MiliVanili Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 tu_ania_tu napisał(a):hodowla Oregon. Może imie jest jakieś inne i dlatego hodowczyni nie była pewna. Pani w związku niestety nie zanotowała sobie imienia psa i wyraźnie nie chciało jej się szukać po raz drugi. Ale to nam starczy. Agata bedzie jeszcze raz dzwonic do hodowczyni Nie jestem w dożym świecie długo, na Molosach bywam sporadycznie, hodowlami w ogóle się nie interesuję, w adopcjach nie pytam o przydomki psów, a mimo tego spodziewałam się że padnie właśnie ta hodowla. Pomysł z Klubówką rewelacja, jak masz możliwość to bierz Czarnucha i pokaż jaki piękny pies z niego wyrósł. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Witam, piękny dog, szkoda, że tak zaniedbany... A hodowca... n/c W hodowli Oregon był miot L ur. 12.01.2003r. http://www.greatdane.pl/kennels/oregon.html http://dogi.oregon.w.interia.pl/oerg/ Quote
tu_ania_tu Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 w hodowli Oregon pewnie nie jeden miot L był. Lucky jest z kwietnia 2008 Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 To przepraszam, chciałam jakoś pomóc;) hodowli nie znam, tyle znalazłam. Quote
tu_ania_tu Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 aktualna strona nie działa. znalazłaś pewnie starą Quote
Maryna Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Kompletnie mnie nie dziwi,że Oregon. Rozumiem,że hodowczyni nie jest zainteresowana pomocą psu ze swoim przydomkiem?? Quote
tu_ania_tu Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 Maryna napisał(a):Kompletnie mnie nie dziwi,że Oregon. Rozumiem,że hodowczyni nie jest zainteresowana pomocą psu ze swoim przydomkiem?? zobaczymy, Agata zadzwoni jeszcze raz już z konkretna informacją, ze to na bank jej pies. Ale skoro nie pomogła wykupionemu z łańcucha Indiemu, skoro nie pomaga nam z Igą (podejrzenie dysplazji), która w hotelu czeka na dom to i nie podejrzewam by Luckiemu chciała pomóc... I dlaczego nikogo z dogaży nie dziwi, ze to właśnie ta hodowla?! Mam ochotę na awanturę! Quote
wilczy zew Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 [quote name='tu_ania_tu']aktualna strona nie działa. znalazłaś pewnie starą[/QUOTE] strona działa Quote
Nano Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 [quote name='tu_ania_tu'] Mam ochotę na awanturę![/QUOTE] ja też... to co z tą klubówką ? kiedy jest najbliższa ? Quote
Blancia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 [quote name='zmiloscidopsow']Hodowcy irytują mnie do granic możliwości tym, że oddają psy w ręce takich ludzi. Co z tego, że człowiek "dobry", jak nie potrafi się psem zająć. Nie rozumiem tego, jak można oddać komuś drugiego psa ze swojej hodowli i nie sprawdzić w jakim stanie jest pierwszy. Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak musiała wyglądać ta 8-letnia suka. W takiej sytuacji mam ochotę zabrać Luckiego na klubówkę, stanąć przed panią X i zapytać czy widzi co robi i jak cierpią na tym psy. Może jeszcze nie dorosłam do stanowiska, że miotów jest za dużo, ale na pewno jestem zdania, że hodowca powinien odpowiadać za swoje psy, oddawać je do sprawdzonego domu, mieć kontakt z właścicielami, a jak już stanie się coś złego mieć miejsce i kasę na to, żeby psa stamtąd zabrać i znaleźć mu nowy dom. Niestety hodowcą nie jestem, ale jeśli kiedyś będę (w co szczerzę wątpię) to adopcje mogą zatrzymać ten post i mi go przypomnieć.[/QUOTE] A ja już dawno temu dorosłam do stanowiska, że miotów jest za dużo. Cytuję Twoją wypowiedź, bo się podpisuję pod nią. Obejrzałam zdjęcia Chłopaka i mam ochotę po raz kolejny zawyć z bezsilności. I może dobrze, że nie pojadę na klubówkę (zresztą nigdy nie byłam, ale to już inna historia). Jak tam ustalenia w sprawie operacji? U nas byłby super lekarz (Ania wie), ale koszty benzyny porównywalne z ceną zabiegu u Was, więc bez sensu jeździć. Ponieważ jakoś nie liczę na wsparcie finansowe hodowcy, to przygotowuję się na wydatek. Podajcie mi na pw datę zabiegu i dokładny koszt. Quote
tu_ania_tu Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 [quote name='wilczy zew']strona działa[/QUOTE] mi się nie otwiera, tylko stara na interia jest Quote
Blancia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Tak sobie jeszcze myślę, że musi być dobry, sprawdzony wet. Po "przygodzie" z Borysem wiem, że najprostszy zabieg może mieć nieoczekiwany przebieg i od lekarza zależy wiele... Quote
tu_ania_tu Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 [quote name='Blancia']A ja już dawno temu dorosłam do stanowiska, że miotów jest za dużo. Cytuję Twoją wypowiedź, bo się podpisuję pod nią. Obejrzałam zdjęcia Chłopaka i mam ochotę po raz kolejny zawyć z bezsilności. I może dobrze, że nie pojadę na klubówkę (zresztą nigdy nie byłam, ale to już inna historia). Jak tam ustalenia w sprawie operacji? U nas byłby super lekarz (Ania wie), ale koszty benzyny porównywalne z ceną zabiegu u Was, więc bez sensu jeździć. Ponieważ jakoś nie liczę na wsparcie finansowe hodowcy, to przygotowuję się na wydatek. Podajcie mi na pw datę zabiegu i dokładny koszt.[/QUOTE] Blanka zaangażowałabyś się się w sprawę Luckiego? Ja z racji tego, ze wyjeżdżam za tydzień na urlop nie bardzo mam jak skoordynować sprawę z ramienia stowarzyszenia i przyznam, ze mocno mnie to martwi. Jedyne co teraz właściwie mogę to przelać Magdzie jakąś zaliczkę ze swojej kasy Quote
Blancia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Aniu, nie ma sprawy. Jutro zadzwonię, to obgadamy szczegóły. Będę w kontakcie z Magdą, pomogę finansowo, bo wozić psa do mnie na zabieg nie ma sensu. Quote
wilczy zew Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 [quote name='tu_ania_tu']mi się nie otwiera, tylko stara na interia jest[/QUOTE] mnie otwiera sie bez problemu [url]http://dogi.oregon.w.interia.pl/oerg/[/url] Quote
Blancia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 [quote name='wilczy zew']mnie otwiera sie bez problemu [url]http://dogi.oregon.w.interia.pl/oerg/[/url][/QUOTE] otwiera się stara strona (ostatni miot 2004). Nowa strona miała inną szatę graficzną i "nowsze" informacje także. Quote
zmiloscidopsow Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Termin kastracji nie jest jeszcze wyznaczony. Co do Bissenika to bym się nie obawiała. Jest świetnym lekarzem i w swojej klinice zatrudnia naprawdę dobrych lekarzy. Przy zabiegu zawsze jest anestezjolog. Cena kastracji plus ogarnięcie tych wszystkich narośli to 500 zł. Może uda mi się, żeby w tej cenie był jeszcze rtg tych jego tylnych łap, bo chodzi w sposób tragiczny, ale w sumie też nie wiem, czy nie jest spowodowane tymi naroślami. Jeśli tylko dacie znać, że działamy... to go umówię. Klubówka jest 18.09. Quote
zmiloscidopsow Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Przepraszam, że zasypuje Was zdjęciami, ale jakoś nie mogę się powstrzymać. Tutaj panowie dyskutowali o sensie kładzenia się na posłaniu: [IMG]http://img847.imageshack.us/img847/4408/zdjcie1c.jpg[/IMG] Tutaj kolega dał się namówić do zajęcia pozycji leżącej, więc przeszliśmy do sprawdzenia pazurów: [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/3243/zdjcie2v.jpg[/IMG] Co to, to nie. Lepiej by było jakby ktoś się ze mną pobawił: [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/6606/zdjcie3oy.jpg[/IMG] Quote
Blancia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Magda, ja na dogo jestem rzadko, ale już sobie spisałam telefon do Ciebie (ten podany na stronie), to się odezwę. Mam nadzieję, że ogólny stan zdrowie chłopaka nie będzie przeszkodą do zabiegu, może go trochę trzeba będzie odkarmić, ale to wet zdecyduje. Dobrze, że wstawiłaś zdjęcia Panów... usnę spokojna, że koszmar przynajmniej dla Luckiego się skończył. Quote
zmiloscidopsow Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 [quote name='Blancia']Magda, ja na dogo jestem rzadko, ale już sobie spisałam telefon do Ciebie (ten podany na stronie), to się odezwę. Mam nadzieję, że ogólny stan zdrowie chłopaka nie będzie przeszkodą do zabiegu, może go trochę trzeba będzie odkarmić, ale to wet zdecyduje. Dobrze, że wstawiłaś zdjęcia Panów... usnę spokojna, że koszmar przynajmniej dla Luckiego się skończył.[/QUOTE] Pytałam już o kastracje i lekarz powiedział po zobaczeniu wyników badań, że nie widzi przeciwwskazań. Chcę jeszcze sprawdzić serducho, bo po wyniki pojechałam już bez niego, więc nie miał jak tego zrobić. Co do jego wagi do wg weta brakuje maks 5 kg i wiem, że on na tych zdjęciach wygląda strasznie, ale w rzeczywistości nie jest aż tak źle. Quote
_Dunaj_ Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Biedaczysko, ona taki podobny do mojego Tosia, tylko więcej ma białego z przodu, ale mina na otatnich zdjęciach prawie identyczna jaką mój robi. A prawie całą noc nie spałam, bo wczoraj Tosiu sobie haftnął. Może zjadł za szybko, a może trawki próbował, bo kiedyś tak się zdarzyło, dziś wszystko ok. ale niepokój jeszcze pozostał, ja zaraz musze do pracy i nie moge go ze soba zabrać. Do Luckiego zaglądam i zdjęcia oglądam z przyjemnością;) Quote
tu_ania_tu Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 [quote name='Blancia']Magda, ja na dogo jestem rzadko, ale już sobie spisałam telefon do Ciebie (ten podany na stronie), to się odezwę. Mam nadzieję, że ogólny stan zdrowie chłopaka nie będzie przeszkodą do zabiegu, może go trochę trzeba będzie odkarmić, ale to wet zdecyduje. Dobrze, że wstawiłaś zdjęcia Panów... usnę spokojna, że koszmar przynajmniej dla Luckiego się skończył.[/QUOTE] [quote name='zmiloscidopsow']Pytałam już o kastracje i lekarz powiedział po zobaczeniu wyników badań, że nie widzi przeciwwskazań. Chcę jeszcze sprawdzić serducho, bo po wyniki pojechałam już bez niego, więc nie miał jak tego zrobić. Co do jego wagi do wg weta brakuje maks 5 kg i wiem, że on na tych zdjęciach wygląda strasznie, ale w rzeczywistości nie jest aż tak źle.[/QUOTE] Cieszę się, ze kontakt forumowy już nawiązany. Kamień mi z serca spadł, bo nie chciałam Magdy samej z tą pociechą :-) zostawić. Zdjęcia chłopaków fajne. Cieszę się, ze jest nić porozumienia między wszystkimi w domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.