Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 995
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

He,he Aga,dopiero pytałam czy nie znasz Florentynki.:evil_lol:..a tu wyszło szydło z worka!Pytałam tez o JoSi odecnie BimBom/ chyba/ też wyszło,ze znasz.Obie mają przygarnięte orzchowskie skarby.Psiarze jednak ciągna do siebie,a Kraków i Wrocław uważam,za wyjątkowo zgrany i pomocny.:lol:

Posted

[quote name='halcia']He,he Aga,dopiero pytałam czy nie znasz Florentynki.:evil_lol:..a tu wyszło szydło z worka!Pytałam tez o JoSi odecnie BimBom/ chyba/ też wyszło,ze znasz.Obie mają przygarnięte orzchowskie skarby.Psiarze jednak ciągna do siebie,a Kraków i Wrocław uważam,za wyjątkowo zgrany i pomocny.:lol:
ja już w tylu domach byłam w zwiazku z adopcjami, że raczej psy kojarzę, niż ludzi:) Rodziców Florentynki jednak pamiętam :) a Josi uwielbiam:) jak zareagowała na ogłoszenie takiego biednego wilczka Eltona z krakowskiego schronu (który jednak nie akceptował jej kotów i ma inny dom) i go do niej zawoziłam, to od razu czułam, że to wspaniała osoba. później wciąż pomagała. Ode mnie ma Fakira- pogryzionego psa, którego wzięła na tymczas. No i Josi to kolezanka Oli K. mojej kochanej Oli, która od tylu lat pomaga bezdomnym psom. Wczoraj następnego ściagałyśmy ze wsi, ale nie miałam czasu mu watku założyć jeszcze

A co do Krakowa, nigdy bym się z niego nie wyprowadziła, bo tu jest bardzo bardzo dużo ludzi, którzy kochają psy i rozumieją psiarzy. a my wszystkie, które mamy stadka całe zwierzat, nie możemy się nigdy nagadać, jak jest okazja i czas :)

Posted

KasiaKia dziękuję za wstawienie, gdy muszę gdzieś wyjść, to daję Pomponika do kuchni, gdzie ma swój pontonik i zastawiam parawanikiem białym, jak widać na zdjęciu. Mam jednak nadzieję, że pieluszki się sprawdzą i nie będzie to konieczne, zwłaszcza na noc mi go szkoda, bo chciałby spać ze mną. Na szczęście mąż często siedzi przy komputerze do późna, to Pomponia nie jest sam i w nocy.
Upodobał sobie bardzo miejsce na dywaniku pod naszym biurkiem, lubi bardzo lulać pod nogami. Wkrótce wyslę Ci link do wątku psa zabranego przez nas w poniedziałek z Niedźwiedzia (dałam mu na imię Niedźwiedź:smile: i wyślę jego zdjęcia.) i Pomponika też są fotki nowe. Teraz Pomponik po dużym śniadanku zasnął pod moim biurkiem i chrapie. jest śliczny:loveu:

nie tracę nadziei, że da się zdiagnozowac ostatecznie i wyleczyć to sikanie.

Posted

staruszki są kochane :-)
a ja dzis przeżyłam horror z moim Marcelem. Budzę się rano a tu cała pościel we krwi. Małemu odnowiły sie problemy z martwica końcówek uszu. Też ma 15 lat jak Pomponik.
Zakleiłam ucho plasterkiem narazie, bo slady widać w całym mieszkaniu. Znowu będziemy smarować uszko.

Posted

KasiaKia, marra całe szczęście, że śpioszek z niego, bo wtedy mam chwilkę choć na odsapnięcie. DziŚ jednak postanowiłam za radą kochanej Patia :loveu:(która dzwoniła przed chwilą) pojechać z nim na usg i ekg do doktora SŁowińskiego, nie czekając na powtórkę badan krwi. Patia mówi, że zna sytuację, gdy kamienie albo guz uciskający sa przyczyną taKich problemów z sikaniem. No i o serce małego się boję. CAŁE SZCZĘŚCIE, ŻE MAM WAS DOGOMANIACY KOCHANI i BARDZO WIERZE, ŻE PIESKA UDA SIĘ WYCIĄGNĄĆ ZE WSZYSTKICH DOLEGLIWOŚCI Doktor jest bardzo doświadczony, wielokrotnie ratował moje psy i tymczasowiczów nawet bardzo stareńkich, ekg jak sie dowiedziałam tez robi i to świetnie. O 19. 15 mamy wizytę w lecznicy na Piłsudskiego..
werenn oj to bidny mały, czasem trzeba podać podobno coś na krzepliwść przy większym krawieniu, ale zapomniałam co :)

Posted

Agnieszko, napisalam do togii ws. pieluch - ona powinna sobie opatentowac sposob zakladania pieluch Lolciowi !

Mam jednak nadzieje ze Pomponikowi posikiwanie przejdzie.

Gdybys potrzebowala Vetmedin na serce dla jakiegos ze swojej 'geriatrii' - mam jeszcze po Felci s.p. chyba pol opakowania.

Posted

wellington napisał(a):
Agnieszko, napisalam do togii ws. pieluch - ona powinna sobie opatentowac sposob zakladania pieluch Lolciowi !

Mam jednak nadzieje ze Pomponikowi posikiwanie przejdzie.

Gdybys potrzebowala Vetmedin na serce dla jakiegos ze swojej 'geriatrii' - mam jeszcze po Felci s.p. chyba pol opakowania.

dziękuję, że tu do nas zajrzałaś, nie wiedziałam, że Twoja Felcia nie żyje :(
Daisunia jest cały czas na vet medinie, więc byłabym wdzięczna. Dziś biorac Pompona do Słowińskiego, wezmę i ją przy okazji, skoro ekg będzie rozkladał i jej zrobię. Oczywiście poproszę go o osobne policzenie ceny za badania :) Na razie czekam czy kasiaKia da radę mnie podwieźć na 19.

Co do pieluch Ola K. kochana podjechała do mnie dziś, probowałyśmu pieluchy, które jej zostały po Soni (suczce, którą jeden facet drań chciał uśpić u Slowińskiego, bo sikała i Ola ją adoptowała, staruszka zmarła u niej parę miesięcy temu). To były nr 3 happy baby, ale są za małe, wziełam natomiast taką jedną na wzór, jak się nacięcie na ogon robi i wkłada, nawet pojęłam :). Musze kupić nr 4 happy baby

Posted

[quote name='werenn']http://allegro.pl/pieluszki-bella-happy-maxi-4-8-18kg-promocja-i1783790051.html
http://allegro.pl/pieluszki-bella-happy-maxi-4-8-18kg-big-pack-70sz-i1777768157.html
takie?
Tak, takie :) może mi się uda wysłać zdjęcie w pieluszce zalożonej przez Olę na spacerze, ale w niej (nr 3) siusiak Pompona się nie chowa do końca, muszą bardziej zachodzic na grzbiet. Myślę, ze dziś kupię jedne nr 4 po wizycie u doktora, podczas której mam nadzieję, coś jeszcze wyjdzie w badaniach, co da się leczyć. Zobaczymy przez noc , jak się sprawdzą.. :)

hmm Pomponik pod moim krzesłem właśnie sobie liże sisiaka, może go boli? to starszy Pan, może ma coś z prostatą? Na tę chwilę, to byłoby mi lepiej być mężczyzną, może bardziej bym się domyśliła:diabloti:

Posted

eloise napisał(a):
ja używam dla dziecka pieluch z rossmanna, są tanie, słyszałam też, że w biedronce są tanie
bardzo współczuję Wam Pomponikowych dolegliwości

Mam obok biedronkę, ale czy umiałabyś mi podpowiedzieć, jaki bedzie odpowiednik z biedronki dla pieluch nr 4 happy?

Posted

acha, dobrze, to tak zrobię. Zaraz polecę do biedronki. teraz mąż go zniósł, bo pospał chwilkę i juz chciał si. KasiaKia nie wie jeszcze czy transport do weta załatwi.. ale pojedziemy razem bo z dwoma psami. mam termin szybki do doktora,

Posted

Jeżeli przydadzą się kropelki do uszu w zawiesinie Aurizon (Vetoquinol) to mogę wysłać je Pomponikowi. Dostałam je od Pewnej Cioteczki, jest ich jeszcze jakieś pół buteleczki, ważne do 28.10.12

Posted

Jestem na zaproszenie Wellingnton. Ile może Pomponik wazyć ?
Na psiaku o wadze 8 kg z chudym dupskiem dobrze leżą Happy 5. Chetnie podesle jutro na próbe . Tylko prosze o sms z adresem na tel;
50 23 29 612 bo nie mam obecnie zbyt duzo czasu na zagladanie na dogo.
Biedronek itp nie polecam bo pies w tym siedzi jak w worku foliowym...
Zeby siurak nie wyłaził, pies niestety musi non-stop nosic szelki. Do nich podwiązac trzeba na brzuchu pieluche za pomocą gumki lub sznurka. Czegoś, co naciagnie pieluche na siuraka.
Szelki tez musza byc okreslonego typu.
Ok, zrobie zaraz zrobie zdjecie takiej "spreparowanej pieluchy" i za chwile wstawie.
Sa tez 'psie" pieluchy , własnie dla psów z problemami urologicznymi , mają gigantyczny( jak dla mnie) otwór na odbyt i ogon. Tylko sa dziwnych rozmiarów i koszmarnie drogie. Mam jakies nieużywane, na próbe tez podesle.



Posted

halcia napisał(a):
To czekamy co powie...bo to będzie kolejna diagnoza...

KasiaKia z TZ swoim nas zawiozła i to był dobry pomysł bardzo, bo mogłam za jednym zamachem i Pompnika i Daisunię wziąć na bardziej specjalistyczne badania (kto nie zna wątku Daisy, to informuję, ze jest mielecką weteranką i adoptowałam to cudo w maju tego roku). Psiaki się bały ogromnie. Pompon miał ekg i usg. Ekg nie wyszło najgorzej, jak u tak starego psa - powiedzial doktor, mam tylko podawać vet medin po pół tabletki przez tydzień i obserwowac, czy będzie żwawszy. Usg nie wykazało żadnych niepokojacych zmian:multi:, trzeba natomiast obserwować guz na brzuchu, czy nie rośnie, Raczej to jest tłuszczak, a z pewnością nie przepuklina, bo miejsce nie to. Badania krwi nie wskazują ani na nowotwór ani na coś bardzo złego, poza tym, co już wiemy, że żył w opłakanych warunkach, głodny, zaniedbany i stąd ta zniszczona wątroba. Co do sikania, doktor kazał czekać z pieluchami, zacisnąć zęby i wytrzymać, gdyż takie sikanie może być efektem sterydu przeciwświadowego podanego w niedzielę w zeszłym tygodniu, dexafortu, podobno efekt może się utrzymywać długo - do trzech tygodni, no więc ze snu mojego nici :) trudno, wytrzymamy to. :roll: |Ja się trochę zmartwiłam, że pieluch nie mogę użyć i będziemy jeszcze zalewani,Mój mąż sie w ogóle nie przejął powiedział tak na to:
"ileż on tam może nasikać, no przecież nie zalejemy sąsiadów":evil_lol: Hmm ale jeszcze wczoraj,po powrocie ze spaceru z nim, gdy spytałam: no i jak tam?, powiedział "zalał podjazd" :diabloti::mad: a dziś podlał gabinet rtg, gdzie Daisy miała rtg kolejne płuc
Mam z Pomponem się zjawić za dwa tygodnie, a gdyby problem z sikaniem nie minał, trzeba się nad przysadką zastanowić, ale doktor uważa, ze powinno zacząć ustępować.. Doktor bardzo ulgowo policzył badania Pompona, bo za ekg, usg, przegląd cały (uszy już są zdrowe) i 7 vetmedinów zapłaciłam 54.


(O Daisy napiszę na jej wątku, ale jest źle. :-( tylko 30 % płuc nie jest zajęta przez guz, ma 24 tysiące leukocytów, wyniki ktwi były od razu na poczekaniu. Nie robi się raczej punkcji guza, zresztą jak? bez znieczulenia, gdy ona żadnej narkozy by nie przeżyła.. )

togaa dziękuję za porady pieluchowe, wytrzymam czas zalecany przez doktora, jak nie minie problem, zgłoszę się :) Pompon wazy teraz 6,65. ale jest nadal za chudy. :)

Potwierdzam wpłaty na leczenie Pomponika i bardzo dziękuję:loveu:
KasiaKia 50
handzia 30
Zachary 100
werenn 30

Hadziu prosze wpisz na pierwszą darczyńców

Posted

halcia napisał(a):
TA Pompon i tak dzielny słodziak.Tylko go nie utucz,jak nabierze rozpędu w jedzeniu,bo nie udzwigniesz!

nabrał rozpędu :) dziś oprócz swojego jedzenia (cztery miski zjadł) ogromnie zapragnął jajecznicy. Merdał do niej, gdy wyczuł, że ją przygotowuję, i musiałam studzić dmuchając i karmiłam całą czwórkę psów przy stole. a teraz w końcu zasnął, po ciężkich przeżyciach dzisiejszego dnia.
Udźwignę go, Kasanowa ważył od 14 do 17 kilo i dałam radę..:)

Posted

No to z Pomponikiem nie jest tak koszmarnie jak myśleliśmy :) bardzo się cieszę że wyszły takie badania a nie inne, ale przykro mi tez z powodu Daisy :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...