brazowa1 Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 wpierw ja Isabel musi spacyfikowac ;) Quote
Isabel Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Powolutku pacyfikuję Tinkę, tylko ze zdjęciami kłopot. Tak to jest jak się nie ma swojego aparatu, a w dodatku nie potrafi wkleić tych zdjęć na forum. A tak w ogóle, to u nas wszystko w porządku. Quote
akucha Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Cieszę się, że Tinka daję się pacyfikować! :lol: To dobra psinka i wierzę, ze nadejdzie taki dzień, kiedy odpusci wszystkie swoje niepokoje i stresy. Isabel, jesli masz fotki, to mogę je wkleić. A reszta sierściuszków zdrowa? Quote
wtatara Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 może nareszcie się spotkamy i zrobimy fotki Quote
Isabel Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Akuszko, w tym właśnie kłopot, że żadnych nowych zdjęć nie mam. Ale na pewno będą, jak spotkam się z Wtatarą i może Kasią. Wtatara, czekam na sygnał co do terminu wspólnego spacerku, postaram się dostosować. A co do reszty sierściuszków, to na szczęście wszyscy zdrowi. Quote
wtatara Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 wracam w poniedziałek ale syn zabiera cyfrówke na Słowację- chyba ze Kasi ale ona coś szwankuje. Chętnie spotkam sie porozmawiam. Isabel potrzrbuję teraz tego. Zobaczę szczęsliwa psinkę, uratowaną , niestety nie wszystkie mają to szczęście Quote
Isabel Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 A zatem po przyjeździe czekam na sygnał od Ciebie. Spotkamy się, porozmawiamy. Quote
wtatara Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 obiecuję ze się spotkamy- syn dzisiaj wrócił z wakacji, jest i aparat Quote
akucha Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 :evil_lol: Brązowa jaka groźna!!! Już post usunęla :razz: Ale ja - szpion - przeczytałam!!! Pozdrawiamy Krakowianki nasze!!!! :lol: Quote
Isabel Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 A co Brązowa napisała takiego, że zdecydowała się usunąć? Dziękujemy za pozdrowienia. U nas wszystko w porządku. W skrócie: przycięłam Tinie (sama!) grzywkę, żeby cokolwiek widziała, kupiłam frotki z motylkiem, zaszczepiłam na wściekliznę, a przy okazji zważyłam - już 18 kg, a przecież naprawdę jej nie przekarmiam, jak wyraźnie nie domaga się jedzenia rano, to daję tylko miskę wieczorem. Tinka robi postępy - przejmuje wszystkie pozytywne cechy Vegi - już nie szceka bez wyraźnego powodu, nie goni ptaków, przychodzi i trąca noskierm, żeby ją pogłaskać i w ogóle robi się coraz bardziej "cywilizowana". Fotki będą jak się spotkam z Wtatarą. Quote
akucha Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 :D To teraz ze szpiona robię za Kabelka! Brązowa mafią straszyła i rozkazała spotkać się z wtatarą w celu opracowania dokumentacji fotograficznej :evil_lol: A my takie straszne przecież! 18 kilo :lol:, ho, ho ho! I froteczki z motylkiem, no to trzeba zobaczyć koniecznie!!! Widzisz, trwało to trochę, ale cywilizowanie przynosi efekty. Bardzo się cieszę. Gratuluję osiągnięc fryzjerskich i odwagi!!!!!!!!!!!! Quote
Isabel Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 No, może I miejsca na konkursie fryzjerskim bym nie zdobyła, ale efekt jest przynajmniej taki, że oczka widać. Grzywkę przycinałam etapami, za każdym razem wyrównując, jeszcze trochę, a by jej w ogóle nie było:diabloti: Quote
akucha Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 jednym słowem, sposobem trzeba :lol: A pazurki sama tniesz? Quote
Isabel Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Łapek Tinka jeszcze nie pozwoli sobie tknąć, łaskawie tylko daje je do wytarcia. Pazurki ściera sobie sama, nie są najgorsze, jak będą za długie to pójdziemy do weterynarza, żeby je fachowo obciął. Z wycieraniem łapek, jak jest wilgotno na polu i przyczepia się ziemia, jest kłopot, bo sierść ma w tym miejscu tak długą, że chodzi "po włosach". Mimo wycierania między włoskami zostaje jeszcze ziemia i piasek, ale już się przestałam tym przejmować, jak wyschnie, to się wykruszy, a ja pozamiatam. Quote
akucha Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Moja Pynia nie daje obcinać, a słabo je ściera, chodzi z grabiami przy łapach... Muszę zastosować przemoc jakąś. Uważam za wieloduszność ze strony Tinki fakt, ze łapki daje wytrzeć :lol: Ona przyszła do schroniska z koszmarnymi łapkami, ma pewnie silny uraz. Quote
brazowa1 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Tez tak mysle. Akucha ,ona moze miec uraz.Wyadje mi sie,ze ma bardzo wrazliwe łapska. Ciotki,ja czasem likwiduje posty,jak spojrze na swoj licznik-niedługo sie spale. Uczy sie dobrych rzeczy od Vegi :) madra suczka. Chce motylki!!!!! 18 kilo??? matko jedyna,18??? Quote
Isabel Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Tinka ma na pewno wrażliwe łapki, teraz nawet jedna musi ją trochę boleć, bo przy wycieraniu piszczy i cofa ją i muszę wycierać bardzo delikatnie. A to wszystko przez to, że mamy remont ulicy, wszystko jest rozkopane, nawiezione kamienie i gruz, a przecież jakoś przejść musimy. Dodatkowo jeszcze w kamienicy mamy rozkopany cały dół, trudno się nawet przecisnąć (remont przewodów kanalizacyjnych). Same atrakcje! A co do motylków (tych z frotki), to one bardzo lubią fruwać. Bo Tinka ma manię otrzepywania się, a że robi to bardzo energicznie, to przy którymś razie z kolei motylki odfruwają i muszę ich szukać w trawie. Te 18 kg też mnie martwią, może to wina sterylki. Ale swoją drogą, to Tinka apetyt ma i gdybym jej nie ograniczała, to ważyłaby jeszcze więcej. Staram się, żeby ilościowo i jakościowo było to odpowiednie jedzenie - słodyczy żadnych nie je, mięso chude, do tego makaron i marchewka, pół miseczki chrupek na śniadanie, albo trochę sera białego (o ile się domaga), i to wszystko, więc w zasadzie nie powinna być gruba, a jednak. Serdecznie pozdrawiamy cioteczki Brązową i Akuszkę!:lol: :lol: :lol: Quote
brazowa1 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Alez ja nic nie mowie! Niech wcina na zdrowie! w koncu moze sie najesc w spokoju,dobrych rzeczy i do syta.Wiesz,Isabel,z jej boksu to tylko Ogonek w schronisku został.Akurat ten, ktory był dla niej najmilszy. Quote
Isabel Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Biedny Ogonek, jak to możliwe, że najmilszy dla Tinki piesek dalej jest w schronisku?! Czy on ma swój wątek? Oby jak najszybciej znalazł dom! Quote
mimiś Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 no te staruszki poschroniskowe czesto tak maja - lubią pojeśc,ja mam ten sam problem z Rudym żarłokiem-dzisiaj posunął sie do tego że wyjadł kotom surową wątróbkę:cool3:[bo jest troszkę na diecie] jak te ekscesy sie skończa-noc pokaże:shake: Quote
akucha Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 No, wątróbka dietetyczna jest ;) Nie martw się ciociu, nic nie powinno się zdarzyć jesli ilości nie były jakies ogromne. Quote
Isabel Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 No, ja wczorajszą noc miałam nieprzespaną, ale to nie Tinkę czyściło, tylko Vegę, chociaż obie jadły to samo, w ilościach normalnych. Ciekawe co nam dzisiejsza noc przyniesie. Quote
brazowa1 Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Biedna Vega,bol brzucha to dla nich straszne.Dla własciciela tez. Moze na spacerze cos cichcem pozarla niedozwolonego? Quote
wtatara Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 trzymam kciuki za Wegę .Biedna psinka. Co do wagi Tinki ja bym wycofała makaron. Moja Tabi tak tyła.Teraz je samo mięso , warzywa i taka karmę kupowaną u weterynarza, która przyspiesza przemianę materii. Podjadała tez kotkowi a jedzienie kocie jest bardzo tuczące dla pieska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.