koss Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Isabel napisał(a):Tinka była z nami 2 lata, 3 miesiące i dwa tygodnie... ...miłości, zabaw, spokoju, bezpieczeństwa, syte ...ponad 27 miesięcy szczęścia ..pełnego A ja dzisiaj odwoziłam Farciarz( wyrwany z podłego azylu) do hoteliku , do Morii- i widziałam i czułam fizyczny strach tego psa, jego przerazenie i samotność ... Quote
Evas Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Bardzo, bardzo współczuję Isabel. Tina była u Ciebie szczęśliwa. Quote
brazowa1 Posted May 7, 2009 Author Posted May 7, 2009 nie jest,ale jezeli to cos powazniejszego,to trzeba...warto. Ale nie martwmy sie na zapas-przeciez to moze byc niegrozny guzek,prawda? Trzymaj sie Isabel. Smierc Tinki bardzo nas przybila.Niby normalne wejscia na Dogo,ale podszyte takim smutkiem,jakby zakończyla sie cala epoka. Quote
Isabel Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Dzisiaj minął tydzień, jak Tinki nie ma z nami...:-( Ciagle o niej myślę...:-( Jakby tego było mało, to wykryłam u Vegi guzek koło sutka. Ostatni miała wycinany 4 lata temu. Byłam z nią u weta, prawdopodobnie jest to gruczolak, ale do końca nie wiadomo. Kazał obserwować, gdyby guzek powiększał się, to trzeba będzie go usunąć. Nie chcę tej operacji, strasznie boję się o Vege, ona ma dobre 15 lat. U mnie jest prawie 13 lat, a wzięłam ją już dorosłą (określano ją na ponad 2 lata), więc teraz musi miec co najmniej 15 lat. To nie jest dobry wiek na zabiegi pod głęboką narkozą :shake: Quote
Betbet Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 No dobry nie jest, ale też nie ma co się martwić na zapas. Mój pies w wieku 18 lat przehcodził bardzo poważny zabieg pod pełną narkozą, gdzie usuwano mu większość zębów i czyszczono te, które zostały. Drżeliśmy strasznie. Tymczasem on niczym młodzieniaszek wybudził się i...nieprzytomny troche merdał sobie ogonkiem. Trzeba być dobrej myśli. No i miejmy nadzieję, że się nie powiększy i nie trzeba będzie przy tym dłubać. Quote
brazowa1 Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 Teraz mi sie przypomniało,ze stuletni Ramol od Millarcki,przeszedl na ostatnie pol roku swojego stuletniego zycia,zabieg usuniecia jadra i wlasciciele mowili,ze bylo warto-wyraznie poprawil mu sie komfort zycia.A piesek procz tego,ze był starenki,to jeszcze mial bardzo chore nerki,chudziaczek z chorym sercem i padaczka. Quote
Isabel Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Oczywiście, że jeśli operacja będzie konieczna, to innego wyjścia nie będzie. Mam jednak taką cichą nadzieję, że guzek nie będzie się powiększać. Zobaczymy, na razie mam obserwować. Cały też czas staram się utrzymać nogi Vegi w jako takiej kondycji. Typowy problem u dużych psów. Wierzę, że spacery, czyli ćwiczenia fizyczne, są tutaj bardzo pomocne. Bo najtrudniej jest się jej ruszyć rano, po wielogodzinnym leżeniu. Jak się już rozrusza, to jest lepiej. Najważniejsze, że chodzi, powoli wprawdzie, ale chodzi. Quote
brazowa1 Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 dokładnie.I ma ciepło,sucho.Nie moge patrzec na to,jak siadaja stawy schroniskowym psom,a mimo to musza siedziec w zimie i wilgoci :( Lato,wiosna,to dla nich wybawienie.Łapy im odpoczywaja. Quote
Isabel Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Vega była w schronisku 5 miesięcy, od kwietnia do września, a więc okres ten był, na szczęście, raczej przyjazny dla stawów. Ale ona ma uszkodzony mięsień na udzie - ma w tym miejscu, na całej szerokości uda, bliznę, nie wiadomo, czy to na skutek wypadku, czy może była uwiązana na drucie i ten drut wrósł jej w nogę. Dlatego też od początku ta noga była mniej sprawna. Wątek Tinki kontynuuje teraz Vega:oops:, ale Tinka na pewno nie ma nic przeciwko temu, obie sunie żyły przecież w idealnej zgodzie. Quote
brazowa1 Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 jestem pewna,ze Tina merda do nas ogonem i wie,ze pozostaje w naszych sercach.Jakze mialaby sie gniewac o zainteresowanie swoja "siostrzyczka",zwlaszcza,ze tak pieknie zostala przez nia przyjeta do stada.Vega to musi byc cudowna psina. Quote
koss Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Isabel napisał(a):Vega była w schronisku 5 miesięcy, od kwietnia do września, a więc okres ten był, na szczęście, raczej przyjazny dla stawów. Ale ona ma uszkodzony mięsień na udzie - ma w tym miejscu, na całej szerokości uda, bliznę, nie wiadomo, czy to na skutek wypadku, czy może była uwiązana na drucie i ten drut wrósł jej w nogę. Dlatego też od początku ta noga była mniej sprawna. Wątek Tinki kontynuuje teraz Vega:oops:, ale Tinka na pewno nie ma nic przeciwko temu, obie sunie żyły przecież w idealnej zgodzie. Wiesz Isabel - jak odszedł mój Naj ...Zbój ...snił mi sie zawsze tyłem do mnie , taki pogniewany ( usypiałam go ) ...budzilam sie z płaczem ...kiedy dzieci przyprowadziły mi Antosia( też od Brazowj) po jakis czasie snił mi sie taki jak zawsze: z nochalem pod moją dłonią, z wywalonym jęzorem ...z Panem Bogiem jestem trochę pogniewana ale ....:oops: Quote
t_kasiek Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Isabel - bardzo mi przykro....żałuje, ze tylko raz mialam okazje spotkac Tinke :( i mysle, ze Tinka jest szczesliwa, ze jej watek dalej zyje i napewno nie mialaby za złe Vedze !!!! przytulam mocno !!!!!!! Quote
Isabel Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Oby zatem Vega jak najdłużej mogła teraz reprezentować psi ród na tym wątku!!! Quote
brazowa1 Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 wiec skoro Vega kontunuuje watek,to sie o nia wypytam,wiem,ze ona ze schroniska,przygarnieta. A dlaczego wybrals wlasnie jak? jak to bylo,gdy stanelas przed wyborem psa sposrod wielu? Quote
Isabel Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 To nie ja wybrałam Vegę:oops: To mój starszy syn, Tomek. Spodobała mu się, bo duża, w typie ON-ka i ruda (w domu był już terier irlandzki, więc kolorystycznie pasowali do siebie;)). Vega (w schronisku Kama), mimo że już 5 miesięcy tam była, nie została jeszcze zaszczepiona na wściekliznę (nie wiem jak to się stało!), więc nie można jej było wziąć od razu. W tym momencie, ja chciałam wziąć jakąkolwiek inną sunię, ale Tomek się uparł. Mieliśmy przyjść za tydzień, ale okazało się, że jeszcze trwa kwarantanna. Chyba dopiero po dwóch tygodniach była do odbioru. Cały ten czas baliśmy się, że ktoś nas wyprzedzi, że przyjdziemy, a jej już nie będzie. Ale była:loveu: Quote
brazowa1 Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 Boże,5 miesiacy,a oni wymyslaja jakąś kwarantanne...musi czekac-jakis koszmar.Jako,ze to bylo pare dobrych lat temu,musialo juz sie zmienic na lepsze. twardy chlopak z Tomka-ja tez bym wziela inna!byle szybko. Quote
Isabel Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Tak, było to już dość dawno temu, dokładnie to 10 września minie 13 lat. Dostała takie imię, bo Vega, to najjaśniejsza gwiazda w konstelacji Lutni, a ona była właśnie najjaśniejszą kolorystycznie sunią w boksach. Quote
mimiś Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 popatrz, te nasze psiaczki[Tina i Rudi ]wziełysmy prawie w jednym czasie- i prawie równo odeszły...-jakoś watek Tiny mi "uciekł" i nawet nie wiedziałam ,że już jej nie ma - ale pamietam jej pierwsze zdjecia-takie chude coś, z potwornymi pazurami...to jednak pocieszające ,że przezyła piekne chwile dzieki Tobie - chyba to własnie sie liczy w ostatecznym rozrachunku Quote
brazowa1 Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 zawsze,gdy odchodzi jeden z "naszych" pieskow,mysle o tym,co Mimis napisalas-o tych pieknych chwilach,ktore dane bylo psu przeżyc.I o tym,jak mu sie udało. Quote
Isabel Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Chyba tak trzeba myśleć, bo inaczej to wszystko byłoby bez sensu... Quote
Zosia4 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Ja zawsze sobie powtarzam, że w tym wszystkim dobre jest chyba to, że nasze psy odchodzą przed nami, bo co one by zrobiły bez nas. A Tinkę będę pamiętać jako śliczną pannę z kitkami. Quote
Isabel Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Zosia4 napisał(a):Ja zawsze sobie powtarzam, że w tym wszystkim dobre jest chyba to, że nasze psy odchodzą przed nami, bo co one by zrobiły bez nas. Ja tak samo uważam, Zosiu! Quote
Jagoda1 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Ja równiez pozdrawiam i trzymam kciuki za Vegę, za jej zdrowie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.