Isabel Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Przypuszczam, że dla swych rodziców/teściów też nie mają szczególnych względów...To tacy ludzie, emocjonalnie upośledzeni... Quote
wtatara Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Isabel wkleiłam nareszcie zdjecia na swoim watku. O Tobie tez pamietam,przepraszam ze to tak długo trwa Quote
Isabel Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Zdrowych, spokojnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia - odpoczynku, ciepła i miłości w ten szczególny czas oraz pomyślności wszelkiej w Nowym 2011 Roku dla wszystkich obecnych na tym wątku :tree1: Quote
mimiś Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Kochana Isabel : radosnych, spokojnych Świąt w towarzystwie Najbliższych -tych dwunożnych i tych w futerkach;-) Quote
Isabel Posted December 24, 2010 Posted December 24, 2010 Dziękuję, Mimiś :) Dwunożni przyjdą, a ci w futerkach są - w komplecie :) Quote
brazowa1 Posted December 24, 2010 Author Posted December 24, 2010 Jeszcze zdąże z zyczeniami Wesołych Swiat! Najlepszego dwunozno-futerkowa rodzino! Quote
gameta Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 I ja się do życzeń dołączam - miłości, ciepła i radości oraz wiary w dobro - życzę i dwunożnym i cztero :) Quote
Evas Posted December 25, 2010 Posted December 25, 2010 Pozdrawiam serdecznie i świątecznie Ciebie oraz domowników. Życzę zdrowia, dużo radości i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku. Ewa z Figą i kotami :) Quote
Isabel Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 A my znowu pakujemy się i w piątek przeprowadzamy - wracamy do Krakowa :) Quote
brazowa1 Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 SUUUUUUUUUUUUUUPER! Cieszysz się??? Quote
Isabel Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Oczywiście, że się cieszę, chociaż będzie to tylko garsoniera i nie wiem jak się pomieścimy. Mam trochę tych gratów, i masę książek, i biurko do pracy muszę mieć, i piątka zwierzaków, w tym duża i długa Vega ;) Co innego jak człowiek od początku mebluje się w małym mieszkaniu, wtedy kupuje wszystko odpowiedniej wielkości, a jak meble już są, przystosowane do innego mieszkania, to okazuje się, że to nie pasuje, tamto nie pasuje, a przecież nie wyrzucę i nie kupię nowych, bo za co? Jakoś musi być, ale przynajmniej w piecu nie trzeba będzie palić, zima mniej straszna w mieście, no i w ogóle dużo innych plusów :) Quote
wtatara Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 czekamy , czekamy. Na wiosnę zapraszamy z Vegą na działeczkę bo to blisko Quote
brazowa1 Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 garsoniera,ale u siebie :) w swoim miescie,to sie liczy :) Quote
Isabel Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 brazowa1 napisał(a):garsoniera,ale u siebie :) w swoim miescie,to sie liczy :) W swoim mieście, tak, ale u siebie, to niezupełnie, bo to tylko wynajem, ale za to bezterminowy :) Czyli mogę mieszkać aż do końca życia, chyba, że finansowo tak podupadnę, że nie stać mnie będzie na czynsz, wtedy niestety będę musiała opuścić to mieszkanko. Ale mam nadzieje, że tak źle nie będzie :) Quote
brazowa1 Posted January 4, 2011 Author Posted January 4, 2011 więc trzymamy kciuki za spokojne zadomowienie sie. Quote
wtatara Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 kastorek to który kotek. No to bardzo mi przykro że zwierzaki zaczeły chorować. A ja mam tymczasowiczkę- wkleic link Quote
Isabel Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Jestem już po przeprowadzce, ale nie do końca jeszcze rozpakowana i urządzona, bo przez ostatnie 4 tygodnie zajmowałam się głównie Kastorkiem. Zachorował tydzień przed przeprowadzką - Syndrom Urologiczny Kotów. Niemal codziennie byłam z nim u weta, zmieniając 4 gabinety, do tych dalszych jeżdżąc taksówką. Miał założone kolejno 3 cewniki, czwartego już nie dało się założyć, po prostu nie chciał wejść. Ale wtedy w cudowny sposób zadziałał Sedalin i kot zaczął siusiać. Już nie zliczę ile dostał zastrzyków - codziennie antybiotyki, leki przeciwzapalne, przeciwbólowe, rozkurczowe itp. dwa razy miał robione USG, badanie krwi i moczu. Przez 2 tygodnie karmiłam go i poiłam strzykawką - sam nic nie chciał jeść. Schudł okropnie - sama skóra i kości. W piątek dostał sterydy i od soboty zaczął sam jeść :multi:Rokowania jeszcze bardzo ostrożne, ale najważniejsze, że już siusia i sam je! Jeszcze powtórzymy badanie krwi, ciekawe czy nerki pracują w miarę normalnie. Jakby tego było mało, to Vega tydzień po przeprowadzce miała pierwszy w życiu atak padaczki. Myślałam, że to już koniec, ale pozbierała się :multi:Oczywiście ma lepsze i gorsze dni, ale żyje! Tereny spacerowe mamy tutaj świetne, wiosną i latem na pewno będzie bardzo ładnie. Telefonu i Neostrady jeszcze nie mam - nie mogę doprosić się od Telekomunikacji przyjścia montera. Już byłam umówiona na zeszły poniedziałek, czekałam 3 godziny i ani montera, ani żadnej wiadomości. Dzwoniłam z komórki na Błękitną Linię, pani obiecała przyspieszyć i...dalej cisza :mad: A przecież chodzi tylko o aktywację linii, wszystko tutaj jest, nic nie trzeba instalować. Syn pożyczył mi modem Play'a, więc czasowo mam Internet, ale przecież muszę mu ten modem kiedyś oddać :roll: Quote
Isabel Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 [quote name='wtatara']kastorek to który kotek. No to bardzo mi przykro że zwierzaki zaczeły chorować. A ja mam tymczasowiczkę- wkleic link[/QUOTE] Kastorek to ten biały kotek, ten najbardziej kontaktowy i rozmowny :) Tak, proszę o link do tymczasowiczki :) Quote
brazowa1 Posted January 31, 2011 Author Posted January 31, 2011 Oj,to gorąco u Ciebie. Ataki padaczkowe u psich seniorów czesto zdarzaja się jednorazowo. Kastor niech sie nie daje syndromowi urologicznemu. Isabel,ściskam z całych sił. Dobrze,że juz w Krakowie :) Quote
wtatara Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [URL]http://www.dogomania.pl/threads/199724-Młodziutka-jamnikowata-sunia-z-DT-w-Krakowie-cichutko-prosi-o-ogłoszenia[/URL] trzymam za zdrówko zwierzaków Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.