zdrojka Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 To ja wrzucę prośbę, malutka ma czas do piątku, Warszawo i nie tylko - pomocy!!! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=81491 Quote
Isabel Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Zdrojka, nie wiem jak pomóc Bercie, sama szukam w tej chwili domów dla 2 suniek i nic mi z tego szukania nie wychodzi, wygląda na to, że wszystkie te biedaki musiałabym brać do siebie, a to przecież niemożliwe. Quote
akucha Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Oj, zacichło ostatnio u Tinki. Jak żyjecie, zdrowe jesteście? Quote
Isabel Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 U nas wszystko w porządku. Jak to się mówi: brak wiadomości - dobre wiadomości. Nie pisałam, bo nic interesującego się nie działo. Wszystko po staremu, zdrówko całej gromadce dopisuje, ja też nie mogę narzekać. Oby tak dalej!:lol: Quote
brazowa1 Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 dziekuje za taki "brak wiesci" :) :) :) Quote
t_kasiek Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 a co u pieknej Tinki, jej pani i reszty gromadki ???? Quote
Isabel Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 A my przy tej pogodzie toniemy w deszczu i błocie. Ulicą iść się w ciągu dnia nie da, bo wąska i sunie nią sznur samochodów (prace drogowe w innym miejscu i ludzie szukają objazdu), a wąziutki chodnik też w dużej części zajęty przez auta. Jestem wściekła, bo auto potrąciło jednego z gromadki kotków, które mieszkają w ogrodzie w sąsiedztwie, tego najładniejszego, rudego, Dowlókł się jeszcze do domu i tam niestety umarł.My z konieczności chodzimy po wałach i naprawdę toniemy w błocie. W rezultacie męczę się potem z Tiną, żeby ją jako tako odczyścić, a Tina męczy się ze mną - na pewno nie rozumie sensu tych moich zabiegów, skoro po następnym spacerze będzie równie brudna jak teraz. Ale nawet dość cierpliwie znosi to wycieranie, tylko dalej nie pozwala się uczesać. Już był okres, kiedy wydawało się, że mniej więcej zaakceptowała czesanie, a teraz znowu jej się odwidziało. Ale poza tym zupełnie nie sprawia kłopotu. Quote
brazowa1 Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 Tak :) wiesci od Isabel zawsze sa kojace :loveu: (mimo błota) Quote
zdrojka Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Błoto minie w końcu :roll: A jeśli chodzi o czesanie... Mam znajomego, który ma kotkę, prawie persa i zawsze był kłopot z czesaniem, bo ciągnęło i kicia nie lubiła. Miałam w domu nieużywany grzebień z obrotowymi zębami i dałam dla kotki. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, Afercia uwielbia teraz czesanie, sama się dopomina. Może spóbuj taki kupić, Tina ma dłuższą jedwabistą sierść, może polubi? http://www.krakvet.pl/trixie-grzebieĂą-obrotowy-maly-2412-p-3209.html Zobacz, bo niedrogi, a świetny, taki właśnie miałam, tylko większy, ale dla Tiny powinien wystarczyć na długość... Quote
Isabel Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Dziękuję za radę, spróbuję kupić taki grzebień. Faktycznie niedrogi, oby tylko był u nas w sklepach. Quote
zdrojka Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Jak nie to zamó przez internet na stronie www.krakvet.pl link jest właśnie do ich strony. Poza tym sklep jest u Was w Krakowie podobno, więc blisko, może można do nich pójść osobiście, żeby nie płacić za kuriera. A i karmę mają taniutko. Quote
Isabel Posted October 27, 2007 Posted October 27, 2007 Odpisałam sobie adresy i telefony - dziękuję. Quote
kaerjot Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Isabel!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co tam u Was??? Quote
Isabel Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 A u nas wszystko w porządku, właśnie miałam się zameldować, bo po blisko dwutygodniowej przerwie od 3 dni mam znowu Internet. Skończyła mi się umowa na Neostradę i zawarcie nowej plus zgłoszona już we wrześniu cesja numeru - to wszystko trwało 12 dni, co doprowadzało mnie do furii, bo cała robota mi leżała, nie mogłam ruszyć z miejsca bez Internetu. No, ale już jest! W Krakowie w zeszłym tygodniu napadało mnóstwo śniegu, potem przyszedł mróz i wszystko ścięło, i zrobiło się przyjemnie, nie ma już tego całego błocka i brudu. Dzisiaj świeci słońce i tochę zaczyna topnieć. Tinka nie przepada za śniegiem, początkowo, jak śnieg był mokry, to robiły się jej na łapkach i brzuszku śniegowe kulki, które trudno było usunąć, musiały do końca same stopnieć w domu. Vega przeciwnie, uwielbia śnieg - im głębszy, tym lepiej, chodzi wtedy zanurzona po pas w śniegu i wtyka nochal w każdą dziurę, starając się coś spod tego śniegu wywąchać. Dziewczyny mają zupełnie inne charaktery i temperament. Tinka ostrożna, bojaźliwa, omijająca wszystkie kałuże, nie biega, nie skacze, idzie powoli, wołana - najwyżej trochę przyspieszy kroku. Vega, choć starsza, dalej zachowuje się nieraz jak dzieciak - biega, podskakuje, bawi sie piłeczką, wchodzi w każde błoto i przechodzi przez środek kałuży. Zauważyłam, że Tinka bardzo lubi mężczyzn, co jak na psa po przejściach jest trochę zaskakujące, bo zwykle jest odwrotnie. I to dotyczy nie tylko moich synów, ale i spotkanych znajomych panów. W domu dużo śpi, właściwie niemal cały czas, wybrała sobie taki zaciszny kącik między szafą a drzwiami do drugiego, nie używanego pokoju - tam jej nikt nie przeszkadza, tam jej nawet nikt nie widzi. Jak ktoś do mnie przychodzi, jedna lub kilka osób, Tina patrzy kto przyszedł, po czym już się gośćmi nie interesuje, tylko idzie do swojego kącika. Vega przeciwnie, stara się być tam, gdzie wszyscy, najlepiej wtedy jest się rozłożyć pod stołem, skutkiem czego my już nie mamy gdzie dać swoich nóg. Takie to są te dziewczynki, ale ze sobą bardzo się zgadają, nawet na spacerze jedna drugiej pilnuje, jak jedna zostanie trochę w tyle, to druga zaraz też staje i czeka. Apetyt wszystkie zwierzaki teraz mają, bo trzeba sobie przecież trochę tłuszczyku na zimę nazbierać. Quote
kaerjot Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Czyli takie sobie zwyczajne, szczęśliwie psie życie. Tylko dlaczego ja mam mokro w oczach. Quote
Isabel Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Tak, ja też myślę - mam taką nadzieję, że Tinka jest u mnie szczęśliwa. W sumie niczego więcej, chyba, jej do szczęścia nie brakuje. Tak tylko sobie nieraz myślę patrząc na nią, czy ona nie jest przypadkiem starsza niż poprzednia pani podała. Może licząc na lata faktycznie ma teraz 11, tylko psychicznie jest starsza. Quote
t_kasiek Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Takie to są te dziewczynki, ale ze sobą bardzo się zgadają, nawet na spacerze jedna drugiej pilnuje, jak jedna zostanie trochę w tyle, to druga zaraz też staje i czeka. a to cudownie :) wazne ze sie dogaduja ze soba....a nawet wiecej - po tym co napisalas widac, ze sie lubią jak siostrzyczki :D:D:D Quote
brazowa1 Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 Psychicznie starsza...po takich przesciach-moze byc :( Isabel,pozdrawiam!!! Quote
Isabel Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 My też pozdrawiamy wszystkie Cioteczki:lol: Quote
zdrojka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 To cudownie, że się zgadzają! Wiesz, Isabel, ona chyba po prostu potrzebuje takiej spokojnej przystani i to właśnie u Ciebie znalazła... :p Quote
brazowa1 Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 Isabel-stary sposob na latwiejsze usuwanie kulek sniegu lub wrecz unikniecie ich przyczepiania-natłusc lapki i siersc na nich (poniezej kolanka,nie cale ;) ,chocby zwykla oliwka dla dzieci. Quote
wtatara Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 jak miło czytac dobre wieści-pozdrowienia przesyłamy Quote
zdrojka Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Brązowa, słyszałam, że takie natłuszczanie rozmiękcza poduchy i łatwiej się psu skaleczyć o kawałek lodu itp. Więc już sama nie wiem, co lepsze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.