tu_ania_tu Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Lucky został odebrany złomiarzowi przez działaczy prozwierzecych z Głowna. Pies trzymany był na łańcuchu bez budy i jakiejkolwiek możliwości schronienia się. Wraz z nim w identycznych warunkach trzymana była suczka arlekinka ale zanim udało się ją przejąć słuch po suce zaginał:shake: Prawdopodobnie jutro Lucky trafi pod skrzydła Stowarzyszenia Dogi-Adopcje - z przytuliska w Głownie odbierze go Magda forumowa zmiloscidopsow i zabierze do siebie na DT... i wtedy zobaczymy:crazyeye: Jesli ktoś chciałby wspomóc chłopaka to prosze o wpłaty na konto stowarzyszenia z dopiskiem dla Luckiego Stowarzyszenie Dogi-Adopcje ul. Ligenzy 31 41-800 Zabrze KRS 0000321930 Regon 241115854 NIP 6482691387 Nr.konta: PKO SA O/Zabrze 43 1240 4849 1111 0010 2325 1499 Quote
_Dunaj_ Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Serce pęka jak się patrzy na tego biedaka, dobrze, że jego gehenna się kończy. Będę śledziła jego losy i jak będę mogła to pomogę. Mam wyrzuty sumienia, że nie zproponowałam dt u siebie, ale ja jeszcze do tego nie dojrzałam zbyt się angażuję emocjonalnie i przywiązuję, poza tym dopiero za kilka miesięcy Tosiu mam nadzieję spoważnieje, bo narazie rozpiera go energia. Nasze psy są przyzwyczajone do jego zaczepek i głupawki, ale obcy dorosły nie wiadomo jakby to znosił. No i są koty co sie psów nie boją, też potrafią zaczepiać Quote
BUDRYSEK Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 taki piekny Psiak i tak potraktowany? :( Quote
zmiloscidopsow Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 A wtedy... dziewczyny wskoczą mu na głowę i chłopaka zdominują w całości. Tak na serio to trochę mnie brzuch boli. Kompletnie nie wiem czego mam się spodziewać. Ani dam znać jak już się załadujemy do samochodu, a na forum na pewno odezwę się jutro wieczorem. Quote
2010 Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 No to trzymamy mocno kciucki... I na dobre wieści... Quote
nika28 Posted August 28, 2011 Posted August 28, 2011 Trzymam kciuki za jutro... Oby wszystko poszło dobrze. Quote
_Dunaj_ Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 zmiloscidopsow napisał(a):A wtedy... dziewczyny wskoczą mu na głowę i chłopaka zdominują w całości. Tak na serio to trochę mnie brzuch boli. Kompletnie nie wiem czego mam się spodziewać. Ani dam znać jak już się załadujemy do samochodu, a na forum na pewno odezwę się jutro wieczorem. No to dobrej nocy życzę i do jutra (właściwie juz dzisiaj);) Quote
Maryna Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Też trzymam kciuki i czekam na /dobre/wieści Quote
MiliVanili Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Maryna napisał(a):Też trzymam kciuki i czekam na /dobre/wieści Melduję się i przyłączam do kciukowania!! Quote
tu_ania_tu Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 byłoby super gdyby Magda na miejscu największa na swiecie dożą ciapę zastała ;-) Quote
AnnaEwa Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Też jej tego życzę i mocno trzymam kciuki! Quote
tu_ania_tu Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 dzwoniła Magda - jest na miejscu. Temat wygląda trochę inaczej niż mi przedstawiono (właściciel wygląda na normalnego człowieka, pies nie siedział na łańcuchu) ale bierzemy chłopaka tak czy siak nie zważając na rozgrywki w Głownie Quote
Nano Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 tu_ania_tu napisał(a):dzwoniła Magda - jest na miejscu. Temat wygląda trochę inaczej niż mi przedstawiono (właściciel wygląda na normalnego człowieka, pies nie siedział na łańcuchu) ale bierzemy chłopaka tak czy siak nie zważając na rozgrywki w Głownie to ja tu już nic nie rozumiem... a z kim Magda rozmawiała dowiadując się takich informacji ? to w takim razie gdzie pies przebywał ? a w ogole jak sie chłopak zachowuje ? :) Quote
tu_ania_tu Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 Magda jest w przytulisku, nie ma kierowniczki ale sa jacys pracownicy i jest wlasciciel. Jak dzwonila to chlopak jeszcze byl w kojcu. Do ludzi raczej jest ok. Quote
Nano Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 ale wiadomo, że właściciel może mówić co innego o warunkach psa niż było w rzeczywistości... Quote
MiliVanili Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 tu_ania_tu napisał(a):dzwoniła Magda - jest na miejscu. Temat wygląda trochę inaczej niż mi przedstawiono (właściciel wygląda na normalnego człowieka, pies nie siedział na łańcuchu) ale bierzemy chłopaka tak czy siak nie zważając na rozgrywki w Głownie Dziwna ta sytuacja, ale najważniejsze żeby udało jej się zabrać stamtąd chłopaka! Quote
tu_ania_tu Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 Nano napisał(a):ale wiadomo, że właściciel może mówić co innego o warunkach psa niż było w rzeczywistości... pracownicy przytuliska to mówią Quote
Nano Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 szczerze... oni tam są dziwni troche... np: jak zaufanej wolontariuszce (nika28) nie chcą psów wydawać na DT... a zreszta to już nie ważne teraz najważniejszy jest Lucky :) Quote
tu_ania_tu Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 Magda zda nam relację z pobytu. Ważne by wraz z psem jakiś papier dostała - zrzeczenie/umowę. Wiem, ze przytulisko nie ma od właściciela nic, bo to było moje pierwsze pytanie po odbiorze mu psa.... nie wiem jak to u nich działa, podobno naoczni swidkowie im starczą Quote
tu_ania_tu Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 Magda z Michałem i Luckim w drodze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.