t_kasiek Posted October 26, 2008 Posted October 26, 2008 ALE ŻAŁUJE ŻE MNIE NIE BYŁO :( :placz::placz::placz: Quote
brazowa1 Posted October 26, 2008 Author Posted October 26, 2008 Vega wyglada na bardzo madra i rozwazna suczke :) a Tinunia-wiadomo,cieszy mnie kazdy jej dzień jaki spedza w domu u Isabel :) :) Quote
Jagoda1 Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Pozdrawiam, czterołapki cudne, wszystkie!:lol: Quote
Isabel Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 A nas czeka za 10 dni wielka zmiana - przeprowadzka! Ciekawe jak zwierzaki zareagują na tę zmianę:roll: Quote
Isabel Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Mnie jest też bardzo przykro, wolałabym tu zostać, ale innego rozwiązania nie ma :shake::-( Quote
brazowa1 Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 Isabel napisał(a):A nas czeka za 10 dni wielka zmiana - przeprowadzka! Ciekawe jak zwierzaki zareagują na tę zmianę:roll: a jak Tobie,Isabel pomysl przeprowadzki sie podoba? Quote
Isabel Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 brazowa1 napisał(a):a jak Tobie,Isabel pomysl przeprowadzki sie podoba? W ogóle mi się nie podoba:shake: ale innej rady nie ma:shake: Quote
brazowa1 Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 to zwierzakom pewnie tez przeprowadzka sie nie spodoba :shake: Quote
Isabel Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 Będziemy musieli wszyscy przyzwyczaić się do nowych warunków, jak mus to mus! Quote
t_kasiek Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 ciekawe jak im sie podoba w nowym mieszkanku ?? i jak sie Tinka miewa ?? Quote
Jagoda1 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku:lol:! Quote
brazowa1 Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 mam telefon komorkowy isabel-mam nadzieje,ze niezmieniony,to wysle w imieniu nas wszystkich zyczenia noworoczne. Quote
wtatara Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 o ja też własnie znalazłam -zadzonię do niej po Nowym Roku jak będę mieć minuty Quote
wtatara Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 rozmawiałam z Isabel na stacjonarnym. Pozdrowienia dla wszystkich. ma popsuty komputer, niepodłączony internet. jak tylko będzie taka możliwość odezwie się Quote
Isabel Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Witamy wszystkich po długiej przerwie. Juz mniej więcej zadomowilismy się w nowym miejscu. Tinka zniosła przeprowadzkę bardzo dobrze, lepiej niż Vega, która była maksymalnie zdenerwowana. Trochę nam ciasno, ale tak to już jest, jak ktoś przyzwyczaił sie do dużego metrażu. Największy problem to spacery - nie ma gdzie chodzić, wszystkie uliczki kończą się albo szosą bez pobocza, albo zaoranym (teraz pokrytym grubą warstwą śniegu) polem, które to pole przechodzi w następne pole. Nie ma w ogóle miedzy czy tez jakiejś ścieżki, która prowadziłaby w plener. Mamy taką jedną uliczkę, która wprawdzie też kończy się polem, ale zanim się skończy to są dwa ogrody i własnie wzdłuż tego ogrodzenia puszczam sunie, żeby choc trochę miały swobody. Tinka, jak to Tinka, grzeczna, ale niemrawa, apetyt też niespecjalnie dopisuje, ale tak już było na starym mieszkaniu. Nie chce od dłuższego czasu jeść suchego, serek biały też już niedobry, w ogóle niczego na śniadanie nie chce, za to kolację zjada chętnie. Dużo śpi, praktycznie cały czas, ale Vega też dużo śpi, z tym, że u niej to apetyt ogromny. Koty mają mniej miejsca na bieganie, przez co wszędzie ich pełno. Ja staram się jakoś zaadaptować w nowym miejscu, ale idzie mi to jakoś opornie, chyba wymaga to więcej czasu. Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie Quote
brazowa1 Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Witaj Isabel!!!! widzisz,wszystko nowe,ale my-po staremu :) A czy Tina mimo braku apetytu schudła? aj,tez mialam noz na gardle.Miesiac temu byla wersja,ze do konca 2008 sie przeprowadzamy,ale na szczescie mieszkanie okazalo sie nieodpowiednie,zrezygnowalismy i w spokoju sobie jeszcze tutaj przezimuje :multi: Quote
Isabel Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Tina troszeczkę schudła, ale nie jest to zbyt widoczne, za to ewidentnie posiwiała. Ten czarny włos na grzbiecie zrobił się szpakowaty. Cofi (kot, ten ostatni) też robi się szpakowaty, zauważyłam dużo pojedynczych białych włosków na kruczoczarnym tle. A tak w ogóle, to wczoraj (a raczej już przedwczoraj) minęła druga rocznica przyjazdu Tinki do Krakowa. Strasznie szybko ten czas leci. To dobrze, że chociaż zimę jeszcze spędzisz na starym, dobrym mieszkaniu. Przeprowadzka to straszna rzecz, nie tylko mega wysiłek, ale i stres, jeszcze jak na lepsze, to wiadomo, że jak się człowiek rozpakuje i urządzi, to będzie świetnie, ale jak na gorsze, to łatwo się załamać. Quote
millarca Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 juz drugi rok???? Bez fanfar?trzeba to naprawic :Rose::Rose::tort::tort::BIG::BIG::laola::wolfie::wolfie::ghost_2::ghost_2::Dog_run: Quote
brazowa1 Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Juz dwa latka....czas pędzi!!!!A jakby wczoraj to było. Isabel,serdeczne pozdrowienia z okazji drugiej rocznicy adopcji Tiny.Nie wiem,co by z nia teraz było,gdybys wtedy nie staneła na tinkowej drodze. Uściski!!!!! Quote
Isabel Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Dziękujemy:) Te dwa lata naprawdę szybko minęły. Stareńkie mam te sunie, ale w całkiem dobrej kondycji, jak na ok. 13 lat (Tina) i ok. 15 lat (Vega), oby tak dalej jak najdłużej! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.