brazowa1 Posted July 6, 2007 Author Posted July 6, 2007 Dziekuje isabel-własnie takich wiesci mi było potrzeba :loveu: Ona jest delikatna-fakt,tym gorzej znosila schronisko. I oby tak dalej-bez dolegliwosci! a grubiutka Tine to i ja bym chetnie zobaczyła :roll: Quote
mimiś Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 taka subtelna psinka-marne szanse miałaby w schronie ,a dzieki Isabel moze spedzić reszte zycia we własnym domku:lol: mam do Tiny sentyment, bo przypomina moją ukochaną suczkę Małą -znajdke która przezyła u mnie 13 lat i którą bardzo kochałam Quote
t_kasiek Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 niestety pogoda nie sprzyja spacerom...może za tydzień będzie lepiej :( Quote
wiewiora1 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 to fakt Tina to mala piszczalka,,,,,!!!!:razz: Quote
mimiś Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 i co w Krakowie? czy na Brackiej nadal pada deszcz? Quote
wtatara Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 Kraków pozdrawia i wita ostrym słońcem. Jest cudownie- nareszcie lato Quote
t_kasiek Posted July 15, 2007 Posted July 15, 2007 oj Isabel...nie wiem czy uda nam się umówić na spacerek przed moim ślubem....weekendy odpadają a w tygodniu Ty jesteś zajęta....no chyba, że na taki pół godzinny, żeby zrobić parę fotek....ale napewno nie w weekend bo tylko wtedy mogę pozałatwiać coś z narzeczonym bo jest w Krakowie !!! Quote
Isabel Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 Dobrze, umówmy się w tygodniu, ale te upały muszą minąć, bo teraz to ja wychodzę z suniami tylko blisko domu, one się bardzo męczą, to już starsze damy, no i to futro, zwłaszcza u Tiny - długie i czarne. Chociaż Tinka nawet idzie, tylko Vegę muszę ciągnąć jak krówkę na postronku. Quote
t_kasiek Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 ok :) to czekamy na troszkę chmurek i wiaterku :) byle nie padało !!! :D Quote
Isabel Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Jeżeli będziesz miała Kasiu wolny dzień,a pogoda będzie spacerowa to wyślij sms, postaram się dostosować. Quote
t_kasiek Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 dobrze :) myślę, że jakoś na początku przyszłego tygodnia...może poniedziałek ?? zapytam jeszcze mamę jak będzie pracować :) A jak znosicie wszyscy (Ty i cała gromadka) te koszmarne upały ?? Quote
Isabel Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 W przyszłym tygodniu prawdopodobnie ma już być chłodniej, więc spacerek powinien się udać. Teraz wychodzimy tylko na 15-20 minut blisko domu, niestety koło mnie nigdzie nie ma cienia, cały czas męczące słońce. Ale za to w mieszkaniu mam cień, co nie znaczy, że jest chłodno, mury już tak się nagrzały, że wielkiej różnicy między wnętrzem a zewnętrzem nie ma. Zwierzęta właściwie cały czas śpią, a ja staram się jakoś funkcjonować, choć ciało i umysł pracują na zwolnionych obrotach. Quote
Isabel Posted July 26, 2007 Posted July 26, 2007 Mamy problem z rzepami. Koło mnie ścięli trawę i teraz rzepy zamiast rosnąć wysoko na łodygach leżą w trawie. I Tina wszystko zbiera! Z łapek sama sobie wyjmuje, ale najgorzej jest z brodą. Sama sobie nie wyjmie, bo nie da rady, a mnie nie pozwoli, zaraz warczy. Na brodzie z jednej strony ma 1 rzepa, a z drugiej strony całą kępkę. I co tu robić? Należałoby to chyba wszystko wyciąć, ale po pierwsze zostałaby wtedy bez brody, a po drugie - wcale nie gwarantowałoby to, że następnego dnia nie przylepią się do niej następne rzepy. Ona ma wyjątkowo czepliwe włosy, przy tym urosły jej bardzo, są o wiele dłuższe niż zimą. Quote
akucha Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 O rety, i co tu zrobić??? Doradzajcie coś cioteczki. Widziałam takie kombinezony dla psów z materiału przypominajacego siatkę. Może to by było jakieś rozwiązanie. Jak spi to też nie da rady nic z brody skubnąć? Quote
Isabel Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Gdyby to można było skubnąć, to nie byłoby problemu. Sęk w tym, że te rzepy są wciśnięte, owinięte wokół włosami, a włosy zrobiły się naprawdę długie. Na tułowiu nie ma, tylko broda i łapy cierpią, ale z łapek sama sobie wyskubuje. Może poczekać, aż te rzepy wyschną i same się wykruszą? Teraz to pozostaje chyba tylko wziąć i uciąć. Na Vegę nic nie włazi, ale ona ma krótki włos, w tamtym roku jesienią miała parę, ale na tułowiu i problemu z wyjęciem nie było żadnego. Natomiast lata temu mój Rufus miał przygodę z gumą do żucia - wkleiła mu się do brody. W końcu trzeba było ten fragment wyciąć, bo żadne środki nie pomagały. Kupiłam Tince gumki-frotki i wiążę jej elegancki kucyk na środku główki - bardzo ładnie wygląda i włoski nie spadają jej do oczek. W domu jej to zdejmuję, żeby nic ją nie gniotło, ale - o dziwo - nawet jej ta gumka nie przeszkadza, bo nie próbuje jej zdejmować. Quote
Neris Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 Ja mam podobny problem z moimi szorstkowłosymi jamnikami, rzepy wbijają im się w brody i niestety zmuszona jestem je wycinać... potem nieciekawie to wygląda - jamnik z połową brody. Quote
Isabel Posted July 27, 2007 Posted July 27, 2007 U Tinki jest jeszcze gorzej, bo ona nie ma szorstkiego włosa, tylko jedwabisty, i o wiele dłuższy niż u jamnika. No, ale problem pozostaje ten sam. Quote
brazowa1 Posted July 28, 2007 Author Posted July 28, 2007 moze papiloty na brodzie? :evil_lol: bo chyba tak radza sobie hodowcy,gdy dlugowlosy piesek koniecznie musi isc na spacer na łono natury? Isabel,ona w kitce musi wygladac uroczo-czesto zaczepiaja Was ludzie na spacerku :)? Warczy? no prosze,prosze... Quote
Isabel Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Papiloty odpadają, bo Tina nic koło siebie zrobić nie da, a już zwłaszcza na buzi i nogach, już prędzej ogon da sobie uczesać, co jest dla mnie dziwne, bo psy bardzo pilnują swojego ogona. A czy warczy? Jeszcze jak! Warczy, i szczeka, i kicha(!), i ucieka. A te rzepy na brodzie wbiły się aż po samą dolną wargę - dzisiaj udało mi się podglądnąć. Tak więc nie tylko przycięcie brody, ale praktycznie ogolenie jej by się przydało. Quote
Neris Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 moja OFka ma dłuuugą brodę, właśnie jedwabistą, to jedyne miejsce z miękkim włosem na kanmiku szorstkowłosym. Ale też nie cierpi żeby jej tam grzebać... Quote
Isabel Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 A ja widziałam kiedyś skye terrierkę z zaplecionymi na główce warkoczykami, zakończonymi spinkami-kwiatuszkami. Wyglądała rozkosznie! (Chociaż, prawdę mówiąc, było to trochę wynaturzenie psa.) Quote
brazowa1 Posted July 29, 2007 Author Posted July 29, 2007 Niby tak,ale sama mowisz-wygladała rozkosznie.Mysle,ze jezeli psu fryzurka nie szkodzi,a ułatwia mu zycie,to dlaczego jednoczesnie nie moze byc mila dla oka? Wobec tego,ja chce Tine w warkoczykach.:razz: Quote
Isabel Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Tylko kto jej te warkoczyki zaplecie? Zebranie włosków w kucyk i obwiązanie gumką trwa chwilę, a ostatnio Tina i tak już mi ucieka. Co to by się działo przy warkoczykach! Quote
mimiś Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 a ja cały czas czekam na zdjęcie Tinki z kucykiem:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.