Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Powolutku pacyfikuję Tinkę, tylko ze zdjęciami kłopot. Tak to jest jak się nie ma swojego aparatu, a w dodatku nie potrafi wkleić tych zdjęć na forum.
A tak w ogóle, to u nas wszystko w porządku.

Posted

Cieszę się, że Tinka daję się pacyfikować! :lol: To dobra psinka i wierzę, ze nadejdzie taki dzień, kiedy odpusci wszystkie swoje niepokoje i stresy.

Isabel, jesli masz fotki, to mogę je wkleić.

A reszta sierściuszków zdrowa?

Posted

Akuszko, w tym właśnie kłopot, że żadnych nowych zdjęć nie mam. Ale na pewno będą, jak spotkam się z Wtatarą i może Kasią.

Wtatara, czekam na sygnał co do terminu wspólnego spacerku, postaram się dostosować.

A co do reszty sierściuszków, to na szczęście wszyscy zdrowi.

Posted

wracam w poniedziałek ale syn zabiera cyfrówke na Słowację- chyba ze Kasi ale ona coś szwankuje. Chętnie spotkam sie porozmawiam. Isabel potrzrbuję teraz tego. Zobaczę szczęsliwa psinkę, uratowaną , niestety nie wszystkie mają to szczęście

  • 2 weeks later...
Posted

A co Brązowa napisała takiego, że zdecydowała się usunąć?
Dziękujemy za pozdrowienia. U nas wszystko w porządku. W skrócie: przycięłam Tinie (sama!) grzywkę, żeby cokolwiek widziała, kupiłam frotki z motylkiem, zaszczepiłam na wściekliznę, a przy okazji zważyłam - już 18 kg, a przecież naprawdę jej nie przekarmiam, jak wyraźnie nie domaga się jedzenia rano, to daję tylko miskę wieczorem. Tinka robi postępy - przejmuje wszystkie pozytywne cechy Vegi - już nie szceka bez wyraźnego powodu, nie goni ptaków, przychodzi i trąca noskierm, żeby ją pogłaskać i w ogóle robi się coraz bardziej "cywilizowana". Fotki będą jak się spotkam z Wtatarą.

Posted

:D To teraz ze szpiona robię za Kabelka!

Brązowa mafią straszyła i rozkazała spotkać się z wtatarą w celu opracowania dokumentacji fotograficznej :evil_lol: A my takie straszne przecież!

18 kilo :lol:, ho, ho ho! I froteczki z motylkiem, no to trzeba zobaczyć koniecznie!!! Widzisz, trwało to trochę, ale cywilizowanie przynosi efekty. Bardzo się cieszę.
Gratuluję osiągnięc fryzjerskich i odwagi!!!!!!!!!!!!

Posted

No, może I miejsca na konkursie fryzjerskim bym nie zdobyła, ale efekt jest przynajmniej taki, że oczka widać. Grzywkę przycinałam etapami, za każdym razem wyrównując, jeszcze trochę, a by jej w ogóle nie było:diabloti:

Posted

Łapek Tinka jeszcze nie pozwoli sobie tknąć, łaskawie tylko daje je do wytarcia. Pazurki ściera sobie sama, nie są najgorsze, jak będą za długie to pójdziemy do weterynarza, żeby je fachowo obciął. Z wycieraniem łapek, jak jest wilgotno na polu i przyczepia się ziemia, jest kłopot, bo sierść ma w tym miejscu tak długą, że chodzi "po włosach". Mimo wycierania między włoskami zostaje jeszcze ziemia i piasek, ale już się przestałam tym przejmować, jak wyschnie, to się wykruszy, a ja pozamiatam.

Posted

Moja Pynia nie daje obcinać, a słabo je ściera, chodzi z grabiami przy łapach... Muszę zastosować przemoc jakąś.

Uważam za wieloduszność ze strony Tinki fakt, ze łapki daje wytrzeć :lol:
Ona przyszła do schroniska z koszmarnymi łapkami, ma pewnie silny uraz.

Posted

Tez tak mysle. Akucha ,ona moze miec uraz.Wyadje mi sie,ze ma bardzo wrazliwe łapska.
Ciotki,ja czasem likwiduje posty,jak spojrze na swoj licznik-niedługo sie spale.
Uczy sie dobrych rzeczy od Vegi :) madra suczka.
Chce motylki!!!!!
18 kilo??? matko jedyna,18???

Posted

Tinka ma na pewno wrażliwe łapki, teraz nawet jedna musi ją trochę boleć, bo przy wycieraniu piszczy i cofa ją i muszę wycierać bardzo delikatnie. A to wszystko przez to, że mamy remont ulicy, wszystko jest rozkopane, nawiezione kamienie i gruz, a przecież jakoś przejść musimy. Dodatkowo jeszcze w kamienicy mamy rozkopany cały dół, trudno się nawet przecisnąć (remont przewodów kanalizacyjnych). Same atrakcje!
A co do motylków (tych z frotki), to one bardzo lubią fruwać. Bo Tinka ma manię otrzepywania się, a że robi to bardzo energicznie, to przy którymś razie z kolei motylki odfruwają i muszę ich szukać w trawie.
Te 18 kg też mnie martwią, może to wina sterylki. Ale swoją drogą, to Tinka apetyt ma i gdybym jej nie ograniczała, to ważyłaby jeszcze więcej. Staram się, żeby ilościowo i jakościowo było to odpowiednie jedzenie - słodyczy żadnych nie je, mięso chude, do tego makaron i marchewka, pół miseczki chrupek na śniadanie, albo trochę sera białego (o ile się domaga), i to wszystko, więc w zasadzie nie powinna być gruba, a jednak.

Serdecznie pozdrawiamy cioteczki Brązową i Akuszkę!:lol: :lol: :lol:

Posted

Alez ja nic nie mowie! Niech wcina na zdrowie! w koncu moze sie najesc w spokoju,dobrych rzeczy i do syta.Wiesz,Isabel,z jej boksu to tylko Ogonek w schronisku został.Akurat ten, ktory był dla niej najmilszy.

Posted

no te staruszki poschroniskowe czesto tak maja - lubią pojeśc,ja mam ten sam problem z Rudym żarłokiem-dzisiaj posunął sie do tego że wyjadł kotom surową wątróbkę:cool3:[bo jest troszkę na diecie] jak te ekscesy sie skończa-noc
pokaże:shake:

Posted

No, ja wczorajszą noc miałam nieprzespaną, ale to nie Tinkę czyściło, tylko Vegę, chociaż obie jadły to samo, w ilościach normalnych. Ciekawe co nam dzisiejsza noc przyniesie.

Posted

trzymam kciuki za Wegę .Biedna psinka. Co do wagi Tinki ja bym wycofała makaron. Moja Tabi tak tyła.Teraz je samo mięso , warzywa i taka karmę kupowaną u weterynarza, która przyspiesza przemianę materii. Podjadała tez kotkowi a jedzienie kocie jest bardzo tuczące dla pieska.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...