-
Posts
52253 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Przyszła faktura za hotelowanie, wrzucę tutaj jak będzie opłacona.
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Tak jak napisała Jaaga - od roku jesteśmy we dwoje; koleżanka po operacji tętniaka rok temu, ze względu na stan zdrowia, zrezygnowała. Pisałam o tym rok temu na zamojskim, często też podkreślam, że oboje staramy się pomagać z całych sił, jak potrafimy najlepiej i na pewno zawsze można więcej, ale w naszej sytuacji, wieku i naszych w warunkach dwie osoby tutaj na miejscu więcej nie dadzą rady. Pomysł na kojec jest jak najbardziej dobry, ale na terenie przy domu, gdzie psy cały czas byłyby blisko, pod kontrolą, miałyby człowieka i jego uwagę. Parę kojców postawionych gdzieś na oddalonej działce, gdzie trzeba dojeżdżać i starsze psy pozostawione na większość dnia same, bez dozoru, plus to wszystko o czym napisała Jaaga to moim zdaniem nie jest dobre rozwiązanie.
-
-
-
-
U nas wydarzyła się rzecz bardzo dziwna, której nie potrafię wytłumaczyć... Zulka z dnia na dzień zaczęła jeść i to zjada z apetytem! Wcześniej nie jadła prawie nic, podawałam jej na łyżeczce, bo łatwiej wtedy było jej zlizywać; pomlaskała, polizała, ale to naprawdę były znikome ilości. No i do miski przynosiłam ją, bo cały czas leżała...Bardzo schudła, sterczą jej kości. Teraz po porannym spacerze przychodzi sama do kuchni i wyrażnie czeka na jedzenie! Od paru dni reaguje też na szczekanie Florki - gdy ktoś dzwoni do drzwi, zaczyna sama szczekać i... próbuje podskakiwać! A ostatnie dwa miesiące spędziła leżąc,wszędzie była noszona. To jeszcze nie wszystko - chodzi po mieszkaniu, potrafi sama wdrapać się do koszyka, a wcześniej spadała z tego nowego materacyka. Przed blokiem, żeby się mogła załatwić, trzeba ją było postawić, podtrzymać, bo się przewracała przy próbie przykucnięcia... A teraz podtrzymywana na smyczy powolutku chodzi, wącha, rozgląda się! Jest nadal słaba, to starowinka, ale jest inaczej, niż przez te ostatnie 2 - 3 miesiące...
-
Wszyscy tęsknią, po Nesi pozostała pustka, tak długo były razem...
-
Nie ma innego wyjścia, trzeba leczyć:(. Nadal cisza, nikt nikt zwrócił uwagi na koteczkę.
-
Ja też żegnam Nesię:( [*] Nesiowata - mocno przytulam, trzymaj się, ona będzie żyła dopóki będzie w Twojej pamięci. A w naszej tu na forum też na pewno będzie.