Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Brązowa, o stanie psychicznym Tiny wiem, myślałam, że coś nowego jeszcze doszło. Co do sterylki to się zastanowimy, może 10-letniej suni nie jest to już takie potrzebne, a może wręcz przeciwnie, żeby wyeliminować ewentualne zmiany chorobowe związane z wiekiem.
A więc przygotowuję się na przyszły weekend - 13, 14 stycznia. Telefon do mnie masz, jeżeli trzeba podam ponownie.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam,ale podaj ponownie.O kurcze! Tina bedzie miala dom tymczasowy.
Jestem podekscytowana.
Akuszko,okazalo sie,ze bordozke wiozla do Krakowa kolezanka z pracy tej mojej kumpeli co nas bedzie wiozła.Piatka szczeniat robiaca kupy w zamknietym samochodzie i sunia,ktora z ukupiona łapa wpadała im na przednie siedzenie :lol: :evil_lol:
Terierek w transporterku to drugi pies mojej kumpeli,podrozuje w klatce,bo tak dla niej bezpieczniej.
musimy zabrac nasze psy,bo same w domu nie moga zostac.Zawsze z nami jezdza.

Posted

Bardzo mi przykro, nie dam rady...........
noc ewentualnie i kąpiel.
Kudłate robią sajgon, między sobą .
(Ruda się rozpanoszyła:oops: i gnębi tą, co ją dzisiaj matka opuściła)

Posted

Tak sprawy maja.
Jest samochod.
Jest kolezanka-dogomaniaczka zreszta,ktora pisze sie po raz kolejny na szalenstwo (wiozła Mandaryne i Rokiego,ale na krotsze dystanse)
Plan jest taki,zeby wziac wolny piatek i wyruszyc o 4-5tej rano i za jednym zamachem obleciec do Krakowa,zeby Tiny nie meczyc noclegiem po drodze,i tak bedzie miala stresa.
Tylko Isabel,mozliwe,ze dojedziemy prawie w nocy,ja nie jestem kierowca ,a kolezanka bedzie musiala wypoczywac.
Noleg,sniadanie,spacer z kundlami,zeby łapy rozprostowały i powrot do Gdanska.

Bylam znowu u Tiny wczoraj,chce,zeby bardziej sie ze mna zapoznała.Jutro tez bede.I w niedziele.

No i pozostaje niestety kwestia finansowa,musimy nazbierac fundusze.Obliczone na 250-300 zl,jezeli bedzie mniej ( mozliwe) to pozostale pieniadze przeznaczymy na cel,ktory zostanie wskazany.

Posted

OK. Możecie przyjechać w nocy, będę czekać. Adres i inne szczegóły dot. dojazdu do mnie jeszcze podam. Bardzo się cieszę, że wszystko się tak udało dograć, a jednocześnie trochę się denerwuję, jak to będzie - to chyba zrozumiałe. Ale musi być dobrze!

Posted

Szkoda, że Dżekuś już się nie zmieści, bo z Krakowa do Katowic to tylko 1.5 godz. wolnej jazdy. Wiem, że auto nie z gumy, mnie tylko psiaka szkoda, że będzie musiał dalej czekać.

Posted

Widzisz Isabel,niby Katowice to tak blisko od Krakowa,ale jak my jeszcze nocleg pod Krakowem doliczymy,to wyjdzie z 3 dodatkowe godziny...a kierowca jeden.
Chyba,ze gdzies tam bedzie DT dla Dzekusia,w Krakowie,do odbioru przez Dogofanke. N o i samochod musi sie odrobine rozciagnac.

i pogoda,pogoda,pogoda

Posted

Ja wiem, że to wszystko nie jest takie proste, oj nie jest. Ale wygląda na to, że przynajmniej pogoda będzie nienajgorsza - na plusie. A może Dogofanka jest zmotoryzowana i mogłaby odebrać Dżekusia ode mnie zaraz jak tylko przyjedziecie - trzeba by z nią pogadać, jak ona to widzi.

Posted

NO! dobry pomysl!
Jak tylko zawioze z kaerjot Ciapka,wezme sie za ostateczna organizacje transportu dla Tiny.Czyli jutro wieczorem.

A jak sie miejsce zwolni po Ciapku,to ja poprosze o przeniesienie Tiny do pojedynczego boksu.

Martwie sie jeszcze kwestia finansowa,wystawie pare rzeczy na bazarku,moze ktos sie skusi? :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...