Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

moja mama ma w pokoju kocie miseczki które cały czas napełnia[żeby koty w kazdej chwili mogły skubnąc]efekt jest taki ze 5 rzazy dziennie którys pies sie zakradnie i wyjada wszystko. Ale nic nie przekona tej dzielnej kobiety która od 72 lat ZAWSZE ma rację!:diabloti:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Vegunia czuje się już dobrze, biegunka minęła, brzuszek nie boli i nawet apetyt wrócił. Co do kocich miseczek, to Vega nigdy ich nie ruszała, bo suchej karmy nie lubi. Tinka z początku do nich się zabierała, ale powiedziałam, że nie wolno, że to kocie, i od tej pory ich nie tknie - bardzo pojętna i posłuszna sunia. Ja mam w ogóle idealne zwierzaki, tak mi się trafiło:lol:

Posted

Co do wyjadania zawartości kuwety, to robił to szczeniak - sunia, którą w zeszłym roku miałam na tymczasie. Kotom z miseczek też wyjadała suche, musiałam stawiać je na meblościance.Była to zresztą wyjątkowo żywiołowa i oporna suńka.

Posted

[quote name='brazowa1']az wstyd sie przyznac,ze moja wyzarłaby nawet zawartosc kociej kuwety :oops:

Pozwolę sobie sprostować, kocia kuweta zawiera same rarytaski.
Yoda

Posted

Bardzo dziękuję. To są prawdziwe metamorfozy - ze smutnych, zrezygnowanych sierotek zrobiły się uśmiechnięte, szczęśliwe pysiaczki - zadbane, wyczesane, kochane, wylegujące się na kanapach. Och, gdyby tak każda rodzina, która nie ma jeszcze zwierzaka, albo ma ich mało przygarnęła choć jednego, to schroniska mogłyby przestać istnieć. Ale świat jest niestety inny.
Ale tym się przynajmniej udało, i uda się jeszcze wielu innym.
Gratuluję pomysłu!
Ucałowania od całej naszej gromadki:lol: :lol: :lol:

Posted

"Och, gdyby tak każda rodzina, która nie ma jeszcze zwierzaka, albo ma ich mało przygarnęła choć jednego, to schroniska mogłyby przestać istnieć. Ale świat jest niestety inny."- niestety , Isabel:-(
ale dla Tiny wazne jest, że spotkała Ciebie!

Posted

I jak Ciocie Drogie spotkanko sie odbyło?

Isabel pamiętam jak Wiolka założyła wątek Tince, tyle się nad nią napłakałyśmy!!!!!!!! Biedna, przerażona, starsza sunia. Teraz w niczym nie przpomina tamtej suczki z przeszłości i jest przepiękna!!!!
Miłość potrafi zdziałać cuda!
Pozdrowionka.

Posted

z tego co wiem to juz po spacerku....byly umowiny na 14 a przed 16 zadzwonila do mnie mama, ze bylo wspaniale :) zdjecia pewnie beda jutro !!! i relacja mamy tez....ale moze Isabel cos napisze :D:D:D

Posted

Oczywiście, że napiszę. A więc spotkanie było pod każdym względem udane, nawet pogoda dopisała, dzisiaj w Krakowie słonecznie i ciepło. Wszystkie sunie były super grzeczne, w pełnym składzie przeszliśmy ( piszę przeszliśmy, bo był jeden mężczyzna, mąż Wtatary)2 razy Błonia, a niepełnym - ja i sunie - nawet 4 razy (licząc dojście i drogę z powrotem). Tinka, jak to Tinka, dalej niezbyt ufna dla osób jej nieznanych, nie dała się pogłaskać, za to Pixi (u Wtatary dopiero od czwartku) chętna do miziania nawet dla obcej ręki. Tabi i Vega to stare rezydentki, więc zero urazów psychicznych. Tabi najwyraźniej zapamiętała Vegę (a spotkałyśmy się chyba w marcu), bo radośnie do niej podbiegła i równie radośnie przywitała się. Pixi ze sposobu chodzenia przypomina Tinkę - też chodzi, a nie biega, i chodzi przy pięcie. Zdjęcia były oczywiście robione i sporo ich jest. Wklei je Kasia. Sama jestem ich bardzo ciekawa. A wię Kasiu, do dzieła!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...