Magolek Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 I ode mnie głaski wszystkim 4-łapym i pozdrowienia dwunożnym. :) Quote
Maryna Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 To super,że wszystko pod kontrolą:-)) Quote
Nano Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Luckiś nie szalej tyle bo ciotki stresujesz :p Quote
Blancia Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Z moich obserwacji wynika, że chłopaki muszą grzebać :evil_lol: z dziewczynkami jakoś (odpukać) szło mi lepiej. Mówiłam zostaw, fe i spokój. A chłop nie, musi zawsze coś zmajstrować. Mam nadzieję, że Lucky wygoi się. Co sobie przypomnę Borysa... rozgrzebał szwy po kastracji mimo kagańca, kołnierza i nie wiadomo jakich zabezpieczeń... zdolniacha... :crazyeye: Quote
zmiloscidopsow Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Niestety jest źle. Łapa jest w fatalnym stanie. Dzisiaj rano ją obejrzałam no i trzeba było się długo zastanawiać - pojechaliśmy do weta. Musi chodzić w opatrunku zmienianym kilka razy dziennie, dostawać antybiotyk i inne takie, no i niestety musimy ruch ograniczyć mu do minimum. Lucky u weterynarza zjadłby wszystkich z tego całego bólu. I na dodatek okrutnie się rozchorowałam.... ledwo żyję. Jakbyś Blanka chciała się z kimś skontaktować to proszę dzwoń do Michała (nr na stronie naszej szkółki), bo ja nie mam nawet siły mówić. Także Kochani, będę się odzywać jak tylko będę miała siłę stukać w klawiaturę. Quote
Kajusza Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 tam mocno sobie rozbabrał ranę? biedny Lucky :-( trzymam kciuki żeby rana się szybko zagoiła i chłopak nie męczył się Quote
_Dunaj_ Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Lucki nie rozrabiaj, niewdzięczniku mały:shake: Szybkiego powrotu do zdrowia życzę;) Quote
Maryna Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Niefajnie:-(( Tzrymam za powrót do formy Quote
zmiloscidopsow Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 No właśnie chodzi o to, że on nic nie zrobił. Po prostu rana jest w takim miejscu, że jak chodził to skóra się naciągała i w końcu popękało. Quote
nika28 Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Oj, Lucky :( Trzymam kciuki, żeby rana się zagoiła. I trzymam kciuki Madziu za zdrówko, coś ostatnio wszyscy chorzy :roll: Ja też się rozchorowałam, i mówić nawet nie mogę :( Quote
Nano Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 chyba jakieś wirusy latają w powietrzu... bo mnie już zaczyna coś brać... kumpele i jej córe tez... :/ Lucky dzielny bądź :* będzie ci o wiele lepiej później :* buziaki w sznupkę dla słodziaka :* Quote
Blancia Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Mam nadzieję, że współczesna medycyna pomoże i łapa będzie się goić. Madziu, ja też leżę powalona i od wczoraj nie mówię, na szczęście mogę oddychac, bo katar trochę ustąpił.Dzisiaj nie będę dzwoniła, bo ledwo wydobywam jakieś poświstywania. Spróbuję jutro się skontaktować. Zaraz sobie zapiszę numer Michała. Quote
MiliVanili Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 Oj faktycznie niefajnie, ale może kilka dni ograniczenia ruchu i zacznie się ładnie goić Quote
_Dunaj_ Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Co nwego, myślę, że łapka się goi ;) Quote
MiliVanili Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 również chętnie bym oglądnęła :) Quote
Magolek Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia całej rodzince. Quote
_Dunaj_ Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Konieczne są zdjęcia, bo Lucki jest w tej chwili w tytułach czołówki Quote
Blancia Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Magda pomału "wraca do żywych", nawet udało nam się chwilę porozmawiać. Rana na łapie Luckiego nadal niefajna :shake: ale trzeba być dobrej myśli... Quote
zmiloscidopsow Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Wracam do żywych. Zmienialiśmy przed chwilą opatrunek - jest lepiej, ale nadal kiepsko. Lucky waży już 63,5 kg czyli przytył około 2 kg u nas. Niestety zważenie go graniczy z cudem. Waga jest feee i żaden smakołyk nie działa, zresztą nawet jak działa to on potrafi być na środku wagi, a każda łapa jest na zewnątrz wagi, także smakołyk się należy, bo podszedł, ale z łapami to już inna historia. Z tymi zdjęciami to na razie kiepsko - jestem chora i ograniczam swoje wycieczki na zewnątrz, bo zwyczajnie nie mam na to siły, a wzięcie aparatu i Luckiego na spacer to dość kiepski pomysł, dlatego nawet nie męczę tym Michała. Jak tylko odżyję trochę to wrzucę jakieś fotki. Zresztą Ania (fotopsy) obiecała mi spacer, a ze spaceru z nią fotki zawsze są mistrzowskie. Quote
Magolek Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Madziu kuruj się. :loveu: Musisz mieć siły na ogarnięcie całego towarzystwa. :) Quote
Maryna Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Zdrowia!!:-)) A fotki mogą byc i domowe:-)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.