[quote name='Pianka']ok. dzwoniłam, tak myślałam, że ją wystrasze tymi odwiedzinami. Od razu spytała, czy jej nie ufamy tak bardzo, że chcemy do niej przyjechać.
Końcem, końców powiedziała, że nie ma nic przeciwko tylko, że teraz ma mało czasu na towarzyskie spotkania. A i jeszcze powiedziała, że lepiejby było jakbyśmy ten czas nie marnowali na spotkania z nią tylko na szukanie domu dla Płotka.
Jak uważacie, ale może faktycznie nie trzeba tam jechać jak wszystko jest w porządku.
[/quote]
Zastanawiałam się i zastanawiałam, i doszłam do wniosku, ze dajmy jej trochę czasu. Pojechać trzeba niewątpliwie, ale za jakiś czas. Dzwoń do niej, powiedzmy raz w tygodniu, z niewinnymi pytaniami o Norę i gdybyś wyczuła, że cokolwiek jest nie tak, to wtedy od razu robimy nalocik. :cool1:
Też mi się wydaje, że ten telefon mógł ją wystraszyć=zmobilizować do stałej czujności, bo w każdej chwili ktoś może przyjechać. Co sądzicie??
No i co z tym Płotkiem, kto u niego bywa?