Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 563
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z moich obserwacji wynika, że chłopaki muszą grzebać :evil_lol: z dziewczynkami jakoś (odpukać) szło mi lepiej. Mówiłam zostaw, fe i spokój. A chłop nie, musi zawsze coś zmajstrować. Mam nadzieję, że Lucky wygoi się. Co sobie przypomnę Borysa... rozgrzebał szwy po kastracji mimo kagańca, kołnierza i nie wiadomo jakich zabezpieczeń... zdolniacha... :crazyeye:

Posted

Niestety jest źle. Łapa jest w fatalnym stanie. Dzisiaj rano ją obejrzałam no i trzeba było się długo zastanawiać - pojechaliśmy do weta. Musi chodzić w opatrunku zmienianym kilka razy dziennie, dostawać antybiotyk i inne takie, no i niestety musimy ruch ograniczyć mu do minimum. Lucky u weterynarza zjadłby wszystkich z tego całego bólu.

I na dodatek okrutnie się rozchorowałam.... ledwo żyję.

Jakbyś Blanka chciała się z kimś skontaktować to proszę dzwoń do Michała (nr na stronie naszej szkółki), bo ja nie mam nawet siły mówić. Także Kochani, będę się odzywać jak tylko będę miała siłę stukać w klawiaturę.

Posted

Oj, Lucky :( Trzymam kciuki, żeby rana się zagoiła. I trzymam kciuki Madziu za zdrówko, coś ostatnio wszyscy chorzy :roll: Ja też się rozchorowałam, i mówić nawet nie mogę :(

Posted

chyba jakieś wirusy latają w powietrzu... bo mnie już zaczyna coś brać... kumpele i jej córe tez... :/
Lucky dzielny bądź :* będzie ci o wiele lepiej później :* buziaki w sznupkę dla słodziaka :*

Posted

Mam nadzieję, że współczesna medycyna pomoże i łapa będzie się goić. Madziu, ja też leżę powalona i od wczoraj nie mówię, na szczęście mogę oddychac, bo katar trochę ustąpił.Dzisiaj nie będę dzwoniła, bo ledwo wydobywam jakieś poświstywania. Spróbuję jutro się skontaktować. Zaraz sobie zapiszę numer Michała.

Posted

Wracam do żywych. Zmienialiśmy przed chwilą opatrunek - jest lepiej, ale nadal kiepsko. Lucky waży już 63,5 kg czyli przytył około 2 kg u nas. Niestety zważenie go graniczy z cudem. Waga jest feee i żaden smakołyk nie działa, zresztą nawet jak działa to on potrafi być na środku wagi, a każda łapa jest na zewnątrz wagi, także smakołyk się należy, bo podszedł, ale z łapami to już inna historia.
Z tymi zdjęciami to na razie kiepsko - jestem chora i ograniczam swoje wycieczki na zewnątrz, bo zwyczajnie nie mam na to siły, a wzięcie aparatu i Luckiego na spacer to dość kiepski pomysł, dlatego nawet nie męczę tym Michała. Jak tylko odżyję trochę to wrzucę jakieś fotki. Zresztą Ania (fotopsy) obiecała mi spacer, a ze spaceru z nią fotki zawsze są mistrzowskie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...