Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widziałam tego czarnego pekińczyka, prawie nam pod koła nie wpadł jak wyjeżdżaliśmy spod Twojego bloku, bo lata bez smyczy! A jak jest wieczór to z racji tego, że to mała czarna kulka to jest prawie niewidoczny. Nie wiem jak można chodzić ze szczeniakami bez żadnej smyczy w takich ruchliwych rejonach.

  • Replies 995
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KasiaKia napisał(a):
Widziałam tego czarnego pekińczyka, prawie nam pod koła nie wpadł jak wyjeżdżaliśmy spod Twojego bloku, bo lata bez smyczy! A jak jest wieczór to z racji tego, że to mała czarna kulka to jest prawie niewidoczny. Nie wiem jak można chodzić ze szczeniakami bez żadnej smyczy w takich ruchliwych rejonach.

Brak slów.. i juz go tresują, a ma parę tygodni, klapsy tez dają i uważają się za miłośników psów.
a mozna było zamiast wspierać hodowle, zaadoptować jakaś biedę ze schronu. wiecznie to samo. brakuje świadomości i wrażliwości na każdym kroku.

A moje kochane psiaki zjadły ryż z kurczakiem i marchewką. Gotuję teraz wszystkim, bo nie mogłam na to łypanie patrzeć, że Pompon dostaje co innego. Jak karmę specjalistyczną royala Pompon potraktował, to na jednym zdjęciu uwidoczniłam. Choć była wymieszana z gotowaną posiekana wołowiną, wszystko rozgrzebał i trochę pod szafki wepchnął, później reszta stada wyzbierała od niechcenia. mam nadzieję, że nie wyjdzie żadne choróbsko i że nie będe musiała mu tego kupowac, drogie to i na dodatek mu nie smakuje. za to kurczak wyzwala w całej czwórce ogromny entuzjazm..

Posted

Ja w kwesti pieluchowej..
Jesli mozna doradzić, to zapinać lepiej na pleckach , nie na brzuszku bo sie odklejają i podwiazac do szelek wtedy trudniej...;)

Posted

No to jesli kurczaczek tańszy i traktowany z zachwytem to tylko sie cieszyć.Na tyłeczek pielucha,pod nosek kurczaczek,...żyć nie umierać.I jeszcze gratisowo pieszczoty.

Posted

togaa napisał(a):
Ja w kwesti pieluchowej..
Jesli mozna doradzić, to zapinać lepiej na pleckach , nie na brzuszku bo sie odklejają i podwiazac do szelek wtedy trudniej...;)

obym nie musiała tego trenować, ale wielkie dzięki za rady. :)
halcia jeszcze czekamy z tymi pieluchami za radą dr Słowińskiego.. może minie to sikanie, na arzie padam od biegania, a tu Daisy 10 kilową też chyba z powrotem zacznę nosić, bo guz urósł. Wetka jęknęła dziś na widok rtg aktualnego.

Posted

Szarotka napisał(a):
A ja dzisiaj poznalam osobiscie Pompona, ktory mnie nawet nie zauwazyl bo spal pod stolem:):)

A tak, to jego ulubione miejsce, moim asystentem został.:) W ogóle odgrywa ogromną rolę w moim obecnym życiu. Został kreatorem mody mojej: doradza mi głównie brązy, na których nie widać odcisków jego brudnych łapek. Poza tym zasugerował, bym pozbyła się innych butów niż klapki, które można błyskawicznie włożyć bez pomocy rąk. Miło przyjmuje, jak mam spodnie dość luźne, które nie trzasną, gdy podnoszę go na ręce z pozycji (mojej ) kucznej. A spódniczek oczekuje tylko takich, które są rozkloszowane i raczej mini, bo w innych nie kucnęłabym tak nisko, by było mu wygodnie, gdy zahacza się przednimi łapkami o moje ramiona a tylnymi ugniata mi brzuch. Spełnia tez rolę instruktora fitness, zalecając, bym jak najczęściej schody czyniła znakomitym narzędziem dbania o linię. No i oczywiście jest dekoratorem wnętrz, Zarządził minimalizm, żadnych gratów po katach i na podłodze, żadnych kabli pałętających się pod nogami/łapami.:evil_lol::evil_lol: Ewidentnie wie, czego chce i ma to.. hmm :) alez ja go uwielbiam:loveu:

Posted

Pomponik dziś pierwszy raz odmówił jedzenia, ale tez zjadł wczoraj olbrzymią i późną kolację :) chyba już pojął, że nie musi jeść na zapas. Poza tym wołałby zamiast chudego kurczaka z ryżem to, czego mu nie wolno czyli tłuste jedzenie, uwielbia pasztet, w kulki z którego zawijam mu leki. Musiałam usprawnić to podawanie leków, zeby czegoś nie pomylić, wykorzystałam małe słoiczki z próbek dżemów, każdy jest podpisany i co wieczór wkładam leki dla Pompona, Daisuni i Kropki, a Zahir, gdy one dostają te kulki z lekami, dostaje kulkę też, ale pustą, by nie był zazdrosny :)

Z siusianiem lepiej, ale Pomponik wytrzymuje krótko, a jak się obudzi w środku nocy, jak dziś, to zawsze jest si na podłodze.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Chociaz tak pomoge ,kupie jakies kosmetyki
Dziękuję Foksia i Dżekuś:loveu:, no Ty masz zawsze makijaż ekstra zrobiony i ja się nie raz zastanawiałam, jak Ty na no znajdujesz czas, mając tak daleko do pracy, tyrając dla psów bezdomnych w schronie i w hotelu, użerając się z gminami o ich los i jeszcze mając swoje staruszki w domu.:crazyeye: Pewnie się malujesz stojąc w korkach między jedną akcją pomocy a drugą:evil_lol:

Posted

halcia napisał(a):
Co Wy od psiaka wymagacie,łysin sie dopatrujecie...a starsze chłopy jakie są?Tez przewaznie wyliniałe:evil_lol:

masz rację! Pomponowi nie można nic zarzucić.. po prostu wiek ma swoje prawa.. :) Ostatnio Pompon tylko śpi i śpi.. Słodko wygląda, przenosząc się z jednego pontonika do innego, albo z jednego dywanika na drugi. Idzie prawie nieprzytomny - tak zaspany, robi sobie podpórkę pod plecki albo podusię z kocyka pontonikowego lub z dywanika, a potem zwija się w kuleczkę lub pierożek i lula tak i lula godzinami.

ps. co mnie natomiast bardziej niepokoi, niż ta łysinka gdzieniegdzie, to jego powiększone węzly chłonne. Moja wetka zwróciła na nie uwagę podczas piątkowej wizyty. Ggy go głaszczę pod pyszczkiem, też czuję to powiększenie, Porównywałam z resztą moich psów i tego nie mają.

Posted

Szarotka napisał(a):
Doszlo, ale pozniejszy skutek byl nie do przewidzenia .........

ależ to zagadkowo zabrzmiało :) umieram z ciekawości, co masz na myśli? czy może zakochałaś się w Pomponie??

Posted

AgaG napisał(a):
ależ to zagadkowo zabrzmiało :) umieram z ciekawości, co masz na myśli? czy może zakochałaś się w Pomponie??


To tez, ale chodzilo mi o makutre. Poszlysmy z Corka po drodze na zakupy. Wsadzilysmy je do wielkiej torby, ktora mialysmy ze soba i corka ja niosla. Torba byla bardzo ciezka, wiec wsadzilysmy pare lekkich rzeczy do reklamowki z makutra, ktora po zrobieniu przeze mnie dwoch krokow pekla i makutra wylondowala na chodniku, co nie wyszla jej w zadnym wzgledzie na zdrowie.........
Ale dzisiaj rano weszlam u nas w domu na strych i znalazlam nasza stara makutre (troche mniejsza i nie taka ladna), ale lepsza taka niz tak ktora sie rozbila na wiele kawalkow. Poza tym znalazlam tez sklep internetowy, gdzie maja na sprzdaz makutre, wiec jak Elince nie bedzie sie podobala ta, to moge jej kupic :):) przez internet.

Posted

"To też" - piszesz o zakochaniu się w Pomponie, za mało entuzjazmu wyczuwam :):evil_lol: przecież jego nie da się nie uwielbiać od pierwszego spojrzenia:)

Mam chwilę, więc podaję dotychczasowe rozliczenie wydatków na weta i leki:
leczenie od 22 sierpnia do 1 września (wraz z pierwszym odrobaczeniem, odpchleniem, kroplami do uszu, wizyty codzienne) - 180
badanie krwi (morfologia i obraz stanu narządów wewn.) - 60
usg, ekg, wizyta w klinice - 54
badanie moczu - 8, 55

leki: falvit - 24,00
esseliv forte - 27,00
furagin - 8,30
vetmedin 10 tabletek - 15
dwie odżywki w konserwie: 7, 50 + 5,50.
karma specjalistyczna 60
vit. b complex 4,20

razem leczenie dotychczas
454,05.

Wyprawkę biorę na siebie, a właściwie dwie wyprawki, bo pierwsze szelki i obróżka są za ciasne, psiak sie ladnie zaaokrąglił. zostaną na kiedyś dla innego biedaka.

Jeszcze mam rzeczy na bazarki swoje i od Oli, to może jakoś się uzbiera, no zobaczymy. Oby kontrola w klinice za dwa tygodnie wypadła pomyślnie.

Posted

AniaB napisał(a):
o - widze ze AgaG wróciłaś na dogo i juz działasz:loveu::loveu:..
Pompon nie mógł lepiej trafic..:loveu:
Ciesze sie bardzo:)


AniaB ano tak wróciłam i już padam na nos z powrotem :) a wiesz, że o Tobie myslałam, gdy doktor Slowiński pytał, czy ktoś został ze "starej" gwardii wolonariuszy. Kiwi zniknęła, Asieq, ale ty jesteś na dogo nadal tak? Jejku czytam w podpisie, że Leksunia Twoja zmarła, bardzo mi przykro, wiem, jak ją kochałaś. Ania jest tyle roboty, że liczę na Ciebie, zawsze mi genialnie pomagałaś, spójrz do mojego podpisu, jest co robić, że powiem bezczelnie, mam stado psów do adopcji i jeszcze Zenek niewidomy z Kielc wylądował w hotelu pod Krakowem i trzeba sie zająć wożeniem go do wetów. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...