Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20350
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. podczas spaceru przepływały barki, więc Kasia zrobiła fotki i kolaż :) a Badi ma od wczoraj biegunkę, dostał lek, jak nie przejdzie - czeka nas wizyta w gabinecie
  2. zaglądam do Czarusia - sieroty, stałej raczej już nie mogę dać, ale poproszę nr konta, choć jednorazowo wesprę psiaka.
  3. Czekam na promocję OLX, żeby wyróżnić ponownie Michowe ogłoszenie. Niepokoją te ostatnie wieści, może to nie był taki prawdziwy, agresywny atak, skoro "tylko" łapami przytrzymał, ale to duży pies i nie można ryzykować adopcji do rodziny z dziećmi
  4. no właśnie! taka cudna Tusieńka, że aż uwierzyć trudno w ten brak domku.... wakacje chyba też mamy w adopcjach
  5. Też mam taką nadzieję !!! Pomimo swojej niesforności i niepełnosprawności to bardzo kochany piesio jest
  6. Jeszcze coś przeciw kleszczom chyba mu podam, bo dostał, jak do mnie przyjechał, muszę sprawdzić, kiedy to było. Nr konta: Stowarzyszenie Help Animals BS Środa Ślaska 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010
  7. Odiś dostaje Melatoninę i Valused, zapowiadanej na wczoraj burzy nie było, ale za to Odi jakiś nieco spokojniejszy i mniej kłopotliwy, rzadziej tratuje biednego Kajtusia, który więcej leży, niż chodzi Odi wśród tych staruszków jest jak "słoń w składzie porcelany" W moim ogłoszeniu wyświetliły się 2 pobrania numeru telefonu, ale nikt nie zadzwonił niestety
  8. Choroba Nuuki bardzo mnie poruszyła.... od dzieciństwa choruję na nerki, sporą część dzieciństwa spędziłam w szpitalach. Kłębuszki są trwale uszkodzone....ale nerki wydolne i to jest najważniejsze. Wbrew "prognozom" lekarzy wciąż żyję i to wcale nie "na luzie". Nie biorę żadnych leków typowo "nerkowych", być może dlatego, że choroba przewlekła i zmian cofnąć się nie da..... Mam nadzieję, że i Nuuka "da radę"
  9. Trochę chłodniej wreszcie na Dolnym Śląsku, pieski odetchnęły po morderczych upałach, Makary pewnie ma więcej siły i chęci, by wyjść na trawkę :) zapowiadają powrót upałów, ale mam nadzieję, że jednak nie będzie aż tak źle...
  10. cudne wieści, cudne fotki - sama radość i miód na serce :)
  11. Chyba Ci Odiego przedstawię, z tym to się dopiero nagadasz.... a raczej to on gada :)
  12. Bo pieszczoty się należą! To jest "odszkodowanie" za dotychczasowe życie
  13. oj, cieszą i oby pozytywnych wieści było jak najwięcej
  14. też się nad tym zastanawiałam..... myślę, że " z tej mąki chleba nie będzie" ( tak na podstawie własnego doświadczenia z domkami i adopcjami)
  15. ależ ona prześliczna jest :) słodziutka malizna myślę, że Gucio ( jak to muszkieter) po prostu próbuje zwrócić na siebie uwagę pięknej damy, zajmując jej posłanko po to, by potem "wielkodusznie" jej odstąpić owo różowe cudo
  16. I kocie gabaryty drobniutki, łapeńki cieniutkie, ale dość długie, jak na takiego okruszka, główeńka malusia. Szukam dla niego domu "zaufanego", bo na jego widok każdy pyta: "do adopcji? taki śliczny, malutki!" O nie! To nie zabawka! 100 złotych "na Stowarzyszenie" :) Oczywiście stawka jest niższa, jeśli "na stowarzyszenie", więc tak Odisia zapisałam inaczej cena by była "komercyjna" :) komplet szczepień z wirusówkami był. Odisio kochany bardzo, ale czasem zbój Wczoraj dotarła karma zamówiona przez elik - dziękujemy!
  17. Byliśmy wczoraj z Odisiem na szczepieniu i zarówno na ulicy, jak i w gabinecie (tam szczególnie) Odiś swoim pociesznym krokiem i "osiołkowym" zachowaniem wzbudzał rozbawienie..... chyba trzeba go ogłaszać jako "model do śmiesznych filmików na TikToka" :) Z gabinetu na smyczy, po gładziutkiej podłodze "wyjechał" jak na sankach, (tyłem!) tak bardzo zaczarował go widok posągowo spokojnego Mruczka, rezydenta gabinetu :) jego tańce i odgłosy naprawdę nadawałyby się dla "tiktokerów" na materiał filmowy :) pan z chorym kotkiem prawie płakał ze śmiechu, bo Odisiek "świrował" na widok Mruczka na końcu korytarza spokojnie siedzącego, nie zauważając "pod nosem" kota w kontenerku :) Niestety kilka dni temu - chwila mojej nieuwagi i Odi dopadł Kasi pieska, maluch leczy rany na szyi. Ze wszystkimi pieskami się dogaduje, tego jednego atakuje, prawdopodobnie dlatego, że przyjechał, kiedy Odi już tu był, pozostałych tu zastał (maleńkiego Badisia nie licząc, tego izoluję od reszty, jest po kastracji i bardzo malutki - 3,8 kg).
×
×
  • Create New...