halcia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Kto by pomyślał,jak na ten wiek i przejscia to mały twardziel z Pomponika.Biedna Daisunia ide na jej wątek.Ale coby sie nie działo,jest u Ciebie a nie przy tych nieczułych nierobach... Quote
AgaG Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 halcia napisał(a):Kto by pomyślał,jak na ten wiek i przejscia to mały twardziel z Pomponika.Biedna Daisunia ide na jej wątek.Ale coby sie nie działo,jest u Ciebie a nie przy tych nieczułych nierobach... Myslę, że za parę tygodni, gdy leki wszystkie już swój skutek odniosą, to będzie nie ten pies :) Ale ja czułam, że twadziel, gdy tyle jadł, gdy rozumiał, ze musi walczyć. Koszmarnie jest wtedy, gdy pies odmawia jedzenia, a tego to Pomponik nie robi nigdy. :) Dziś nasiussiał w kuchni, gdy się myłam by z nim pędzić na spcerek,, choć był z mężem wcześnie rano, ale już wiemy, że to nie guz, nie kamień, więc trzeba spokojnie czekać i oby pieluchy nie były potrzebne. A jak będą, to też sobie poradzę. Podaję mu już vetmedin, dość cięzko sie dzieli tabletke na pół, bo proszek się wysypuje, doktor kazał jak na filmach robią narkomani z białym proszkiem tylko innym :) Quote
eloise Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 ja kiedyś też dzieliłam kapsułki... koszmar :) Pomponiku, siusiaj mniej! Quote
wellington Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 [quote name='togaa']Jestem na zaproszenie Wellingnton. Ile może Pomponik wazyć ? Na psiaku o wadze 8 kg z chudym dupskiem dobrze leżą Happy 5. Chetnie podesle jutro na próbe . Tylko prosze o sms z adresem na tel; 50 23 29 612 bo nie mam obecnie zbyt duzo czasu na zagladanie na dogo. Biedronek itp nie polecam bo pies w tym siedzi jak w worku foliowym... Zeby siurak nie wyłaził, pies niestety musi non-stop nosic szelki. Do nich podwiązac trzeba na brzuchu pieluche za pomocą gumki lub sznurka. Czegoś, co naciagnie pieluche na siuraka. Szelki tez musza byc okreslonego typu. Ok, zrobie zaraz zrobie zdjecie takiej "spreparowanej pieluchy" i za chwile wstawie. Sa tez 'psie" pieluchy , własnie dla psów z problemami urologicznymi , mają gigantyczny( jak dla mnie) otwór na odbyt i ogon. Tylko sa dziwnych rozmiarów i koszmarnie drogie. Mam jakies nieużywane, na próbe tez podesle.[quote name='togaa'] Dziekuje za profesjonalne instrukcje ! Sama widziam jak w blyskawicznym tempie Loluniowi myjesz kuperek, smarujesz czy pudrujesz i wkladasz swieza pieluche :) Ten sznureczek zeby pieluche przywiazac do szelek jest absolutnie potrzebny ! No i dobrze jest miec juz w taki sposob stos pieluch przygotowanych ;) Quote
AgaG Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Wellington jeszcze raz Ci dziękuję za zaproszenie togaa a togaa za jej rady. oby nie były potrzebne :) czekam jak na szpilkach te najbliższe 14 dni, jak doktor Słowiński kazał. Ola K miała sunię w pieluszkach i dlatego nie musiała stosować tego podwiązywania ze sznurka, Pomponik na pewno musiałby je mieć, gdyby sikanie się nie skończyło. Na szczęście na szelki nie krzywduje. W tych kolorowych, które kupiłam mu na początku, i które widać na zdjęciach, już nie chodzi od wczoraj wieczór. Ponieważ przytył i trochę go cisnęły, nabyłam większe, zielone wczoraj, gdy byłam z KasiaKia w klinice i sklepie zoo. Mają taką konstrukcję, że da się jakby co sznurek podwiązywać i pieluchę podtrzymywać. Zresztą mając obsesję na punkcie wyrwania się psa po przejściach, ucieczek itd. tylko takie szelki stosuję u psów moich i innych, na inne szelki zawsze narzekam w sklepach zoo i instruuję sprzedawców, że z takich zwykłych wyglądających jak dwa trójkąciki połączone, to każdy pies wyskoczy jak zechce. :mad:Nigdy nie zapomnę jak Zahir z nich wyskoczył tuż po przywiezieniu go z Kielc.. jakby nie był taki zrównoważony i kochany (bo zareagowałam siadając mu na grzbiecie) to by mógł zwiać wtedy. Te większe szelki są też o tyle lepsze, że mogę w nich zostawić Pomponika, gdy idę spać i proszę męża, by go zniósł za jakiś czas. Mąż się nadal nie nauczył, jak je fachowo założyć, a ja z kolei absolutnie jestem przeciwna wyprowadzaniu niewidomego psa tylko w obroży. Owszem Pomponik ma obróżkę ( a nawet dwie, bo jedną halcia mu przywiozła na zapas), nosi ją w domu, gdyż jest potrzebna, np. gdy ktoś dzwoni do drzwi, a ja nie chcę, by piesek nagle wyszedł na klatkę i go przytrzymuje za nią). Jednak na spacerach szelki o mocnej konstrukcji są bezcenne. Pomponik juz wie, że gdy odrobinę ciągnę szelki smyczą do góry, to znaczy, że jest przeszkoda w postaci krawężnika i trzeba łapkę dać wyżej lub niżej, w każdym razie sprawdzić noskiem wysokość. :p Quote
KasiaKia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Pomponik jest bardzo dzielny, zawsze wywęszy gdzie jest Aga i drepta za Nią :) No i jak się okazało to silny chłopak i teraz będzie już tylko lepiej. Do tego jest prześliczny!!! Zapraszam na bazarek dla chłopaka! :) http://www.dogomania.pl/threads/213906-Kosmetyki-z-USA-i-cudne-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-na-biedne-psie-staruszki-do-11.09.?p=17556384#post17556384 Quote
AgaG Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 KasiaKia napisał(a):Pomponik jest bardzo dzielny, zawsze wywęszy gdzie jest Aga i drepta za Nią :) No i jak się okazało to silny chłopak i teraz będzie już tylko lepiej. Do tego jest prześliczny!!! Zapraszam na bazarek dla chłopaka! :) http://www.dogomania.pl/threads/213906-Kosmetyki-z-USA-i-cudne-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-na-biedne-psie-staruszki-do-11.09.?p=17556384#post17556384 Kasia wielkie dzięki, wspaniały bazarek :) może część przeznaczymy też dla wyrzuconego Miszy (wątek od dziś w moim podpisie) ? w przyszłym tygodniu odrobaczymy go z Olą, a za jakiś czas szczepienia. Quote
KasiaKia Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 Wszystkie pieniążki przeleję do Ciebie, a przeznaczysz je według uznania :) Quote
AgaG Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 KasiaKia napisał(a):Wszystkie pieniążki przeleję do Ciebie, a przeznaczysz je według uznania :) Dobrze, rozliczenia będę podawać na pierwszych stronach, jak tylko Pomponik skończy leczenie obecne, to wszystkie przedstawię. wszystko jest zresztą do wglądu u moich wetów (wiem, że może to się wydawać paranoją, że z trzech gabinetów korzystam (u mnie na osiedlu "nasze zwierzaki", u Doktora Słowińskiego i na Balickiej, ale sprawdzam i ceny, no i sprzęt jest różny, rtg np i ekg spośród tych trzech to jest tylko u Słowińskiego i u niego też krew podstawowa na poczekaniu, z kolei na Balickiej tanie są badania krwi rozszerzone itd itd.. ) Poza tym z całym szacunkiem do wetów, ale nie ma jak konsylium, gdy przypadek jest ciężki :) W kazdym razie podkreślam, że wszystkim moim wetom jestem bardzo wdzięczna, równiez za to, że ze spokojem znoszą moją dociekliwość :) Quote
AgaG Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 [quote name='werenn']Jak tam dziś Lejek zwany Pomponem?[/QUOTE] Byłam z nim nad ranem na si, teraz śpi, więc chodzę na palcach i uciszam Zahira, który ma zwyczaj prowadzić źywiołowe dysputy z psami przebiegającymi pod oknem oraz alarmować zawsze wtedy, gdy schodami na klatce kroczy jego wróg rodezjan, albo bokser, albo kundelek Czaruś - którego sąsiedzi adoptowali zresztą ode mnie :) Jak się Pompon obudzi, będzie źle :) nasika na pewno. Wysłałam trochę zdjęć do KasiaKia, nosidełka od Ciebie też. Na razie czeka ono na parapecie albo nim zastawiam kable od komputerów, by się w nie Pomponik nie zaplątał. Najbardziej lubi spać właśnie w pokoju, gdzie pracuję, na dywaniku pod nogami albo pod krzesłem. To sama słodycz, ale wiem na pewno, że nikt go nie pieścił. On na razie nie umie merdać ogonkiem do mnie (i być może nie zamerda) merda tylko do jedzenia :) Nauczył się, że po spacerku jest karmienie i łapie mnie za palce szukając w nich jedzenia. Wygląda lepiej, a po vetmedinie zaczyna szybciej człapać. Tylko ta skóra ogromnie zniszczona i futerko przerzedzone. Dziś już wraca z urlopu moja wetka Małgosia, pewnie wie już od koleżanki wszystko, ale pójdziemy się pokazać i doniosę jej wyniki Pompona z kliniki, no i zważę skarba:loveu: Quote
marra Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Dzielne maleństwo, nie martw się Aga, prędzej czy później mały zamerda i do Ciebie :) Quote
AgaG Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 [quote name='marra']Dzielne maleństwo, nie martw się Aga, prędzej czy później mały zamerda i do Ciebie :)[/QUOTE] Niekoniecznie marra, ze starymi ślepaczkami, które przez całe swoje dotychczasowe życie nie były dla nikogo ważne, różnie bywa pod tym względem:) Mój nieodżałowany Kasanowa nigdy do mnie nie zamerdał. Jego miłość przejawiała się w tym, że mi ufał, że byłam jedyną osobą, której się nie bał, a gdy go znosiłam ze schodów, to mocno przywierał do mnie i był spokojny. Nie szkodzi, jak Pomponik nie będzie merdał ani dawał buziaków, to nie o to chodzi i tak czuję, że mnie kocha :) Quote
wellington Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 [quote name='AgaG']i tak czuję, że mnie kocha :)[/QUOTE] No i Ty jego ! Quote
AgaG Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 [quote name='wellington']No i Ty jego ![/QUOTE] Ogromnie go kocham:loveu::loveu: Quote
KasiaKia Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Śpioszek :lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/43/lulau.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/9152/lulau.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/850/lulipom.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/2849/lulipom.jpg[/IMG][/URL] No gdzie mój obiadek??? :evil_lol: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/580/jepom.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/1295/jepom.jpg[/IMG][/URL] Pod krzesełkiem najlepiej :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/podkrzesem.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/3457/podkrzesem.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/695/podkrzesem1.jpg/][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/74/podkrzesem1.jpg[/IMG][/URL] Najważniejsze by czuć Pańcię :cool3: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/155/bliskopani.jpg/][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/7310/bliskopani.jpg[/IMG][/URL] Z Daisunią w pokoju biurowym, jak najbliżej swojej Pani :loveu: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/844/daisyipompon.jpg/][IMG]http://img844.imageshack.us/img844/8179/daisyipompon.jpg[/IMG][/URL] Quote
AgaG Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 [quote name='KasiaKia']Wszystkie zdjęcia otrzymałam :) Teraz muszę wyjść na 2 godzinki, ale zaraz po powrocie wszystkie powstawiam, obiecuję :) Buziaki dla Pomponika!!![/QUOTE] Oj kasiaKia ależ Ci AgaG dodaje roboty.. :oops:zdjęcia mogą poczekać, nie śpiesz się, ja po prostu jestem przyzwyczajona do szybkiego tempa i może wyglądać na to, że innych poganiam :evil_lol: A my już z Pomponikiem po wizycie u mojej wetki Małgosi, która wróciła z urlopu i ma już dostarczony komplet wyników dotychczasowych badań. [B]Mówi, ze skóra jest dziwna taka jak przy jakimś Kuszingu- podaję fonetycznie, nie wiem, co to jest, nie miałam psa na to chorego, ale przy tej chorobie się dużo pije i sika.[/B] Być może w tym kierunku trzeba będzie badać Pompona, ja jednak wierzę, że to tylko sterydy utrzymujące się w organizmie, nie jakieś choróbsko jeszcze okropne, [B]choć no faktycznie ma dużo wyłysień na skórze, a to ma często podłoże hormonalne,[/B] brzuch i boki wewnętrzne łap ma bez włosków, no i te pręgę na pleckach, ale to może od pcheł zostało. Okaże się. Jakieś postępy w trzymaniu si są, choć nie bardzo wielkie, ale są. uszy już eleganckie za to, i dalej przybieramy na wadze, Dziś 6, 60. :) Małgosi bardzo się podobał Pomponik..śmieje się, że wszystkie psy mam podobne do Kasanowy:diabloti: Kupiłam mu vetmedinu 10 tabletek, na sztuki wychodzi po 1, 50 złotego ten po 2,5 mg. Słyszał ktoś, aby gdzieś był tańszy? Quote
KasiaKia Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Próba pieluchowa. Nosidełko od cioteczki warenn :) A oto wyniki badań Pomponika. AgaG, nie przejmuj się, ja zawsze chętnie wrzucę zdjęcia i nie ma z tym problemów. Wiem, że mnie nie poganiasz :roll: To ja chcę zawsze wszystko zrobić jak najszybciej :p Quote
AgaG Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Dzięki Kasia, ja też chcę wszystko jak najszybciej zrobić,hmm :) a wyniki wątroby i nerek doszły do Ciebie? Quote
zachary Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 AgaG, miejmy nadzieję,że Pomponik nie ma Cushinga.Straszliwe choróbsko i szalenie drogie w leczeniu. Oby to tylko zaniedbania wieloletnie, pchły, hormony i ogólne osłabienie narządów wewnętrznych, a nie....Cushing.Tfu,tfu,tfu.Maluszek wdzięczny i szczęśliwy,że ktoś go przygarnął do serca spod tego mostu. Quote
Florentynka Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Aga, a Pomponik w domu to sika tak znienacka? Może podkłady, takie jak dla leżących ludzi się stosuje? W taki podkład dużo może wsiąknąć, jeśli tylko uda Ci się skłonić staruszka do nasiusiania właśnie na podkład. Quote
arabiansaneta Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Słodki kłębuszeczek malutki, co z tego, że nie widzi, ale oczki ma cudne i całe pysio! Quote
AgaG Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 zachary napisał(a):AgaG, miejmy nadzieję,że Pomponik nie ma Cushinga.Straszliwe choróbsko i szalenie drogie w leczeniu. Oby to tylko zaniedbania wieloletnie, pchły, hormony i ogólne osłabienie narządów wewnętrznych, a nie....Cushing.Tfu,tfu,tfu.Maluszek wdzięczny i szczęśliwy,że ktoś go przygarnął do serca spod tego mostu. ja tez mam nadzieję, że to tylko to. Zwłaszcza, że się szybko zbiera, kupy idealne, na spacerkach jest zainteresowany światem, całkiem nieźle drepta, teraz duzo lepiej niz moja biedna Daisunia. Pieseczek jest kochany nieprawdopodobnie, łazi za mną po domu, już coraz mniej błądzi. kocha jeść prawdziwe jedzenie: mięso, z ryżem, jajka, za karma suchą nie przepada i ma chyba rację :) Quote
AgaG Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Florentynka napisał(a):Aga, a Pomponik w domu to sika tak znienacka? Może podkłady, takie jak dla leżących ludzi się stosuje? W taki podkład dużo może wsiąknąć, jeśli tylko uda Ci się skłonić staruszka do nasiusiania właśnie na podkład. Sika znienacka, nigdy jak śpi, ale gdy wstanie, nawet po krótkim śnie. Zwykle krótko się kręci, to są sekundy, więc nie zdążę nic podłożyć. Zresztą psy sa takie, że do czynności, którą ileś razy powtórzą, lubią wracać, więc im mniej mu pozwolę sikać w domu biegając z nim co chwila, tym większa szansa na opanowanie sytuacji kiedyś. :) Czasem udaje mi się zdążyć i zbiegam z nim. Bardzo się wówczas wyrywa z rąk na trawkę, i ledwo mnie nie obsikuje. Nie zdażę nic podłożyć w domu, bo nie wiadomo nigdy, gdzie siknie :) jednak jest nadzieja, że jak steryd przeciwświądowy podany 12 dni temu całkiem się wypłucze, to może to sikanie się skończy. Jest odrobine lepiej. więc czekam, co będzie dalej. W sobotę wieczorem mina dwa tygodnie, jak jest u mnie, to jeszcze mało, to krotki czas, ale i tak robi postępy bardzo duże :) arabiansaneta pewnie, że cudny i wcale nie rozumiem, czemu sąsiedzi się zachwycają tylko szczeniakiem pekinki czarnej, ktora mieszka w pierwszej klatce, a moje śliczne staruszki, niepowtarzalne milusie sa dla nich niewidoczne, jeśli chodzi o urodę. Przecież cała czwórka jest cudna, a Pomponik to istny ideał psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.