Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Czy mogę prosić o link do FB? Rewelacyjne psiaczki. Gosia pryzpomina mi przytuliskowego Aresa, a Felek... trochę dogomaniackiego Felka. Trzymam kciuki za to, aby jak najszybciej zaufali człowiekowi.
  2. elik, oczywiście - w końcu obiecałam. Jednak żyję na niedoczasie okropnym, wstyd mi i muszę się najpierw uporać ze swoimi sprawami... ale jak obiecałam, tak dotrzymam słowo. Dobrze, że przypominasz :) Zrobię w wolnej chwili, niestety pisanie opisu nie zawsze idzie gładko, czasem dość topornie, zwłaszcza jak myśli są gdzie indziej, wśród wielu innych spraw... Przepraszam, że musisz z opisem poczekać.
  3. Właśnie tak jak Twoja. Zachowała spokój. Jakby czekała aż się wyszczeka. Nie wiadomo, jakby się to dalej potoczyło, ten czas pomiędzy "górowaniem" fizycznym Oriona a przyjściem Rafała trwał bardzo krótko (drzwi były otwarte, Rafał był u siebie, jak usłyszał że Orion szczeka jak nakręcony to od razu poszedł sprawdzić co się dzieje). Przyszedł, zajrzał i koniec kłótni, psy zajęły się swoimi sprawami jakby nic się nie zadziało. Rafał ze względów bezpieczeństwa nie pozwala psom na jakiekolwiek kłótnie, szczekanie na siebie nawzajem, samodzielne rozwiązywanie konfliktów itd., od razu to temperuje. Nie wiem czy przypadkiem właśnie to zosiowe zrównoważenie nie spowodowało, że Orion jest w stanie z nią mieszkać. Strachulce zaraz wysyłałyby masę CSów i być może wokalizowałyby (a to Oriona mocno pobudza), a podobne reaktywnością psy nie dałyby rady zachować spokój i chłodne myślenie. A Zosia to po prostu Zosia. Potrafi postawić na swoim, pokaże zęby jak trzeba, ale wszystko na spokojnie. Przynajmniej tak sobie cicho myślę, nie wiem czy słusznie.
  4. mari23, nic się nie stało i dziękuję za to, że wspierasz Oriona :) Moc serdeczności dla Ciebie! Dziękuję, Nadziejko za odwiedziny :) Dziękuję, anico że zaglądasz do awanturnika :) Wczoraj Orion miał spięcie z Zosią i to on był "górą". Stał nad nią i jazgotał, i tyle - nic więcej, stał i szczeko-bulgotał. Nie trwało to długo, bo za chwilę wszedł Rafał do pokoju (tylko wszedł, nie musiał nic mówić) i wtedy momentalnie zapanował spokój, psy ochłonęły i się rozeszły. Rafał nie toleruje takich zachowań i psy doskonale o tym wiedzą. Całe zajście miało miejsce wtedy, gdy tato Rafała wychodził z domu, a drzwi do pokoju Oriona i Zosi były otwarte. Orion musiał słyszeć, że ktoś wychodzi i przechodzi przez korytarz i zdaniem opiekunki Oriona to było przyczyną kłótni między psami. Według niej, na tyle na ile poznała Oriona, jego awanturniczość wynika z nadmiaru emocji, łatwości pobudzania się i od razu poszukiwania jego ujścia. Teraz Orion ma mieć uskuteczniane regularne długie, konkretne spacery (bo spacery w hotelu są, ale nie codziennie, nie zawsze), aby nieco spuścił z pary i będziemy wiedzieć, czy coś sie zmieniło w zachowaniu Oriona. I mała poprawka, okazało się, że podarowana karma jest w worku 7kg, a nie 12kg - i jest jej mniej niż 7kg (może 5,5-6kg). A że Orion jest stale w ruchu i szybko spala to też zbyt mocno schudł. Rafał zwiększył mu nieznacznie dawkę dziennej porcji i obserwuje. W okolicach 24.01.-27.01 będzie trzeba zamówić Orionowi karmę. Na razie nie wiem czy BC, czy Simpsons'a, jeszcze ciężko stwierdzić czy BC służy, czy nie. Dramatu na pewno nie ma, bo już bym o tym wiedziała, więc jest szansa na przerzucenie się na tańszą karmę. Wszystko będę wiedzieć już przed zamówieniem karmy ;)
  5. Zgadza się, zapomniałam wpisać imienia i nazwiska, ale to właśnie ta wpłata :) Dziękuję.
  6. kiyoshi, głowa do góry, bo czasem po prostu rozmowa nie zatrybi. A potem po adopcji nie byłoby lepiej, martwiłabyś się jak się Kori ma, bo pan niechętnie by o nim opowiadał. Jeżeli to dobry dom to szybciej czy później znajdzie swojego psa, może przygarnie jakiegoś lokalnego psiaka. A Kori znajdzie bardziej otwarty na rozmowę dom. ;)
  7. Dla strachulców ważny jest czas, spokój i poukładany świat. Dobrze by było, aby zbudowali Szancie rytuały w domu i je przestrzegali, nie trzeba dużo, wystarczy parę zasad. Do tego warto nauczyć paru komend, bo kiedy sunia pozna parę słów to to też pomoże w budowaniu jasnego, zrozumiałego świata (np. będzie wiedzieć, że przed posiłkiem trzeba usiąść i wie co człowiek ma na myśli mówiąc do niej "siad"). Oczywiście, upraszczam wszystko w tym momencie, bo myślę, że są bardziej doświadczeni niż ja. Trzymam kciuki.
  8. Na wątku Balbinki wrzuciłam opis. Można modyfikować do woli, bo mi jak zawsze wyszedł przydługawy.
  9. Coś się dzieje. https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1492202614272647&id=1200987836727461 https://www.facebook.com/RuchLudziPrawaZwierzat/posts/1499906206842781 Organizacje prozwierzęce miały swój projekt, ale z tego co się orientuję to został zamrożony. Niestety, oba projekty to... buble, nie wiem przypadkiem czy nie większe niż obecna ustawa... :( Ale... EOT.
  10. Niedługo Balbince stuknie rok u kikou. Skrobnęłam opis, ogłoszenie zrobię jak wyjaśni się do kogo podać numer telefonu, kto jest decyzyjnym. Balbinka - pechowej urody. Z wyglądu nie różni się niczym od innych kundelków, więc niewiele osób chce ją bliżej poznać. A szkoda, bo Balbinka to psiak ideał, o którym marzy niejeden z nas. Kocha ludzi tak bardzo, że gdyby mogła, to by się przykleiła do nich i w ogóle nie schodziła z kolan, a jej miłości starczyłoby dla całej ludzkości. Jakże ona się przytula! Jakże ciepło wita się z każdym człowiekiem! Nieważne czy dużym, czy małym, wszystkich kocha tak samo, no CUDO! A jaka mądra, a jaka grzeczna! W domu nie niszczy, nie brudzi, za wszelką cenę próbuje wywołać uśmiech na twarzy swojego Człowieka. Przybiega na zawołanie, super chodzi na smyczy i wspaniale odnajduje się w nowych warunkach, np. na spacerze w mieście. Zrównoważona i bez cienia agresji, grzeczniutko znosi niewygodne zabiegi w lecznicy, jest idealna w aucie. To naprawdę psiak bez wad, który umie oczarować każdego, kto da jej szansę: oczarowuje spokojem, zrównoważeniem, miłością i optymistycznym nastawieniem do świata. Oczarowuje każdego, kto spojrzy na nią przez pryzmat wnętrza, a nie "zewnętrzna". Dla nas to psiak prześliczny, czarny o słodkim spojrzeniu i wiecznie roześmianej mordce - ale zdajemy sobie sprawę, że wygląd ma taki codzienny... jednak Balbinka wciąż czeka... czeka na kogoś, kto patrzy oczami duszy i oczami serca, a nie zatrzymuje się na tym, co na zewnątrz. Bo chociaż wygląd ma zwykłego kundelka, to charakter - istna perełka pośród psów: niezwyczajny cudowny, wymarzony. I Balbinka wciąż liczy, że będzie miała kogo obdarzyć miłością, tą psią miłością, której ma cały OGROM, bez względu na to, że nie ma metryki ani rodowodu. Przecież każdy zasługuje na miłość. Nawet takie niewidzialne perełki jak ona. Balbinka jest zgodna z psami, ale najlepiej czuje się jako jedynaczka i takiego domu dla niej szukamy. Nie zostanie wydana w inne warunki niż domowe. Balbinka waży ok. 16kg, jest średniej wielkości. I mimo, że została oceniona na 8lat to jest energiczna i bardzo chętnie wychodzi na spacery. Balbinka jest odrobaczona, wysterylizowana i zaszczepiona. Przebywa w domu tymczasowym w ok. Gryfowa Śląskiego, ale istnieje możliwość pomocy w zorganizowaniu transportu. Przed adopcją chcemy porozmawiać przez telefon oraz spotkać się w domu potencjalnej rodziny. Przy adopcji zostanie spisana umowa. W sprawie adopcji prosimy wyłącznie o kontakt telefoniczny: XXX-ZZZ-NNN
  11. mdk8, a Julka nie była na Ciebie? może kikou Ci pomoże w weryfikacji domów? Pierwszy telefon to tak naprawdę przesiew. Pytanie o warunki, dlaczego ten pies, a nie inny, krótki opis potrzeb psiaka. Jak ta rozmowa przejdzie dobrze to proszę o rozmowę z opiekunem psiaka (aby opowiedział zainteresowanym o samym psiaku) albo drugą osobę decyzyjną o dokładną rozmowę z chętnym. Działam tak, a nie w pojedynkę, bo też nie czuję się na siłach sama weryfikować domu. Po rozmowach, wizyta przed/a. Nie mam jeszcze wielkiego doświadczenia i nie lubię rozmawiać z chętnymi na psiaka, ale niestety ktoś weryfikować domy musi. Na pewno w grupie raźniej i dobrze by było, aby ktoś Ci pomógł - ale do przesiewania ktoś znaleźć się musi :(Ja niestety nie mogę Ci pomóc z odbieraniem telefonów w sprawie Balbinki, mam na siebie 3 psy. Właśnie siedzę nad opisem Balbinki, więc jak będą namiary to warto wykorzystać wyróżnienie u Poker na ogłoszenie. Szkoda zmarnować.
  12. TOFFIK - DO ADOPCJI (ALBUM) CYTUJĘ OPIS: "Toffik to ok dziesięcioletni wykastrowany samiec z bardzo silnym charakterem. Toffik ma bardzo dużą potrzebę kontroli, jest w stanie w pełni zaakceptować jedną osobę ale musi to być osoba która nie będzie kierowała się wobec niego sercem a zasadami. Ten średnich rozmiarów pies nie nadaje się do domu z innymi zwierzętami a w żadnym wypadku nie może zamieszkać z dziećmi. Nowy potencjalny opiekun zobowiązany jest do wypełnienia ankiety przedadopcyjnej oraz do spotkań zapoznawczych."
  13. Myślę że z takimi zdjęciami telefon szybko się rozdzwoni... wpada w oko. Byleby tylko nie zrobiła krzywdy Beniowi, dobrze że są izolowani od siebie.
  14. Dziękuję za wpłaty :) Zaktualizowałam zarówno stan deklaracji stałych, jak i rozliczenie - proszę, zerknijcie i jak coś nie jest jasne to wyjaśnię, a jak wkradł się gdzieś błąd to poprawię. Napisała do mnie Istar19, że z przyczyn osobistych musi zawiesić swoją stałą dla Roxi. Oczywiście rozumiem i pozostaje mi podziękować za ten czas, za ciepłe serce i za to, że zawsze mogłam liczyć na pomoc. Dziękuję za wpłatę jeszcze styczniowej deklaracji. Życzę wszystkiego, co dobre :)
  15. Czekam na odpowiedź znajomej :) Od niedawna pokazuję Gucia na Zamość, więc to muszą być te Świdniki. Wczoraj pokazałam go na nowo na FB w lubelskich grupach, ale bez nadziei, że ktoś zadzwoni. Cieszę się z telefonu i zaciskam kciuki :)
  16. Ale mieszka na Lubelszczyźnie? Chodzi o: ŚWIDNIKI, 21-040, gm. Miączyn, pow. zamojski?
  17. Zmienię tytuł wątku, może ktoś jeszcze zarzuci małą deklaracją :( Bardzo biednie to wygląda... :( shoto żałuje, że nie może adoptować Promyczka. Razem ze mną wyciągała Promyka, a później stała w śniegu i czekała na busa. Bardzo ujął ją dziadeczek.
  18. Napisałam do znajomej z Grabowca oraz na grupach lubelskiej i wizytatowej.
  19. Bardzo dziękuję :-) Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do poprawy sytuacji finansowej Oriona. Co prawda to jedynie załatanie dziury, ale bardzo jestem za to wdzięczna i liczę na to, że jak nie w styczniu, to w lutym napiszę, że Orion pakuje się na swoje, naprawdę intensywnie szukam mu domu. Przypominam też, że jest aktywna zbiórka. Od weekendu zatrzymała się w miejscu, więc mile widziane pokazywanie jej dalej: https://www.ratujemyzwierzaki.pl/orionpieszlancucha - pieniądze pozwolą nam na to, aby zakupić karmę, opłacić nieprzewidziane wydatki albo sfinansować pierwsze dwie lekcje ze szkoleniowcem jak już Orion znajdzie dom. Pieniądze na pewno się nie zmarnują, a mi zapewnią spokój ducha. Dziękuję, poproszę hotelik o takie ćwiczenia. :) Na pewno się da, a opiekunka Orionka na co dzień pracuje ze swoimi 4. sportowymi psami, nieraz są to sesje treningowe w grupie, więc wie z czym to się je. Zobaczymy, czy i jakie będą efekty. Co do przywoływania, Orion akurat nie miał z tym nigdy problemów, a na szczególnym superdoładowaniu pędzi jak wyczuje, że w kieszeniu wołającego opiekuna jest coś pysznego :). Na wybiegu regularnie melduje się przy człowieku, nawet niewołany. Jak człowiek zawoła, patrzy z zainteresowaniem co ten dwunożny znowu wymyślił, a jak przybiega z własnej inicjatywy to zazwyczaj wykłada się do głaskania albo zaczepia do zabawy. Bardzo, bardzo kocha człowieka i spędzać z nim czas.
  20. Jak ja się cieszę ze szczęścia Maciusia <3 jest prześliczny i cieszę się, że trafił do dogomaniackiej guccio. Miałam zapytanie o Marcelkę od Isabel - czy dogaduje się z psami. Prosiłam o kontakt telefoniczny.
  21. Powiem więcej, z jednej tej pseudohodowli szczeniaki chodzą już za 400zł. Jeżeli ludzie bez mrugnięcia okiem więcej zapłacą za buty to rasowy pies (i to takiej, która "sama złapie złodziei i popilnuje dziecka") po takiej cenie brzmi jak super okazja... :( Obserwuję lokalny "psi rynek" od paru lat, jest coraz gorzej. Kiedyś jedna pseudohodowla się reklamowała, teraz ich jest kilka. Wiele szkody wyrządziła nowelizacja ustawy z 2012 roku. Dla policji ważna jest użytkowość psa, a nie to, co się dzieje potem z matkami - i całe szczęście jak szczenię trafi w ich ręce, a nie szarego Kowalskiego. Problem w tym, że nic z tym zrobić nie można, aby zamknąć te miejsca. Nie ma podstaw. Nikt za rękę nie złapał, kiedy kolejna wyeksploatowana suka w typie belga trafiła do rowu...
  22. W naszych okolicach prężnie działają pseudohodowle belgów (oraz owczarków niemieckich starego typu), głównie ukierunkowane na sprzedaż psów do policji, zarówno do Polski, jak i na Ukrainę. Psy jak się nie sprzedadzą to są wyrzucane. Zresztą, regularnie wyrzucane są i "odpady pohodowlane", wycieńczone i wyeksploatowane stare suki :( Ostatnio jak byłam w lecznicy wet. to przyjechała policja z owczarkiem na szczepienia, pies zadbany, ale wypytałam trochę, pies nie ma papierów organizacji kynologicznej, a właśnie pochodzi "z hodowli selekcjonującej psy policyjne" (właśniej z takiej hodowli). Pytałam dlaczego tak, powiedzieli mi, że psy z ZKwP są "zepsute", a te hodoffle są już sprawdzone do pracy. Innym razem pani wet tłumaczyła właścicielom dorastającego maliny, że ogród to za mało, że to psy do ścisłej pracy (bo kupili z pseudo do pilnowania 2ha działki i prosili o przypisanie psu leków na uspokojenie, bo im wariuje). Panuje moda na te fantastyczne, ale wymagające psy :( Nie sądzę, aby Colt komuś uciekł, ale może masz rację... ja jak już widzę belgi bezdomne na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu to tylko załamuję ręce. Parę dni temu do schroniska w Nowodworze trafiły nowe szczeniaki w typie malinois. W schronisku na pewno sami chipują psa, ale czy sprawdzają czy pies już ma chip - to prędzej wie Tola. Myślę, że sprawdzają.
×
×
  • Create New...