Blancia Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Magda, maila dostałam. W poniedziałek mocno trzymam kciuki. Będziemy w kontakcie. Quote
Nano Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 szybko :D trzymam kciuki :* buziak w mordeczkę :* Quote
zmiloscidopsow Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Krzepliwość i badania serca ok. Dziś byliśmy się pokazać, sprawdzić i podjąć decyzję czy robimy to w poniedziałek. Na jutrzejszej wystawie będziemy tylko z Maleństwem - arlekinką (młodzież). Quote
Magolek Posted September 3, 2011 Posted September 3, 2011 Mizianka dla wszystkich psiaków i powodzenia na wystawie. :) Quote
MiliVanili Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Magolek napisał(a):Mizianka dla wszystkich psiaków i powodzenia na wystawie. :) Przyłączam się - trzymam kciukasy za Maleństwo :) Quote
Magolek Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Jeszcze nie ma nikogo? Miałam nadzieję, że może już z wystawy wróciliście. :) Quote
Maryna Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Poznałam zmiloscidopsow i teraz jestem zupelnie spokojna o Lucka:-)) Takie serdeczne i spokojne osoby to skarb:-)) Quote
_Dunaj_ Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Pewnie, że skarby, przecież kto inny wziąłby sobie dodatkowego niemalutkiego pieseczka pod opiekę;) Quote
zmiloscidopsow Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Maryna, dziękujemy :). Jak otworzyłam opakowanie i zobaczyłam kubek z dogami to .... wow, jest świetny, dziękuję. Lucky złamał palca Michałowi dziś :lol:. Może nie powinnam się z tego śmiać, ale to na prawdę było zabawne, no i w sumie nadal się z tego śmieje. Na wystawie poszło nam kiepsko, bo choć Mała dostała ocenę doskonała i naprawdę fajny opis to przegraliśmy z Origami. Lanquesco ma piękne psy - takie idealnie w moim typie (no może oprócz klaty), także z takimi psami możemy przegrywać :). Trzymajcie kciukasy za Luckiego jutro. Odezwę się pewnie wieczorem. Quote
Nano Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 trzymam :* też mam kubek z dogiem :D łoo ile on ma lat już... :p nikt nie może go dotknąć bo opierdzielam zaraz :p tylko ja z niego pić moge :D jak to się stało z tym palcem ? :P Quote
zmiloscidopsow Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Michał wychodził z nim na spacer. Trzymał sobie smycz luźno, otworzył drzwi, a Lucky zrobił spacerrrrrrr, biegniemyyyyy, no i Michał poleciał za nim :). Quote
tu_ania_tu Posted September 4, 2011 Author Posted September 4, 2011 trzymam kciuki za Luckiego i za szybki i prosty zrost palca Michała. Quote
Maryna Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Też trzymam:-)) A Malutka jest śliczna !!:-)) Quote
Maryna Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Chyba już po,mam nadzieję,że szczęśliwie Quote
tu_ania_tu Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 może Michał przy okazji palca nastawić sobie dał ;-) Najgorsze, ze u doga po to tak naprawdę ze 24 po zabiegu jest Quote
zmiloscidopsow Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Już dosłownie schodzę na zawał ze stresu. Obiecali, że zadzwonią jak będą po. Obok kliniki był wypadek, więc się spóźniliśmy, ale i tak musieliśmy ponad godzinę czekać na anestezjologa, a potem z godzinę uzgadnialiśmy różne kwestię (te jego narośla), także wszystko późno się zaczęło. Na pewno będziemy go odbierać najwcześniej dziś wieczorem, bo powiedzieli, że doga to nam na pewno wcześniej nie oddadzą - musi być na wszelki wypadek pod opieką lekarza. Stres się w domu udziela wszystkim, także najlepiej jak pójdę na spacer z psiurami. p.s. Michałowi spuchła cała ręka, jest właśnie na rtg- najprawdopodobniej włożą mu w gips, bo nie tylko palec na tym ucierpiał. No cóż... powinnam o tym napisać na molosach, w dziale ku przestrodze :P. Jak Michał będzie miał rękę w gipsie to z pewnością nie ułatwi to nam spacerów, ale cóż, samo życie... Quote
Blancia Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 zmiloscidopsow napisał(a):Wszystko OK. Musi być dobrze! Nie ma innej opcji! Tylko, że dwóch chłopaków uszkodzonych, to może być dla Ciebie wyzwanie... Quote
Maryna Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Jak to dobrze,że OK,jak już będzie można poprosimy o fotki:-)) Quote
_Dunaj_ Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Dwóch uszkodzonych w ty samym czasie to ja miałam w zeszłym roku w sierpniu, Tosiek miał operację ogromnej przepukliny, a mąż też ale kręgosłupa. Mieli operacje dzień po dniu. Bardziej się przez to zaprzyjaźnili, bo razem dochodzili do siebie i taka wzajemna empatia się zrobiła. Będzie dobrze szybkiego powrotu do zdrowia życzę obu panom Luckiemu i Michałowi Quote
Magolek Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 I ja dołączam się do życzeń szybkiego powrotu do zdrowia obu chłopaków. :) Quote
zmiloscidopsow Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Lucky został w klinice. Lekarz stwierdził, że tak będzie lepiej. Tam ktoś jest przez 24h na dobę, a on i tak śpi, więc nawet nie zauważy, że nas nie ma. Zgodziliśmy się. Także będę pisać jutro, jak tylko do nas już wróci. Strasznie tu pusto bez niego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.