://i35.tinypic.com/2s8s0b7.jpg http://i33.tinypic.com/2lbgm1c.jpg http://i37.tinypic.com/2edmhc9.jpg http://i36.tinypic.com/1zf5ye1.jpg http://i33.tinypic.com/210d5ow.jpg http://i34.tinypic.com/sws0tu.jpg zdjęcia z 19.07.2009 http://images47.fotosik.pl/165/dc552f03e041c807med.jpg http://images47.fotosik.pl/165/91c63baf44eaf9e2med.jpg http://images40.fotosik.pl/161/ec5bce7f2606d28amed.jpg zdjęcia z 20.07.2009 http://images45.fotosik.pl/166/b5cbd2e37d8cc4f7med.jpg http://images40.fotosik.pl/161/e7b96944d4aea5d2.jpg zdjęcia z 24.07.2009 http://images43.fotosik.pl/168/467bde7e37032727med.jpg http://images43.fotosik.pl/168/89223f79052b9a67med.jpg http://images48.fotosik.pl/168/3fe83ea1ea529c56med.jpg zdjęcia z 26.07.2009 http://images44.fotosik.pl/170/8cf6e2a48773258emed.jpg http://images50.fotosik.pl/169/ef862f8949fecdcamed.jpg http://images49.fotosik.pl/169/7a63692df928aaaemed.jpg http://images43.fotosik.pl/169/f6f2f11e412d5fa5med.jpg zdjęcia z 30.07.2009 http://images48.fotosik.pl/172/dba000b34607174dmed.jpg http://images48.fotosik.pl/172/4451e5bea0d85932med.jpg zdjęcia z 9.08.2009 http://images50.fotosik.pl/177/d4c981098f4f7e48med.jpg http://images48.fotosik.pl/177/5f7094d9b70e6e9dmed.jpg http://images40.fotosik.pl/173/9141fc64f3b23ae3med.jpg http://images38.fotosik.pl/173/8e691e8e67725f24med.jpg http://images38.fotosik.pl/173/54f70a9ba8a71e28med.jpg http://images45.fotosik.pl/177/343bcd5501c8f2be.jpg http://images39.fotosik.pl/173/ac30febf3079610cmed.jpg http://images44.fotosik.pl/178/f515dfe373afb81emed.jpg zdjęcia z 16.08.2009 http://images50.fotosik.pl/181/c078bf396b4ce74fmed.jpg http://images50.fotosik.pl/181/33fa87d37357850cmed.jpg http://images49.fotosik.pl/181/8eafd54bc5f07766med.jpg http://images46.fotosik.pl/181/4dcfb740e1899311.jpg http://images49.fotosik.pl/181/13c83dad2b9e9786med.jpg http://images50.fotosik.pl/181/983db0274cdd199cmed.jpg http://images45.fotosik.pl/181/787110062ed293f7med.jpg zdjęcia z 2.09.2009 http://images46.fotosik.pl/191/5b195763d70cfe55med.jpg http://images39.fotosik.pl/188/4bb8a1e7e194db2emed.jpg zdjęcia z 9.10.2009 http://images42.fotosik.pl/124/4605d36c1d1a9527.jpg http://images38.fotosik.pl/208/8a5ecc703bbd6e5a.jpg http://images38.fotosik.pl/208/26fa728ed7ca6997med.jpg zdjęcia z 18.10.2009 http://images42.fotosik.pl/128/0190397dc787d755med.jpg http://images48.fotosik.pl/216/d727d7d34f9b23b7med.jpg http://images47.fotosik.pl/220/cf182369cc7c8814med.jpg zdjęcia z 2.11.2009 http://images49.fotosik.pl/222/b091ddb65ebe2419.jpg http://images38.fotosik.pl/218/8898666a12a1d790med.jpg http://images39.fotosik.pl/218/e408fbced48c2ae1.jpg zdjęcia z 24.11.2009 http://images49.fotosik.pl/231/8cf14bd47f81ff78med.jpg http://images37.fotosik.pl/226/ff481ad0cbfb8c3f.jpg http://images43.fotosik.pl/231/9f47706088034ddfmed.jpg zdjęcia z 19.12.2009 http://images39.fotosik.pl/236/6ac5aa507620ddbe.jpg zdjęcia 14.01.2010 http://images50.fotosik.pl/247/14adf1af37424e6emed.jpg http://images48.fotosik.pl/248/d145d224ebaf2dcfmed.jpg http://images48.fotosik.pl/248/20eacf636a01946fmed.jpg Quote
Pianka Posted December 3, 2006 Author Posted December 3, 2006 HISTORIA OD POCZĄTKU 3.12.2006 Płotek ma tylko 2 lata. A juz tak wiele złego doświadczył od człowieka Szukamy raczej domu z ogrodem, gdyż wprowadzenie go od razu do domu nie będzie dobre. Płotek nie boi się zamknietych pomieszczeń. Teraz trwa rozbudowa schroniska i psiak kryje się w tych nieskończonych budynkach. On boi się człowieka. Jednak jak okaże mu się dobroć on się odwzajemni. Lubi bardzo się przytulac. Potrafi na komende usiąść i dać łapke. Jest idelany do dzieci, ich boi się najmniej. Nie wykazuje też agresji w stosunku do innych zwierzat, bez problemu się z nimi dogaduje. Jedynie odpada dom z kotami. Jedyną wada jest to że przeskakuje płoty, ale mysle, ze jak będzie miał dobry dom, nie będzie uciekał. Płotek jest wykastrowany. dodane 1.01.2007 Płotek znalazł sobie żone- Nore, nie odstępuje jej na krok. dodane 5.08.2007 Długo nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że najlepiej by było gdyby Płotek i Nora miały wspólny dom. Dlatego robie wspólny watek dla nich. NORA Nora ma 6 lat, do schroniska trafiła 2 lata temu. Sunia jest bardzo grzeczna i dobrze wychowana. Nadaje się na psa do towarzystwa. Bez problemu dogaduje się z innymi psami. Myśle, że nadaje sie do domu, gdzie sa nawet małe dzieci. Nora ma jedną wade. Mianowice przeskakuje wszystkie płoty. Dlatego pewnie tak bardzo zaprzyjaźniła się z Płotkiem. Jestem pewna, że Nora w domu nic by nie zniszczyła. To miła i grzeczna sunia. Bardzo lubi pieszczoty. To idelany pies do towarzystwa. Jeśli sunia miałaby dom z ogrodem pierwsze dni musiałaby być pilnowana, zeby nie uciekła przez płot. O NICH RAZEM Płotek i Nora już od jakiegos czasu sa małżeństwem. Tak, tak własnie wszyscy o nich mówia, to wspaniałe małżeństwo. Wszystkich zadziwiają tym, że potrafią się kochac tak jak wielu ludzi nie potrafi. Nora jest podobna do Płotka pod względem zachownia, choć troszke mniej strachliwa. Oba psiaki zawsze trzymaja się blisko siebie, wszedzie chcą byc razem. A gdy jest burza to oba przybiegają do biura, żeby móc się skryć. W biurze nieraz spały już całą noc. Nigdy niczego nie zniszczyły. A gdy tylko jednemu cos złego się dzieje i trzeba zabrac go do weta to drugi nie wiem co robić z tych nerwów. Te psiaki sa strasznie zżyte ze sobą. Idealnym domem byłby dla nich taki w którym mogłaby być razem, wiem, że to trudne, ale moze jdnak ktoś się zlituje. Prosze dodane 18.08.2007 Płotek i Nora juz od jakiegos miesiąca są cały czas w kojcu. Przez to, że przeskakiwali płoty to cały czas raniły się w łapy jak nie jeden to drugi. Rany były tak wielkie, ze trzeba było szywać. Muszą być teraz zamknięc dodane 12.12.2007 Nora z Płotkiem znów uciekły i tak jak rok temu oba psiaki mogły starcić życie. Poniedziałek południe zgłoszenie mieszkańców ze topi sie pies w szambie razem z strażą pożarną tam pojechaliśmy zobaczyliśmy topiącą się Norę psinka cała z szlomu ledwo odratowana, płotek gdzieś zniknoł przyszedł wczoraj rano. Nic nie pozostaje jak oba psiaki przypiąć na łańcuch ale czy to ma sens kto je zabierze Nora jest tak strachliwa, ze to miasta sie nie nadaje a całe życie ma spędzić przy schroniskowej budzie....... Dodane 24.02.2008 Norce grozi uśpienie, dostała czas do końca marca. Dlaczego? Bo jest psem problemowym, ciągle ucieka ze schroniska, prowokując do tego Płotka. Już raz obaj wpadli pod auto, raz Nora topiła się w szambie, ledwo ją uratowalismy. Zamknięcie jej w boksie czy na wybiegu nic nie da, bo przeskakuje płoty. Zamknięcie w kojcu nic nie da, bo niszczy budy z nudów. Zapięcie na łańcuch też nic nie daje, bo czesto sie z niego urywa. Prosze pomóżcie. Wyobraźcie sobie ten ból, kiedy traci się jedyną osobe, którą sie kocha. Nie pozwólcie by Płotek tak się poczuł. Psy oczywiście mogą zostać wydane osobno, to lepsze niż uśpienie. Nora musi dostać swoją szanse. Sunia na spacerze grzecznie chodzi na smyczy, idealnie nadaje się do dzieci. Mile widziany dom w bloku, wtedy sunia bedzie miała mniejszą możliwość ucieczki. Wypowiedź Jacka Gałuszki "Hej, przeczytałem wątek i wydaje mi się, że te psiaki po prostu są dla siebie wzajemnie rodziną i wsparciem. Zachowują się jak psy - biegają, migrują, bawią się, polują. Ucieczka dała im wiele razy bardzo duże wzmocnienie, jakim jest możliwość swobodnego realizowania swojej psiej natury. Człowiek nie jest dla nich przewodnikiem, bo to one są dla siebie przewodnikami. Rozwiązaniem jest zbudowanie więzi z psem w taki sposób, żeby pies uznał, że to człowiek decyduje o tym kiedy wychodzimy, kiedy odpoczywamy, kiedy jemy, bawimy się, śpimy. W schronisku można nauczyć psa różnych zachowań z dziedziny posłuszeństwa, ale zmiana tak utrwalonego i wzmocnionego zachowania jak ucieczki na wolność wymagałaby po pierwsze CZŁOWIEKA, który zbuduje swój autorytet, a po drugie rozdzielenia tych psów. Owszem, taka zmiana będzie stresem, ale jaka jest alternatywa? Uśpienie psa i tak spowoduje rozdzielenie tej pary. W schronisku moim zdaniem nie da się wypracować dobrego przywołania. To musi zrobić człowiek, który Norę weźmie ze schroniska. " Dodane 15.03.2008 Nora i Płotek maja szanse na wspólny dom. Mamy transport, jednak potrzebne jest wsparcie finansowe. Jak ktoś chce pomóc to prosze o PW wysle numer konta. Dodane 25.03.2008 Pieski już w domu Dodane 26.03.2008 Nie umiałam już wytrzymać i zadzwoniłam do pani Wszystko jets w porządku. Nora i Płotek ładnie przespali noc. Tylko pani jest troche zestresowana, mówiła, że się kilka razy przebudziła w nocy i zaglądała do nich czy wszystko jest w porządku. Płotek już całkowicie przebudzony, cały czas podaje im łapke i prosi o głaskanie. Jak to zwykle Płotek robił w schronisku Nora jeszcze śpiąca, mocno ją ten sedalin trzyma Pieski chodzą na spacerek, Nora na smyczy cały czas. Narazie nie próbują uciekać. W domu też nic nie niszcza, pani jak wychodziła na gospodarstwo na chwile to ich zostawiłą samych w domku zamkniętych i wszystko było w porządku. Pani bardzo się martwi, żeby Nora czegoś nie odwaliła i nie zaczeła uciekać i prosi, żeby mocno trzymac kciuki. Widać, że bardzo ich już pokochała i chce żeby z nią już były zawsze. Zreszta juz wczoraj mówiła do Nory, żeby nie uciekała bo ona się popłacze jak coś sie stanie. Jest dobrze. Dodane 28.03.2008 Wczoraj rano było gorąco. Pani wstała o 5 i chciała wyprowadzić psy i jej wybiegły z domu. Zaczeły biegać wokół wszystkich budynków. Pani zaraz obudziła córke i syna, a potem pogoń za psami. Co chwile Płotek i Nora podbiegali do nich i zaraz znów bieg wokół budynków. Chyba chcieli rozprostować nóżki. Ale ogólnie jest ok. Zdjęcia będa ale dopiero wtedy jak Płotek o Nora już bardziej się z nimi związą, pani chce żeby było widać, na zdjęciach, że są szczęśliwe Dodane 2.04.2008 Płotek i Nora już sie przyzwyczaiły do nowych warunków i biegają sobie swobodnie po całym gospodarstwie. Płotek szaleje jak wariat, Nora trochę mniej, co się dziwić w końcu jest starsza od Płotka. Norka już ma ściągnięte szwy po tej sterylce, wszystko ładnie sie zagoiło. Płotek i Nora bardzo polubili świnki od pani Nora chetnie siedzi sobie w domku, a Płotek woli siedzieć na dworze. jednak w nocy obaj się w domu zamknięte. Pani się boi zostawić och na noc na dworze Dodane 9.11.2008 Dzwoniła do mnie dzisiaj Wiola (córka tej pani), że Płotek i Nora ciągle uciekają i zagryzają króliki. A tyle razy pytałam czy wszystko ok, dostawałam tylko suche odpowiedzi "tak wszystko w porządku psiaki się już przyzwyczaiły" nic więcej Wiola mówiła, że musieli już płacić mandat. Jak dzwoniła to myślałam, że chce jakiejś porady albo coś. Na moje pytanie czy nie mogą ich trzymać zamkniętych i chodzić na spacery z nimi na smyczy odpowiedziała, że one się im zrywają. Na moje pytanie gdzie je przywiązują odpowiedziała, że na noc w garażu. To ponoć ich legowisko. Do dziś pamiętam, jak tam byliśmy to pani mówiła, że da im kanapę w domu i będą miały swoje miejsce, a dziś.... na pytanie czemu nie trzymają ich w domu- "TO PRZECIEZ DWA WIELKIE WILCZURY" A przecież miało być tak pięknie. Zaproponowałam kojec, tez nie bo króliki które oni zagryzają sa w klatkach i ponoć całe prety są wyrwane. A przecież z solidnego kojca nie uciekną, u nas były w kojcu i nie uciekały. Ona w ogóle nie chciała mnie słuchać, na koniec zaczęła po mnie krzyczeć tymi słowami „czy ty nie rozumiesz, że jeśli te psy nie znikną to my będziemy mieli sprawe w sądzie?” Egoizm totalny, widać myślą tylko o osobie, nawet nie chcą przyjąć do wiadomości, że można pogodzić jedno z drugim, że moglibyśmy im jakoś pomóc. Trzeba tylko chcieć i włożyć w to troche wysiłku, oni widac nie chcą. Nie przejęli się tez tym jak ich spytałam czy zdają sobie sprawe z tego, że te psy w schronisku mogą zostać uśpione. Gdy poprosiłam ich o to, żeby przetrzymali je do czasu znalezienia nowego domu usłyszałam, ze mamy ten dom na już znaleźć bo oni inaczej będą mieć sąd i mamy je już zabierać. A wydawali się tacy dojrzali i wspaniali. Jeszcze teraz pamiętam jak ta pani opowiadała z przejęciem o swoim poprzednim psie. Myślałam, że obdarzy Płotka i Nore takim samym uczuciem. Tak zapewniali, że nie wyobrażają sobie życie bez nich. Teraz wszystko prysło jak bańka mydlana. Musimy znaleźć transport i zabrać psy w ciągu tygodnia. Ale co dalej? Dodane 12.11.2008 Jedziemy w piątek po psiaki, znaczy być może tylko po jednego bo drugiego sobie zostawią. Rozmawiałam dzisiaj z tą panią, a wcześniej dzwoniła do mnie jej córka. Teraz sie okazuje się, że sprawa jest całkiem inna niż ta która przedstawiła mi Wiola To dzieci tej pani nie chcą tych psów, mają żal, że ich mama je trzyma. Bo po tych królikach są wyśmiewane i wyzywane w szkole. Pani też boi sie, że psiakom sie coś stanie, bo były groźby w ich strone. Powiatowy kazał je natychmiast uśpić, a ona nie chciała, bo je za bardzo kocha. Czyli krótko mówiac pani uległa namowa dzieci co do oddania psów, bo sie boi o to, że psiakom stanie się krzywda. Pani chętnie zostawiła by sobie Nore, kazałam jej to przemyśleć czy da rade ja upilnować i jesli zapewni jej odpowiednią opieke to zostanie, a Płotka zabierzemy. tak czy siak psiaki trzeba rozdzielić. Jedziemy w piątek po psiaki, znaczy być może tylko po jednego bo drugiego sobie zostawią. Dodane 15.11.2008 Ta pani psów nie chciała oddawać, przypominam, że z tym zadzwoniła do mnie Wiola, jej córka. Kiedy był załatwiony transport zadzwoniłam i wtedy ta pani odebrała i z nią mogłam na spokojniej porozmawiać, bo rozmowa z Wiolą, była jaka była. Pani przez telefon namawiała mnie żebyśmy przyjechali może w sobote, albo w niedziele. Ona nie chciała ich oddawać, dlatego to nie ona dzwoniła, nie miala sumienia. No i wtedy zaczeliśmy rozmowe o tym, że one nie mogą być razem, że musimy je rozdzielić i ona powiedziala, że chętnie zatrzyma Norke, bo jednego psa jest jej łatwiej upilnować. Wracajac do wczorajszego dnia. Wyjechaliśmy troche z opóźnieniem, a mój transport miał iść do pracy, zaznaczajac, że jechali specjalnie z Krakowa. Także tu szczególne podziękowania dla transportu. Jak wyjechaliśmy to dzwoniłam co chwile do tej pani, nie odbierała od rana telefonu. A chcieliśmy sobie w GPSie zaznaczyć ulice. Jak byliśmy w Miliczu to zaczęłam sie już denerwować, bo co oni sobie wyobrażają, uprzedzałam ich o tym, że przyjedziemy i będziemy dzwonić. No to nic, dzwonie do schroniska, żeby sprawdzili na umowie jaka to ulica bo nie chcemy pobłądzić. Jeszcze się okazuje, że w umowie nie ma ulicy. Ta wioska jest taka mała, że tam ulic nie ma, same numery. Ale naszczęście jak wjechalismy do wiochy to rozpoznałam gospodarstwo, wiec dojazd bez problemu. No ale tu zaczęłam się jeszcze bardziej wkurzać. Przyjeżdżamy, a tu cisza jak makiem zasiał. Nie ma nikogo. Pustka. Płotek i Nora siedza przy domku uwiązane na smyczy. Poznały mnie kochane psiury. Pukamy do domu, dzwonimy, na domowy telefon tez i nic. Jeszcze jedyna nadzieja w tym, że gdzieś są i karmią zwierzęta, także idziemy obejść całe gospodarstwo. Ale oni tam świń mają. Nawet takie picipici. I krówki były. Wszędzie zajrzeliśmy i nic, nie ma nikogo. Nagle nam jak spod ziemi wyskoczyli dwaj chłopi, sasiedzi. Powiedzieli, że oni gdzieś wyjechali już z samego rana i nie wiadomo kiedy wróca.Powiedzieliśmy, że chcemy zabrać psy, a oni, że ona im coś mówiła, że zabieramy, ale chyba jednego. To wyglądało tak jakby nam zostawili psy (bo ze smyczami były) i nie chcieli patrzeć jak je zabieramy. Taka właśnie mi wtedy myśl przyszła. I pytanie co robimy? Dzwonie do schroniska, co robić. Zdecydowaliśmy, że zabieramy, nie czekamy na nikogo. No to zabieramy. Podaliśmy im sedalin, już sie zaczęły pokładać po tym sedalinie, to pakujemy do auta. I wjeżdżają, ci ludzie, przyjechali Pani jak zobaczyła, że pakujemy oba to się prawie popłakała, podeszła, wzieła Nore, zaczeła ją głaskać i powiedziała, że nie odda, że ona zostaje u niej, Nora jest jej i nigdzie nie jedzie. Wiola też była, podeszła do mnie, najpierw przepraszała, że musieliśmy czekać, ale im się przedłużyło załatwianie spraw z urzędem. Potem przepraszała mnie za ten telefon, że wtedy właśnie Płotek i Nora trzeci raz zagryzły króliki i ona zdenerowana była i pewne słowa mówiła w nerwach, przepraszała, że ta romowa tak wyglądała że chodziło jej o dobro psów, a w nerwach powiedziała za dużo. Oni tez uważają, że psy powinny być rozdzielone, bo jeden za drugim biegnie i rozrabiają. Wiola też się boi kolejnej takiej akcji i nie wie czy jej mama dobrze robi zostawiajac Nore. Pytałam co zrobią, jeśli sytuacja sie znów powtórzy. Oni, że najwyżej będa mieć sprawe w sądzie i ponosią za to odpowiedzialność, że Norki nigdzie nie oddadzą, bo to nie mebel. Oni uważają, że Norke im łatwiej będzie upilnować, bo jest starsza i bardziej trzyma sie pani, chętnie za nia chodzi po gospodarstwie i to przedewszystkim jeden pies nie dwa. A Płotka oddadzą, nie mają wyboru, skoro psy muszą byc rozdzielone. Ta pani zresztą od początku była za Norą, przecież gdy Nora miała iść do uśpienia to ta pani znalazła ogłoszenie o niej i to ją chciała adoptować. Wtedy jej powiedzieliśmy, że jest drugi psiak bardzo z nią związany. Zgodziła się na adopcje obu. Jeszcze pamiątam, jak wtedy psiaki tam przywieźliśmy to pani do razu podeszła do Nory i że to jej psiak i zaprowadziła do domu, a Płotka kazała dzieciom zabrać. Moze już wtedy powinniśmy jej zawieźć tylko Nore, może nie byłoby takich problemów. Wiedzieliśmy co radził Jacek, a mimo to nie rozdzieliliśmy ich, licząc może na jakiś cud. Chcieliśmy wykorzystać okazje, że ktoś zgadza się na oba. Może to tak naprawde my popełniliśmy błąd na samym początku, a nie właściciele, przecież wiedzieliśmy jakie psy są. U nas też uciekały, z tym, że zagryzały nie króliki, ale koty. Czytałam wszystko uważnie co tu pisaliście, tylko, że łatwo jest napisać zróbcie tak i tak, ale co innego gdy się juz stoi samemu przed wyborem juz tam na miejscu. Czasami mialam wrażenie, że chcecie, żeby psy były razem, mieliście nadzieje, że znajdą dom razem. Ale tak się nie da, one nie mogą być razem. Jakie by w schronisku mieli życie? Norka jest juz starsza, nie wiem jakim cudem byśmy jej znaleźli dom. Oba musiałby być na łańcuchu, bo uciekają, a przez boksy czy wybieg z łatwością przeskoczą. Daliśmy Norce kolejną szanse, czy dobrze zrobiliśmy? nie wiem, to się okaże na jakiś czas. Ale pewnie gdybym ja zabrała to bym sie zastanawiała czy dobrze robie, zabierajac jej szanse. W schronisku ogromne przepełnienie i miałabym żal do siebie gdyby np. doszło do pogryzienia a Nora by nie ocalała albo gdybyśmy nie mieli wolnej budy i Nora musiałaby byc puszczona, uciekłaby i utopiła się w szambie, tak jak kiedyś, ledwo ją uratowaliśmy. Jeśli miałoby się jej stać coś w tym gospodarstwie nie będzie mi aż tak przykro, bo na ostatnie dni będzie z kochajacymi ludzmi, którzy się o nią zatroszczą, w schronisku odeszła by zapomniana, nie poczułaby ciepła przez ostatnie godziny swojego życia. Pani pokazała nam gdzie te króliki są i się okazuje, że to zaraz za ich gospodarstwem, może 100 metrów ich dzieli, wiec to nie było tak, że psy niewiadomo gdzie uciekały tylko przechodziły do sąsiadów. Sąsiedzi zrobili taka afere, ze policja przyjeżdżać pytała "i to maja byc te agresywne psy?", bo po zobaczeniu Płotka i Nory nie wierzyli, że moga robić az takie szkody. Opowiadała też, że Norka im się pochorowała pare miesięcy temu, że o nia walczyli. Cały czas zreszta co drugie słowo ja chwaliła, mówiła jaka to ona cudowna jest. Ona ją kocha to widać, z ich strony jej sie naprawde nic nie stanie, dbają o nią. Ale nie radzili sobie z oboma psiakami. Jeśli coś to arfafred jest na miejscu może za jakiś czas podjechać i sprawdzić co u Norki, jestem pewna, ze ta pani nie będzie miała nic przeciwko. dodane 7.02.2009 Płotuś ze mną był wczoraj na spacerku. Zresztą zawsze z nim chodze jak jestem. Cały czas chętnie chodził na spacery, ale na samym początku załatwiał potrzeby zaraz za schroniskiem, a jak skończył to się odwracał w strone schroniska i spoglądał na mnie takimi oczkami jakby chciał powiedzieć "zrobiłem to co miałem zrobić, możemy wracać". Był jeszcze wtedy tak niesmiały, to wracaliśmy, jak tak chciał A teraz chyba coraz bardziej brakuje mu swobody, bo po załatwieniu potrzeb chciałby biegać, czasami się zapomina że jest na smyczy i mocniej mnie pociagnie. Nie chce go spuszczać, bo wiem że ucieknie, znaczy pójdzie sobie sam na spacer, owszem wróci, ale zawsze ryzyko, że coś mu się stanie, wpadnie pod auto, zagryzie komuś kota, wpadnie do szamba jak kiedyś z Norą. Myślałam nad tym, żeby zabrać z domu linke i uczyć go przychodzenia na zawołanie. Ale nie wiem jakby by był efekt, musiałabym z nim ćwiczyć codziennie, a to chyba nierealne dodane 27.02.2009 Chodzimy z Płotkiem na spacerek na linke. Ciężko idzie nauke, on się bardzo szybko rozprasza. Jest bardzo strachliwy i każdy jakies dzwięk go peszy. Chociaż ostatnio jak zaczynała mu się kończyć linka to wracał do mnie, a nawet biegł. Po co? po nagorode. Niezły z niego łakomczuch. Płotek też strasznie boi się aparatu, zresztą on się boi parwie wszystkich dziwnych, nieznajomych mu przedmiotów, które ktoś trzyma w ręce. Dzisiaj zamiast isc z nim na spacer, to go przyzwyczajałam do aparatu. Tak bardzo chciał smaczki, że łatwo poszło dodane 2.03.2009 To efekty przyzwyczajania Płotusia do aparatu. Troche na poczatku był speszony, ale potem za mną chodził po całym kojcu, nie zwracal uwagi na aparat. Jedynie trzeba było uważać zeby lapy blyskowej nie używać. dodane 16.04.2009 Płotek był na spacerku na dworcu Jak dla mnie ładnie się zachowywal troche sie stresował hałasem, ale ogólnie było ok. Moje maleństwo dodane 22.04.2009 Płotek robi ogormne postępy, dzisiaj jak go zabierałam to nie zdążyłam go zapiąć i mi sie wyślizgnął i pobiegł, ale zaraz szybko wrócił, usiadł przy mnie i czekał aż go zapmne. Szkoda, że nie miałam smaczka przy sobie. Płotek już coraz cześciej sie ogląda na mnie i co jakiś czas przychodzi do mojej nogi. Tylko jak zobaczy np. kota to jest głuchy na wszystko. A i chodzimy sobie nad jeziorko. Płotek wchodzi do wody i się kładzie w niej. Moje maleństwo kochane. Quote
Pianka Posted December 3, 2006 Author Posted December 3, 2006 dodane 16.05.2009 Płotek został pogryziony Pilnie zbieramy na hotel. Pomóżcie! dodane 18.05.2009 On tak bardzo potrzebuje pomocy. Tak bardzo lubi sie przytulać i jeszcze przy tym patrz tak prosto w oczy, a jego wzrok jest przerażajacy, a jak tylko sie go przestanie głaskać to tak delikatnie podaje łapke, żeby przypomnieć o sobie a tak z lepszych rzeczy wczoraj jak wracałam ze spaceru z Burym to przy wejsciu do schroniska zobaczyłam biegajacego luzem Płotka. Okazało sie, że uciekł pod nogami pracownika. No nic.... i tak miałam z nim iść na spacer, zostawiłam go tak luzem na 15 minut i przez cały czas chodził za mną, krok w krok. Jeszcze kiedyś nie było to do pomyślenia. Raczej wolał towarzystwo innych psów i koło bud biegał albo wogóle przeskakiwał płot i sam sobie szedł na spacer, a teraz..... chyba już powoli człowieka staje się dla niego ważniejszy. Nawet myślałam o tym, żeby go puścić luzem na spacerze, ale jednak nie. Jeszcze za wcześnie. dodane 15.06.2009 Płotuś biega sobie luzem, wchodzi do biura, ma nową koleżanką Hekse, którą pilnuje, ale jak ja jestem to ma ją gdzieś i chodzi za mną. W końcu człowiek jest dla niego ważniejszy niż drugi pies. Chodzi sobie teraz na spacerki ze mną bez smyczy, luzem, idzie grzecznie, właściwie ponad połowe spaceru przy nodze. Tylko na poczatku przy wyjściu idzie pogonić kota, ale zaraz wraca się. dodane 14.07.2009 Dziś testowałam Ibiska i Płotka. Było w miare ok, zadnych warknięć nic. Nawet Ibis dawał czasem buziaki Płotkowi, co prawda nie udało mi się tego uchwycić, ale mam takie prawie buziaki. Ponieważ sie zgadzają oba ajda razem do hotleiku i zamieszkają w jednym kojcu dodane 19.07.2009 od dzisiaj Płotek przebywa w hotelu w Brodnicy u Ani dodane 24.07.2009 ranka juz sie ładnie goi, na spacery wychodzimy już z uśmiechem na mordce, nawet sobie Płotek bryka, wspaniale zachowuje czystość. Niestety u nas codzienie burze i bidula ma troche stresów. Boi sie aparatu, bo jak lampa błyska , to sobie kojarzy z burzą....dlatego zdjęcia kiepskie. dodane 26.07.2009 Płotuś rano i wieczorem- w porze śniadania i kolacji biega bez smyczy. Trzyma się blisko bo jedzonko czeka. Ibis w tym czasie jest na długiej lince, bo we dwójkę to by mi się dali zaraz na zwiedzanie okolicy Płotek bardzo sie trzyma Ibiska- fajnie sie bawią, Płotkowi pychol sie smieje wtedy Może uda się zrobic zdjęcia takiej zabawie. Płotus mógłby trafic do domu gdzie byłby jakis inny psiak- łagodny- bo widac ,że bardzo lubi towarzystwo innych psiaków. Rewelacyjnie zachowuje czystość! W ogóle jest grzeczny i kochany i wspaniały i cudowny dodane 1.10.2009 Płotuś miewa się bardzo dobrze, wesoły-zaczepia do zabawy Ibisa, zna juz teren i jest jego obrońcą. Potrafi sie zjeżyć i zaszczekać Niestety ani jednego zapytania o domek dodane 2.01.2010 W sylwestra Płotuś Dał sobie radę- dzielny chłopak. Siedział cały czas w budzie. Ibisek razem z nim, ale on nic się nie bał -wychodził do mnie-Płot nawet nosa nie wystawił. Ale jest juz ok, jeszcze czasem cos tam strzelą, ale na szczęscie nie jest tak źle. Płot nie stracił apetytu, nie dostał biegunki. dodane 4.02.2010 Pora karmienia drugiego, wypuszczam Płotasa i Ibisa, sprzatam kojec , miski czyszczę-Ibis nie odstepuje mnie na krok, no bo jedzonko Płotas sobie biega koło nas. Nakładam jeść i wołam -Połotas choć...ale Płotas nie idzie...co gorsze-nie ma go . Wołam , wzięłam Kumpla na smycz i poszlismy szukać po krzakach ...mineło może z 5 minut-leci Płotas, ale nie sam... Ma coś w buzi szarego...myślę sobie pewnie ma przepiórkę-cholernik jeden upolował, ale nic wracamy zamykam Kumpela i Wołam Płotka. Przychodzi i co mi zrzuca pod nogi???? Głowę Sarny!!!!!!!!!!!!! Nogi mi sie ugięły, zamknęłam go-oczywiście wycałowałam jaki to wspaniały,że wrócił... Jutro czeka mnie chodzenie po parowie, musze zobaczyc skąd on to wziął-mozliwe,że ktos polował-trzeba sprawdzic czy są wnyki...wkurzyłam się. Jutro też powiadomię leśniczego . Quote
Justyna_wolontariat Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Ja też podnoszę Płotka to super piesek przyjaźni sie z psami do ludzi podchozi z dystansem ale jak juz sie do kogoś przekona wita go radośnie szukając pieszczot. Pianko pozwól, że wkleje jeszcze kilka fotek Płotka widac na nich jak chce być kochany, on szuka kontaktu z człowiekiem Quote
olifka Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Płotek jest cudowny:loveu: Fajne imię, fajny piesek tylko jeszcze fajny domek potrzebny. Kto pomoże Płotkowi i da mu domek? Quote
syla00 Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 co u Płotka?? coś nam wątek umiera śmiercią naturalną:placz: Nikt Płotka nie odwiedza. Quote
Pianka Posted December 9, 2006 Author Posted December 9, 2006 Eria wielkie dzięki już sobie go wstawiam do podpisu:p Quote
zaba14 Posted December 10, 2006 Posted December 10, 2006 Pianko wysłałam opis i zdjęcia które zrobiłaś do niemieckiej małej fundacji "4 szczesliwe psy" oni pomagaja psom z portugali ale chca i naszym... wiec Plotek bedzie szukal domu takze w Niemczech.. Psa znam, bylam z nim na spacerze, bardzo sie ociagal, patrzyl poderzanie, ale on potrzebuje czasu... bedzie wspanialym psiakiem! ma bardzo mila siersc w dotyku:loveu: Quote
zaba14 Posted December 12, 2006 Posted December 12, 2006 Pianka w Niemczech Płotkiem już ktoś jest zainteresowany, ale napisałam jeszcze ze Płotek ani na smyczy, ani sam zostawac w pomieszczeniu nie umie.. bo tak mówiła Justyna, a to wazne informacje :razz: żeby pozniej kogos nie zrazic ;) Quote
Pianka Posted December 12, 2006 Author Posted December 12, 2006 Jak będzie coś więcej wiadomo to pisz:p Quote
zaba14 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Wiadomo już tyle, że dom tymczasowy który chce zająć się Płotkiem nie zniechecił się, mili już psa na tymczas który był strasznie skrzywdzony i dali radę, chcą pomoc Plotkowi. Quote
eria Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 co ja widzę! szykuje się tymczas dla Płotka!! :loveu: Quote
Pianka Posted December 13, 2006 Author Posted December 13, 2006 Zaba a ta fundacja załatwia transport czy sami mamy szukac? Quote
zaba14 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Ta fundacja sama przyjezdza ;) i jesli my chcemy możemy jechac do nich w odwiedziny zobaczyc jak to wszystko wygląda, ale jakbysmy wrocili to nie wiem :evil_lol: ale taka opcja istnieje! :) No i sprawa wyglada tak, dla 4 psow jest tymczas, dla huskiego dom czyli jesli znajda sie domy dla dwoch psow to psy pojada przed swietami... Quote
Pianka Posted December 13, 2006 Author Posted December 13, 2006 Super. Płotku ty mój kochany:loveu: No ale ja mam nadzieje, ze będa relacje z tego domku:p Quote
zaba14 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Tak :) ponieważ psy na dom tymczasowy biora ludzie którzy są w fundacji zarejestrowani (tak zrozumiałam) i Sylvia ma z nimi stały kontakt, ale pamietajmy ze to tylko dom tymczasowy w ciaz szukany jest docelowy!:) Quote
Pianka Posted December 14, 2006 Author Posted December 14, 2006 A tego domku docelowego my mamy szukac w Polsce czy oni bedą szukać w Niemczech? Quote
zaba14 Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 Oni będą szukać w Niemczech, trudno aby psa wysłac tyle kilometrow od nas żeby póżniej znów wrócił ;) Te psy i koty które przywiezli z Portugalii są już sw swoich domkach, nasze też znajdą ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.