Isabel Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Dziękuję, zwierzaki mają się dobrze :) Kastorek na szczęście doszedł do siebie :) Vega stareńka już bardzo, wychodzi z domu chętnie, ale potem nie chce jej się chodzić, nogi już niesprawne, a i słabiutka też pewnie jest. Ale apetyt ma! :) Quote
brazowa1 Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 pewnie chętnie sie powygrzewa na wiosennym słońcu. Quote
Isabel Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Wczoraj pożegnałam Vegę...:placz::placz::placz: Quote
brazowa1 Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Isabel,mocno przytulam,po raz kolejny przezywasz ten ból rozstania :( Mozna się tylko pocieszać,ze miała wspaniały dom i cudowne,długie zycie u Ciebie,żyła jak każdy pies powinien-otoczona troską i miłością. Trzymaj sie jakoś... Quote
Anashar Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Bardzo mi przykro. Doskonale wiem, jak boli utrata Przyjaciela (*). Ale te które odeszły, na zawsze będą przy nas, choć zobaczyć będziemy mogli je dopiero kiedy nadejdzie odpowiedni czas.. Vega miała wspaniałe życie u Was, a to jest najważniejsze. Kupić można wszystko, prócz prawdziwej miłości. Trzymajcie się. Vega (*) Quote
Isabel Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Była u mnie 15 lat, pamiętam pierwszy dzień, pamiętam każdy następny... Veguniu [*] :placz: Jest pochowana nieopodal Tiny [*] Quote
brazowa1 Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 15 lat razem...chciałabym pocieszyć,ale nie wiem jak :( Quote
brazowa1 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Isabel,co u Ciebie? Daj jakiegos znaka. Quote
mimiś Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Isabel,kochana...tak mi przykro z powodu Vegi-dopiero doczytałam.. Quote
Isabel Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Dziękuję Dziewczyny za pamięć :) Co u nas nowego? Żyjemy w zmniejszonym składzie, ale żyjemy. Z kotków, to najbardziej śmierć Vegi odczuła Milka - przez 10 dni leżała pod drzwiami i czekała na swoją Vegunię...:( Bardzo się zmieniła - tak jak przedtem rzadko przychodziła na kolana, to teraz stale domaga się uwagi. Vega to była jej mamusia, bo za taką uznała ją w wieku 3 tygodni. W ogóle, Milka przez dwa lata, do czasu jak wzięłam Kastorka, myślała, że jest psem - przybierała takie same pozy jak Vega. Tylko szczekać nie potrafiła ;) Jak przyszedł Kastorek, to był szok! Wręcz to odchorowała. Następne koty przyjmowała już spokojnie. A Kastorek znowu miał nawrót choroby, na szczęście nie tak poważny jak zimą i skończyło się tylko na serii antybiotyków. Ale przez tą chorobę ominęło go szczepienie. Trzy koty zaszczepiłam, a Kastorek musiał swoje odczekać i będzie szczepiony dopiero w przyszłym tygodniu. Moja sąsiadka z parteru ma sunię bliźniaczo podobną do Tiny, jedyna różnica to kolor - Dora jest cała beżowa :) Quote
brazowa1 Posted October 9, 2011 Author Posted October 9, 2011 Dobrze,że w miare spokojnie w Twoim kocim stadzie. Strata przyjaciela po tylu latach,to dramat nie tylko dla nas :( Vega była aniołem,przyjmowała nie tylko koty,ale tez trudną czasem Tinę. Pozdrawiam,z deszczowego niestety Sopotu. Quote
Isabel Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Pamięci moich kochanych piesków - Rufusa, Tiny i Vegi :candle::candle::candle: Quote
mimiś Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 smutne te pożegnania...i coraz ich więcej za nami . Isabel-przytulam Cię mocno Quote
brazowa1 Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 tez mam takie wrażenie :( odchodza psy,ktore poszły do domów z poczatkiem mojego bytowania na Dogo . Smutne,a zarazem...tym własnie sie udało. Ludzie,ktorzy opłakuja te psy sa mi szczegolnie bliscy,tak jak były te psy,z którymi wiązało sie tyle smutku,potem radosci. Quote
wtatara Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 a jak kotki-zapraszam na nowe fotki u nas Quote
Isabel Posted November 6, 2011 Posted November 6, 2011 Kotki OK, dziękuję :) A fotki na wątku już po cichutku podglądałam ;) Quote
wtatara Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 witam. Jak po zimie, kotki zdrowa i właścicielka też? Quote
Isabel Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Dziękuję za pamięć :) Ci z nas, którzy pozostali - na szczęście zdrowi :) Niestety, dwa dni przed Wigilią odeszła Milka :( :( :( - niewydolność krążenia. Nie pisałam, bo nie chciałam wtedy psuć świątecznego nastroju. Przypuszczam, że do choroby Milki przyczyniła się śmierć Vegi - one bardzo się kochały. Milka po śmierci Vegi przez 10 dni leżała pod drzwiami i czekała na nią... Walczyłam o Milkę równo miesiąc, prawie codziennie byłam u weta, niestety nie udało się, już żadne leki nie pomagały... Są teraz znowu razem - Vega i Milka, o ile to może być jakieś pocieszenie... Quote
wtatara Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Milka, to która? Obiecuję że nareszcie wkleję te zdjęcia? Quote
Isabel Posted February 25, 2012 Posted February 25, 2012 Milka, to ta szara koteczka - od niej zaczęła się u mnie era kotów :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.