agata51 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 A mało to u nas niezapsionych ogrodów? Tylko ludzie wolą mieć trawniczki, kwiatki, stawiki i takie tam duperele. Mniejszy kłopot z krasnalem pod chojaczkiem, nie? Quote
agata51 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Hopeczku, biegniemy na spacerek, zapolujemy na jeże - bezkrwawo, ma się rozumieć. Quote
wiewiora1 Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Oj znam zapalonych ogrodnikow,,,,moja babcia jest jedna z nich ,,,i oczywiscie na wszystkie koty ma w poblizu przyszykowane ,,,,,,kamienie,,,ale bez obawy,,,,wzrok juz nie ten i sily !!!:angryy: Quote
agata51 Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 No cóż, ludzie maja prawo kochać kwiatki. Pozdrowienia dla babci. :lol: Quote
wanda szostek Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 Miesiąc przepędziłam po szpitalach i nic nie wiem co u Hopa. Gdyby ktoś mi podesłał str. jak są jakieś nowe zdjęcia i kilka słów, to jutro trochę bym go ogłosiła, bo w poniedziałek pewnie polecę do moich maluchów na wieś. Quote
paros Posted April 26, 2008 Posted April 26, 2008 wanda szostek napisał(a):Miesiąc przepędziłam po szpitalach i nic nie wiem co u Hopa. Gdyby ktoś mi podesłał str. jak są jakieś nowe zdjęcia i kilka słów, to jutro trochę bym go ogłosiła, bo w poniedziałek pewnie polecę do moich maluchów na wieś. Cieszę się, że wróciłaś :multi::multi: Hop ma piękne fotki na 1-wszej stronie:lol: Quote
wiewiora1 Posted April 27, 2008 Posted April 27, 2008 W sumie nic u Hopa sie nie wydarzylo ,,oprocz akcji z ogoleniem Hopa w pryma a prilis!!!:razz: Quote
brazowa1 Posted April 28, 2008 Author Posted April 28, 2008 wiewiora1 napisał(a):W sumie nic u Hopa sie nie wydarzylo ,,oprocz akcji z ogoleniem Hopa w pryma a prilis!!!:razz: wydarzyło! wczoraj mnie lekko wkurzyl warkotem przy czesaniu,a byla akurat i Ewa i Ola,wiec zrobiłysmy mu niespodzianke.Do biura ,kaganiec,na stol i gruntowne czesanko,lacznie z brzuszkiem i wyciecie dredow z przednich lap.Alez gryzl kaganiec ze zlosci.Na plus-ani razu sie nie rzucil,tylko wyżywal sie na kagańcu i warczał.Potem w nagrode oczywiście spacer dodatkowy. Quote
wiewiora1 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Co on taki wrazliwy ,,do kurczakow jednych???pewnie w mlodosci byl ciagany czesany na sile,,,albo wogole nie widzial szczotki na oczy!!!:razz: Dobranoc,,,pchly na noc!!!! Quote
agata51 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 brazowa1 napisał(a):wydarzyło! wczoraj mnie lekko wkurzyl warkotem przy czesaniu,a byla akurat i Ewa i Ola,wiec zrobiłysmy mu niespodzianke.Do biura ,kaganiec,na stol i gruntowne czesanko,lacznie z brzuszkiem i wyciecie dredow z przednich lap.Alez gryzl kaganiec ze zlosci.Na plus-ani razu sie nie rzucil,tylko wyżywal sie na kagańcu i warczał.Potem w nagrode oczywiście spacer dodatkowy. Z Hopem zawsze się wydarza No, teraz to już chyba tylko na wystawę! Hopek, nie daj się! Quote
deedee77 Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 Hop wygląda jakby był świeżo ufarbowany!!!! Quote
agata51 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 A zdjęcia gdzie? Chcemy zobaczyć, coście z nim zrobiły. Hop, na spacerek. Quote
agata51 Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Hopku, podobno jesteś jeszcze piękniejszy. No to lecimy się pokazać. Quote
wiewiora1 Posted May 1, 2008 Posted May 1, 2008 dokladnie ,,,,,zdjatka to bardzo wazna sprawa ,,,wiec czekamy!!! Quote
wiewiora1 Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 no jestem ciekawa ,,czy jak zobaczy mnie,,,po prawie 2 latach nieobecnosci ,,czy beddzie klnal pod nosem czy sie ucieszy,,,,gluciarz:razz: Brazowa dzieki za zdjatka!!!!:multi: Quote
brazowa1 Posted May 3, 2008 Author Posted May 3, 2008 pozna,moge sie zalozyc.A poza tym-to juz glut,wczoraj jakos tak sie stało,ze wyszedl,a ja zle zapielam smycz,wiec przytzymalam go za siersc na karku,jak zrobilabym z kazdym innym psem,a Hop-glut nawet nie pomyslal o tym,ze zrobilam cos niewlaściwego. wiewiora!!!! mysmy ogoliły glowe rudego Koksa! stalo sie niemozliwe!Dwie osoby go trzymały:p i gryzł do końca-zaimponowal mi.Chociaz glowa to byl pikus w porownaniu z lapami :roll: a jak ogoliłysmy Koksa,to nam sie wyjasnila zagadka jego charakteru....mieszaniec zlotego,walnietego spanielka... Quote
agata51 Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 Hopeczku, biegniemy na sikanko. Czarną noc rozjaśni twoja olśniewająca uroda. Quote
wiewiora1 Posted May 4, 2008 Posted May 4, 2008 No moj narzeczony koks!!!!alez on mnie nie nawidzi,,,!!!:angryy: Quote
brazowa1 Posted May 4, 2008 Author Posted May 4, 2008 Hop zostal dokladnie wyczesany i mial sesje profesjonalna,jak tylko dostane fotki-zaprezentujemy na jego watku. Quote
agata51 Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 Czekamy z utęsknieniem! Tymczasem zabieram Hopaka w jakieś eleganckie miejsce. Quote
wiewiora1 Posted May 5, 2008 Posted May 5, 2008 ale super beda inne zdjatka Hopa ,,,ja to uwielbiam!!! A co do koksa,,,to jest to jedyny pies wsrod setek ktore oswajalam,,ktorego nie rozumiem i nie pojmuje jego nastawienia do ludzi a zwlaszcza do mnie,,!!!i na prawde po nim mam dobra lekcje na przyszlosc .. Quote
agata51 Posted May 6, 2008 Posted May 6, 2008 Czy Koks ma wątek na dogo? Jestem go bardzo ciekawa. Quote
brazowa1 Posted May 7, 2008 Author Posted May 7, 2008 Koks nie ma wątku i nie bedzie miał,bo jest po prostu totalnie niezrownowazony.Nie moge polecać psa,o ktorym wiem,ze wykorzysta pierwsza sposobnosc do ugryzienia.Praca z nim,jakiej dokonala Millarca ciagnela sie rok.Ma doswiadczenie ze swoim spanielem (zabrala go weterynarzowi,ktory mial go uspic,z powodu agresji i niestety, ale ten weterynarz mial sluszne powody,zeby to zrobic),a Koks po ogoleniu zrobil sie baaardzo spanielowaty,zreszta sami zobaczycie.To nie schronisko zlamalo tego psa,on juz był taki,a schron mu tylko dokopał.Rzuca sie,gdy sie przy nim kuca,rzuca sie,gdy dotknie sie go znienacka,rzuca sie,gdy smycz mu sie zaplacze,czasem sie rzuca,bo cos mu sie nie spodoba....Przy ludziach nosi kaganiec.I on nie straszy-on gryzie i juz.Ale...przy tym wszystkim jest bardzo poslusznym psem,serio. Millarca juz doszla do etapu,gdy moze go czesac miekka szczotka,ostatnio rzucil sie tylko 2 razy podczas czesania-sukces.Bawi sie z nia piłkami. Gdy wczoraj Koks odwiedzil weterynarza w gabinecie,wet patrzyl na Millarce jak na czarodziejke-raz,ze ogolony,dwa-wziela na rece i postawila na stol,trzy-trzymala...aaaa i cztery-ze w ogole z nim sobie ot tak,do weta poszła. jedyna osoba,ktora Koksa moze wziac-jest to Millarca i Ona niestety tez o tym wie. Pewnie w domu u Millarcki,po 4 latach,bylby kluchowatym psem,jak teraz jej Domel. Hop przy Koksie to krysztalowy charakter:) Hopa mozna wytarmoscic,wyklepac :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.