tu_ania_tu Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 a w jakim stopniu usunięto narośla? Quote
zmiloscidopsow Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 No właśnie, dobrze, że pytasz, bo oczywiście zapomniałam napisać. Ogólnie powiedzieli, że mogą wyciąć wszystko tzn. całą tę skórę na łokciach, ale stwierdzili, że goi się to strasznie ciężko no by szwy w miejscu zgięcia paprzą się ciągle i często same pękają. Poza tym to są zwykłe modzele, które sukcesywnie można maściami usuwać, także zgodziliśmy się na usunięcie wszystkiego co wisiało no i tego ogromnego bąbla na tylnej łapie. Ta tylna łapa niestety cała pokryta była naroślami, więc jest usztywniona bandażem w całości. Także wszystko co wystawało usunięte, a to co jest twarde i "brzydkie" będziemy smarować. Mam tych maści w domu sporo, bo Mała leżeć na miękkim nie cierpi i sierść wyciera jej się tam strasznie, a ja z kolei mam na tym punkcie bzika, więc wypróbowałam już chyba wszystko. Quote
Maryna Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Trzymam za szczęśliwy powrót do domu:-)) Rozumiem,że nocowanie w klinice ,nie jest oznaką jakichś komplikacji,to tylko środek ostrożności?? Quote
zmiloscidopsow Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Nie ma żadnych komplikacji. Nie martwcie się. Dziś już na pewno będzie w domu. Quote
Magolek Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Trzymam kciuki za Luckiego i za drugiego poszkodowanego "chłopaka", jak jego ręka? Pozdrawiam całą Waszą rodzinkę. :) Quote
tu_ania_tu Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Biedy chłopak nacierpi sie teraz przy gojeniu tych wszystkich miejsc. Bardzo bardzo mi go szkoda, az łezka sie w oku kręci :bigcry: Wam równiez współczuję, bo na pewno nie łatwo będzie ogarnąc chłopaka w takim stanie. Trzymajcie się wszyscy z całych sił :calus: Quote
zmiloscidopsow Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Michałowi odnowiła się kontuzja - kiedyś na desce złamał rękę, w tym nadgarstek w kilku miejscach. Wstawili mu wtedy śruby, zresztą nieistotne - zmierzam do tego, że coś tam mu się odnowiło, ale na szczęście nic nie jest złamane, choć ręką ruszać nie może. Na razie chodzi w usztywnieniu, także nie wywinie się od pomocy przy Luckim :P. Po Luckiego jedziemy koło 16-17, także jak wrócimy na pewno coś napiszę. Michał na szczęście kończy dziś projekt i będzie miał kilka dni wolnego, więc ferajna nie będzie tylko na mojej głowie :). Także strasznie się cieszę, że akurat wczoraj zrobiliśmy kastracje i inne. WAŻNE: Z powodu dużej ilości otrzymywanych wiadomości (ostatnia dziś przed południem) w sprawie uczulenia mnie odnośnie niejasnej sytuacji prawnej Luckiego ponownie informuję, że były właściciel psa zrzekł się praw do niego, a przytulisko oddało go pod moją opiekę. Wszystko mam na piśmie! Stan prawny Luckiego jest jasny i klarowny! Quote
tu_ania_tu Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 zastanawia mnie, dlaczego ludzie sie interesują ta sprawą, przeciez juz kilka razy pojawiała sie informacja, iż Stowarzyszenie ma potwierdzone na papierze iż z dniem 29.08 staje sie wyłacznym właścicielem psa. Quote
tu_ania_tu Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 no dobra, ale po co w kółko ten temat wałkować i niepotrzebnie niepokój siać. Jest jak jest, a jak miałyby mimo to być jakieś problemy to najwyżej pójdziemy do sądu - mamy zaufanych prawników :-) Magda, jak z Luckim, jesteście w domu? Quote
Blancia Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Też czekam na wieści. Dzisiaj juz nie dzwonię do Magdy, bo nie chcę Jej zawracać głowy, pewnie ma pełne ręce roboty. Quote
zmiloscidopsow Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Lucky jest w domu. Czuje się niestety aż za dobrze, trzeba go troszkę opanowywać - właśnie obślinił mi całą klawiaturę. Strasznie ucieszył się na nasz widok, myślałam, że mnie z tej radości zabije swoim ciężarem. Na łapach ma szwy i ogólnie wszystkie są wchłanialne, więc nie będzie trzeba zdejmować. Pewnie na noc będzie musiał zostać w kołnierzu, bo próbuje wylizywać sobie rany, ale na razie pilnujemy go, więc nie ma potrzeby go męczyć. Quote
tu_ania_tu Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 cieszę się że chłopak w dobrym nastroju. Siły i wytrwałości przy pilnowaniu zyczę :-) Quote
nika28 Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Uffff, cieszę się, że wszystko poszło dobrze :) Quote
Nano Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 super :D buziol w noseczek dla Luckiego :D Quote
Maryna Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 tu_ania_tu napisał(a):no dobra, ale po co w kółko ten temat wałkować i niepotrzebnie niepokój siać. Jest jak jest, a jak miałyby mimo to być jakieś problemy to najwyżej pójdziemy do sądu - mamy zaufanych prawników :-) Ironicznie to było Bardzo się cieszę,że już po:-))Dzielny chłopak:-)) Quote
tu_ania_tu Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Maryna napisał(a):Ironicznie to było Bardzo się cieszę,że już po:-))Dzielny chłopak:-)) tak też mi się zdawało :D Quote
zmiloscidopsow Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Czy macie jakieś doświadczenia z takimi przerośniętymi modzelami, wytarciami na łokciach? Mam w domu cepan, maść witaminową i linomag zielony. Zastanawia mnie czego powinnam spróbować najpierw... i co w sumie jest najlepsze. Quote
Blancia Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Niestety nie za bardzo mam doświadczenie z modzelami, bo moje dziewczyny nie miały, a Axili (mojej tymczasowiczce) smarowałam maścią z witaminą A albo dermosanem. Nie pamiętam... wydaje mi się, że był watek na molosach, ale nie dam rady już dziś poszukać, bo jutro wstaję raniutko. Całuję Luckiego w nocha i spokojnej nocki życzę. Quote
Magolek Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Takie dobre wieści na dobranoc, super. Też życzę wytrwałości i siły. Mizianka dla całego towarzystwa. :) Quote
tu_ania_tu Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 http://www.forum. molosy. pl/showthread.php?t=14427 wklej sobie w wyszukiwarkę, bo dogo nie pozwala na linki ;-) Quote
zmiloscidopsow Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Ja ten wątek już przeczytałam wzdłuż i wszerz z tysiąc razy. Problem polega na tym, że Mała od początku miała problem z modzelami i najgorsze jest to, że nic nie pomaga. Włosy jej nie odrastają, a łyse miejsce jest coraz większe, dlatego też wątek ten znam bardzo dobrze. Nie stosowałam jedynie drożdży w tabletkach oraz maści na bazie miodu. Ale Mała to Mała, a Lucky to Lucky. Poza tym Mała ma tylko łyse placki, a on straszne, zgrubiałe stany. Także robię test na to, jaki preparat jest najlepszy i postanowiłam na prawą łapę smarować maścią cepan, a na lewą maścią witaminową. Cepan niestety śmierdzi tak, że wytrzymać się nie da, ale jeśli okaże się, że pomaga to będziemy smarować dalej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.