Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
-
Niestety, nic mi o tym nie wiadomo, zapytam Pani Marzenki czy coś wie. Rufik prawdopodobnie całe życie mieszkał jako wiejski burek, na dużej przestrzeni. Jak był w przytulisku płakał za człowiekiem, ostatnio w rozmowie z opiekunką przytuliskową wyszło, że potrafił uciec z kojca przez szczeliny, na miasto i tam z każdym radośnie się witał. Był znowu odławiany, i znowu płakał... Chyba jednak problem występował od początku. Ważne, że właściciele okazali się być odpowiedzialni :) Pozostaje trzymać kciuki.
-
Mam chętny domek na niedużego psiaka. Dom z ogrodem, w Poznaniu. Pracujący pan i jego mama (pies nie zostawałby sam zbyt długo, starsza pani siedzi całe dnie w domu). Koniecznie samiec, średniej wielkości, ok. 3-4letni, spokojny i zrównoważony, nauczony podstaw (czystość, chodzenie na smyczy). W domu nie ma innych zwierząt ani małych dzieci, tylko w weekendy bywają goście. Pomyślałam o Czokusiu... że może by podsunąć? kiyoshi, co o tym myślisz?
-
Mam chętny domek na niedużego psiaka. Dom z ogrodem, w Poznaniu. Pracujący pan i jego mama (pies nie zostawałby sam zbyt długo, starsza pani siedzi całe dnie w domu). Koniecznie samiec, średniej wielkości, ok. 3-4letni, spokojny i zrównoważony, nauczony podstaw (czystość, chodzenie na smyczy). W domu nie ma innych zwierząt ani małych dzieci, tylko w weekendy bywają goście. Może macie jakiegoś psiaka, którego mogłabym podesłać?
-
Mam chętny domek na niedużego psiaka. Dom z ogrodem, w Poznaniu. Pracujący pan i jego mama (pies nie zostawałby sam zbyt długo, starsza pani siedzi całe dnie w domu). Koniecznie samiec, średniej wielkości, ok. 3-4letni, spokojny i zrównoważony, nauczony podstaw (czystość, chodzenie na smyczy). W domu nie ma innych zwierząt ani małych dzieci, tylko w weekendy bywają goście. Może Gucio by się nadał?
-
Dotarła :) Dziękuję. Zgadza się, Zosia jest "debeściarą", nauczyła Amika kultury :) Miałam dzisiaj obiecujący telefon z Poznania, z panem świetnie się rozmawiało, ale... pan jednak szuka zrównoważonego psiaka, nauczonego podstaw i żyjącego w zgodzie z psimi sąsiadami. Psiak powinien być średniej wielkości i chętny na głaski, bo w domu przebywa mama pana i ona ma tendencje do rozpuszczania psów, każdy pies wejdzie jej na głowę. Pan z kolei lubi z psem coś tam pracować, w weekendy chodzić na dłuższe spacery, szuka psa ukierunkowanego na człowieka, a nie niezależnego. Państwo mieszkają w domu z ogrodem, poprzednia ich jamniczka, która dożyła 16lat spała na tapczanie z "panią mamą". Pan prosił, aby podesłać mu psiaka, jeżeli takiego mam w zanadrzu.Koniecznie samiec, średniej wielkości, ok. 3-4letni, spokojny i zrównoważony, pan niestety nie ma czasu na szczeniaka i uczenie go podstaw, ale też jest świadomy, że psa trzeba różnych rzeczy uczyć, zasady stawiać itd. Po prostu doszedł do wniosku, że jego mama by rozpuściła szczeniaka, a taki 3letni pies jest już ukształtowany i można mniej go zepsuć przez ten czas, kiedy pan pracuje. Pan naprawdę brzmi bardzo sympatycznie. Obiecałam, że podeślę, ale nie przychodzi mi żaden psiak do głowy... może Czoko od kiyoshi?
-
Chwilę rozmawiałam z Pani Marzenką. Dr Iracka jest zadowolona z wizyty, przede wszystkim postawą Rodziny Rufika - w ogóle nie myśleli o oddaniu Rufika komukolwiek, są zaangażowani w pracę nad lękiem psiaka. Podesłali zgodnie z obietnicą parę filmów z zostawania samemu, a dzisiaj zostały przypisane leki oraz zalecono konkretne ćwiczenia do pracy. Z lekarstwami już Rufik pojedzie do hoteliku, a po powrocie Państwa do Polski zostaną wdrożone zalecenia. Pan na ten moment ma przenieść swoją pracę do domu, jego dziewczyna nie ma takiej możliwości, ale będzie też zaangażowana w szkolenie. Państwo naprawdę troszczą się o Rufika, na ten moment podporządkowali swoje życie pod czworonoga (pan miał suczkę, a dla pani Rufik jest pierwszym psem). Z dr Iracką są umówieni na kontakt telefoniczny i pozostaje trzymać kciuki, aby leki i ćwiczenia przyniosły rezultat. Pani Marzenka przelała już 300zł na konto dr Irackiej (50zł za transport założyła). Mam potwierdzenie przelewu, ale wkleję je w wolnej chwili. I zarówno Pani Marzenka, jak i Rodzina Rufika bardzo dziękują za Wasze wsparcie agat21, Poker, Anula - pieniądze dzisiaj zaksięgowały się na koncie, a bez nich pomoc nie byłaby możliwa. Aha, dr Iracka widziała stan mebli, najbardziej ucierpiały drzwi wyjściowe, które nadają się jedynie do wymiany.
-
Jeżeli koniecznie chcesz karmić psa suchym to zerknij na karmy Eden Dog (zwłaszcza wersja półwilgotna), ZiwiPeak i Haringo. Te karmy mają mniejsze dawkowanie, więc nie wychodzą tak drogo jak to wygląda na pierwszy rzut oka - ale na pewno drożej niż samodzielne przygotowanie posiłku. Ważne jednak, aby właściwie te karmy przechowywać, ze względu na sposób produkcji nie są tak "trwałe" jak suche z niższej półki. ;)
-
Ex Lege: https://www.facebook.com/fundacjaexlege/?ref=br_rs Stowarzyszenie Zwierzopcja działa stricte w Łukowie (prowadzi ją m.in. była dogomaniaczka): https://www.facebook.com/stowarzyszeniezwierzopcja/ Można też próbować poprosić o pomoc na grupie lokalnej: https://www.facebook.com/groups/zwierzeta.lukow/permalink/534097373849110/ Z tego, co kojarzę to Łuków ma umowę ze schroniskiem w Sobolewie :((( Oby nie było za późno.
-
O to to! Ja mogę powiedzieć o swoich doświadczeniach z karmą, a nie o tym czy fajna, czy nie, bo i tu zmieniają się kryteria ocen, co jest super, a co już be, pojawiają się też mody na daną karmę, a nie zawsze to co modne jest dobre (zresztą tak samo z karmieniem gotowanym: była już moda na makaron, kaszę i ryż, i ziemniaki jako uzupełniacze-zapychacze, i zwolennicy jednego tepią zwolenników drugiego). Mam taką niepisaną zasadę, żeby nie szaleć z karmą, ale i zapewnić taką, która psu służy (dla mnie pies jest najlepszym wyznacznikiem jakości karmy). Orionowi akurat służy Simpsons i teraz okazuje się, że i BC, i tego się trzymam. Oczywiście śledzę nowinki karmowe, np. teraz na rynek weszła polska Haringo (worek 9kg starczy na miesiąc dla berna, dawkowanie jest bardzo małe), ale to tak tylko dla siebie. A skoro o karmach się nam zgadało to mogę pochwalić Oriona, że obecnie nie pilnuje miski ani też nie podjada od swojej koleżanki :) Każdy ma swoją miskę i nie podgląda do miski drugiego. Do niedawna było to nierealne, a tu nagle opiekunowie Oriona nie mogą się nachwalić, brak konflktów nawet przy misce, duet taki bezproblemowy. :)
-
Czekoladowy labrador, który ledwo chodzi wrócił do właściciela: (kopiuję z FB) "Kochani! Wy jesteście wspaniali! To dzięki Wam, waszym udostępnieniom sąsiad pogadał z sąsiadem, że widział w Internecie zdjęcie psa sąsiada i tak oto nasz Labradorek wrócił w swoje 4 ściany! Dziękujemy wszystkim internetowym i sąsiadowi! Razem możemy więcej! "
-
Pozwalam sobie zacytować raz jeszcze, bo dowiedziałam się że konsultacja odbędzie się jutro o godz. 15:00. Koszt 300zł (250 + dojazd). Po wizycie dr Iracka zadzwoni do Pani Marzenki i poinformuje jak przebiegła konsultacja i dopiero jutro po wizycie poprosi o przelanie pieniędzy za konsultację.Ustaliłyśmy z panią Marzenką, aby zbierać pieniądze na Jej konto, a Ona ureguluje płatność z dr Iracką, właśnie po spotkaniu. Za chwilę prześlę numer konta do Pani Marzenki. Jeszcze raz dziękuję za Waszą pomoc :) Przepraszam, że dopiero teraz o tym informuję, ale też dostałam te informacje dopiero dzisiaj jak byłam u lekarza. Dopiero wróciłam do domu i odczytałam wszystko.
-
Dziękuję za Waszą obecność i deklarację pomocy :) Proszę, zaglądajcie. Szczęśliwie Bartuś, z którym Promyk wrócił, jest już w DS. Dzisiaj pozwoliłam sobie ponownie pozapraszać Osoby, które już na wątku były i znają historię Promyczka. W wolnej chwili pozapraszam nowe osoby, ale wszystkim nowym Gościom dziękuję za odzew na zaproszenie :)
-
:( Mam nadzieję, że ktoś mu pomoże... w typie rasy, może kogoś wzruszy jego los. O maliniaki nie ma żadnego odzewu na FB, nawet za bardzo nikt nie udostępnia.
-
Hihi, Mimi ze szminką to byłby hit :) jeszcze pazurki pomalować i podbiłaby internet ;) Mimi w okolicach sierpnia-października skończy 4lata (przynajmniej na podstawie tego, jak ją ocenili weci), więc co by nie było, poważnieć już pora. Ale czy dama może robić fikołki na łóżku i sikać z trzema łapkami w górze?
-
Orionowi o dziwo nowa karma służy:) Na razie brak widocznych zmian w stanie sierści czy kup, więc z elficzkowa podjęłyśmy decyzję, aby Orion przeszedł już na stałe na Brita. Oczywiście, jeżeli po dłuższym podawaniu okaże się, że jednak mu nie służy to wrócimy do Simpsons'a, ale na ten moment BC pozwoli nam zaoszczędzić około 30-40zł na worku (na miesiąc). To... sporo. Poprosiłam elficzkowa o zamówienie karmy. Wybrałam więc najtańszą ofertę spośród znanych mi sklepów, 138,89,- za 12kg worek: https://zooart.com.pl/product-pol-36366-BRIT-CARE-Adult-Medium-Breed-Lamb-Rice-12kg-niespodzianka-dla-psa-GRATIS.html?ceneo_spo=true Karma jeszcze jest i to na ok. tydzień, ale lepiej zamówić wcześniej niż później :) Co prawda teraz jest promocja na Simpsons'a (kosztuje niecale 149), ale to tylko chwilowa promocja, a nie jest powiedziane, że np. za miesiąc znowu będzie kosztował 178. Jeżeli jednak ktoś z Was zamawia, warto zerknąć na ofertę zooplusa. Parę karm ma dość interesującą promocję. Niestety, nie Brita. :(
-
Dziękuję za podpowiedzi. Widziałam Szoguna na żywo, więc nie jestem aż tak obiektywna. Na podstawie aktualnych zdjęć jestem w stanie wyobrazić sobie jak wygląda naprawdę, ale może faktycznie psiaka zniekształcają. Niektóre na pewno. Poproszę o coś jaskrawszego do zdjęć, obróżkę Szogun dostał różową jeszcze w przytulisku. Czy zdjęcia przy człowieku są możliwe, nie wiem - raczej średnio, ale poproszę i o nie. Zdjęcia nowe będą, ale w wolnej chwili. Dzisiaj jedynie dostałam filmik jak Szogun się cieszy, gdy ktoś do niego przychodzi do kojca.