Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 563
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No właśnie, dobrze, że pytasz, bo oczywiście zapomniałam napisać.

Ogólnie powiedzieli, że mogą wyciąć wszystko tzn. całą tę skórę na łokciach, ale stwierdzili, że goi się to strasznie ciężko no by szwy w miejscu zgięcia paprzą się ciągle i często same pękają. Poza tym to są zwykłe modzele, które sukcesywnie można maściami usuwać, także zgodziliśmy się na usunięcie wszystkiego co wisiało no i tego ogromnego bąbla na tylnej łapie. Ta tylna łapa niestety cała pokryta była naroślami, więc jest usztywniona bandażem w całości. Także wszystko co wystawało usunięte, a to co jest twarde i "brzydkie" będziemy smarować. Mam tych maści w domu sporo, bo Mała leżeć na miękkim nie cierpi i sierść wyciera jej się tam strasznie, a ja z kolei mam na tym punkcie bzika, więc wypróbowałam już chyba wszystko.

Posted

Biedy chłopak nacierpi sie teraz przy gojeniu tych wszystkich miejsc. Bardzo bardzo mi go szkoda, az łezka sie w oku kręci :bigcry:
Wam równiez współczuję, bo na pewno nie łatwo będzie ogarnąc chłopaka w takim stanie. Trzymajcie się wszyscy z całych sił :calus:

Posted

Michałowi odnowiła się kontuzja - kiedyś na desce złamał rękę, w tym nadgarstek w kilku miejscach. Wstawili mu wtedy śruby, zresztą nieistotne - zmierzam do tego, że coś tam mu się odnowiło, ale na szczęście nic nie jest złamane, choć ręką ruszać nie może. Na razie chodzi w usztywnieniu, także nie wywinie się od pomocy przy Luckim :P.

Po Luckiego jedziemy koło 16-17, także jak wrócimy na pewno coś napiszę. Michał na szczęście kończy dziś projekt i będzie miał kilka dni wolnego, więc ferajna nie będzie tylko na mojej głowie :). Także strasznie się cieszę, że akurat wczoraj zrobiliśmy kastracje i inne.

WAŻNE: Z powodu dużej ilości otrzymywanych wiadomości (ostatnia dziś przed południem) w sprawie uczulenia mnie odnośnie niejasnej sytuacji prawnej Luckiego ponownie informuję, że były właściciel psa zrzekł się praw do niego, a przytulisko oddało go pod moją opiekę. Wszystko mam na piśmie! Stan prawny Luckiego jest jasny i klarowny!

Posted

zastanawia mnie, dlaczego ludzie sie interesują ta sprawą, przeciez juz kilka razy pojawiała sie informacja, iż Stowarzyszenie ma potwierdzone na papierze iż z dniem 29.08 staje sie wyłacznym właścicielem psa.

Posted

no dobra, ale po co w kółko ten temat wałkować i niepotrzebnie niepokój siać. Jest jak jest, a jak miałyby mimo to być jakieś problemy to najwyżej pójdziemy do sądu - mamy zaufanych prawników :-)

Magda, jak z Luckim, jesteście w domu?

Posted

Lucky jest w domu. Czuje się niestety aż za dobrze, trzeba go troszkę opanowywać - właśnie obślinił mi całą klawiaturę. Strasznie ucieszył się na nasz widok, myślałam, że mnie z tej radości zabije swoim ciężarem. Na łapach ma szwy i ogólnie wszystkie są wchłanialne, więc nie będzie trzeba zdejmować. Pewnie na noc będzie musiał zostać w kołnierzu, bo próbuje wylizywać sobie rany, ale na razie pilnujemy go, więc nie ma potrzeby go męczyć.

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
no dobra, ale po co w kółko ten temat wałkować i niepotrzebnie niepokój siać. Jest jak jest, a jak miałyby mimo to być jakieś problemy to najwyżej pójdziemy do sądu - mamy zaufanych prawników :-)

Ironicznie to było
Bardzo się cieszę,że już po:-))Dzielny chłopak:-))

Posted

Czy macie jakieś doświadczenia z takimi przerośniętymi modzelami, wytarciami na łokciach? Mam w domu cepan, maść witaminową i linomag zielony. Zastanawia mnie czego powinnam spróbować najpierw... i co w sumie jest najlepsze.

Posted

Niestety nie za bardzo mam doświadczenie z modzelami, bo moje dziewczyny nie miały, a Axili (mojej tymczasowiczce) smarowałam maścią z witaminą A albo dermosanem. Nie pamiętam... wydaje mi się, że był watek na molosach, ale nie dam rady już dziś poszukać, bo jutro wstaję raniutko. Całuję Luckiego w nocha i spokojnej nocki życzę.

Posted

Ja ten wątek już przeczytałam wzdłuż i wszerz z tysiąc razy. Problem polega na tym, że Mała od początku miała problem z modzelami i najgorsze jest to, że nic nie pomaga. Włosy jej nie odrastają, a łyse miejsce jest coraz większe, dlatego też wątek ten znam bardzo dobrze. Nie stosowałam jedynie drożdży w tabletkach oraz maści na bazie miodu.

Ale Mała to Mała, a Lucky to Lucky. Poza tym Mała ma tylko łyse placki, a on straszne, zgrubiałe stany. Także robię test na to, jaki preparat jest najlepszy i postanowiłam na prawą łapę smarować maścią cepan, a na lewą maścią witaminową. Cepan niestety śmierdzi tak, że wytrzymać się nie da, ale jeśli okaże się, że pomaga to będziemy smarować dalej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...