Neris Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Mnie nie pasowało, że biały, trochę węszyłam ściemę, ale tylko trochę... Quote
deedee77 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Dopiero zobaczyłam i wiecie co... :roflt::roflt::roflt: :turn-l::turn-l::turn-l: :megagrin::megagrin::megagrin: mistrzowski żart!!!!! Bravo Kasia i Brazowa!!!! Quote
Kasia25 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Przyznam się, że ze śmiechu nie miałam siły wkleić tej foty:lol: Quote
wiewiora1 Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 A ja pierwsze co to pomyslalam,sobie ,,,kurczaczki ,,ale jak byl za pierwszym razem golony to byl normalnie czarno bialy ,,,,a teraz,,,:diabloti: Quote
wiewiora1 Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 wiec nie mam co sie bac,,nawet po goleniu bedzie czarno bialy:razz: Quote
wiewiora1 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 EEEjjjj a co tu tak cicho??????spiochy paskudne wszystkie spia,,,,okropnosc,,,!!!!!:mad: Quote
Kasia25 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Podnoszę Hopa, ciekawe czy ktoś by się zlitował, gdyby on rzeczywiście łysy był:roll: Quote
brazowa1 Posted April 8, 2008 Author Posted April 8, 2008 Hop lubi zwierzeta.Raz uhodowal sobie zabe w misce (ale zle sie nia zajmował,wiec zabe mu zabralam),raz mial pajaka (fuuuuuu,ale GIGANT!),a ostatnio ma swoja prywatna wrone.Hop sobie siedzi w boksie,a wrona wieczorkiem,bez zenady metr od niego,wyjada z michy,czego Hop nie zjadł.Takie schroniskowe smietniki-czego juz psy nie zjedza,to schroniskowe,wycwiczone w wybieraniu spokojnych boksow ptaszydła posprzataja. Quote
deedee77 Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Ja nie mogę się nadziwić jaki on gładziutki i miły w dotyku jest teraz!!! Quote
agata51 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 A jaki miły i gładziutki stałby się pod kochającą reką kochającego Pana! Quote
olenka_f Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 ale wiecie co ten Hop w zestawieniu z tyłkiem owcy ma łeb jak mop a tak jak jest spasowany jak go natura stworzyła to taki śliczny jest Quote
wiewiora1 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Serio zabe ma wciaz????on zawsze mial jakas,,a moze jakas czeka na jego pocalunek,,,i sie doczekac nie moze,,,,,:diabloti: Quote
irysek Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 czy bylaby mozliwosc przyjechania do sopotu na majowke, 3,4 dni zapoznania sie z hopem i ewentualnego zabrania go do nowego domu ;) :) :) :) Quote
brazowa1 Posted April 10, 2008 Author Posted April 10, 2008 irysek napisał(a):czy bylaby mozliwosc przyjechania do sopotu na majowke, 3,4 dni zapoznania sie z hopem i ewentualnego zabrania go do nowego domu ;) :) :) :) Irysku,mysle,ze na pewno by była:) Tylko uwaga na to sikanie ;) bo to bedzie .... Quote
agata51 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Sikanie może minąć. Przechodziłam to. Miałam takiego szczacza, który podsikiwał naroża, kanapy i zasłony w szczególnych momentach. 1. Nowe miejsce - wtedy dość często się przeprowadzałam. 2. Nowy pies w domu - domownik (DT albo DS) albo gość. 3. Nie był kastrowany ani sterylizowany - to ma znaczenie. 4. Wiadomość pocieszająca - na starość przestał. Zresztą do głowy mi nie przyszło, że podsikiwanie może być problemem. Zasłony można wyprać (albo ich po prostu nie mieć), kanapy przetrzeć mokrą szmatką, ściany pomalować zmywalną farbą - co za problem. Mój Boże, gdyby sikanie było największym problemem ze schroniskowymi psami! P.S. Dobrze jest nie mieć dywanów. Quote
brazowa1 Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 ale zanim przejdzie....to swoje obsika. Z czym jeszcze moze byc problem-trzeba miec pewnosc siebie,bo jego warkot przy rzeczach,ktorych nie lubi,moze naprawde odstraszyc.Trzeba wtedy wierzyc,ze pies w kagancu,sredniej wielkosci,tak naprawde nie moze nam zrobic krzywdy :) Warkot Hopa potrafi byc imponujacy.Chociaz i tak stal sie juz potulnym barankiem. Ostatni raz rzucił sie na mnie chyba wiosna zeszłego roku-pociagnelam za mocno za kosmyk,ale ladnie sie zmitygowal,chociaz-nie było to miłe,bo po prostu skoczył na mnie. Normalne czesanie,odbywa sie bez kagańca,ale wiadomo,raz na tydzien trzeba gruntownie rozczesac i miejscach,ktorych nie lubi-wtedy kaganiec i jednak fajnie miec tez pomoc drugiej osoby.Newralgiczne sa łapy. Mam tylko jedna watpliwosc-ewentualna podroz.Nie wiem,Irysku jak Twoje doswiadczenie z psami,bo nie potrafie przewidziec reakcji Hopa na wspolpasazerow w pociagu,ani tego,czy samodzielnie wejdzie i wyjdzie z pociagu. Quote
agata51 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Pewnie obsika. Może zbyt lekko traktuje problem podsikiwania, ale dla mnie to jest żaden problem. Rozumiem, że niektórych może to zniechęcać, a nawet przerażać. Mój schroniskowy kudłacz dosłownie zalewał mi mieszkanie, bo przez pierwszy tydzień nie chciał wychodzić na spacer. 3,5 roku w klatce zrobiło swoje. Któregoś dnia po prostu przestał. Dopiero po 8 miesiącach stwierdził, że czesanie może być przyjemnością, ale czesania łap nie lubi do tej pory. Chyba żaden pies nie lubi gmerania przy łapach. Mixer to kraina łagodności, nie ugryzie, ale w zeszłym roku odszedł za TM mój ukochany kundel, który przez 14 lat terroryzował mojego męża. Warczał, szczerzył kły, atakował stopy (ale tylko obute, gołych nie chapał). Mąż go uwielbiał, przekupywał jak mógł - bezskutecznie. Trafił do nas z jakiegoś parkingu jako 6-miesięczny szczeniak, a do końca życia pamiętał męską nogę w bucie. Piszę o tym (wiem, trochę długo), bo wydaje mi się, że przygarniając psa (czy to z ulicy, czy to ze schroniska), zwłaszcza dorosłego, musimy mieć świadomość, że jego psychika może być mocno pokiereszowana i być przygotowani na zachowania, które niekoniecznie nam odpowiadają. Ale za nic na świecie nie zamienię chwili, kiedy Mixer pierwszy raz podszedł do mnie, nadstawiając łeb do miziania albo siknął, podnosząc nogę jak pies (chociaż bez jajek). Zachęcam - warto. Quote
brazowa1 Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 wow-Agata,gratulacje! twarda jestes:) Quote
agata51 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 E tam, twarda. Po prostu - albo pies, albo dywany czy wypieszczony ogródek (na tej samej zasadzie - albo dzieci, albo spokój). A najlepiej, żeby nie szczekał, bo sąsiedzi mogą się wnerwić. Dziwię się, bo Hop jest wyjątkowy. Jest tak niesamowicie umaszczony, że gdybym była snobką, sama bym go przygarnęła - pokazać się z kimś takim na Piotrkowskiej albo na sopockim molo! Nie maci snobów w Trójmieście? A jak się mozna ubrać pod niego! Quote
irysek Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 wiem, ze jest pieknie umaszczony. moj Irys byl identyczny, dlatego ten Hop tak mi po glowie chodzi. jak narazie przygarniam Tobisia z Mielca, z wybitym okiem itp. nie mam ani ogrodka, ani dywanow. ale nie wiem czy poradzilabym sobie z ciaglym wycieraniem jego siuskow w mieszkaniu. dlatego tez szczeniakow nie biore, bo wiem, ze wyprowadzaloby mnie to z rownowagi. Quote
brazowa1 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Najwazniejsze to siły na zamiary,jest tyle bied,ze jakis na nasze siły zawsze sie znajdzie. ech,Agatko na serio go nie chcesz? :cool3:on nieszczekliwy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.