Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 5 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Witamy wszystkich po długiej przerwie. Juz mniej więcej zadomowilismy się w nowym miejscu. Tinka zniosła przeprowadzkę bardzo dobrze, lepiej niż Vega, która była maksymalnie zdenerwowana. Trochę nam ciasno, ale tak to już jest, jak ktoś przyzwyczaił sie do dużego metrażu. Największy problem to spacery - nie ma gdzie chodzić, wszystkie uliczki kończą się albo szosą bez pobocza, albo zaoranym (teraz pokrytym grubą warstwą śniegu) polem, które to pole przechodzi w następne pole. Nie ma w ogóle miedzy czy tez jakiejś ścieżki, która prowadziłaby w plener. Mamy taką jedną uliczkę, która wprawdzie też kończy się polem, ale zanim się skończy to są dwa ogrody i własnie wzdłuż tego ogrodzenia puszczam sunie, żeby choc trochę miały swobody. Tinka, jak to Tinka, grzeczna, ale niemrawa, apetyt też niespecjalnie dopisuje, ale tak już było na starym mieszkaniu. Nie chce od dłuższego czasu jeść suchego, serek biały też już niedobry, w ogóle niczego na śniadanie nie chce, za to kolację zjada chętnie. Dużo śpi, praktycznie cały czas, ale Vega też dużo śpi, z tym, że u niej to apetyt ogromny. Koty mają mniej miejsca na bieganie, przez co wszędzie ich pełno. Ja staram się jakoś zaadaptować w nowym miejscu, ale idzie mi to jakoś opornie, chyba wymaga to więcej czasu.
Pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie

Posted

Witaj Isabel!!!!
widzisz,wszystko nowe,ale my-po staremu :)

A czy Tina mimo braku apetytu schudła?

aj,tez mialam noz na gardle.Miesiac temu byla wersja,ze do konca 2008 sie przeprowadzamy,ale na szczescie mieszkanie okazalo sie nieodpowiednie,zrezygnowalismy i w spokoju sobie jeszcze tutaj przezimuje :multi:

Posted

Tina troszeczkę schudła, ale nie jest to zbyt widoczne, za to ewidentnie posiwiała. Ten czarny włos na grzbiecie zrobił się szpakowaty. Cofi (kot, ten ostatni) też robi się szpakowaty, zauważyłam dużo pojedynczych białych włosków na kruczoczarnym tle.
A tak w ogóle, to wczoraj (a raczej już przedwczoraj) minęła druga rocznica przyjazdu Tinki do Krakowa. Strasznie szybko ten czas leci.

To dobrze, że chociaż zimę jeszcze spędzisz na starym, dobrym mieszkaniu. Przeprowadzka to straszna rzecz, nie tylko mega wysiłek, ale i stres, jeszcze jak na lepsze, to wiadomo, że jak się człowiek rozpakuje i urządzi, to będzie świetnie, ale jak na gorsze, to łatwo się załamać.

Posted

Juz dwa latka....czas pędzi!!!!A jakby wczoraj to było.

Isabel,serdeczne pozdrowienia z okazji drugiej rocznicy adopcji Tiny.Nie wiem,co by z nia teraz było,gdybys wtedy nie staneła na tinkowej drodze.
Uściski!!!!!

Posted

Dziękujemy:) Te dwa lata naprawdę szybko minęły.
Stareńkie mam te sunie, ale w całkiem dobrej kondycji, jak na ok. 13 lat (Tina) i ok. 15 lat (Vega), oby tak dalej jak najdłużej!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...