Ja tam rozumiem awersję Hopki. Mi się też zdarza kogoś "przez skórę" nie lubić. Tylko ja to ukrywam ;) Może ta sznaucerka jakoś prowokacyjnie pupą zarzuca, albo coś ;) Naprawdę musi coś mieć, bo tylko ona wzbudza taką agresję Hopci, nie tak jak u Maksa, który nie lubi pewnych ras. Ona nie lubi tego jednego psa.
I bardzo się cieszę, że tym psem nie jest Pola :)