Jump to content
Dogomania

Madie

Members
  • Posts

    2372
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Madie

  1. Hej, chciałabym dołączyć do Klubu:) Niestety w gąszczu informacji zgubiłam wiadomość, czy jest jakaś kwota minimalna (albo odgórnie ustalona), którą należy wspomóc Klub?
  2. Moge dopytac w czym jest kłopot? Bo troche sie nie orientuje w zasadach schroniska. Rozumiem, że nie można psa wziąc "na dowód" na badania na własny koszt i potem go odwieźć z powrotem? Jesli tak to trochę dziwne, bo schronisku darmowa diagnoza powinna być na rękę...
  3. Słodkie głąbki, zawsze siedziałam w kotach/kociakach raczej do adopcji, ale myślę że tutaj mogę napisać to samo: ładne, adopcyjne, gorące kąski te szczeniaczki. Jeśli sunia(piesek?) utrzyma niebieskie ślepia to tym bardziej...:roll: Będzie czekała nas/was ostrożna weryfikacja domów.
  4. bunius25, nie chciałam Cię "pouczać" tylko zastanawiałam się co jest podyktowane Wasza decyzją świadomą, a do czego jesteście zmuszenie przez warunki. Nie pisałam, że bramka to drzwi do Twojego domu, tylko zastanawiałam się logistycznie. Bo gdyby ode mnie pies jadł smaki i podszedł na tyle blisko że byłabym w stanie go dotknąć to pewnie starałabym się go złapać za wszelką cenę. Raz a dobrze. LadyS dobrze prawi o palmerze i reszcie opieki. Możecie sie łudzić, że pies Was kocha i przychodzi na żarcie, ale tak naprawdę to wcale nie możecie być pewni, że pies wróci za którymś razem. I owszem, może mu się przydarzyć wszystko. Dziwię się, że schronisko więdząc o sytuacji nie zaproponowało szczerszej pomocy... Tutaj kończy się moja obecność w tym wątku. Szkoda nerwów autorki ( której życzę powodzenia z psiakiem) i moich.
  5. Pytam na razie bardzo ostrożnie, od razu zaznaczam: Czy są jakieś potrzebujące DT szczylki u Was? Obiecałam Ci Dora pierwszeństwo (wraz z Panią Krysią) więc najpierw pytam tutaj. I pisząc szczylki, mam na myśli szczeniaki do 3 miesięcy, nie podrostki. Ze swoimi mam juz za dużo zabawy:)
  6. Świetnie! Musicie mieć na uwadze, że początek to dla psa wielka niewiadoma. W sensie, że Pan był, potem odszedł, znów był po chwili itd. Niestety psy bardzo szybko się adaptują do nowych warunków i zaraz może się okazać ( ale na szczęście nie musi), że problem powraca. Dlatego zalecam nadal dużo ćwiczeń w domu ( w tym z kotem), ewentualnie jeszcze raz pomyślenie nad klatką. Tak naprawdę powinniście ćwiczyć tylko na razie podczas swojej obecności w domu ( o klatce i jej poprawnym zastosowaniu można poczytać w wielku wątkach na tym forum). Będzie to miało swoje plusy: -nawet jeśli nadal będziecie zostawiać psa w przedszkolu to klatka pomoże mu się wyciszyć w domu (szczególnie przykryta jakimś oddychającym materiałem ze wszystkich stron poza "jedną" ścianą) -stopniowo będzie chętniej sam do niej wchodził (spanko, smakołyki, święty spokój) i zamykając go w niej można swobodnie wypuszczać kota i żadnemu sie krzywda nie stanie -brak ewentualnego niszczenia podczas waszej nieobecności i wiele innych. Życzę powodzenia:)
  7. tralala, garść pytań pomocniczych: -ile razy i na jak długo pies wychodzi na spacery? -co robicie podczas spacerów? -jakie zna komendy, czego go uczycie, jak zostawał do tej pory wychowywany? -skoro do tej pory gryzł [B]" tylko nieznajomych"[/B] w jaki sposób reagowaliście na jego zachowanie? Stawiam na to, że pies dojrzewa, za dużo mu rzeczy uchodziło płazem i zaczyna rządzić. Ale to się okaże po odpowiedzi na moje pytania
  8. Tak ja napisała gojka - mocz w pojemnik i do weta, bo może psu się chcieć z powodu choroby. Druga kwestia jest taka, że jest coraz cieplej na dworze. Pies się bawi, męczy gania z córką, co przekłada się na więcej picia i gotowe... No i oczywiście cieczka. Niestety nie znam się zupełnie na buldogach więc nie wiem, czy wiek 7 miesięcy to odpowiednia pora.
  9. Edytowany post zdjęciowy 2 - [IMG]http://i61.tinypic.com/2w5tts2.jpg[/IMG] Przy paśniku: [IMG]http://i58.tinypic.com/swvmad.jpg[/IMG] (swoją drogą minę ma tutaj taką, że strach sie bać....) Uśmiech numer 1 [IMG]http://i57.tinypic.com/x3wnc5.jpg[/IMG] Pozdrawiamy!:) Rudzia-Bianca , Ty$ka - dzięki za przypomnienie o regulaminie no i oczywiście za odwiedziny:loveu:
  10. Edytowany post zdjęciowy 1:) [IMG]http://i61.tinypic.com/16i8x2e.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/91b2pe.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/30cye52.jpg[/IMG]
  11. Cudownie się chłopakowi poszczęściło:)
  12. Dokładnie, superserwis. A my dziś jesteśmy już po pierwszym spacerze z młodą petsitterką. Jest super, następne dnia pokażą czy nada się do nas na stałe :)
  13. Zabawy: [IMG]http://i59.tinypic.com/30j33v8.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2je7ja9.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/14mdor7.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2ag6amw.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/2ni9vg2.jpg[/IMG]
  14. Oddam Xifaxan ( przewód pokarmowy i encefalopatia wątrobowa) [url]http://www.doz.pl/leki/p341-Xifaxan[/url]
  15. Yuki_ : Ta co zacytowałaś autorka napisała na samym początku. A odnoszę się do ostatniego posta. Tam jest napisane, że psa udało się zwabić na podwórko smakołykami i że był już na podwórku. PO ucieczce. Moje pytanie miało na celu dowiedzenia się, czy właściciele zamierzają właśnie w ten sposób przekonać do siebie psa i w końcu go zabrać do do domu, czy nie mieli możliwości mimo posiadania psa na podwórku zatrzymania go. Bo jakby na to nie patrzeć, to pies jest poza domem i może przydarzyć mu się wszystko. Więc "czytanie" ze zrozumieniem i odpisywanie po chwili namysłu zostawiam Tobie.
  16. Serdecznie dziękuję za odpowiedź, wiele mi to rozjaśniło:)
  17. Czipowanie w Rembertowie jest bezpłatne. Mój weterynarz sam mi każe naganiać ludzi, więc to może odpaść jeśli się tu pofatygować.
  18. Jeśli dawałas mu smakołyki i wszedł na podwórko to czemu nikt nie zamknął bramy i pies nie jest w domu??
  19. Marki, tez ostatnio miałam mieć wizytę w Markach. Jeśli jest u pani posiadające dwa inne pieski + dom, to odradzam...
  20. U nas odpukać foresto nadal działa. Nawet na Pandę, która ma dłuższy włos i de facto nie miała ani jednego kleszcza póki co...Sadza krótkowłosa łapała więcej. Natomiast mnie niepokoi coś innego. Od czasu foresto zauważyłam u siebie objawy alergii. Nie wiem czy to możliwe, ale albo to, albo dostałam po 20 latach uczulenia na psy. I to tylko skórnego...:roll: Na poczatku myslałam, że to przez zmianę mydła, potem że może jedzenie, ale w końcu od jakiś 2 tygodni obserwuje uważnie i to się potwierdza. |Głaszcze psa ( szczególnie w okolicach szyji, karku, pyska) po minucie, dwóch dostaje straszliwe świądu skóry na rękaCH. JEST to nie do wytrzymania prawie. Robią mi się czerwone plamki i potem sie drapie cały dzień, czasami nawet bezwiednie do krwi np. w pracy. Zaczęłam klepac psy po bokach krótko i zabraniam im się lizać, bo niestety one dość często myją się, albo siebie wzajemnie i zaraz po myciu jak zostanę polizana ( szczególnie twarz, recę) zaraz świąd ogarnia tę przestrzeń. Niestety psy trzeba co dwa dni minimum czesać i zaczęłam robic to w rękawiczkach gumowych. rady nie ma. Dodam jeszcze, że mycie rąk i smarowanie kremem pomaga tylko na chwilę. Wapno działa dłużej. Nie miałam tak nigdy przy żadnej obroży.
  21. Alja999- proszę...Karcisz psa w momencie przewinienia, i tylko wtedy. Autorka wątku dobrze robi. lubiecynamon- czy pies sikał też po 10-15 minutach Twojej nieobecności? Czy tylko po dłuższym okresie? Może to przesada ale ja bym profilaktycznie siuśki do badania złapała. No i klatka. Umiejętnie wprowadzona nie będzie się kojarzyła źle, a wręcz przeciwnie. Młoda powinna się wyciszyć i uspokajać. Zaczęłabym od dobory rozmiaru - pies musi miec możliwość swobodnego wstawania i obrotu, a potem od karmienia jej tylko np tylko tam, albo dawania smaczków. Powodzenia! EDIT: Przypomniałam sobie, że jak mi Panda zrobiła dwa razy na łóżko kupiłam lateksowe prześcieradło - koszt około 90zł, ale tak samo dobrze sprawdzi się prześcieradło gumowe dla starszych ludzi. Siuśki nie przesiąkną przez nie, łatwo doprowadzić je ponownie do czystości.
  22. Hopkaj do góry śliczny szczylku!
  23. Mam takie pytanie. Zastanawiamy się nad skorzystaniem od czasu do czasu, a później codziennie z usług petsittera. Chodzi po to, żeby nasze psy ( a być może później łagodne psy na tymczasie) nie musiały siedzieć 9-10 godzin same w domu. I tu pojawiają się pytania. Kto jest odpowiedzialny za psa na spacerze w razie jakiś kłopotów? Jak ja prowadzę psa to wiem, co się może zdarzyć, wiem jak pies reaguje, wiem co mogę zrobić. Ale co jeśli mimo dokładnego zapoznania i sprawdzenia petsitter "da ciała"? Jeśli dajmy na to pies ucieknie, albo nie daj Boże zrobi komuś krzywdę ( nie gryząc ale np. przewracając podczas biegu?). Zastanawia mnie to, bo nie trafiłam jeszcze na ogłoszenie petsitterskie, gdzie potencjalny opiekun miałby możliwość wydania rachunków za usługę ( jako dowód tego, że pracę przyjął). Takie same wątpliwości mam jeśli myślę o pomocy niepełnoletnich. Chętnie dałabym pracę komuś młodemu, uczciwemu kto chciałby dorobic i lubi zwierzęta. Oczywiście za zgodą opiekunów/rodziców. No ale co w sytuacji wyżej opisanej? Zaznaczam, że nie przewiduje większych kłopotów z tym tematem i zamierzam dokładnie sprawdzić potencjalnego petsittera ( oczywiście odpłatnie) na spacerach z nami. Ale, że różne rzeczy się wydarzają to pytam z wrodzonej ciekawości....
  24. Madie

    Panda

    Dziękujemy za odwiedziny:) Tak, Sadza też jest moja
×
×
  • Create New...